netkobietyWszystkie działy
Kultura

Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

44 odpowiedzi4 248 wyświetleńzałożony przez Catwoman, 21.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KULTURA » Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 45 ]

1

Temat: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Czy zdarza się Wam wypożyczać książki z biblioteki?
Ja bardzo lubię a nawet z przyjemnością płacę kary za przetrzymywanie książek.

2

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Tak, bardzo często wypożyczam, niestety tylko u mnie w małym mieście, gdzie zbyt wiele już chyba do przeczytania nie zostało, a o nowościach można zapomnieć.

3

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Pamiętam. smile Ba, jestem stałą bywalczynią biblioteki osiedlowej, w której księgozbiór jest znaczny i stale uzupełniany. Chętnie wypożyczam książki (jednorazowo ok. 8-10), gdyż zawsze znajdę coś, czego nie mam w swej pokaźnych zasobach domowych, a z racji dość wysokich cen - nie zawsze mogę kupić.

4

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

ja pamietam !
w srode bylam :-))

5

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Ja też chodzę dość regularnie, ale mam tendencję do czytania 1 książki przez 3 miesiące big_smile Panie bibliotekarki nigdy nie chcą mi narzucać kary za przetrzymywanie książek, którą ja chcę zapłacić.
Dużo też swoich książek do bibliotek znoszę, oddaję. Uwielbiam te miejsca.

6

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Dzisiaj wypożyczyłam dwie książki smile  Chętnie odwiedzam bibliotekę i to nie jedną : na uczelni, na osiedlu i główną w moim mieście smile

7

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

A jak zaopatrzenie Waszych bibliotek? Przyznam, że w moich 2 są zawsze nowości.

8

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Książek typu fantasy, przygodowych itd. nie czytam w ogóle. Nawet w szkole czytanie miałem w głębokim poważaniu, poza nielicznymi wyjątkami, np. 'Kamienie na Szaniec' - generalnie takie wojenne. Jestem natomiast stałym bywalcem w bibliotekach naukowych, bo skąd jak nie z książek czerpać wiedzę? Nie ma to jak kawałek papieru w dłoni smile

9

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

U mnie w bibliotekach nie ma działu z nowościami... po prostu są już na półkach z tematami.

10

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Oczywiście, że pamiętam smile. Chodzę dość regularnie. Mieszkam w małej miejscowości, ale nasza gminna biblioteka jest świetnie zaopatrzona, szczególnie w literaturę najnowszą, prozę, ale i w lit. popularnonaukową.

11

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Pewnie, że pamiętam... wczoraj odwiedziłam i wypożyczyłam książki. U mnie jest dość sporo nowości, oczywiście, że mogło być więcej... ale księgozbiór jest tak duuuuuży, że zawsze wyszpera się coś czego jeszcze nie czytało.
Sądze, że nawet dziś w dobie ogólnego dostępu do Internetu,pełnych półek w skięgarniach liczba osób korzystających z bibliotek jest sopora, zwłaszcza, że nie oszukujmy się ceny książek nie należą do najniższych...

12

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

A zdarza Wam się wspomagać bibliotekę?

13

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Oczywiście. Póki co, internet nie jest wstanie zastąpić biblioteki, choć korzystałam i korzystam od czasu do czasu z internetowej wypożyczalni;)

14

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Jak byłam nastolatką oddałam swoje nieczytane już książki do biblioteki. Teraz nie zdarza mi się wspomagać, ale szczerze mówiąc biblioteka wcale tego nie potrzebuje - to jeden z ładniejszych i bardziej doinwestowanych budynków w gminie.

Od paru miesięcy też do niej nie chodzę, bo zastąpiłam tradycyjną wypożyczalnię internetem od kiedy kupiłam czytnik, a że czytam dość swobodnie też po angielsku, to nie mam problemów ze zdobyciem nowych lektur. Szybciej i wygodniej.

