netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zwariuję przez niego

25 odpowiedzi6 343 wyświetleniazałożony przez Katarina87, 05.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zwariuję przez niego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Zwariuję przez niego

Sprawa dotyczy oczywiście faceta. Bywało między nami różnie, nigdy nie byliśmy parą, ale zawsze świetnie się rozumieliśmy i mogliśmy rozmawiać godzinami. Zresztą bez słów też się rozumieliśmy. Kiedy się poznaliśmy byłam przekonana, że coś z tego będzie, ale pewnym czasie postanowił wrócić do byłej dziewczyny. Nie wyszło im, więc kontakt się na chwilę odnowił. Potem znów uznał, że wraca do byłej. Nawet mi o tym nie powiedział, po prostu przestał się odzywać, a ja zrozumiałam, co się stało. Też się nie odzywałam, bo duma mi nie pozwalała. Minęły dwa miesiące totalnej ciszy i w końcu się odezwał. Najpierw ostrożnie, potem wszystko wróciło do normy, było cudownie. Nie miał najmniejszej ochoty mówić, co się działo w tym czasie, a kiedy spytałam, dlaczego napisał po tak długiej przerwie, usłyszałam, że coś go do mnie ciągnie i mimo że ja też milczałam, to nie umiał o mnie zapomnieć. Mniej więcej trzy miesiące trwała ta sielanka, ale ja ciągle miałam wątpliwości. Myślę, że nie jest ze mną szczery. Kiedy byłam u niego ostatnio dostawał smsy o dość późnej porze, bardzo pilnował telefonu, na zbliżenia (nie mówię tu seksie, bo tego między nami nigdy nie było) też nie miał ochoty. Po tym spotkaniu to ja się przestałam odzywać, a on jakoś nie zabiegał o kontakt. Milczenie trwa już trzy tygodnie. I teraz tak. Ja o nim za cholerę nie zapomnę, nie ma dnia żebym o nim nie myślała, ciągle ktoś lub coś mi o nim przypomina. Jestem niemal pewna, że w drugą stronę też to działa, wiem, że on też o mnie myśli, ale jemu też duma nie pozwala na jakiś ruch. Miota się między mną a swoją byłą. Ja pewnie odpuściłabym te wszystkie złe rzeczy, gdyby miał odwagę mi o wszystkim szczerze opowiedzieć, ale jego na to nie stać sad Bez wątpienia ciągnie nas do siebie, ale ktoś stoi na przeszkodzie. Chciałabym o nim zapomnieć, ale nie daję rady. Dopóki pracuję (w szkole) to jest ok, bo mam się czym zająć. Ale jak się zaczną wakacje, to zwariuję. Już długi weekend był dla mnie za długi sad Mam dość dobry kontakt z jego przyjacielem, sama nigdy go nie poznałam osobiście, ale świetnie się rozumiemy. Nie pytam o niego, on sam czasem coś powie. Staram się udawać, że mnie to nie obchodzi, ale boję się, że przy którejś rozmowie telefonicznej nie wytrzymam i się popłaczę sad

Doradźcie, co ja mam zrobić? Czy spróbować się do niego odezwać? Czy spróbować zapomnieć? Zarejestrowałam się nawet na portalu randkowym z nadzieją, że znajdę pokrewną duszę. Może nie miłość życia, ale kogoś, kto pozwoli mi nie myśleć. To jest chyba niemożliwe, albo może jest za wcześnie. Nie jestem w stanie się otworzyć na nikogo nowego sad Czy może porozmawiać z tym jego kolegą szczerze? Zapytać jak wygląda sytuacja? Naprawdę byłam i jestem przekonana, że to jest ten właściwy facet sad

2

Odp: Zwariuję przez niego

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Znaliśmy się jakiś czas, świetnie się rozumieliśmy i bardzo nas do siebie ciągnęło. Ale była też jego była i on taki zamotany między nami dwiema. Ja skończyłam ten związek, bo chciałam być jedyna dla niego,a czułam, że tak nie jest, że on się nie potrafi zdecydować.

