netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

mój szwagier i ja.......

229 odpowiedzi38 106 wyświetleńzałożony przez sinia, 05.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój szwagier i ja.......

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 230 ]

1

Temat: mój szwagier i ja.......

witam jestem nową osobą na forum chciała bym wreszcie  się komuś wygadać chciała bym znaleść odpowiedż na pytanie co mam robić?oto moja historia.......jestem od 9 lat mężatką szczęśliwą mężatką..ale jest ktoś kogo tagże bardzo kocham--mój szwagier.. kiedyś byliśmy razem ale zerwaliśmy ja wyszłam za jego brata on też się ożenił..problem jest taki że nasze uczucie trwa już wiele lat kochamy się bardzo rozmawiamy o tym i cieszymy się każdą chwilą którą możemy spędzić razem jest ich mało..próbowaliśmy już wszystkiego żeby zapomnieć ale nie potrafimy... 2 lata temu mieliśmy romans od tego czasu wszystko się zmieniło jest gorzej niż było cały czs mamy kontakt ze sobą nie panujemy już nad swoimi uczuciami.....zapytacie pewnie dlaczego nie jesteśmy razem skoro się kochamy? otóż kocham swojego męża i nigdy go nie zostawie , to jest jedyny powód.. mój szwagier dla mnie zrobił by wszystko. dodam jeszcze że nasze rodziny wiedzą o naszym romansie i wiedzą że nie jesteśmy sobie obojętni... poradżcie co robić?jak zapomnieć?

2

Odp: mój szwagier i ja.......

ZACZNIJCIE SIE WSZYSCY LECZYC!!! wraz z rodzinami...

3

Odp: mój szwagier i ja.......

Szkoda mi Twojego męża, kochasz go a romansujesz ze swoim szwagrem. Może czas pomyśleć nie tylko o sobie ale o nim. Daj mu rozwód, niech facet ułoży sobie życie z kobietą która zasłuży na jego miłość i będzie go naprawdę kochała.

4

Odp: mój szwagier i ja.......
wtajemniczona napisał/a:

ZACZNIJCIE SIE WSZYSCY LECZYC!!! wraz z rodzinami...

ha ha ha a Ty co tak się zbuldoczyłaś? Takie rzeczy się zdarzają. Nie każdy co niedzielę biega na msze i siedzi w pierwszej ławce ze złożonymi rączkami:)

5 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-11-05 13:34:06)

Odp: mój szwagier i ja.......

dla niektórych to rzeczywiście bywa bulwersujące, jednak słusznie powiedziane, że takie rzeczy się zdarzają, A NAWET ludziom, którzy "biegają codziennie do kosciółka i spędzają tam czas ze złożonymi rączkami", jednak to jest ich czas i tak im dobrze, więc nie należy im tego wypominać smile każdy ma prawo być szczęśliwym, byle nie kosztem innych...
wydaje mnie się, że ta sytuacja ma prawo bytu, gdyż zauważcie, że Ona i Szwagier kochali się już przed tym jak Ona wyszła za mąż za jego brata! tylko dlaczego to zrobiła... może błędem było rozstanie się ze Szwagrem, póki jeszcze nim nie był... bywało trudno, nie dogadywaliście się, ale miłość przetrwała, a teraz cierpicie Wy i wszyscy wokół mocno z Wami związani.
a na dodatek Twój Mąż powinien czuć się LEKKO wykorzystany, rozstałaś się z jednym i z rozpaczy, czy z braku... poszłaś w ramiona brata...
zresztą - nie nam Cię/Was oceniać; jedynie dziwi mnie i rzeczywiście ciężko zrozumieć, jak potraficie wszyscy żyć zgodnie z taką świadomością... może rzeczywiście należałoby porozmawiać w szerszym gronie, co tak naprawdę dla Was wszystkich byłoby najlepsze... może rozwód to jednak byłaby dobra decyzja... inaczej by było gdyby małżonkowie nic nie wiedzieli o Waszych uczuciach, ale w takiej sytuacji....
ciężka sprawa

6

Odp: mój szwagier i ja.......

skoro kochasz męża to daj mu odejść i być z kimś kto go będzie szanował.
poza tym nie wierzę że wszyscy dookoła wiedzą że zabawiacie się w łóżku i mąż wraz z tamtą na to się godzą, a przy okazji żadne z rodziców nic nie robi aby to zakończyć.
więc skoro tak kochasz męża to naprawdę odejdź bo co to za miłość skoro tylko skaczesz z męża na jego brata i na odwrót każdemu wmawiając miłość.

7

Odp: mój szwagier i ja.......

kochani moi...nasze rodziny wiedzą o naszym romansie który był 2 lata temu obecnie nic nas nie łączy czasem piszemy do siebie smsy ale nikt o tym nie wie... jego żona i mój mąż wiedzą jednak że nie jesteśmy sobie obojętni i że możemy na siebie liczyć zawsze...padło pytanie dlaczego wyszłam za mąż skoro kochałam innego. to pytanie zadaje sobie do dziś. może dlatego że mój mąż jest aniołem natomiast szwagier lubi towarzystwo jest osoba skłonną do romansów i bójek lubi alkohol..mężowi nigdy nie dam rozwodu zresztą on by nie pozwolił mi odejść bo bardzo mnie kocha wstyd mi bardzo  w końcu zdrade mi wybaczył, ja też go kocham gdyby tak nie było to nie była bym z nim.wstydze  i brzydze się bardzo tego co zrobiłam i tego co czuje ale nie potrafię nad tym uczuciem zapanować. gdybym wiedziała że szwagier mnie nie kocha gdyby mi to powiedział to było by łatwiej ale on za mną skoczył by w ogięń . też bardzo go zraniłam wychodząc za mąż i jeswzcze w dzień ślubu kiedy stałam przed nim w białej sukni prosił mnie bym tego nie robiła... dziękuje za rady bardzo tego potrzebowałam nawet jeśli mnie potępiacie dziękuje......

8

Odp: mój szwagier i ja.......

od czego by zacząć
Kupidyn robi naprawdę wiele złego strzela swymi zatrutymi strzałami gdzie tylko może.
Nie przejdzie ci to dokupi nie nabierzesz pogardy do szwagra.

