netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

37 odpowiedzi5 667 wyświetleńzałożony przez facet_82, 03.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

2 lata temu poznałem wspaniałą dziewczynę pochodziła z patologicznej rodziny dlatego zaraz po tym jak skończyła szkołę zabrałem ją do siebie wiem, że jest mi wdzięczna że mnie kocha.Pracuje i poszła na studia zaoczne ,ale jest między nami problem chciałem żeby pojechała ze mną na urlop bo wiem że nigdy nie była nad morzem na początek zaproponowałem morze Śródziemne myślałem, że się ucieszy, ale ona na to że nie stać ją na tak drogą bo musi płacić za studia i odkłada na nasze wesele powiedziałem jej, że przecież nie musi niczego płacić ,ale ona dalej swoje więc zaproponowałem Bałtyk jednak nie zmieniła zdania powiedziała, że póki nie znajdzie lepszej pracy nic z tego.Irytuje mnie też to że mimo iż jest u siebie ona nadal się o wszystko mnie pyta nawet o to czy może sprawdzić coś w internecie na laptopie.Uważam że te pieniądze które zarabiam są wspólne, ale do niej też to nie dociera dałem jej ostatnio pieniądze żeby kupiła sobie coś ładnego i myślałem, że kupi nowe buty albo sukienkę a ona kupiła deskę do prasowania! Kocham ją  jest wspaniała zawsze gdy wracam z pracy czeka na mnie z obiadem.Wczoraj dowiedziałem się, że zostanę ojcem chciałem żeby coś przeżyła w swoim życiu nie tylko pieluchy i gotowanie to ostatnia szansa na to żeby czegoś jeszcze spróbować co mam zrobić??Przecież urlop z maluchem to nie to samo bo nic nie odpocznie!

2

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Tak została wychowana. Może minąć dużo czasu zanim pewne nawyki miną. To co dla Ciebie jest normalne dla niej może być niespotykane i krępujące. Rozmawiaj z nią jak najczęściej. Powiedz jej, że sprawi ci ogromną przyjemność kupując sobie coś albo wyjeżdżając na wspólne wakacje. Dziecko może być dodatkowym argumentem w jej przekonaniu. Powodzenia.

3

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Gdyby trwoniła pieniądze na byle co-byłoby do kitu!
No nie?;)

4

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Widac ze jestes cudownym facetem! bardzo ją kochasz, szanujesz i pragniesz jak najlepiej!!! Oby takich wiecej na tym swiecie

5

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Ona zachowuje się jak dorosła - to dobrze, bo będziecie mieli dziecko.
Niepojęte dla mnie jest, że planujesz wyjazdy zagraniczne gdy w domu nie macie nawet deski do prasowania.. mam wrażenie, że macie inne priorytety : Ty chcesz się jeszcze bawić, wyszaleć - podczas gdy Ona podchodzi do życia bardziej realnie i martwi się Twoją lekkomyślnością..
Jesteście 2 lata razem a w sumie jedyne co potrafisz o niej napisać to, że jest z patologicznej rodziny i jest sknerą.. eh słabo widzę wasz związek.

6

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
alfaalfa napisał/a:

Niepojęte dla mnie jest, że planujesz wyjazdy zagraniczne gdy w domu nie macie nawet deski do prasowania.. mam wrażenie, że macie inne priorytety : Ty chcesz się jeszcze bawić, wyszaleć - podczas gdy Ona podchodzi do życia bardziej realnie i martwi się Twoją lekkomyślnością..
Jesteście 2 lata razem a w sumie jedyne co potrafisz o niej napisać to, że jest z patologicznej rodziny i jest sknerą.. eh słabo widzę wasz związek.

A skąd te durne wnioski? Zazdrość, zawiść czy szukanie dziury w całym.

7 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-05-03 19:59:20)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
Ojciecpiotr napisał/a:

A skąd te durne wnioski? Zazdrość, zawiść czy szukanie dziury w całym.

Wnioski prosto z postu autora.
Czy durne.. czas pokaże wink Masz prawo OjczePiotr mieć własne zdanie tak samo jak i ja.
Na razie w ich związku widzę tu tylko Ona (to tamto) i Ja (inne coś tam) nie widzę My..

Autorze:
Jakie decyzje podjęliście ostatnio wspólnie?
Czy Twoja partnerka sama proponuje jakieś rozwiązania, miewa pomysły?
Jak wówczas reagujesz?
Czy jej pomysły czasem Cię przekonują i są realizowane?

8

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
Ojciecpiotr napisał/a:
alfaalfa napisał/a:

Niepojęte dla mnie jest, że planujesz wyjazdy zagraniczne gdy w domu nie macie nawet deski do prasowania.. mam wrażenie, że macie inne priorytety : Ty chcesz się jeszcze bawić, wyszaleć - podczas gdy Ona podchodzi do życia bardziej realnie i martwi się Twoją lekkomyślnością..
Jesteście 2 lata razem a w sumie jedyne co potrafisz o niej napisać to, że jest z patologicznej rodziny i jest sknerą.. eh słabo widzę wasz związek.

