Już tu kiedyś pisałam w tej sprawie..Do tej pory kiedy mieszkałam sama z babcią było dosyć spokojnie bo nie mieszkał wujek czyli syn mojej babci..Wujek jest alkoholikiem..był w więzieniu za jazde po pijanemu samochodem...babcia go wcześniej uprawniła do opieki nad nią bo jest złotą rączką wszystko potrafi naprawić w domu..dała mu też w darowiżnie dom za opieke..no i to jest mężczyzna..chciała mieć w nim oparcie..Babcia choruje na stawy i przyszedł jej termin operacji ale szpital był bardzo daleko i nie bardzo miał ją kto odwiedzać więc była w dużym stresie a wujek w więzieniu..wujek złożył dokumenty żeby dali go na dozór elektroniczny w domu..i tak się stało..babcia była już po dwóch operacjach..w nieciekawym stanie bo sie załamała sytuacją syna..a on został zwolniony na ten dozór pod warunkiem że ma się opiekować babcia..ale on nie dość że bardzo pije to dręczy nas..szczególnie babcia cierpi bo ja mieszkam na górze ale mi się obrywa bo staje w jej obronie..kiedy dzwonie na policje i oni przyjeżdżają to on sie potrafi wytłumaczyć..mówi że jestem wariatką bo choruje na depresję..mówi że to ja go zaczepiam prowokuje ale to nie prawda..niestety policja jemu wierzy i mówi że on ma prawo pić..rzadko schodze na dół ..tyle żeby się umyć uprać i do ubikacji..ale przecież mam też prawo jako wnuczka zajrzeć tam...Wujek ma 500 o ile znam prawde zasiłku jako opiekun..babcia 1300 zł..on dzień w dzień chleje.przepija swoje a żyje na babci..Jak mieszkałyśmy tylko z babcią to miała odłozone nawet trzy cztery tysiące..tego roku nie było na opał..tylko palił zciętym drzewem w centralnym..W zeszłym roku byłam u dzielnicowego żeby przyjechał z nim porozmawiać..obiecał..nie przyjechał..W tym roku były interwencje policji..powiedziałam kuratorce wujka o tym..okazało się że policja nie zrobiła notatek ..więc interwencji jakby nie było..niedawno opowiedziałam kuratorce o wujku co robi..poszła do dzielnicowego żeby jednak zajrzał do nas..był dzisiaj z kolegą..ale wujek jak zwykle wykręcił kota ogonem wysłał ich żeby sprawdzili mój pokój bo mam bałagan..nie wpUściłam ..co ma mój bałagan do znęcania się psychicznego i prawie codziennych awantur wujka..Wujek bierze leki na astme i pijąc staje się agresywny..ale nie uderzy nie...tylko potWornie dręczy godzinami..czasem wydaje mi się że nie będzie końca takie ma stany..nie wiem już co robić..nagrałam na dyktafonie go ale nikt nie chce słuchać tego..babcia powiedziała że nie będzie zeznawać na własnego syna..sąsiedzi znaja sytuację.. nabrali wody w usta..nie ma świadków oprócz mnie..babcia codziennie bardzo płacze..jak jej próbuje pomóc żeby coś z tym zrobić to on mi grozi eksmisją..poprostu szantażuje mnie..sołtys zawiadomiła opieke społeczną to ta baba w obecności wujka zapytała czy syn ją bije..koszmar..ZNIKĄD POMOCY!Wujek się śmieje że nic mu policja nie zrobi bo jest czysto...moja mama przychodzi tutaj i sprząta i pomaga babci jak umie..Wujek wszędzie się chwali że ma dom ale nic nie płaci bo niby czym a policji mówi że babcie utrzymuje...i wierzą mu..nie wiem już co robić..jestem wykończona tym..całymi dniami leże w łóżku albo na internecie..sama potrzebuje pomocy wsparcia a nie mam nawet zrozumienia..są takie dni że nie mam sił zejść się umyc..nie jem już rok nic gotowanego..zabronił mi korzystać z babci lodówki..jeśli mi nikt nie pomoże..to nie wiem co będzie..kiedyś dojdzie do tragedii..