Znam dwie podobne historie jedna skończyła się rozpadem małżeństw i banicją żony kochającej dwóch braci. Tez jeden dobry drugi zły.
Druga to on kochał szwagierkę przed ślubem i po ślubie ale jakoś wszystko się trzyma dzięki temu że nabrał pogardy dla tej drugiej. A raczej pierwszej która go najpierw odtrąciła a potem uwodziła.
Tylko to wszytko zależy od ciebie i ludzi dookoła jak się to skończy. Albo jak będzie trwało dalej.

9

Odp: mój szwagier i ja.......

hmmmmmm. Dziwne to Twoje tlumaczenie, ze kochasz meza i nigdy go nie zostawisz. milosc jest jedna przeciez!!!!!!! - ja tak uwazam;D

10 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-05 23:34:51)

Odp: mój szwagier i ja.......

Wiesz, że takim zachowaniem ranisz męża? Pomyśl, na którym mężczyźnie Ci bardziej zależy. I zdecyduj się na jednego.

Zgadzam się z NotAgirlNotYetAwoman , że tłumaczenie jest trochę dziwne. Jeśli kochałabyś męża, to nie zdradzałabyś go z jego bratem. Pomyślałaś jak się poczuje kiedy się o tym dowie? Zostanie (a właściwie już został) zraniony przez 2 najbliższe mu osoby - żonę i brata. 
Nie bądź egoistką - zacznij myśleć też o nim i jakbyś poczuła się na jego miejscu. A potem znajdź rozsądne wyjście z tej sytuacji.

11

Odp: mój szwagier i ja.......

a jednak kobiety wola drani hihihi ----to co robisz, jest tak egoistyczne i obrzydliwe że az brak mi komentarza. chcesz byc jak Brooke z "Mody na sukces" ?? chcesz miec dwoch facetow i pytasz o rade? na to nie ma rady, szkoda mi tylko twojego męża, nie dość że go zona oszukuje to jescze braciszek w konia robi - okropienstwo!

12

Odp: mój szwagier i ja.......
NotAgirlNotYetAwoman napisał/a:

hmmmmmm. Dziwne to Twoje tlumaczenie, ze kochasz meza i nigdy go nie zostawisz. milosc jest jedna przeciez!!!!!!! - ja tak uwazam;D

Jedna miłość
a ja kocham
Mamę
Tatę
Dzieci
Siostrę
Zonę
Lody cytrynowe
Morze
Ojczyznę

To jedna miłość

To są bracia bardzo podobni i jednocześnie różni
a miłość to nie przerzutnik bistabilny którzy potrafi przeżuci stan z jednego na drugiego

Która z was będąc w związku nie westchnęła do swojej starej miłość?
sinia ma problem bo jej stara miłość jest zbyt blisko.
Nie rzucajcie wiec obelgami tylko zastanówcie się co można zrobić.

13

Odp: mój szwagier i ja.......

hmm jak Ty romansujesz ze szwagrem...Wasze rodziny o tym wiedzą..to moze było by sprawiedliwe gdyby i Twój mąż poromansował z żoną kochanka?????Jak w brazylijskim karmelku!!??????Niech też sobie poużywają...a co..Wam wolno im nie???Wiesz jak Oni się z tym męczą???Kurcze!Jesteś rozumnym człowiekiem!!!Pomyśl jak Ty bys się czuła na ich miejscu????Rozumny człowiek to tez taki który umie panowac nad instynktami...Nie umiesz zachować wianka tylko dla męża???Az tak wyrafinowana jesteś???Masz szczęscie że Twój mąż nie kopnął Cię w 4 litery...bo ja bym tak zrobiła,a brata strzeliłabym w pysk!Trafiłaś na anioła....ale nawet anioł w koncu nie da deptać swoich skrzydeł....Rozumiem ,że u Was mottem przewodnim jest:"W rodzinie nic nie ginie tongue"

14

Odp: mój szwagier i ja.......

widzę że tylko jedna osoba mnie rozumie..dziękuje ci morfeuszu73....masz racje co do tego że moja wielka miłość jest o krok zawsze blisko mnie...on był moim pierwszym chłopakiem z nim przeżyłam swój pierwszy raz jest mi bardzo bliski....nieprawda że wyznajemy teorie w rodzinie nic nie zginie....nawet nie masz pojęcia batrix jak bardzo chciała bym zapomnieć o nim znienawidzić go.... to aż boli....wiem że bardzo ranię męża ale myślę że z waszą pomocą będzie mi łatwiej z tego wyjśc.... czytam wasze opinię i zgadzam się z nimi w zupełności ...jestem wredna........

15

Odp: mój szwagier i ja.......

Nie mogę powiedzieć, że Cię rozumiem, ale staram się zrozumieć.

Rozumiem, że czujesz sentyment (miłość) do swojego pierwszego mężczyzny - akurat w Twoim przypadku jest to szwagier.
Rozumiem, że kochasz męża, mimo równoczesnego uczucia do szwagra.
Nie rozumiem natomiast jak możesz to wszystko ciągnąć.

Zastanów się, którego faceta bardziej kochasz - męża czy szwagra i zdecyduj co dalej.

Moim zdaniem zachowujesz się bardzo egoistycznie. Wiem, że kiedy serce bierze górę nad rozumem, zdarza się, że popełniamy błędy, ale jesteś dorosłą osobą, założyłaś rodzinę, zdecydowałaś z kim chcesz być, więc albo dochowaj wierności (nie tylko fizycznej, ale i tej emocjonalnej) lub rozstań się z mężem. Nie możesz grać na dwa fronty. Pomyśl sobie, że zawiodłaś mężczyznę, którego ponoć kochasz w dodatku tym 'drugim' jest jego własny brat...

Pomyśl o mężu.