15

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Uwielbiam biblioteki! Tylko, że teraz nie mam do żadnej dostępu. Niedawno przeprowadziłam się do niewielkiego miasteczka.  Kiedy poszłam do biblioteki dowiedziałam się, że trzeba być tu zameldowanym i to na stałe. Tymczasowe zameldowanie nie pomaga, sprawdziła to moja znajoma, która takie ma. Z naarzeczonym wynajmujemy mieszkanie, więc stałe zameldowanie nie wchodzi w grę. Czytam więc e-booki, ale to jednak nie to samo. Dla mnie sytuacja jest dziwna. Gdzie indziej nie mają problemów z wypożyczaniem książek , co najwyżej chcą 100-150 zł zastawu. Tutaj ne ma takiej możliwości. Nie chcą nawet pożyczyć książki na weekend (pożyczyć w piątek, a zwrot w poniedziałek tuż po otwarciu) w zamian za zostawienie dowodu osobistego.

16

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

O tak, praktycznie zawsze. Czytam dużo najczęściej właśnie dzięki bibliotekom, ale również czasami coś kupię (w ciemno) albo czytam e-booki. Wsparłabym, bo mam parę książek, które mogłabym oddać, ale niestety biblioteka robi z tego typle problemów, że przyznam, że zapał mi przechodzi..

17

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Serio? Jakich problemów?

18

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Jestem stałą bywalczynią biblioteki. Miałam prywatny, bardzo bogaty zbiór książek, ale musiałam go  zmniejszyć z uwagi na brak miejsca. Książki są bardzo ciężkie i półki nie wytrzymywały. Oddałam je do biblioteki terapeutycznej, a część dla sąsiadów.
Czytam dużo, ale dotychczas nigdy nie płaciłam kary. Z nowościami jest trochę gorzej - biblioteki powiatowe - a do takiej należę,  nie mają na nie zbyt dużo pieniędzy, kupują tylko nieliczne pozycje.
Dla mnie liczy się tylko książka w tradycyjnej formie, mogę wrócić do wybranych fragmentów lub dłużej się nad nimi zastanowić.
Nie wiem czy potrafiłabym przeżywać losy bohaterów książek - słuchając

19

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Od października się tam nie pokazuję i trochę się boję, bo przetrzymuję książki i aż mi wstyd tongue
Ale ogólnie dużo książek wypożyczałam z biblioteki, teraz mniej. Częściej kupuję. Podoba mi się klimat bibliotek. smile
Natomiast biblioteka na uczelni w ogóle mi się nie podoba hmm bo książek nie ma na półkach, nie można sobie przejrzeć, tylko trzeba z katalogu zamawiać i pani bibliotekarka podaje książki. Nie podoba mi się to.

20

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Uwielbiam czytać, ale od dłuższego czasu wolę książki kupować lub pożyczać od znajomych, niż wypożyczać z biblioteki - a to z tej prostej przyczyny, że nigdy, przenigdy nie udaje mi się przeczytać książki w jeden miesiąc i płaciłam regularne kary wink Jestem powolnym, okazyjnym "czytaczem" (czyli czytam kiedy mam czas i ochotę, a nie zawsze mam jedno i drugie).

Catwoman napisał/a:

A zdarza Wam się wspomagać bibliotekę?

Kiedyś, jeszcze w szkole, wypożyczyłam lekturę, przeczytałam ją (o dziwo wink), potem wepchnęłam gdzieś między książki i zeszyty i o niej zapomniałam. Pewnego dnia otrzymałam telefon z biblioteki, że trzymam tę książkę już... od roku big_smile Zebrałam wtedy grzecznie wszystkie swoje nieczytane od dawna książki do walizeczki i zaniosłam w podarunku do biblioteki, a głupio mi było że nie wiem wink

21

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Uwielbiam książki papierowe i choć zdarza mi się czytać ich elektroniczne wersje, to tradycyjne czytam dużo częściej.
Niestety w moim małym, zagraconym mieszkanku nie ma wiele miejsca na nowe egzemplarze, więc już od dłuższego czasu nawiedzam bibliotekę.

Zawsze spędzam tam trochę czasu, buszując po regałach i wyszukując interesujące mnie pozycje.
Chadzam tam regularnie, a czasami, jak termin oddania się zbliża, a ja jestem jeszcze w lesie z czytaniem, wykonuję telefon i miłe bibliotekarki zdalnie mi termin przedłużają (no chyba, że na książkę ktoś czeka, to proszą o szybszy zwrot).