Myślę, że u Ciebie też może tak być- on jeszcze o niej nie zapomniał. Teraz się nie odzywa, bo może znowu do niej wrócił? Moim zdaniem lepiej, żebyś dała sobie z nim spokój, bo on chyba nie wie czego chce. Jego postępowanie jest nie w porządku,  powinien Ci wyjaśnić, co jest grane. Ale skoro tego nie zrobił przez 3 tyg. to nie wiem czy jest na co czekać. Może gdy kolejny raz rozstanie się z nią to przyjdzie, ale czy Ty tego chcesz? Czy chcesz tej niepewności, niewiedzy kim dla niego jesteś?

Czy w trakcie ost. spotkania pokłóciliście się? Może on uważa, że zerwaliście?
A z tą byłą długo był? Jak wyglądał ich związek?

3

Odp: Zwariuję przez niego

Jest takie powiedzenie "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"..
Gdy facetowi zależy - to dzwoni, podtrzymuje kontakt, dba o partnerkę.. Skoro tego nie ma - sama sobie odpowiedz. To "coś" co stoi na przeszkodzie - to jego brak uczucia do Ciebie.
Moim zdaniem jesteś tylko pogotowiem seksualnym.

4

Odp: Zwariuję przez niego
alfaalfa napisał/a:

Moim zdaniem jesteś tylko pogotowiem seksualnym.

Nigdy nie uprawialiśmy seksu.

5

Odp: Zwariuję przez niego
Katarina87 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

Moim zdaniem jesteś tylko pogotowiem seksualnym.

Nigdy nie uprawialiśmy seksu.

To już wiemy że uprawia go z byłą.
Niemniej nie rozumiem co was zatem tak do siebie "ciągnie".. może to tylko przyjaźń z jego strony?

6

Odp: Zwariuję przez niego
masajka napisał/a:

Może gdy kolejny raz rozstanie się z nią to przyjdzie, ale czy Ty tego chcesz? Czy chcesz tej niepewności, niewiedzy kim dla niego jesteś?

Czy w trakcie ost. spotkania pokłóciliście się? Może on uważa, że zerwaliście?
A z tą byłą długo był? Jak wyglądał ich związek?

Dużo jest racji w tym co piszesz. Jedynym pozytywnym aspektem tego stanu jest spokój. Nie zastanawiam się, czy zadzwoni, napisze, przyjedzie. Wiem, że nie. Doskonale pamiętam, że ta niepewność była okropna. Ale teraz nie wiem, czy nie jest gorsze to, że jego wcale nie ma sad Koleżanka z pracy powiedziała mi, że jest pewna, że to nie jest koniec i na pewno się odezwie. Powinnam się dobrze zastanowić co mu wtedy powiem, niech wie, że nie jestem na jego zawołanie.

Podczas naszego ostatniego spotkania o nic się nie pokłóciliśmy, on planował kolejne, pamiętam, że tego dnia chciał mnie zabrać do swoich rodziców, żebym mogła ich poznać, ale było już trochę późno.

Jeżeli chodzi o jego związek z tą dziewczyną, to byli razem chyba 4 lata, tyle że było to bardzo poszarpane. Wiem nie tyle od niego, co od naszych wspólnych znajomych, że ona go olewała, nie szanowała wcale, wręcz się go wstydziła przy znajomych. Ale domyślam się, że o niej nie zapomniał mimo tego wszystkiego.

Masajka, powiedz mi, udało Ci się o nim zapomnieć, poznać kogoś nowego? Bo najbardziej boję, że właśnie z tym sobie nie poradzę sad

7

Odp: Zwariuję przez niego
alfaalfa napisał/a:
Katarina87 napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

Moim zdaniem jesteś tylko pogotowiem seksualnym.

Nigdy nie uprawialiśmy seksu.

To już wiemy że uprawia go z byłą.
Niemniej nie rozumiem co was zatem tak do siebie "ciągnie".. może to tylko przyjaźń z jego strony?