16

Odp: mój szwagier i ja.......

ja Cie też troche rozumiem.. zle zrobilaś ze wyszlas za tamtego skoro kochalas innego....ale juz sie stalo... i mysle ze trudno Ci z tym...a ja uwazam ze mozna kochac 2 osoby... ale mysle ze powinnas zostać przy mezu  i calkiem odciac sie od straej milosci bo masz teraz nowe zycie powinnas zaczac od nowa i zerwac wszystkie kontakty z mezem brata... powinnas o nim zapomniec........ mysle ze lepiej jest byc z aniolem niz z osoba ktora zrobila razem z toba cos takiego swojemu bratu.... jesli tego nie zrobisz nie zerwiesz kontaktu ze szwagrem to bedzie coraz gorzej..... mysle ze powinnas sobie powiedziec ze to prostu koniec i dac szanse swojemu mezowi.... zalozyc rodzine....... bo inaczej bedzie tylko gorzej i gorzej az w koncu i jeden i drugi odejda od ciebie i zostaniesz sama... zrob tak puki jeszcze nie jest za pozno ... bo bedziesz zalowac pozniej cale zycie........ wykresl szwagra ze swojego zycia.... a poswiec cala uwage i milość męzowi........ bo to co bylo to juz przeszlosc...... i musisz tak zrobic.....

17

Odp: mój szwagier i ja.......

pomysl tez o tym jak bedzie jak mąż Cie zostawi czy umiesz zyc bez niego...... zostanie Ci wielka pustka..... i bedac nawet ze szwagrem bedziesz zalowac swojej decyzji....... bo czasem sie nie docenia kogos kto zawsze jest wszystko wybaczy... trwa mimo wszystko... dopuki nie bedzie mial dość i już nie bedzie powrotu.....
przemysl co czujesz kogo tak naprawde kochasz ...wydaje mi sie ze dobra metoda byloby zebys sie gdzies wybrala na jakis tydzien sama np do rodzicow znajomych lub jakis wyjazd do znajomych bez meza i szwagra.... wtedy nabierzesz pewnosci kogo kochasz.... bez kogo nie mozesz zyc.... to jest oczywiscie moja osobista rada......... pomysl nad tym bo zycie jest czasem krotkie i nie warto nie zyc jego pelnia......... ja tez jestem od dzis na tym forum tez spiepszylam swoje zycie...... i teraz wszystko traci sens...bez osoby ktora sie kocha.....

18

Odp: mój szwagier i ja.......

zrób jedną z tych rzeczy a będziesz mogła nazywać siebie kobietą, bo póki co można Ciebie nazwać jednym krótkim i niezbyt ładnym słowem.
pierwsza opcja - odejdź od męża i daj mu święty spokój, bo wasze małżeństwo na pewno nie jest szczęśliwe skoro tak o nie pięknie dbasz!
druga opcja - zakończ wszelkie kontakty ze szwagrem i zacznij chodzić na kolanach po domu tak aby mąż widział że Tobie faktycznie na nim zależy.
jeżeli nie wybierzesz żadnej z tych opcji to jasno dajesz przykład że jesteś ZEREM.
mąż ma jedno życie, więc przestań mu je niszczyć i zrób coś dla niego, albo zostajesz i kończysz z tamtym lub też zostawiasz męża i idziesz się bawić ze szwagrem.
no chyba że proponujesz mężowi seks z wymianą partnerów, Ty ze szwagrem a mąż z jego żoną.

swoją drogą to piękna rodzinka, wiedzą że brat zaliczał przez długi czas żonę swojego brata i jeszcze nic nie robią kiedy ten sam facet dalej utrzymuje kontakt ze swoją kochanką.

19

Odp: mój szwagier i ja.......

słuchaj kolego marsie225 nie mam romansu teraz ze szwagrem to miało miejsce prawie 3 lata temu obecnie łączy nas może coś więcej niż przyjażń ale nie sex!mój mąż wybaczył mi romans pogodził się z bratem choć do tej pory wiele go to kosztuje.. mój szwagier nie mieszka w tej samej miejscowości co my  tylko 100 km od nas... kontaktujemy się jednak ze sobą są czułe słowa itd jak przyjedzie jest przytulanie całowanie ukrywany dotyk rąk....nie sex!nic nie rozumiesz kolego..................smutna 80 ja też myślałam że wyjazd wszysto zmieni i pojechałam do pracy do niemiec na 2 miesiące kontakt ze szwagrem zerwałam choć było ciężko... za to tęskniłam za mężem okropnie .. wróciłam 3 tyg temu do kraju i było cudownie do czasu kiedy tydzień temu przyjechał się ze mną przywitać ... byłam twarda powiedziałam że miedzy nami nic już nigdy nie będzie a on na to ze nie wierzy że jego serce należy tylko do mnie. do niczego nie doszło między nami pierwszy raz byłam prawie obojętna a teraz tęsknie za nim znowu.....głupie to bardzo...

20

Odp: mój szwagier i ja.......

A ja myślę, że nie należy Jej ani chwalić ani poniżać i szykanować, serce nie sługa, a uczuciem można darzyć wiele osób, choć te uczucia są w różnym stopniu głębokie, lecz często niezauważalnie się różnią, więc trudno jest się zdecydować kogo naprawdę się kocha.... rzeczywiście szwagra masz zbyt blisko, a z mężem może jesteś z przyzwyczajenia i nie wyobrażasz sobie życia bez niego bo wygląda na niesamowitego faceta anioła niemalże, a to nie jest miłość? zastanów się głęboko!
a jeżeli twierdzisz, że szwagra chciałabyś aż nawet znienawidzić to może spróbuj nie utrzymywać z nim osobistych, intymnych itp kontaktów, a tylko rodzinne, nie sms-ujcie, nie piszcie, nie dzwońcie, tylko wtedy kiedy jest to konieczne...
musisz sama zrozumieć, czego potrzebujesz, czego chcesz i jakie są Twoje uczucia.
myślę, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, i nie jest łatwo znaleźć tę właściwą drogę, ale należy na pewno podejść do tego lekko z dystansem i pozwolić, by sprawy w jakiś sposób potoczyły się własnym torem, a Ty daj sobie na wstrzymanie; a ta właściwa droga, trzeba pamiętać, nie koniecznie musi okazać się zgodna z Twoimi oczekiwaniami...