22

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
dorota.f napisał/a:

Niestety w moim małym, zagraconym mieszkanku nie ma wiele miejsca na nowe egzemplarze

Eeee tam smile Ja też mam malutkie mieszkanko, ale jak będzie trzeba to obuduję wszystkie ściany półkami aż do sufitu tongue

23

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Ja uwielbiam biblioteki..mam dostęp do wielu dużych bibliotek i..zazwyczaj dostaję upomnienia o zwroty. Nie lubię rozstawać się z książkami. W dodatku chętnie "przygarniam" literaturę innych znajomych studentów. Lubię wiedzieć. Internet uważam za śmietnik, gdzie każdy zamieszcza wszystko, a wiarygodność wielu informacji jest po prostu bardzo wątpliwa. 
Ostatnio również sama buduję powoli swoją własną biblioteczkę, nareszcie mam na to miejsce.

24

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Często odwiedzam biblioteki i wypożyczam książki. Staram się nie dopuszczać do sytuacji, w której miałabym dostać upomnienie o ich zwrot. Dlatego przestrzegam terminy; jeśli jest taka możliwość, to książki prolonguję.

25 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-05-21 21:48:41)

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Bardzo często wypożyczam. Rzadziej kupuje książki, chyba, że naprawdę bardzo chce jakąś mieć i nie ma w bibliotece, ale to raczej parę zakupów w roku, więc tak bardziej okazyjnie. Nie muszę mieć książki na półce, wystarczy mi wypożyczyć, przeczytać, nacieszyć się ją i mogę oddać wink Zwłaszcza, że książki w sklepach, księgarniach są zazwyczaj horrendalnie, moim zdaniem, drogie, dlatego mimo radości czytania nie stać mnie na to, by często kupować.

Przyjemność czytania jest dla mnie niezrównana, więc ebooki czytam np tylko, gdy robię jakąś pracę na uczelnię, wtedy często jest szybciej. No, ale nie lubię tego, czuję sie wtedy jakbym czytała 'bezpłciowy' tekst.

Muszę przyznać, że mam to szczęście, że mam obok siebie dużą bibliotekę i dobrze wyposażoną, często więc wypożyczam swoje ukochane kryminały, ale też inne książki znanych autorów (np Jodi Picoult), jest też sporo nowości, to też teraz wypożyczyłam dosyć ciekawą książkę- "Potyczki z Freudem". Zauważyłam, że w nowościach u nas jest teraz też sporo książek hisotrycznych, na pewno na jakąś się skuszę.

Mamy też inne biblioteki i wybór też całkiem dobry, więc jest dobrze smile Jestem też zapisana w Warszawie, ale skoro tu mam tyle fajnych pzycji, to często tam nie jeżdzę.

Ja raczej szybko czytam książki, zazwyczaj jedną 300-400 stron w jeden dzień, a i zdarzyło się mi czytać po 700 stron w 1 dzień, także nie ma problemu. A jeśli jest, bo np nie miałam jednak czasu czytać wcześniej, to mogę zawsze przedłużyć np o miesiąc i wtedy mam 2 miesiące na czytanie wink Zazwyczaj wypożyczam 3-4 książki naraz, żeby faktycznie za długo ich nie trzymać i nie pogubić, a potem wypożyczam zwykle kolejne (chyba, że wyjątkowo nic mnie nie zainteresuje).

Do tej pory nie wspomagałam biblioteki, ale chyba zacznę smile

26

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Z racji zawodowych dołączę się i ja.Patrzę na biblioteki trochę krytycznym okiem, bo po krótkim przebywaniu mogę określić czy dobrze pracują czy nie.Największą bolączką bibliotek jest brak kasy.Dzięki programowii unijnemu zmieniło się oblicze wielu z nich - jest sprzęt komputerowy i multimedialny, wystrój się poprawił.Ale program skończy się w 2014 roku i biblioteki zostaną  zostawione same sobie.

27

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
Catwoman napisał/a:

Serio? Jakich problemów?

