Mam prace, mam dzieci, mam gdzies tam znajomych...a mimo wszystko czuje sie samotnie...Moze ktos chce sie poprzyjaznic w necie? :-)
Podobne tematy
Witaj :-) Jest tu sporo szukających nowych znajomości osób. Ja też się zgłaszam :-)
Witaj droga Pestko 68,ja chetnie sie poprzyjaznie z Toba.Kiedys pisalam o sobie ale w innym dziale.Mam 46 lat i meza,niestety nie mamy dzieci.Wmalzenstwie teraz na ogol jest dobrze ale tez czesto czuje sie samotna.Maz ma inne nieatrakcyjne dla mnie zainteresowania,nawet muzyke lubimyinna. A czasem jest mi dobrze ze soba ale nieczesto.Lubie poznawac nowych ludzi, w necie tez.Dzis jestem markotna z powodu upalu no i rok temu zginal tragicznie moj ukochany chomik.Aja kocham zwierzatka i nature.
Dziewczyny skąd jesteście ?
Ja ,że obcuję ze zwierzakami ,to mam mało czasu ,ale wieczorami chętnie z Wami pogadam .
Teraz mam depresję ,bo umiera mój wieloletni przyjaciel ,pies suka ,wilczur .Nie mogę jej pomóc ,bo na starość nie ma lekarstwa ,pocieszcie mnie kobietki !
Ja jestem z Czestochowy.Dzis jest rocznica jak stracilam tragicznie chomika i rozumiem ze musi Ci byc bardzo ciezko.Przesylam gorace usciski i tez chetnie z toba pogadam w necie.A Ty z daleka?
samotnos mi okrutnie do kucza po smierci mojego kochajacego meza mija juz 3lata a ja jestem coraz gorzej samotnamialam pieska to jakos mi bylo razniej ale i on mi odszedl nie moge sie w tej sytuacj poradzic
Dana ,najgorsze jest jest ,że siedzisz i wszystko po stokroć analizujesz .Tak nie można ,życie ma się jedno i taka jest kolej rzeczy ,że niestety kochane osoby odchodzą.
Ja wiem ,że to najgorsza porada ,bo cóż może wiedzieć osoba ,która nie straciła męża .Pożegnałam się z rodzicami i ból trzyma mnie ciągle ,ale mam też inne obowiązki ,np zwierzaki ,które nic nie obchodzi ,że akurat mam zły dzień ,muszę wstać i oporządzić .
Musisz się czymś zająć ,czytanie nie pomaga ,pomaga wyjście z domu ,do ludzi ,przyrody ,może ogródek ? Nie wiem ,co Cię interesuje i trudno tak doradzać,ale wiem jedno ,Ty też tego musisz chcieć ,bo same dobre rady nie wystarczą.
Pestka 68 dlaczego nic nie piszesz?Czy cos sie stalo?Zagladam tu niemal codziennie i martwie sie o Ciebie.Jednoczesnie pragne zeby i o mnie ktos sie pomartwil,wyciagnal pomocna dlon,napisal w necie a jakos czekam i ... nic.Napisz jak bedziesz mogla a ja sie odezwe napewno.Caluski przesylam.
Ja wszystko to co mi napisalas rozumie ale wracam zawsze do pustego domu nikt na mnie nie czeka a mieszkam w blokach to nie mam ogrodka jeszcze mialam mame do ktorej jezdzilam i jej pomagalam ale i ona mi odeszla i dlatego czuje sie bardzo samotna
A ile macie lat?
Dana ,nawet na to jest rada ,że mieszkasz w bloku .Może byś się zajęła małą renowacją mebli ,może to za duże słowo mebel .Mam na myśli jakąś szafkę na klucze ,czy stolik nocny ,zacznij od tego .Pierwsze to odnów szkatułkę ,różne są metody ,na przykład oklejanie serwetkami ? Jest fajny film na You Tube ,mogę podesłać link .Zresztą jak wpiszesz w Google ,to samo Ci wyskoczy ,naprawdę takie hobby wciąga ,masz zajęcie ,cieszy Cię to ,bo to wielka radocha zrobić coś ze starego grata i jeszcze Cię będzie zadowalało .Zabiera to mnóstwo czasu ,ale efekty są widoczne .
Ja mam 46 lat i wlasnie zaczelam przekwitac.Troche smutno,ale coz...Wiem ze jak jestem w miare aktywna to lepiej sobie radze z codziennoscia.Pozdrawiam serdecznie Ciebie i inne kobietki z naszej netkafejki.
W dzisiejszym świecie zdominowanym przez pseudowartości przyjaźń jest bardzo deficytowym towarem, tak naprawdę to tylko znajomi. Przyjaciel to ktoś więcej ! Życzę kogoś takiego u boku, kogoś kto nie ocenia a akceptuje nas takimi jacy jesteśmy.
14 2013-06-22 16:57:39 Ostatnio edytowany przez iw25 (2013-06-22 16:58:44)
Mam prace, mam dzieci, mam gdzies tam znajomych...a mimo wszystko czuje sie samotnie...Moze ktos chce sie poprzyjaznic w necie? :-)
Ja z checia nawiaze znajomosc
teraz mam sporo wolnego czasu na to ![]()
Witam !!!
Jestem NOWA. Wpisałam dziś to słowo do wyszukiwarki i tak znalazłam się na tym forum. Nie wiem czy to dobry sposób na moja samotność i strach. Sam mój nick mówi jak się obecnie czuję.
Jestem jeszcze mężatką ale tylko w papierach. Po 22 latach mój mąż chce rozwodu, chce żyć na nowo. Wyprowadził się 3 miesiące temu. Zostałam SAMA , dom jest pusty. Oczywiście są dzieci ale one żyją swoich świecie. Nie chcę pisać tego wszystkiego. Chce z kimś móc porozmawiać. Z kimś obcym. Dopiero teraz widzę co to jest przyjaźń. Nie istnieje !!!!!
Jak dać sobie z tym radę?
Bardzo Ci Kaarino dziekuje za pomysl juz oklejlam sobie szafki w przedpokoju sasiadka przyszla to myslala ze kupilam sobie nowe teraz sie zastanawiam czy nie odnowic przedpokoju ale jest troche zagoroco
pustka68:przyjaźń istnieje, wierz mi, dziś czarno widzisz świat ale to się zmieni. Jutro będzie lepiej...
Tez mysle ze istnieje