21

Odp: mój szwagier i ja.......
sinia napisał/a:

słuchaj kolego marsie225 nie mam romansu teraz ze szwagrem to miało miejsce prawie 3 lata temu obecnie łączy nas może coś więcej niż przyjażń ale nie sex!

oj jaka Ty wspaniała jesteś, pomnik trzeba Tobie postawić (najlepiej takiej wielkości jak ten w Świebodzinie) za to że tylko się dotykacie, całujecie ale nie sypiacie razem, no naprawdę piękny przykład kochającej żony i osoby która wie co zrobiła swojemu mężowi.
nie ważne czy uprawiasz z nim seks czy się z nim tylko całujesz po raz kolejny poniżasz męża! Ty dalej nie rozumiesz tego co robisz!
ogarnij się i zacznij myśleć bo póki co tylko NISZCZYSZ swojego męża! póki co poniżasz go do spółki z jego bratem i oboje jesteście z tego dumni!
mąż wam "wybaczył" a wy jak mu się odwdzięczacie? dwie najbliższe osoby które go zdradziły zamiast teraz robić wszystko aby ten romans odpokutować, dalej kręcą ze sobą i robią z niego debila!

22

Odp: mój szwagier i ja.......

rozumiem marsie że mnie potępiasz ale to nie jest takie proste zapomnieć...wiele razy już próbowałam . uwierz mi...wiem że robimy z mojego męża idiote ja tego nie chce ale to jest silniejsze odemnie. wiele już łez wylałam postanawiałam że skończe to ale nie daje rady...już sama niewiem co robić...można kochać 2 facetów?

23

Odp: mój szwagier i ja.......

Można, tak właśnie uważam. Faceci mogą kochać dwie kobiety i kobiety mogą kochać dwóch facetów. W Twoim jednak wypadku wyraźnie widzę że niestety kochasz szwagra a z mężem jesteś z braku laku. A szwagier już zajęty i pewnie średnio zainteresowany zmianą statusu małżeńskiego.

24

Odp: mój szwagier i ja.......

i tu się mylisz sonieczko bo szwagier gdybym tylko się zgodziła zabrał by mnie jak to mówi ---na koniec świata...jego małżeństwo nie jest udane nie było i nigdy nie będzie..to ja nie chce odejść od męża i on wie że nigdy tego nie zrobie... nawet miał takie myśli żeby mi dać tabletki usypiające i niby mnie porwać...śmieszne to może dla kogoś ale dla nas nie.....

25 Ostatnio edytowany przez sonieczka123 (2010-11-06 20:53:14)

Odp: mój szwagier i ja.......

To może należy wypróbować ową szwagra gotowość. Sorry za cynizm ale pewnie gdybyś sprawę postawiła jasno uciekłby do żonki z podkulonym ogonem.

26

Odp: mój szwagier i ja.......

raczej by nie uciekł....wole nie próbować bo on to weżmie do siebie potem mu będzie smutno że sobie robię jaja...zresztą nie chce mu robić nadziei...

27 Ostatnio edytowany przez zbuntowana żona (2010-11-06 21:58:25)

Odp: mój szwagier i ja.......

ja tam uważam,że JAK SIĘ KOGOŚ KOCHA TO SIĘ GO NIE ZDRADZA!!!!A JUŻ NAPEWNO NIE Z JEGO BRATEM!!!
MĄŻ cię rzeczywiście musi kochać bardzo mocno skoro widzi wszystko dookoła i się na to godzi,bo wy go poniżacie..
zdrada to nie tylko seks!!wspomnienia ,porównywanie (nawet nieświadomie)do szwagra jest pewnie bardzo bolesne dla twojego męża(znam to z autopsji i nikomu nie życzę tego,rozumiem co czuje twój mąż i wiesz mi-nie chciałabyś tego sama przeżywać)
jeśli ,jak piszesz,kochasz swojego męża,to nie dręcz go więcej-albo zacznij traktować swojego szwagra jak normalnego członka rodziny i zapomnij o sentymentach a swojego męża tak jak na to zasługuje
albo daj mu rozwód,odejdź od niego,jeśli sentymenty są nadal ważniejsze niż miłość jaką darzy cie twój mąż-jeśli ktoś daje ci całe serce,to nie zasługuje na to by rywalizować  z czymś co było i żeby wspomnienia były od niego ważniejsze
i jeszcze jako kobieta,postaw się w sytuacji żony twojego szwagra,co ta kobieta przeżywa-kocha męża,a on do ciebie robi maślane oczy-ty masz teraz dwóch facetów ,którzy cię wielbią ,a ona -nikogo!!chciałabyś być na jej miejscu??
to jest ogólnie trudna sytuacja..
ale jeśli nie widzisz świata poza swoim mężem ,to musisz wspomnienia "wrzucić głęboko do szuflady",nie można żyć przeszłością..ważne jest chyba to jakie piękne wspomnienia możesz mieć  z osobą,która cię kocha,szanuje,świata poza tobą nie widzi,jest dobra i najważniejsze-jest twoim mężem!!
sama zdecyduj z kim warto iść przez życie,zestarzeć się i mieć oparcie,mieć na kim polegać...
i najważniejsze-trzeba tak iść przez życie by nie krzywdzić najważniejszych osób,nie można niczego budować na krzywdzie ludzkiej,bo to z czasem pewnie obróci się przeciwko nam...

28

Odp: mój szwagier i ja.......

jak dla mnie to chora sytuacja, żyć w takim bagnie? masakra....to zakrawa o patologię,

kurczę albo jeden albo drugi... kazdy ma prawo do szczęscia ale to od naszych partnerów również zalezy czy to prawo dostaniemy czy będziemy żyć w nieświadomości przez nich oszukiwani...

a Tobie powinno chyba przydarzyć się coś podobnego bo wtedy zrozumiesz jak krzywidsz męża, jak narazie to chwalisz się że wasze rodziny wiedzą o tym... t z tym nic nie robi? dają wam ciche przyzwolenie na oszustwo?  szokkk

wybacz szczerośc ale tak uważam

29

Odp: mój szwagier i ja.......