Książek jest mnóstwo, wiadomo, kartony w piwnicy, stan dobry, ale po co one ta mają tam leżeć skoro komuś mogą się spodobać. Sama miałam zorganizować transport, zrobić kilka spisów (autorami, rocznikami, gatunkami itd) a oni nie obiecują, że przyjmą. Odechciało mi się dobrej woli.

Niedawno mój chłopak kupował książkę w antykwariacie i rozmawiając z miłą sprzedawczynią poruszyłam ten temat. Biorą bez problemu, tylko transport trzeba zorganizować, ale z takim nastawieniem bardziej się chce. Jeszcze to antykwariat, więc mogłabym na tym zarobić. Przyznam, że na przyszłość bym się nie wahała..

28

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Odwiedzam regularnie odkąd pamiętam, kocham książki. Czytam przez większość wolnego czasu i jest to jedna z najprzyjemniejszych dla mnie czynności.

29

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Należę do trzech bibliotek. Uwielbiam biblioteki lubie szukać sama ksiażki to niesamowita przyjemność.Książka to najlepszy przyjaciel..gdy jest mi smutno..żle..nic tak mi nie pomaga jak zanurzenie się w ciekawej opowieści i zapomnienie o świecie i problemach..to magiczny świat który koi i leczy..W każdej bibliotece są świetni bibliotekarze którzy jeśli szukam jakiejś pozycji to doradzą...stwarzają miłą atmosferę i chce się tam wracać.. W domu mam malutką biblioteczkę ulubionych książek które dostałam od przyjaciół i wracam do nich np Ania z Zielonego Wzgórza  nie znudzi mi się nigdy..mam też kilka psychologicznych..Biblioteki to skarb i cenię je bardzo :-)

30 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-05-22 07:19:27)

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

"Moja" biblioteka to fajne miejsce smile chodzę do osiedlowej, gdy chcę sobie odpocząć, by popracować lub zwyczajnie skorzystać z internetu. Stali bywalcy się już dobrze znają. Biblioteka jest nowa, dobrze zaopatrzona i organizuje mnóstwo lokalnych imprez. Czytelnicze kółko dyskusyjne, koncerty, wystawy prac plastycznych oraz różne atrakcje dla dzieci. Ma 1 wadę - nie pracuje w dni pracujące w trakcie długich weekendów - kiedy ludzie mają wolny czas. Skądinąd wiem, że biblioteki w sąsiednich dzielnicach akurat w te dni normalnie pracują i przeważnie jeszcze dla dzieci coś extra oferują.
Na uczelnianej wczoraj straciłam cały prawie dzień - a tego akurat nie lubię... bo najpierw trzeba zamówić, potem 2 godziny czekać a jeszcze po drodze przerwa... Tę bibliotekę lubię mniej.
Jest jeszcze jedna, fachowa, której unikam jak mogę - daleko jechać - ona jest takim ostatnim ratunkiem, gdy pozycji nie ma w 2 opisanych wyżej smile
Książki od zawsze były jednym z "zarzutów" jaki mi stawiano - jakoby przez nie "czas tracę". Od zawsze i niezmiennie wink
Ale cóż, jest jeszcze tyle do przeczytania smile

31

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Jako nastolatka szwendałam się między regałami całymi godzinami. Często wchodziłam do biblioteki np. o 11.00 a gdy ponownie spoglądałam na zegarek, była 16.00; przenosiłam się do innego świata smile Dziś tak trochę po macoszemu traktuję to miejsce, wpadam jak po ogień, a to dlatego, że moja ulubiona biblioteka nie dysponuje regałami dla czytelników sad To panie bibliotekarki chodzą między półkami i szukają pozycji, która mnie interesuje. Oczywiście z chęcią doradzają, gdy mówię np. "Przeczytałabym jakąś autobiografię, kobiecą, lata dwudzieste" - znajduje się w mig. Ale brakuje mi tego .... odbierania biblioteki po swojemu.

32

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Uwielbiam klimat biblioteki - stare, zakurzone (najczesciej wink) regaly, pozolkle, wyrobione ksiazki. Tyyyyle naraz do wyboru - i to za darmo wink.

