We wtorek byłam na spotkaniu, raczej randce z takim fajnym chłopakiem. Było bardzo fajnie, najpierw się przytulaliśmy potem mnie pocałował i tak spędzaliśmy ze sobą czas, przy czym mnie komplementował i zaproponował drugie spotkanie w sobote. Od środy się nie odzywa, jak do niego napisałam to odpisał krótko i to było na tylko, co o tym sądzić. Chce mu dzisiaj napisać, czy chce się ze mną jeszcze spotkać. Co o tym sądzicie?
Podobne tematy
2 2013-05-17 15:51:04 Ostatnio edytowany przez HrabiniaDePompadur (2013-05-17 15:52:21)
Według mnie byłoby lepiej, gdybyś go nie osaczała, i dała mu pole do popisu. Jeśli będzie chciał, na pewno się odezwie. Tylko moja propozycja jest taka, że jak odezwie się w sobotę rano, aby umówić się na wieczór, to po prostu mu podziękuj i zaproponuj inny dzień. Nie bądź na każde zawołanie.
Jeśli umówiliście się na wtorkowym spotkaniu na konkretną godzinę/miejsce waszego sobotniego spotkania - to nie pisz, wyjdziesz (słusznie) na zdesperowaną histeryczkę.
Jeśli wtorkowe spotkanie przebiegło wzorcowo, facet zrobił na tobie duże wrażenie i vive versa a nie macie dogranych szczegółów sobotniego spotkania - to, biorąc pod uwagę, że jest już piątkowe popołudnie, a ty masz prawo posiadać swoje życie i swoje plany, możesz (w ostateczności) wysłać krótkiego, neutralnego smsa z pytaniem o logistykę (czy, gdzie i kiedy).
Według mnie byłoby lepiej, gdybyś go nie osaczała, i dała mu pole do popisu. Jeśli będzie chciał, na pewno się odezwie. Tylko moja propozycja jest taka, że jak odezwie się w sobotę rano, aby umówić się na wieczór, to po prostu mu podziękuj i zaproponuj inny dzień. Nie bądź na każde zawołanie.
Przepraszam ale ja takiego zachowania u kobiet nie rozumiem. Jeśli są umówieni na sobotę to po co taki numer? Udawanie niedostępnej? Trudnej do zdobycia? Przecież to dziecinada. I prosty sposób na zrobienie z siebie idiotki.
wont pisze słusznie jeśli jesteście umówieni na sobotę to daj spokój, jeśli nie znasz miejsca i czasu napisz w piątek wieczorem. bez pośpiechu powoli
5 2013-05-17 16:35:36 Ostatnio edytowany przez HrabiniaDePompadur (2013-05-17 16:36:11)
agnik, chodzi o to, że autorka już próbowała nawiązać z nim kontakt, i nie pisze, aby próba była satysfakcjonująca.
Pisała, że odpisał krótko, być może spodziewała się nie wiadomo jak wylewnej rozmowy. I coś takiego Twoim zdaniem miałoby wpłynąć na większą satysfakcje z kontaktu?
No jakby mi odpisał krótko w takiej tonacji, jakby od niechcenia, to nie chciałabym mu truć...
Tzn. jakiej tonacji? Ja nie widzę nic odnośnie tonacji, tylko, że wiadomość była krótka.
Może jestem przewrażliwiona, ale gdy po udanych spotkaniach jest cisza, a na wiadomość odpowiedź jest bardzo skondensowana, to zazwyczaj jest jakaś taka nutka olewacka... Mogę się mylić, ale obstaję przy tym, że jeśli chłopak odezwie się jutro i będzie chciał się spotkać, to powinna zaproponować inny termin. Ma prawo mieć plany bardziej sprecyzowane, jeśli on rzucił tylko hasło i na tym koniec.
Wiesz, to że mówili, że spotkają się w sobotę to nie oznacza, że się umówili na spotkanie. Często wygląda to w ten sposób, że na odchodnym mówi się "- To może spotkamy się w sobotę jak masz czas? - OK - No dobra to się jeszcze zgadamy co do kontrektów." I niby się "umówili", ale jednak nie, bo wstępnie dogadali termin, bez szczegółów, bez konkretnej godziny i miejsca spotkania, a nie oszukujmy się, kobiety lubią wiedzieć wcześniej gdzie, jak i o której, żeby rozplanować sobie czas zrobienia się na bóstwo, nie ma nic gorszego niż telefon w dzień spotkania kiedy jesteśmy nieprzygotowane, bo byłyśmy w niepewności i umawianie spotkania "na za godzine", bądź też brak odzewu kiedy mimo wszystko, od rana, robiłyśmy się na bóstwo, a on się jednak nie odezwał ![]()
Skoro odpowiedział krótko i na temat, bez rozwinięcia wątku spotkania to albo nie miał czasu na dłuższ wywody i należy dać mu czas aż sam napisze (powiedzmy dzień czy dwa), bądź też rozmyślił się i krótka odpowiedź była próbą spławienia delikwentki, wtedy też nagabywanie takiego pana jest niewskazane.
Jeśli faktycznie ma plany to tak a jeśli nie ma to zwykłe strojenie focha. Mogłaby przesunąć ewentualnie godzinę. A ja bym zadzowniła dzien wczesniej i zapytala a nie rozmyślała co to może znaczyć.
Chyba oni już tak mają, po pierwszym spotkaniu z moim chłopakiem on nie odzywał sie do mnie przez jakies 3 dni, myslalam ze to koniec a na chwile obecną jesteśmy razem. Jeśli myśli powaznie o Tobie to sadze że potrzebuje czasu aby sobie to poukładac, ale narazie nie pisz nic do niego, daj mu czas.
13 2013-05-18 06:37:46 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-05-18 06:38:15)
Czasem młodzi ludzie za bardzo kombinują -- sms za sms, jeden do jednego. A trzeba raczej rozmawiać otwarcie... nie politykować, nie manipulować. Wtedy jest łatwo.