"Osiołkowi w żłoby dano"...Biedna jesteś, kurka wodna, dwóch facetów i ja - Księżniczka. Jeśli spodziewałaś się pogłaskania po główce, to ode mnie tego nie dostaniesz. To co robisz jest oszukiwaniem, zwykłym kłamstwem, ranieniem twojego męża. Trzeba takie rzeczy nazwać po imieniu. Ktoś tu przede mną porównał Cię do bohaterki serialu z "Mody na sukces"- miał rację!Pozwól swojemu mężowi na szansę na sukces- kochającą żonę, która nie wdycha za innym i żonie szwagra na szczęście przy boku uwielbiającego tylko ją facetowi . A jak Cię szwagier chce porwać na koniec świata, to "leć" z nim. Oby to nie był koniec świata dla was obojga.

30

Odp: mój szwagier i ja.......

To jest chore!!! Twój mąż to zaiste święty człowiek albo mu w portkach czegoś brakuje, bo ja bym Cię już dawno ze wspólnego życia wyeliminowała.

31 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-11-07 08:31:39)

Odp: mój szwagier i ja.......
wtajemniczona napisał/a:

ZACZNIJCIE SIE WSZYSCY LECZYC!!! wraz z rodzinami...

Wtajemniczona kocham Cie!
Tak niewiele slow trzeba by dac dobra rade!
Popieram Wtajemniczona w 100%

Szkoda ze takie rady nie sa traktowane zyczliwie tylko jako obraza i czlowiek dopuszcza wszelkie mozliwosci dzialania a odrzuca ta jedyna sluszna, normalna i zdrowa.
a przeciez to takie proste...pojsc sie leczyc

Milosc to pragnienie dobra osoby ktora sie kocha... Kogo zatem Ty kochasz? I jak dbasz o dobro tej osoby? Mnie sie wydaje ze Ty kochasz tylko lody cytrynowe

32

Odp: mój szwagier i ja.......
sinia napisał/a:

witam jestem nową osobą na forum chciała bym wreszcie  się komuś wygadać chciała bym znaleść odpowiedż na pytanie co mam robić?oto moja historia.......jestem od 9 lat mężatką szczęśliwą mężatką..ale jest ktoś kogo tagże bardzo kocham--mój szwagier.. kiedyś byliśmy razem ale zerwaliśmy ja wyszłam za jego brata on też się ożenił..problem jest taki że nasze uczucie trwa już wiele lat kochamy się bardzo rozmawiamy o tym i cieszymy się każdą chwilą którą możemy spędzić razem jest ich mało..próbowaliśmy już wszystkiego żeby zapomnieć ale nie potrafimy... 2 lata temu mieliśmy romans od tego czasu wszystko się zmieniło jest gorzej niż było cały czs mamy kontakt ze sobą nie panujemy już nad swoimi uczuciami.....zapytacie pewnie dlaczego nie jesteśmy razem skoro się kochamy? otóż kocham swojego męża i nigdy go nie zostawie , to jest jedyny powód.. mój szwagier dla mnie zrobił by wszystko. dodam jeszcze że nasze rodziny wiedzą o naszym romansie i wiedzą że nie jesteśmy sobie obojętni... poradżcie co robić?jak zapomnieć?

myślę , że twój problem  można opisać prostym zdaniem >

    chcę zjeść  ciastko  i jednocześnie miec ciastko ?  pytasz

             nie da się   ciastko straci smak sad

33

Odp: mój szwagier i ja.......
morfeusz73 napisał/a:
NotAgirlNotYetAwoman napisał/a:

hmmmmmm. Dziwne to Twoje tlumaczenie, ze kochasz meza i nigdy go nie zostawisz. milosc jest jedna przeciez!!!!!!! - ja tak uwazam;D

Jedna miłość
a ja kocham
Mamę
Tatę
Dzieci
Siostrę
Zonę
Lody cytrynowe
Morze
Ojczyznę

To jedna miłość

To są bracia bardzo podobni i jednocześnie różni
a miłość to nie przerzutnik bistabilny którzy potrafi przeżuci stan z jednego na drugiego

Która z was będąc w związku nie westchnęła do swojej starej miłość?
sinia ma problem bo jej stara miłość jest zbyt blisko.
Nie rzucajcie wiec obelgami tylko zastanówcie się co można zrobić.

Ale wytłumaczenie....wiesz ile kobiet ma szwagrów?????A ile jeszcze bliźniaków swoich mężów....ale to nie znaczy ,że ma sie z nimi romansowac i wzdychać na wszelakie strony.....Co chodzi o wzdychanie do starych miłości to w wiekszości sie na tym konczy z małym usmiechem na twarzy...wątpię by wiekszość z nas spotykając starą miłość pchała odrazu się jej do łóżka i prowadziła romansiki.Jesteśmy ludzmi..tylko ludzmi,ale i też aż ludźmi do jasnej ciasnej Anielki! Trzeba umieć panować nad swoimi zwierzęcymi instynktami ,zwłaszcza gdy rani się inne osoby.Co to znaczy ,ze kocha obydwu???Nie da się naprawdę kochać dwóch osób miłością namiętną.Morfeusz mylisz pojęcia,miłość to szerokie pole...i zbyt czesto używane:miłość braterska...czy do przedmiotów...ale to nie jest taka sama miłość..to tylko to same słowo.Użyjmy więc słowa "namiętność"...bo to raczej czuje autorka tematu do szwagra....a nad tym można zapanować...tylko TRZEBA CHCIEĆ!

34

Odp: mój szwagier i ja.......
sinia napisał/a:

widzę że tylko jedna osoba mnie rozumie..dziękuje ci morfeuszu73....masz racje co do tego że moja wielka miłość jest o krok zawsze blisko mnie...on był moim pierwszym chłopakiem z nim przeżyłam swój pierwszy raz jest mi bardzo bliski....nieprawda że wyznajemy teorie w rodzinie nic nie zginie....nawet nie masz pojęcia batrix jak bardzo chciała bym zapomnieć o nim znienawidzić go.... to aż boli....wiem że bardzo ranię męża ale myślę że z waszą pomocą będzie mi łatwiej z tego wyjśc.... czytam wasze opinię i zgadzam się z nimi w zupełności ...jestem wredna........