I panie bibliotekarki - jakies zawsze mile sa, zauwazylyscie?
A co czytacie?

33

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Pamiętam, że jak w 2(?) klasie podstawówki dowiedziałam się, że u mnie w mieście jest biblioteka, to zażyczyłam sobie wizytę w niej i założenie karty na urodziny big_smile
Uwielbiam chodzić do biblioteki. Książki niestety są dla mnie potwornie drogie i zwyczajnie nie stać mnie na kupowanie sobie coraz to nowej- więc biblioteka jest dla mnie czystym wybawieniem smile Zwłaszcza, że można dorwać zarówno starszej daty perełki jak i najświeższe nowości big_smile

34

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
Benita72 napisał/a:

I panie bibliotekarki - jakies zawsze mile sa, zauwazylyscie?

A czemu mają być niemiłe? Zero stresu, praca marzeń big_smile

35

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Osobiście do dziś marzę, żeby pracować w bibliotece big_smile

36 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2013-05-22 12:56:45)

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
Samsungowa napisał/a:

Osobiście do dziś marzę, żeby pracować w bibliotece big_smile

Heh, ja też o tym marzyłam. Zrobiłam nawet specjalizację bibliotekarską na studiach. Wiele  fajnych godzin spędziłam na praktykach w bibliotece zakładowej na uczelni i w uniwersyteckiej.Miałam nawet epizod pracy w wakacje w takowej.
Pamiętam jak przyjaciółka żartowała ze mnie,że chcę pracować w bibliotece: "żartujesz?.Popatrz na tych z czytelni: bladzi, z tłustymi zadami,z włosami co latami fryzjera nie widziały.Chcesz tak wyglądać??" Rzeczywiście,mało kto w naszej uniwersyteckiej wyglądał atrakcyjnie.Co dziwne,pamiętałam młodych ludzi,którzy przychodzili do pracy- zgrabni,dobrze wyglądający a po paru latach....tłuściochy we flejowatych ciuchach....Cóż, napatrzyłam się bo kierunki, które ukończyłam wymagały by w czytelni i bibliotece bywać co najmniej trzy,cztery razy w tygodniu.

W moim mieście rzadko chodzę do biblioteki. Raczej kupuję bo nowości za dużo u mnie nie ma. Jeśli już chodzę to z córką. Ma kartę czytelniczą od trzeciego roku życia i widzę, że wizytę w bibliotece traktuje tak jak ja w jej wieku- jak większość dzieciaków teraz wizytę w galerii handlowej.Spędzamy tam wiele godzin zanim panienka wybierze książki.
Pamiętam jak wracałam z biblioteki z siatą książek jako dziecko i już idąc do domu czytałam...Czasem na kogoś wpadłam, ktoś wpadł na mnie, ktoś mnie ochrzanił...To były magiczne chwile.A wieczorem udawałam,że jeszcze odrabiam lekcje by mama nie kazała mi iść spać. Wyciągałam podręcznik a pod nim miałam książkę.I udawałam,że się uczę....:)

37

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
Catwoman napisał/a:
Benita72 napisał/a:

I panie bibliotekarki - jakies zawsze mile sa, zauwazylyscie?

A czemu mają być niemiłe? Zero stresu, praca marzeń big_smile

Nie powiedziałabym że zero stresu bo np.w bibliotece do której często chodzę przy komputerach siedzą(i hałasują)małolaty przeżywając grę.Panie są owszem miłe,nawet im się dziwię że to wytrzymują.Moim zdaniem komputer w bibliotece służy do zasięgania informacji a nie grania.W tym wypadku panie są "zbyt"miłe.Dzieciaki urywają się z lekcji albo te które mają w domu szlaban i tak grają...

38

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

To tylko wina bibliotekarek, że na to przyzwalają smile W bibliotekach, które odwiedzam nie ma absolutnie czegoś takiego, ba!! Do jednej dzieci szkolne w butach nie wejdą!! Muszą zdjąć przed wejściem w sezonie jesienno-zimowym tudzież gdy jest chlapa.