To, że nie było seksu, nie znaczy, że nie było nic. Wiele było sytuacji, kiedy ledwo się powstrzymaliśmy, bo albo ja nie byłam pewna, albo on nie chciał nalegać. Nie myśl, że dobrze nam się rozmawiało o pogodzie.

8

Odp: Zwariuję przez niego

Wiesz kochanie, moim zdaniem, gdyby mu zależało odezwałby się... A to już trwa trzy tygodnie. Zastanów się czy chcesz być na jego zawołanie i czy odpowiada ci to, że nie jesteś jedyna! On wydaje się bawić Tobą i tą drugą dziewczyną...

9 Ostatnio edytowany przez masajka (2013-05-06 23:48:22)

Odp: Zwariuję przez niego

Katarina napisała:
Masajka, powiedz mi, udało Ci się o nim zapomnieć, poznać kogoś nowego? Bo najbardziej boję, że właśnie z tym sobie nie poradzę



Tak, potem poznałam mojego obecnego męża.

Nie warto tracić czasu dla kogoś, kto nie wie czego chce. Zaangażowałaś się ,więc nie jest Ci łatwo, ale najgorsze masz już za sobą- minęły 3 tyg. i dałaś radę, a z każdym dniem będzie łatwiej. Zasługujesz na to, żeby być dla kogoś TĄ JEDYNĄ.

Piszesz, że plusem obecnej sytuacji jest spokój, a wtedy był niepokój, czyli nie było tak fajnie już od początku. Czułaś, że coś nie gra, nie byłaś pewna, co czuje. Zakochany facet daje do zrozumienia swojej dziewczynie, co czuje, że chce z nią być.

10

Odp: Zwariuję przez niego

Wiem, wiem, macie rację. Chcę i zasługuję na to, żeby być dla kogoś tą jedyną, najważniejszą. Myślałam, że dla niego nią będę sad ale skoro tego nie chce, to nie będę się wpychać między wódkę a zakąskę.

Rzeczywiście było tak, że tej znajomości ciągle towarzyszył jakiś strach, niepokój. Może na samym początku, przez pierwszy miesiąc było dobrze, ufałam mu, widziałam, że mu zależy. Ale po jego pierwszym odejściu wszystko się zawaliło, Nie wiem, co musiałby zrobić, żebym mu zaufała, nie wiem, czy to w ogóle możliwe. Chyba zawsze miałabym obawy.

Jest tylko jeden problem. On kiedyś odezwał się po dwóch miesiącach milczenia i boję się, że teraz też tak będzie. Nie wiem, czy będę miała siłę mu powiedzieć, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego sad

11

Odp: Zwariuję przez niego

Wiem, ze to będzie niesamowicie trudne. Sama miałam podobną sytuację! Ale posłuchaj! NIE POZWÓL MU PO RAZ KOLEJNY ZBLIŻYĆ SIĘ DO CIEBIE! Nie możesz... Po co tyle cierpieć dla kilku szczęśliwych dni. Przecież świat na nim się nie kończy big_smile! Jeszcze będzie żałował, ale Ciebie już to nie będzie obchodziło. Pamiętaj, jesteś wspaniałą kobietą, na którą gdzieś tam czeka jej ukochany mężczyzna. I będziesz dla niego tą JEDYNĄ! Nie pozwól sobą zmanipulować. Skończ to! Jesteś silna!

12

Odp: Zwariuję przez niego

,,Jest tylko jeden problem. On kiedyś odezwał się po dwóch miesiącach milczenia i boję się, że teraz też tak będzie. Nie wiem, czy będę miała siłę mu powiedzieć, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego"


Będziesz miała siłę!!!!!!!!!!!! Ta siła jest w Tobie!!

Nie warto być z nim. On Cię nie docenia i nie doceni.