Bo morfeusz miłość podpasowywuje pod wszystko co mu bliskie....nawet smaki lodów...nie uważasz ,że po prostu nie wie co oznacza słowo miłość??
Po co masz Go znienawidzieć???Co Ci takiego zrobił???Popadasz ze skrajności w skrajność...wiesz co???Idz do psychologa...a z mężem do poradni rodzinnej...szwagier z żoną tez powinien isc...Kaleczycie swoich bliskich...nie macie hamulców???Dziewczyno opanuj się w koncu bo stracisz to co masz bliżej....to co naprawdę wartosciowe....rozejrzyj się....a potem bedzie po barszczu...zostaniesz sama jak palec...mąż pójdzie w diabły....(w sumie powinien),a szwagier odwróci sie od Ciebie dla dobra swojego małzenstwa....i tak skonczy się Twoje łapanie dwóch srok za ogonki....
..."kto chce wiecej niż ma....straci wszystko zanim się obejrzy..."

35

Odp: mój szwagier i ja.......

impas-zerwać z dawnym kochankiem nie można bo -spotkania rodzinne itd
nie zazdroszczę !
myślałam że takie sytuacje to tylko w ,,Modzie na sukces"
przepraszam taka mała złośliwość .
Oceniać nie będę -ja bym uciekła daleko i szukała trzeciego he he

36

Odp: mój szwagier i ja.......

Ludzie, otrząśnijcie się, co to jest? Nie rozumiem. Jestem zbulwersowana, przeczytałam Twojego posta i pozostał ogromny niesmak. Nic już nie powiem , szkoda słów i czasu.

37

Odp: mój szwagier i ja.......

Niepotrzebnie:) Faceci mogą chcieć mieć dwie to czemu nie kobiety. Moim zdaniem to szwagier po prostu chce ją na boku wykorzystywać i to żadna miłość z jego strony i tyle, a ona się miota.

38

Odp: mój szwagier i ja.......

Chore układy rodzinne, upośledzenie uczuciowe...
Tak, terapia dla wszystkich, a temu bratu to kopa w d....
Baba głupia, ale zęby brat podbierał bratu zonę, to już patologia.

39

Odp: mój szwagier i ja.......

Ludzie co się z awami dzieje..... kocham męża.... gdybys go kobieto kochała to nie robiłabyś tego co robisz. Napisz że jestes z mężem z rozsądu to juz lepsze ale Tobie nawet rozsądku brakuje.

40

Odp: mój szwagier i ja.......
Amis napisał/a:

impas-zerwać z dawnym kochankiem nie można bo -spotkania rodzinne itd

ale te spotkania można ograniczyć do absolutnego minimum, a teraz przecież mają cały czas kontakt.

sinia wypróbowywać go nie chcesz aby mu nie było smutno, ale kręcić na boku z nim nie zamierzasz mimo że mężowi będzie jeszcze smutniej kiedy wyjdzie że mimo wybaczenia dalej go zdradzasz z braciszkiem?

41

Odp: mój szwagier i ja.......

Widocznie tak jej wygodniej:) Faceci też kręcą na boku. Nie ma się co bulwersować.

42

Odp: mój szwagier i ja.......

Czy wy wszyscy jesteście naprawdę święci????!!!

43 Ostatnio edytowany przez sayonara (2010-11-07 14:56:14)

Odp: mój szwagier i ja.......

Ja myślę, że zajefajnie mieć kochającego męża i wzdychającego królewicza, ale odbywa się to kosztem i męża- robisz "go w rogi" emocjonalnie i żonę szwagra- chciałabyś być na jej miejscu? Dziewczyno, to co czujesz do męża nie jest miłością, jest wygodnictwem, to co czujesz do szwagra nie jest miłością, jest zauroczeniem zakazanym owocem. Nie rozumiesz słowa "miłość" : bo to przede wszystkim wierność w uczuciach, nie tylko fizyczna. Nie kochasz ani jednego, ani drugiego , jeśli się naprawdę kocha- wybór jest bardzo prosty! Wiem, że życie jest skomplikowane, ale na własne życzenie komplikujemy je jeszcze bardziej. I po co? Przez nasze niezdecydowanie i "byłe, teraźniejsze i przyszłe " fantazje o tym jak by mogło być super z kimś innym, gubimy to co mamy teraz, a czego nie doceniamy. Bądźmy chociaż szczerzy wobec osób, z którymi jesteśmy, JESTEŚMY IM TO WINNI, JEŚLI JAK TWIERDZIMY ...KOCHAMY. Życie nie jest czarno- białe- jest szare, ale tę szarość , nijakość, wahania, niezdecydowanie możemy zamalować innymi kolorami, całą tęczą- jeśli tylko mamy odwagę podjąć decyzję i będziemy konsekwentni smile


Aniu, nie jesteśmy święci, ja na pewno nie, ale czasami stać mnie na zwykłą uczciwość i empatię. Próbuję, piszę próbuję, bo nie zawsze mi wychodzi, jak każdemu, wybrać coś co nie krzywdzi wiele osób wokół mnie.

I jeszcze jedno- byłam w wieloletnim związku z facetem, który co jakiś czas wzdychał za poprzednią miłością i w głowie miał ideał tamtej. A ja cierpiałam, bo zawsze byłam niedoskonała, nie dorastałam tamtej do pięt, choćbym stanęła na rzęsach. Po rozwodzie, okazało się, że jego wyobrażenia o tamtej doskonałej to tylko mrzonki. A ja straciłam tyle lat. Dlatego tak współczuję twojemu mężowi ...

44

Odp: mój szwagier i ja.......
Ania23433 napisał/a:

Czy wy wszyscy jesteście naprawdę święci????!!!

Masz siostrę, Aniu?
To wyobraź sobie, że ściska sie za Twoimi plecami z Twoim facetem.
Może być kuzynka...albo przyjaciółka... - co już jednak nie jest tym samym.

Ludziom czasem brak pewnego typu inteligencji - współodczuwania - i dopiero znalezienie sie w takiej samej sytuacji otwiera oczy.

