Witam mam taki problem kilka lat temu brat meza sprzedal mu komputer za flaszke ktora razem wypili z tesciem.W pazdzierniku szwagier postawil pomnik,nikt z braci sie nie chcial dolozyc to sie teraz wyzywa na nas.Kilka tygodni temu chcial za niego 80zl maz gadal ze mu da ale nie teraz bo pracuje na pol etatu poprostu nie jest w stanie ciezko nam itd.Dzis odebralam list w ktorym napisal ze maz powiedzial ze sprzedal go za 550 co nie prawda,a on go oszacowal na 600.Prosze pomozcie co ja mam z tym z robic?
1 2013-05-09 21:32:18 Ostatnio edytowany przez karolina25cz (2013-05-09 21:34:07)
Podobne tematy
a umowa spisana jakaś była? chyba raczej nie ?
no nie
mieszkamy z tesciowa przyjezdza i nas straszy policja ja juz nie mam sily to
Witam mam taki problem kilka lat temu brat meza sprzedal mu komputer za flaszke ktora razem wypili z tesciem.W pazdzierniku szwagier postawil pomnik,nikt z braci sie nie chcial dolozyc to sie teraz wyzywa na nas.Kilka tygodni temu chcial za niego 80zl maz gadal ze mu da ale nie teraz bo pracuje na pol etatu poprostu nie jest w stanie ciezko nam itd.Dzis odebralam list w ktorym napisal ze maz powiedzial ze sprzedal go za 550 co nie prawda,a on go oszacowal na 600.Prosze pomozcie co ja mam z tym z robic?
mieszkamy z tesciowa przyjezdza i nas straszy policja ja juz nie mam sily to
Może gość trochę zawracać gitarę policji, ale tak na dobrą sprawę, to raczej niewiele zdziała, bo co może im powiedzieć - chcę pieniądze, nastraszcie ich, by mi dali??? Musi w jakiś sposób udokumentować - należą mi się pieniądze na podstawie umowy, na podstawie porozumienia, (dowód że w jakiś sposób "okradliście" go, że złamaliście jakieś prawo) wtedy policja was przesłuch (zabierze wam trochę czasu, pewnie będzie niemiło, ale nic nie zrobią, zamkną sprawę) Gdyby szwagier miał jakieś przesłanki ku takim roszczeniom (dowody), to może zamiast na policję, złożyć sprawę przeciwko wam w sądzie. Nie sądzę, by tam też coś uzyskał (z tych samych powodów, co z policją - musi udowodnić, a nie że on chciałby).
Jeśli on uważa, że należy się postawić pomnik i podejmuje taką decyzję - sam, to ponosi konsekwencję tego - SAM, nie może rościć sobie prawa, do cudzych pieniędzy!
Jeśli poczęstujesz dziecko sąsiada ciastkiem, to zyskujesz prawo do żądania zwrotu pieniędzy za ciastko?
Tak na dobrą sprawę ty możesz iść na policję, że cię nachodzi, grozi wam, próbuje wymusić pieniądze (to chyba jest już przestępstwo).