,,Ale po jego pierwszym odejściu wszystko się zawaliło, Nie wiem, co musiałby zrobić, żebym mu zaufała, nie wiem, czy to w ogóle możliwe. Chyba zawsze miałabym obawy."- sama sobie odpowiedziałaś na wszystkie pytania. Zaufanie to najważniejszy filar związku, a jeśli tego nie ma, to na czym budować?!

p.s. gdyby się odezwał daj znać, jak sobie poradziłaś z sytuacją

13

Odp: Zwariuję przez niego

Dzięki dziewczyny smile Mam nadzieję, że jakoś dam radę. Może się nie odezwie, a jeśli tak, powiem mu, że jest za późno. Zesram się, a nie dam się smile

14

Odp: Zwariuję przez niego

i tak trzymać!

15

Odp: Zwariuję przez niego

Moze zamiast tego czekania, az On sie odezwie. Ty wez telefon i zadzwon, lub napisz do niego i powiedz mu, ze albo wóz albo przewóz. Jesli nie jestes mna zainteresowany, to koniec naszej znajomosci, poniewaz musze isc dalej ze swoim zyciem. Niewiem cos takiego mu napisz, moze to mu otworzy oczy.

Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze czasem to dzaiała, u mnie raz zadziałało i zyskałam faceta, a drugim razem po prostu powiedział mi, ze nie jest zainteresowany juz. I zebym dla dobra siebie zapomniała o nim.

Czekanie na telefon od faceta na ktorym nam zalezy sjest czyms okropnym. Wiele razy przechodziłam przez to i wiem jak to dusi w srodku. Głowa do góry smile

16

Odp: Zwariuję przez niego

Ale ja już chyba nie chcę z nim rozmawiać. Nie chcę odnawiać kontaktu, bo pewnie niczego się nie dowiem. Znam go, zawsze kiedy pytałam o coś, o czym on nie chciał mówić, nabierał wody w usta. On po prostu jest tchórzem i wygodniej mu przestać się odzywać niż powiedzieć wprost. A mi (może to głupie) duma nie pozwala kolejny raz go pytać. Zresztą co ja bym mogła usłyszeć? "Nie umiem o tobie zapomnieć, ale nie mogę ci teraz nic obiecać." Może się mylę, ale moim zdaniem nie tak zachowuje się facet, któremu zależy na kobiecie. Nie tak zachowuje się on, kiedy mu zależy, bo doskonale pamiętam, jaki był kiedyś.

17

Odp: Zwariuję przez niego

Katarina ten ost. Twój post, to jakbym czytała o sobie wtedy. Dokładnie tak myślałam, tak czułam.

Ten typ tak ma, nie dorasta nigdy. Wieczny Piotruś Pan- uroczy, ale żyć się z nim nie da.

18

Odp: Zwariuję przez niego
masajka napisał/a:

Wieczny Piotruś Pan- uroczy, ale żyć się z nim nie da.

Trafiłaś w samo sedno. Lepiej bym tego nie ujęła smile

19

Odp: Zwariuję przez niego

I jak tam Katarina? cisza?

jak się trzymasz?

20

Odp: Zwariuję przez niego

Na razie ok. To znaczy on się nie odzywa, ja też się chyba lepiej czuję. Cały czas wmawiam sobie, że wcale nie było tak dobrze, kiedy był. Kiedy ja mogłam się do niego przytulić? Kiedy mogłam się wypłakać na jego ramieniu? Nigdy sad Fakt, że przez telefon rozmawialiśmy godzinami, ale to nie to samo. Nigdy nie było go przy mnie. Obawiam się tylko, że to wszystko to jest cisza przed burzą sad Bo teraz trzymam się dobrze, ale pewnie przyjdzie taki moment, że złapię doła i będę ryczeć przez całą noc hmm Ja wcale nie chcę, żeby on się do mnie odzywał, chcę zapomnieć o jego istnieniu, a boję się że znów przypomni sobie o mnie w najmniej odpowiednim dla mnie momencie. Już tak kiedyś było. Boję się, że poznam kogoś fajnego, a on wtedy da o sobie znać. Ja mam takiego pecha w życiu, że może tak być sad No i co ja wtedy zrobię?