45

Odp: mój szwagier i ja.......
sonieczka123 napisał/a:

To może należy wypróbować ową szwagra gotowość. Sorry za cynizm ale pewnie gdybyś sprawę postawiła jasno uciekłby do żonki z podkulonym ogonem.

Przeczytałam  wszystkie  opinie  i  nareszcie  dotarłam  do komentarza  sonieczki123  z  którą  się  zgadzam.
Kobiety  kochają [ lub  im  się  tak  wydaje] drani,  którzy  potrafią  pięknie  łgać,  komplementować  i  niestety  zdradzać.  Lubią  być  bajerowane [nie  wszystkie],  oszukiwane,  zdradzane
Niestety  tacy  dranie,  to  poprostu  tchórze bez  zasad.  Postaw  się  na  miejscu  jego  żony,  którą  okłamuje,  zdradza  z  każdą,  która  się  nawinie.  Pewnie  tej  "biednej"  żonie  też  wciska  bajeczki, a  ona  mu  wierzy  bezgranicznie.
Dziewczyno,  więcej  szacunku  dla  siebie,  jesteś  jego  ofiarą  i  jego  energia  odbiera  ci  zdolność  logicznego  myślenia  i  oceny.
Ktoś  ci  już  radził,  żeby  całkowicie  "odciąć"  się.  Pomyśl,  że  twój  mąż  może  zaimponować i  zakochać  się w  innej  kobiecie  i  odejść  od  ciebie.  Zostaniesz  sama,  bo  zaręczam,  że  tchórz-szwagier nigdy  nie  odejdzie  od  żony,  żeby  być  z  tobą.  Czy  chcesz  być  w  grupie  słabych,  naiwnych kobiet?  Nie  niszcz  swego  związku.  No,  ale  żeby  się  przekonać,  to  trzeba  doświadczyć,  czego  ci  nie  życzę.  A  swoją  drogą,  ten  typ  cię  opętał  i  należałoby  cię  "oczyścić".  Bardzo  mi  cię  żal,  gdyż  widzę,  że  sobie  nie  radzisz,  a  może  jakaś  terapia.  Trzeba  konsekwencji  i  czasu,  a  uwierz  mi,  że  uwolnisz  się  od  jego  wpływu  i  będziesz  zdziwiona,  że  mogłaś  kiedykolwiek  myśleć  o  nim,  a  co  dopiero  kochać.
Zrób  sobie  tabelę,  wpisz  imię  męża  i  szwagra.  Po  lewej  wpisz  ich  plusy,  a  po  prawej  minusy.  Uwzględnij  wszystko,  cechy + i -,  wasze  relacje  i  co  tam  jeszcze  chcesz,  myślę,  że  tych  minusów  u  szwagra  będzie  większość  i  na  tym  się  skupiaj.

46

Odp: mój szwagier i ja.......
Ania23433 napisał/a:

Czy wy wszyscy jesteście naprawdę święci????!!!

O to przeciwstawny wyraz do CHORY to teraz jest ŚWIĘTY...?
WOW ale ta Polska sie zmienia!
Za moich czasow to bylo ZDROWY

i ludz kiedys zapytalby sie Czy wszyscy jestescie naprawde zdrowi????!!!

47

Odp: mój szwagier i ja.......
Ania23433 napisał/a:

Czy wy wszyscy jesteście naprawdę święci????!!!

(Batrix stoi przed lustrem i poprawia swoją piękną świecącą aureolkę....).....Takkkkkk   big_smile

48

Odp: mój szwagier i ja.......
Zazdrosc napisał/a:
Ania23433 napisał/a:

Czy wy wszyscy jesteście naprawdę święci????!!!

O to przeciwstawny wyraz do CHORY to teraz jest ŚWIĘTY...?
WOW ale ta Polska sie zmienia!
Za moich czasow to bylo ZDROWY

i ludz kiedys zapytalby sie Czy wszyscy jestescie naprawde zdrowi????!!!

Zazdrość kochana..to Ty strasznie prehistoryczna wink w moich czasach nie ma ludzi ZDROWYCH...wcale tongue

49

Odp: mój szwagier i ja.......

czytam te wasze porady i niektóre dobieram sobie do głowy..może rzeczywiście szwagier został by przy żonie może nie zależy mu na mnie tak bardzo jak mi się wydaje....jeśli chodzi o jego żone to dla mnie jest ona idiotką wszyscy w rodzinie są tego zdania ich małżeństwo nie jest udane ..a ja może nie jestem wcale lepsza ,zależy mi na mężu bardziej niż na szwagrze ale chyba jest coś w tym że kobiety kochają takich drani jak mój szwagierek... a jest on naprawde zimnym draniem tylko żeby to do mnie wreszcie dotarło to było by super.. kilka osób ma racje pisząc że jestem taką księżniczką do której wzdycha 2 facetów(przydał by się jeszcze jeden)i mi to pasuje zawsze o tym marzyłam naprawde...nie myślałam tylko ze kiedykolwiek mi się to przytrafi . muszę się wziąć zaq siebie i swoje porąbane życie bo naprawde strace kogoś ważnego...piszcie.......

50

Odp: mój szwagier i ja.......

Moja aureola i moje skrzydła mówią mi, żebym się nie odzywała. Co też czynię.

51

Odp: mój szwagier i ja.......

I to jest Twój problem, wcale nie chcesz mieć dwóch tylko szwagra a on woli żonę mimo że idiotka. Pozdrawiam i weź się w garść.

52

Odp: mój szwagier i ja.......

nie kochana sonieczko nie chce szwagra chce mojego męża i chce zapomnieć o szwagrze. wszystko by ło ok jednak od tego naszego romansu wszystko się zepsuło nic już nie jest jak dawniej.. co do jego żony to oni nie będą razem i ja to wiem za dużo ich dzieli a i on noi jest święty już teraz siedzi u niej a płaci alimenty na dzieciaki... on jest bardzo szalony bardzo... bużka

53

Odp: mój szwagier i ja.......
sonieczka123 napisał/a:

I to jest Twój problem, wcale nie chcesz mieć dwóch tylko szwagra a on woli żonę mimo że idiotka. Pozdrawiam i weź się w garść.

Myśle ,ze jego zona jest idiotką ..ale tylko dla tego ,ze jeszcze chce z nim gadać...