39

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Biblioteka osiedlowa...cudowne miejsce mojego dzieciństwa... smile Uwielbiałam tam bywać.
Jako niespełna 5 latka, z własnej inicjatywy wdrapałam się po długich bibliotecznych schodach, aby zapisać się w tamtejszej czytelni dla dzieci. Do dziś pamiętam to piorunujące ogólne wrażenie i swoją pierwszą książkę, którą samodzielnie ściągnęłam z regału. To była mitologia dla dzieci, tak wielka, że ledwo się z nią "doszurałam" do czytelnianego stolika. Do dziś pamiętam jej okładkę...  smile

40

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
Catwoman napisał/a:

Czy zdarza się Wam wypożyczać książki z biblioteki?
Ja bardzo lubię a nawet z przyjemnością płacę kary za przetrzymywanie książek.

A jakże ! mol książkowy to ja smile

41

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Mało stresująca praca?Żeś mnie Catwoman rozbawiła.Bezstresowo wychowane dzieci,toksyczne staruszki, niekumaci studenci, którzy domagają się "tej różowej ksiązki z pedagogiki" i zboczeńcy i rózni piraci na komputerach.Nie wszyscy czytelnicy są mili i kulturalni - znajome bibliotekarki w publicznej miały przejścia z panem chorym psychicznie, który je wyzywał i molestował.I którego nikt nie był w stanie spacyfikować.
Po za tym bibliotekarka dobra to nie "podawacz książek", to osoba , która musi znać nowoczesny sprzęt multimedialny, specjalista od wyszukiwania informacji i animator kultury.Nie każdy da sobie radę.

42

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Moją bibliotekę odwiedzam średnio dwa razy w miesiącu. Jest nieźle zaopatrzona.
Nie przetrzymuję książek, bo gdy  jakąś zaczynam, to czytam ją codziennie. Inaczej wypadnę z wątku. Czasem tylko robię kilkudniowa przerwę między jedną a druga książką.
Kilka książek z własnych zbiorów oddałam do biblioteki i pewnie jeszcze nieraz to zrobię.
Nie przyjmują u mnie książek, które leżały w piwnicy. Zapewne z powodu ryzyka zawilgocenia.

43

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?
diana45 napisał/a:
Catwoman napisał/a:
Benita72 napisał/a:

I panie bibliotekarki - jakies zawsze mile sa, zauwazylyscie?

A czemu mają być niemiłe? Zero stresu, praca marzeń big_smile

Nie powiedziałabym że zero stresu bo np.w bibliotece do której często chodzę przy komputerach siedzą(i hałasują)małolaty przeżywając grę.Panie są owszem miłe,nawet im się dziwię że to wytrzymują.Moim zdaniem komputer w bibliotece służy do zasięgania informacji a nie grania.W tym wypadku panie są "zbyt"miłe.Dzieciaki urywają się z lekcji albo te które mają w domu szlaban i tak grają...

Masz rację. Też spotkałam się z taką sytuacją. Wcześniej w czytelni można było być w pobliżu miejsca mojego zamieszkania godzinę, potem trzeba było odstąpić jak kolejka, potem najwyżej wrócić (w Warszawie, tam często jeżdże). Wiecie, tam przy stanowiskach komputerowych z Internetem. Oczywiście, jest zaznaczone, że te komputery służą do celów naukowych, ale jak byłam, to widziałam młodzież, która przychodziła i grała sobie w gierki, wcale tak cicho się nie zachowywała, szli, potem chyba znowu wracali. Jakby nie patrzeć zabierają czas tym, którzy naprawdę chcieliby popracować/ pouczyć się.

44 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-05-23 08:03:37)

Odp: Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Od dziecka chcialam byc bibiotekarka - wydawalo mi sie, ze praca polega na calodniowym czytaniu ksiazek wink. Potem, gdy bylam w liceum, mama moja nauczycielka dostala na zastepstwo prace w bibiotece przez jakis czas i , kurna, klęła na czym swiat stoi.

Ale ona faktycznie malo asertywna jest.

Posty [ 45 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KULTURA » Biblioteka - czy pamiętacie co to takiego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026