21

Odp: Zwariuję przez niego

A ja myślę, że jakbyś miała złapać doła, to już byś złapała. Może jeszcze czasem zatęsknisz, ale to wszystko.

Też tak wtedy miałam. Ledwie zaczęłam się z kimś spotykać, to on się pojawiał i mieszał. Taki pies ogrodnika- sam nie chce, ale drugiemu nie da. Jak się pojawi to go olej, przypominaj sobie jak Cię traktował i nie pozwól mu, żeby Ci popsuł jakąś znajomość, bo właśnie z tym kimś może się wydarzyć coś fajnego.

W chwilach zwątpienia zawsze możesz tu napisać.

22

Odp: Zwariuję przez niego

Mam jeszcze jeden problem. W pierwszym poście wspomniałam, że mam dość dobry kontakt z jego kolegą. Nazwijmy go M., a mojego wybranka K. To jest specyficzna znajomość, bo nigdy się nie widzieliśmy, zaczęliśmy na fb, botem smsy, telefony. Dobrze nam się rozmawia, ale ja absolutnie nie traktuję go jako potencjalnego partnera z prostego powodu - on ma żonę smile na początku trochę rozmawialiśmy o K, ale teraz K zszedł z tapety. M pisze do mnie średnio co dwa dni i rozmawiamy po prostu o wszystkim. Najpierw myślałam, że to jakaś ich wspólna gra, może jakoś mnie sprawdzają, ale teraz? Ja się pilnuję, nie mówię nic, co mogłoby dojść do K. Nie mówię nawet jak się czuję i co o nim myślę. Z jednej strony wydaje mi się, że jeśli zerwę kontakt z M, to łatwiej będzie mi zapomnieć o K. Ale z drugiej strony lubię M i szkoda mi tej znajomości, bo czasem nawet nie mam z kim pogadać, a on jest. Lubię go i tyle. Co powinnam zrobić?

23

Odp: Zwariuję przez niego

Jeśli traktujesz go jak znajomego i on Ciebie tak samo, to wszystko jest ok. Gdyby jednak okazało się, że on inaczej traktuje tą znajomość, to wtedy to skończ, bo ma żonę.

24

Odp: Zwariuję przez niego

Wtedy to oczywiste. Mam dość problemów, żeby jeszcze pakować się w coś takiego. Mnie tylko irytuje, że M jest dobrym kolegą K i nie wiem ile oni tam sobie mówią. Ale tego się pewnie nigdy nie dowiem, więc muszę uważać na to, co mówię.

25

Odp: Zwariuję przez niego
masajka napisał/a:

p.s. gdyby się odezwał daj znać, jak sobie poradziłaś z sytuacją

Odezwał się tak, jak przypuszczałam. Któregoś dnia późnym wieczorem dostałam smsa, w którym pisał, że nie wie, co powiedzieć, ale czuje, że musi, że bardzo, bardzo mnie za wszystko przeprasza i żebym mu wybaczyła. Odpisałam, że jeżeli poczuje się lepiej, to przeprosiny są przyjęte, ale nie są mi one do niczego potrzebne. Był chyba zaskoczony taką reakcją, pewnie myślał, że przyjmę go z otwartymi ramionami. Jeszcze mi zarzucił, że wygodniej jest uciekać od problemu niż go rozwiązać. Co za idiota! Przecież to on zawsze uciekał, cholerny tchórz nigdy się nie umiał przyznać do błędu, tylko spieprzał z podkulonym ogonem. Po tych smsach cały następny dzień przeryczałam, byłam wściekła. Potem się wyspałam i zupełnie przeszło smile Tak jakby go nie było smile Poczułam, że sprawa jest zamknięta raz na zawsze, nie mam z nim już nic wspólnego i jestem szczęśliwa, że tak to rozegrałam smile Ani raz nie żałowałam smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zwariuję przez niego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026