54

Odp: mój szwagier i ja.......

nie nazywaj żony swojego szwagra IDIOTKĄ,może ona go bardzo mocno kocha i tyle?
ich małżeństwo nie jest udane,bo jej mąż  kocha ciebie,o tobie śni itp a ona jest gdzieś w oddali,zastępstwie..nie chciałabyś być na jej miejscu:( miłość to do siebie ma,że bywa ślepa..i pewnie jest tak,że ona się stara dorównać TOBIE ,WYOBRAŻENIU JEJ MĘŻA O TOBIE(i pewnie marnie jej to wychodzi,stąd nie mają udanego życia)
dopóki będziecie mieli kontakt,smski itp to ich życie nie będzie udane:(mieszkacie daleko od siebie i kontakty można by było ograniczyć do minimum-do rodzinnych na święta czy coś i zawsze w obecności twojego męża czy jego żony,rozmowy- do służbowych,to chyba nie jest naprawdę trudne??????trzeba tylko chcieć!!!
i wydaje mi sie,ze takie wyjście byłoby uczciwe wobec twojego męża i twojej szwagierki i jeśli piszesz prawdę,że bardziej zależy ci na mężu
bo ślubuje się wkońcu po coś,,miłość wierność i uczciwość małżeńską"i chyba jeśli się wychodzi za mąż z miłości to te warunki nie są trudne do spełnienia???????!!!!!!!jeśli się kocha naprawdę swojego małżonka to nie są to puste słowa i tej przysięgi trzyma się codziennie...
więc może zastanów się czy ty rzeczywiście kochasz swojego męża?????

55

Odp: mój szwagier i ja.......

No właśnie dlatego Cię fascynuje, a mąż pewnie poczciwy w związku z tym nudny. Ja Cię nie potępiam. Myślisz jak facet:) W sumie dlaczego tylko faceci mogą mieć dwie:)

56

Odp: mój szwagier i ja.......
sinia napisał/a:

nie kochana sonieczko nie chce szwagra chce mojego męża i chce zapomnieć o szwagrze. wszystko by ło ok jednak od tego naszego romansu wszystko się zepsuło nic już nie jest jak dawniej.. co do jego żony to oni nie będą razem i ja to wiem za dużo ich dzieli a i on noi jest święty już teraz siedzi u niej a płaci alimenty na dzieciaki... on jest bardzo szalony bardzo... bużka

A jak ma im się układać????!!!Przecież dziewczyna wie że ma drania pod jednym dachem, który zalicza żonę własnego brata....musiałaby być stuknięta by jeszcze się z nim miziać i udawać ,ze nic się nie dzieje!I co zadowolona jesteś????Bo jesli ten związek się rozpadnie to przez Ciebie też...ale mi Jej szkoda.....ale musi się czuć upokorzona..nawet nie masz pojęcia jak musi cierpieć i jak Ją to wszystko boli.

57

Odp: mój szwagier i ja.......

A ja myślę że będę:))I Ty nie potrafisz tego zaakceptować:)

58

Odp: mój szwagier i ja.......

Sinia, z kazdym postem pogrążasz się coraz bardziej.

59

Odp: mój szwagier i ja.......

Dobra, olewam aureolkę i skrzydła.....
Napisałaś. żeby się poradzić, czy pochwalić? U mnie zrozumienia nie znajdziesz.

60

Odp: mój szwagier i ja.......

Nie no kurczaki....jesli Ci bracia tacy podobni to pozamieniajcie sie miejscami! OOoooOO! Myslę,że szwagierka i Twój mąż odnaleźli by się w tym.Dwoje poczciwych i dobrych ludzi,,,,inni na 100 % nie są,bo kto by to wszystko wytrzymał???A Oni wytrzymują....Trafili im się partnerzy...Egoistka i Lafirynd...

61 Ostatnio edytowany przez sonieczka123 (2010-11-07 22:22:02)

Odp: mój szwagier i ja.......

Dziewczyny nie bulwersujcie się:) Z drugiej strony faceci postępują tak jak Sinia:) mają żonę, chcą drugą na boku:) w sensie pukać:) A ten szwagier i tak nie odszedłby od żony dla żony swojego brata:) Nie i koniec ha ha:) I w sumie Sinia jest żałosna to fakt:)

62

Odp: mój szwagier i ja.......
sonieczka123 napisał/a:

Dziewczyny nie bulwersujcie się:) Z drugiej strony faceci postępują tak jak Sinia:) mają żonę, chcę druga na boku:) w sensie pukać:) A ten szwagier i tak nie odszedłby od żony dla żony swojego brata:) Nie i koniec ha ha:) I w sumie Sinia jest żałosna to fakt:)

I co z tego ,ze faceci tak postępują?????!......Jak skarabeusz toczy kupę...to biedronka też powinna????  tongue

63

Odp: mój szwagier i ja.......

Ja takich sytuacji nie akceptuję. I płeć nie ma tu żadnego znaczenia.

64

Odp: mój szwagier i ja.......

mój mąż nie jest nudziarzem jest wspaniały pod każdym względem jest super kochankiem jest przystojny itd juego brat to taki pijaczynka awanturnik babiarz jest średni w łóżku nie jest urodny w wieku 33 lat nie dorobił się niczego nawet żonka go nie zameldowała u siebie choć śa 8 lat po ślubie... my z mężem mamy po 28 lat mamy własny dom na wsi życie nam się układa nie kłócimy się wcale potrafimy się dogadać ... nie rozmawiamy o moim romansie było minęło jesteśmy szczęśliwi . nie chce go ranić  on jest dla mnie wszystkim .......ciesze się że mogłam komuś się wygadać dajecie mi dużo dobrych rad niektórzy piszą też niezbyt przyjemnie ale mają racje .... to daje dużo do myślenia....

65

Odp: mój szwagier i ja.......

No raczej nikt nie akceptuje. Chodzi mi o fakt że kobiety potępiamy a facetów nie:) A ona i tak cierpi bo nie jest ze szwagrem a najwyraźniej chce.

Posty [ 1 do 65 z 230 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mój szwagier i ja.......

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026