Podobne tematy
2 2013-05-07 10:17:13 Ostatnio edytowany przez pinkpiwonia (2013-05-07 10:18:41)
Hej Guarana, z Twojego postu wynika , ze chcesz sie pozbyc toksycznego wujka z domu jego matki a twojej babci.
Sama jestes wujkowi sola w oku bo reagujesz na jego zachowanie i szukajac pomocy (dla babci ???) burzysz tym samym "spokoj domowy ",chodzisz na skargi, nasylasz policje itd. Wujek tez widocznie ma ciebie dosyc i zwalcza cie innymi sposobami. Jest wojna.
Babcia cierpi ale toleruje.
Piszesz - znikad pomocy, wujek grozi ci eksmisja , zabronil ci korzystac z babci lodowki...mama przychodzi do babci sprzatac....?
Skoro wujek grozi ci eksmisja to znaczy ze cie jako lokatora jeszcze toleruje ale juz mysli o tym aby sie uwolnic od twojej stalej obecnosci w formie zamieszkania, w domu twojej babci. Co bedzie z toba jak babci zabraknie ?
Moje pytanie do ciebie Guarana, JAKIEJ pomocy oczekujesz ?
Pozdrawiam ![]()
Nie chce się wujka z domu pozbyć tylko żeby nie robił potwornych awantur po pijanemu..żeby był spokój nocą.....żeby bez powodu nie atakował i nie przepijał babci renty..bo on jak jest trzeżwy to jest spokojny... Ja jestem na swoim..mam swoje pieniążki i nie biore grosza od babci a jeszcze ją poczęstuje ile moge..daje też na opłaty...Ile mogę tyle babci pomagam ale nie jestem w stanie znosić jego kilkugodzinnych ataków typu że się nie nazywam jak się nazywam..że nie jestem zameldowana skoro od trzydziestu lat mam stale zameldowanie a on mieszka tu rok i ma mieszkanie jeszcze ..A ja też nie miałam łatwego życia bo byłam w domu dziecka i w rodzinie zastępczej i chciałabym mieć jakiś dach nad głową ale w Polsce trudno o to..oczywiście mam zaproszenia od ludzi żeby odpocząć od tej atmosfery ale nikt mnie nie będzie trzymał wiecznie..wynająć też nie mogę bo za drogo..Szkoda mi tez babci bo widze jak cierpi...codziennie płacze...chciałabym jej jakoś pomóc..Ona nie chce na niego mówić bo on potrafi dużo rzeczy naprawić w domu bo to stary dom a wiadomo że co chwile się coś psuje i jakby trzeba było wołać specjalistów do wszystkiego i płacić to byłoby ciężko..ona też go kocha bardzo choć on jej dokucza..mówi że na niego nie będzie skarżyć..powiedziała to też do jego kuratorki..Sąsiedzi też znają ta sytuacje ale nie chcą świadczyć..mnie tutaj ludzie lubią ale w tej sytuacji trudno mi pomóc bo to zależy od wujka i jego alkoholizmu jak będzie dalej a uwierzcie mi ze po takich wielogodzinnych awanturach żyć mi się nie chce..
I jedno ci powiem Pinkpiwonia że ja jestem osobą spokojną..nie pije wcale alkoholu bo mam do tego wstręt..nikt na mnie złego słowa nie powie a to wujek mnie chce sie pozbyć to wujek jest zaczepny dlatego zawiadamiam policje..nawet jego kurator mi to radzi bo właśnie za rzadko do nich dzwonie bo nie wierze że mi pomogą..bo jak przyjadą to on przy nich jest nagle aniołek..spokojny i sprawy jakby nie było..Nie mogę się tez babcia opiekować bo sama też bardzo choruje..
