netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

milosc z jednej strony

4 odpowiedzi2 592 wyświetleniazałożony przez xyz81, 17.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » milosc z jednej strony

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: milosc z jednej strony

witam
od dawna na mojej ulicy mieszka sąsiadka (w moim wieku - 18 lat), która od zawsze mi się podobała. Znałem ją tylko na cześć, poza tym wiedziałem że są nikłe szanse na bycie z nią bo była z pewnym chłopakiem jakieś 2-3 lata. Jednak jakiś rok temu przez przypadkiem dowiedziałem się, że już z nim nie jest i jest wolna. Szczęście mi sprzyjało, ponieważ mieliśmy wspólnych znajomych to spotkaliśmy się na imprezie u naszej wspólnej koleżanki. Wtedy miałem okazje z nią porozmawiać i okazało się, że jest bardzo miłą osobą i świetnie się dogadywaliśmy. Później razem wracaliśmy do domu ponieważ jak już wspomniałem mieszkamy na tej samej ulicy. Niestety wtedy byłem bardzo nieśmiałym chłopakiem i bałem się zaproponować jej wieczorem jakieś spotkanie, spacer, bo myślałem.."a co jak mi odmówi i mnie wyśmieje". Od tamtego czasu wiele się nie zmieniło, w szkole (chodziliśmy do tej samej) nadal byliśmy na cześć, lecz zauważyłem, że zaczęła się do mnie pięknie uśmiechać. Po dopiero jakimś roku, znów spotkaliśmy się na jakiejś imprezie, byłem bardziej śmiały, świetnie nadal mi się z nią dogadywało, miałem się z nią umówić na spacer. Niestety, wtedy byłem zawiedziony, ponieważ przyszedł też na tą imprezę.. jej chłopak. Byłem trochę załamany. Ich związek jednak nie trwał długo i niedługo potem kolejny raz się spotkaliśmy na imprezie, zaczęła mi mówić komplementy, ja jej też no i po tej imprezie.. pocałowaliśmy się po tym jak odprowadziłem ją pod dom. Byłem bardzo zadowolony, że wreszcie mi się w życiu poszczęściło i byłem z dziewczyną, z która od zawsze być chciałem. Radość nie trwała jednak długo. Po drugim spotkaniu powiedziała, że nie jest gotowa na związek i musi sobie wszystko poukładać w głowie, ale nie chce ze mną zrywać tylko potrzebuje czasu. Niestety,  dzień po tej rozmowie, rozmawialiśmy normalnie, zagłębiałem się w to coraz to bardziej, aż po 2 miesiącach powiedziała, że nie chce już się spotykać bo jeszcze nie poukładała sobie wszystkiego w głowie i że mnie przeprasza. Czułem coś do niej czego nie czułem do innych byłych dziewczyn i z tego co mi mówiła ona do mnie też ale potrzebna jest jej przerwa. Oczywiście byłem zły, ale potem (wiem  wiem mój błąd) spytałem się czy jest jeszcze szansa na związek z nią. Odpowiedziała że jest tylko że potrzebuje czasu i nie chce ze mną tracić kontaktu. Tak więc razem nie byliśmy ale dużo ze sobą pisaliśmy i ze 2 razy się spotkaliśmy i porozmawialiśmy. Napisała mi że nie ma zamiaru być z nikim innym, że chce być ze mną ale za jakiś czas. Aż pewnego razu nagle przestała do mnie pisać, nie odbierała telefonu. Zmartwiłem się ponieważ bardzo mi na tym wszystkim zależało, starałem się ją zawsze jakoś pocieszać, ona mnie. Nie wiedziałem co było tego powodem. Jednak spotkaliśmy się jakoś przypadkiem i powiedziała że wszystko jest ok, tylko że ma jakieś problemy( o których nie chciała mi powiedzieć), przeprosiła że się nie odzywała i powiedziała że odezwie się po maturach. Tak więc czekam, tylko że jestem o nią strasznie zazdrosny. Bardzo aż chyba zbyt bardzo chciałbym z nią być. Niejedna z osób tutaj z tego co czytałem powiedziała by"weź sobie odpuść" albo" tego kwiatu pół światu" ale ja po prostu chyba zakochałem się w tej dziewczynie i ciężko mi jest o niej zapomnieć. Czasem aż płaczę bo nigdy nie miałem szczęścia do dziewczyn, mimo tego że mówiły iż podobno jestem przystojny, a nigdy za takiego się nie uważałem. To ona dodała mi jakoś pewności siebie i podobała od zawsze. Jestem o nią zazdrosny, nie potrafię przestać. Nawet kiedy sobie mówię że jeśli się do mnie nie odezwie to znaczy że jej na mnie nie zależy i na pewno znajdę kogoś kto mnie potraktuje fair i pokocha, to następnego dnia rozmyślam nad tym i nie mogę przestać o niej myśleć. Czekam i czekam już od dwóch i pół miesiąca i dzień dnia rozmyślam i czasem płaczę. Mam słabą psychikę i jestem uczuciowy. Poza tym ostatnio do mnie napisała, co u mnie słychać, chwile porozmawialiśmy aż na któregoś smsa nie odpisała, znowu.. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, jak postąpić? Chciałbym z nią bardzo porozmawiać i z nią być ale z drugiej strony może tak nie być. Nie wiem za bardzo jak się zachować, pisałem jej smsa że jeśli kogoś ma to niech mi powie(chciałem się upewnić po tym jak mi mówiła że chce ze mną być), ale cisza z jej strony. Ale jednak myślę że powiedziałaby mi o tym. Ciężko mi o tym zapomnieć również z tego powodu że jest to moja sąsiadka, mieszka kilka domów dalej i czasem w oddali ją widzę, a jak już ją zobaczę to nachodzą mnie te wszystkie myśli na nowo. Proszę o jakieś porady, kompletnie nie mam pojęcia jak się zachować.
Proszę o pomoc..

2

Odp: milosc z jednej strony

Kurcze jeśli ją tak bardzo kochasz to za walcz o nią. Bez niej bardzo cierpisz, więc co Ci szkodzi spróbować?

3

Odp: milosc z jednej strony

Myszeczka, myslisz ze nie próbuje ? Cały czas staram się, tylko też nie chcę być natrętny i chciałbym żeby z jej strony też była jakaś inicjatywa, skoro mówi że jej na mnie zależy. Skoro nie odbiera i nie odpisuje, to co mam zrobić ? Mówi mi że pogadamy po maturze, ale nie wiem czy się odezwie. Czekać cierpliwie ?

4

Odp: milosc z jednej strony

Myślę, że jest to młoda dziewczyna, która pomimo pewnie wcześniejszych szczerych zapewnień, że jeśli ktoś to tylko Ty, zmieniła zdanie.

Teraz próbuję Cię od siebie odsunąć. Proponuje nie bawić się w jakąś heroiczną walkę w imię miłości a poprosić o szczerą rozmowę i poprosić żeby powiedziała jakie względem Ciebie ma plany i czy jej się przypadkiem nie odmieniło.

Może być też tak, że jest z tych co lubią jak facet w okół nich jak pies skacze a nie dają nic w zamian, a wtedy uciekaj gdzie pieprz rośnie od takiej toksycznej księżniczki.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » milosc z jednej strony

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026