netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

zaufanie

9 odpowiedzi2 009 wyświetleńzałożony przez nika00m, 03.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: zaufanie

Nie jesteśmy razem z Filipem, nigdy nie byliśmy i to niestety przeze mnie.

W bardzo dużym skrócie chodzi o to, że obiecałam mu, że nie spotkam się już z moim byłym i nie dotrzymałam słowa, wyszłam na chwilę, na dosłownie parę minut, żeby porozmawiać z byłym. i wtedy zadzwonił Filip. Mój były okazał się kompletną świnią, bo zamiast siedzieć cicho i nic nie mówić, zaczął krzyczeć, że zniszczy Filipa, że go dopadnie i nie pozwoli mu być ze mną... Filip stracił do mnie zaufanie, nie rozmawialiśmy przez ponad miesiąc, mimo tego, że katowałam i spamowałam jego skrzynkę odbiorczą maila itd. W końcu odpisał, powiedział, że mam go przekonać do tego, żeby on mógł mi znowu zaufać. Wiem, że to nie będzie łatwe i totalnie nie wiem jak mam udowodnić to, że to on jest ważny i że z byłym już nic mnie nie łączy i nie będzie łączyło.

POMÓŻCIE, CO MAM ROBIĆ? JAK MOGĘ GO PRZEKONAĆ?

2

Odp: zaufanie

sama jesteś sobie winna, po cholerę wychodzilać do byłego? moim zdaniem daj facetowi spokój.

3

Odp: zaufanie

chciał porozmawiać, mówił, że ma problem, więc chciałam mu pomóc... nie dam spokoju, muszę jeszcze trochę o niego powalczyć.

4

Odp: zaufanie
nika00m napisał/a:

chciał porozmawiać, mówił, że ma problem, więc chciałam mu pomóc... nie dam spokoju, muszę jeszcze trochę o niego powalczyć.

na przyszłość uważaj komu pomagasz.
Bo możesz sama potrzebować pomocy.

Przecież nie topił się, nie był zakleszczony w samochodzie, lub w inny sposób było zagrożone jego życie.
Wyciągnął Ciebie na spotkanie pod pretekstem potrzeby "pomocy".
Mogłaś zagrać w otwarte karty i przyjść na spotkanie z Filipem, powiedzieć mu o tym spotkaniu.
Dlaczego to przed nim ukryłaś pomimo tego że obiecałaś tego nie robić ?

Co zrobić żeby odzyskać utracone zaufanie ???
Szczerość, szacunek, szczerość, szacunek, szczerość, szacunek, szczerość, szacunek, szczerość, szacunek, szczerość, szacunek, szczerość,szacunek, szczerość, szacunek etc.
O ile druga strona zechce.

5

Odp: zaufanie

on chyba chce dać mi szansę, ale za cholerę nie wiem jak go przekonać... wiem, że słowa i obietnice nic nie dadzą.

6

Odp: zaufanie

Nie zarzucaj mailami, smsami, bo to męczące.
Po prostu dotrzymuj słowa. Zawsze, a nie tylko kiedy widzi.
Zaufanie, raz zawiedzione, ciężko odbudować.
Powodzenia.

7

Odp: zaufanie
nika00m napisał/a:

chciał porozmawiać, mówił, że ma problem, więc chciałam mu pomóc... nie dam spokoju, muszę jeszcze trochę o niego powalczyć.

O, kolejna cudownie dobra Samarytanka..

8

Odp: zaufanie

Znalazła się... Dziewczyno - jesteś z facetem a działasz na dwa fronty. Nie wierzę, że tego nie wiesz ale - tak się nie robi. Sama jesteś sobie winna.
A były to chyba nie jest były skoro tak się zachowujesz, hm? Moim zdaniem Filip zrobił bardzo dobrze. Na jego miejscu spotkałbym się z Tobą i to zakończył. Dlaczego? Bo nie zaufałbym takiej osobie jak Ty. A to zrodziłoby podejrzliwość. Stąd już tylko krok do najgorszych domysłów.
Dlatego rada - zostaw go w spokoju, dałaś mu popalić a teraz znowu chcesz by było "jak dawniej". NIE dla takiego postępowania!

9

Odp: zaufanie
Kerty napisał/a:

Znalazła się... Dziewczyno - jesteś z facetem a działasz na dwa fronty. Nie wierzę, że tego nie wiesz ale - tak się nie robi. Sama jesteś sobie winna.
A były to chyba nie jest były skoro tak się zachowujesz, hm? Moim zdaniem Filip zrobił bardzo dobrze. Na jego miejscu spotkałbym się z Tobą i to zakończył. Dlaczego? Bo nie zaufałbym takiej osobie jak Ty. A to zrodziłoby podejrzliwość. Stąd już tylko krok do najgorszych domysłów.
Dlatego rada - zostaw go w spokoju, dałaś mu popalić a teraz znowu chcesz by było "jak dawniej". NIE dla takiego postępowania!

Co Ty piszesz? To, że wyszłam i chciałam z nim porozmawiać to działanie na  dwa fronty?!
Na szczęście dał jeszcze jedną szansę, więc mogę się wykazać. smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026