A babcia dała mu ten dom pod warunkiem że mnie nie wyrzuci ale niestety tylko na słowo nie zaznaczyła tego w dokumentach bo myślała że dotrzyma słowa..Wujek w swoim mieszkaniu też robił awantury żonie i dzieciom i tam też ciągle była wzywana policja..teraz mają spokój..my z babcią też chcemy spokoju..
Moim skromnym zdaniem, cala ta sprawa jest tak skomplikowana za wyraznym przyzwoleniem twojej babci, bo starsza pani postepuje na zasadzie " i wilk syty i owca cala" ...! Jestes w domu babci od trzydziestu lat zameldowana i nic wiecej .Tylko tyle. Jestes lokatorem i krewna, ale nic nie nalezy do ciebie. Wujek mieszka w tym domu od roku, otrzymal go od swojej matki w darowiznie za opieke. Ty w tym wszystkim dostalas jedynie ustne zapwnienie ze wujek cie nie moze wyrzucic .... o rety !!! Jak dlugo cie nie moze wyrzucic ? Babcia zgodzila sie na opieke ktora sprawuje syn alkoholik bo ty chorujesz.
Babcia przy tobie placze i zali sie, w obecnosci swojego syna zachowuje sie na pewno inaczej, kocha go no i widocznie w tym wszystkim nie jest jej az tak zle , skoro toleruje taki stan rzeczy!!! Darowizne po tak krotkim czasie mozna ZMIENIC albo cofnac. Wiele rzeczy mozna zmienic, ale czasami WYGODNIEJ JEST cierpiec...:(
Dochodzac do sedna sprawy, wujek jest we wlasnym domu (wolnoc Tomku w swoim domku).Awanturuje sie tylko po pijaku, bez rekoczynow,dobrze wie w jaki sposob szybko i skutecznie zakloci ci spokoj ,odwraca kota ogonem,przy policji potrafi doskonale trzymac fason grac niewinnego ,jednym slowem sprytny intrygant.
A rente babci przepija chyba za jej zezwoleniem , bo inaczej bylaby to kradziez !
Wszystko wskazuje na to , walczysz z wiatrakami ...
Mysle ze wiele sie dopiero wtedy zmieni kiedy TY SIE ZMIENISZ.
Pomysl o sobie i o swojej przyszlosci, ktorej na pewno w domu twojego wujka dla ciebie nie ma!!!
Pozdrawiam ![]()
Pinkpowonia a może ty też pijesz i dlatego tak bardzo bronisz wujka co ?? Może ciebie też matka utrzymuje co ??Swój swojego broni..Ja tu chciałabym usłyszeć jak rozwiązać tą sytuację a nie ataków z twojej strony..Gdybym miała gdzie pójść to bym to zrobiła..Tak to prawda wujek jest we własnym domu ale nic nie płaci tylko my z babcią..Jest opiekunem prawnym..czy człowiek upijający się dzień w dzień i awanturujący do póżna w nocy może być opiekunem prawnym ?? Czego tego nie widzisz ?? Nie dziwie sie że potem dochodzi do różnych tragedii jak jest taka obrona alkoholików..Alkoholik może wszystko a ofiara nie ma znikąd pomocy..Wiesz Pinkpiwo dlatego reaguje bo babcia mi się żali..przy wujku też płacze ale go kocha bo to chora miłość tak jak żony katowane albo znęcających sie psychicznie alkoholików mężów..a ja chcę poprostu pomóc..nie jestem obojętna na czyjąś krzywde jak ty..
8 2013-05-08 19:34:48 Ostatnio edytowany przez Guarana16182537 (2013-05-08 19:58:35)
I wiesz jestem dumna z siebie że staje po stronie babci bo najlepiej mieć wszystko w d a co tam niech syn dręczy swoją matkę co kogo to obchodzi..lepiej ukryć głowę w piasku i nic nie widzieć..udawać że wszystko jest super..Tak mogłabym sobie pójść do koleżanki pomieszkać i mieć to gdzieś bo niby z jakiej racji mam stawać w obronie babci...Wiesz ludzie mi mówią że jestem głupia że to robie..mówią mysl o sobie bo babcia o tobie nie pomyslała..Jak wujek był w więzieniu a babcia była po operacji w domu to ja się nią opiekowałam a babcia nie chodziła więc trzeba było wszystko robić..jak były w zeszłym roku takie mrozy to ja musiałam palić dzień i noc bo piec centralny był popsuty i trzeba było podkładać co trzy godziny...chodziłam nieprzytomna ze zmęczenia i nie żałuje tego..Pomagałabym i teraz ale schodze tam rzadko bo nie jestem w stanie znosić awantur..moja mama lubi z wujkiem wypić więc się dogadują ale ostatnio ją też wygonił..on nie tylko do mnie tak się rzuca on zaczepia tak innych też..Jak potrącił policjantkę to jak go aresztowała to mi opowiadała że nie mogła z nim wytrzymać pół godziny tak ją wyzywał..Oczywiście że w końcu opuszcze ten dom po śmierci babci bo przyjdzie taki moment że to komornik przejmie bo ja nie będę w stanie opłacić wszystkich opłat a teraz będąc tutaj dokładam się do opłat i jest lżej..Więc proszę cię spójrz na to też z mojego punktu widzenia a nie jednostronnie i nie atakuj bo naprawde mnie nie znasz ;-) Chodż nie twierdze że jestem doskonała..też popełniam błedy i mam wady..
Guarana, wpierw odpowiem na Twoje pytania
1. nie pije 2. nie jestem na utrzymaniu matki 3. nie bronie twojego wujka 4. nie jestem zadna swoja 5. absolutnie cie nie atakuje, wprost przeciwnie - chcialam ci troche "otworzyc oczy"
i pokazac obecna sytuacje z innej perspektywy , bo jak wiadomo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia...
ale ty nie chcesz zmienic punktu siedzenia , dlatego nic innego nie zobaczysz albo bedziesz sie jeszcze dlugo krecic w kolko.
Poniewaz moje intencje zostaly przez ciebie blednie zrozumiane i zostalam przez ciebie niegrzecznie potraktowana , uwazam ze dalsze pisanie w twoim temacie jest przelewaniem z pustego w prozne i utrata czasu .
Zycze powodzenia
....Wiesz ludzie mi mówią że jestem głupia że to robie..mówią mysl o sobie bo babcia o tobie nie pomyslała.
..
hmmmmmm...cos w tym jest
Jeśli cię uraziłam to przepraszam.. nie rozumiem o co ci chodzi i rzeczywiscie poczułam się zaatakowana.. to prawda punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ..nie jesteś na moim miejscu i nie wszystko o mnie wiesz..ale dziękuję za jakiekolwiek zainteresowanie ;-) Pozdrawiam
11 2013-05-08 23:36:44 Ostatnio edytowany przez Guarana16182537 (2013-05-08 23:43:35)
.
wujek mojej dziewcazyny znęca się nad nią i jej rodziną cały czas jakiś problem że to nie zrobione że tamto nie zrobione, jej matka samotnie wychowóję 2 dzieci i mieszkają pod wspólnym dachem. on się do niczego nie dokłada bo twierdzi że wyremontował dom a jej matka robi wszystkie opłaty.Ostatnio stwierdził że skoro dziewczyna jest pełnoletnia to nauka jest mało ważna najważniesza jest robota w domu... on cały czas się drze na nią i jej brata zabrania im wielu rzeczy i wszystko ma być po jego myśli jak coś nie tak to za raz awantura w domu i wypominanie. Chciał bym pomóc ale nie wiem jak? bo Ona twierdzi że sama sobie z tym poradzi tylko problem bo nie chce tego nigdzie zgłosić. jej wujek wcześniej odsiadywał wyrok za znęcanie się nad rodziną. Proszę o jakieś wskazówki