A skąd te durne wnioski? Zazdrość, zawiść czy szukanie dziury w całym.

Zgadzam sie z OjcemPiotrem... co w tym zlego, ze jako mezczyzna chce, zeby jego kobieta choc raz, poki jest jeszcze mozliwosc zobaczyla choc malutka czastke innego swiata niz widziala do tej pory??

do autora. ona zostala tak wychowana, i pewnie jest jej ciezko sie przestawic na to, ze mimo wszystko moze sobie pozwolic na wiecej. to przyjdzie z czasem:) tylko nie przyzwyczajaj jej do zbytniej rozrzutnosci:)

9

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Masz rację ale nie każdy jest poetą. Ze zdań "ona mnie kocha" i "ja ją kocham" można wnioskować, ze się kochają.
Facet_82. Tego jeszcze nie wiesz ale dziecko nie przekreśla planów na wakacje i inne przyjemności. Pieluchy pojawią się też w Twoim życiu. Ubabrzesz się w kupach i rzygach, niedośpisz i będziesz narzekał ale wierz mi, że to wspaniałe wspomnienia. Mówię Ci jako ojciec dwudziestoletniego syna i trzyletniego. No i dwie córeczki na dodatek wink

10 Ostatnio edytowany przez facet_82 (2013-05-03 21:17:18)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Rozmawiałem z nią dzisiaj oczywiście, że podejmujemy decyzje razem potrafi powiedzieć czy coś jej się podoba czy nie ma swoje zdanie, ale zanim coś kupi dzwoni się zapytać co o tym sądzę i to mnie irytuje chciałbym żeby zrobiła coś tylko dla siebie.Po prostu się boję ja zdążyłem się wyszaleć mam 30 lat ona ma dopiero 20 nie chodziła na imprezy nie wyjeżdżała na wakacje i boję się, że pewnego dnia mi powie, że nie jest szczęśliwa bo utraciła ten czas, w którym mogła jeszcze szaleć.Nie chce wychodzić do restauracji woli jeść w domu nie chodzi  to że ma wydawać pieniądze na każdym kroku, ale chciałbym żeby miała to co zapragnie.Mam swoją działalność gospodarczą i nie rozumiem też faktu dlaczego ona nadal pracuje.Tłumaczyłem wiele razy, że nie musi się niczym martwić.
Nasza ostatnia wspólna decyzja była związana z dziećmi ponieważ uświadomiłem jej, że chciałbym mieć przynajmniej 4 zaś ona powiedziała że chciałaby adoptować dziecko bo jest wiele dzieci które potrzebują miłości za to ją kocham za ta dobroć że zawsze myśli też o innych.Od 2 lat kłóciliśmy się może ze dwa razy jest między nami raczej spokojnie.
Jak ją przekonać że wydawanie pieniędzy na własne potrzeby nie jest niczym złym??Co z tego że dam jej pieniądze jak po jakiś 2-3 dniach okazuje się że mam je s powrotem w portfelu a jak już powiem że wiem co zrobiła odpowiada mi że na chwilę obecną nic nie jest jej potrzebne.Co do wakacji no niby tak ale to już nie to samo nie da się odpocząć i zająć się tylko sobą tu zawsze dziecko płacze tu trzeba je przebrać itp. a urlop jest po to by się uwolnić od obowiązków prawda?

11

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Potrafię ją zrozumieć, ona potrzebuje czuć że wspólnie tworzycie Wasz związek i że oboje za niego odpowiadacie, dbacie w równym stopniu. Doceń to, że nie szasta pieniędzmi, nie chce być kurą domową i jest ambitna, zna swoją wartość.

Czy ona nie dba o siebie, albo zaniedbuje Ciebie?
Piszesz jakbyś coś tracił na tym że nie traci kasy na dyskoteki czy zakupy..

12

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

moim zdaniem ona się po prostu krępuje, bo to Ty masz pieniądze, to u Ciebie mieszka, to Ty proponujesz wyjazd, a ona nie chce wydać pieniędzy zarobionych przez siebie, żeby potem nie było, że jest na Twoim utrzymaniu, a swoje wydaje na hulanki. Ona po prostu uważa (moim zdaniem), że już tak dużo Ci zawdzięcza, że nie chce więcej od Ciebie brać bo to tak jakby Cię wykorzystywała. Może też nie chce żebyś jakoś o niej podświadomie myślał "o wyszła z patologicznej rodziny nic nie miałą to teraz na głupoty będzie tracić kasę i to nie swoją"

Po prostu jak chcesz, zeby "kupiła" sobie coś ładnego, to idź do sklepu i Ty jej to kup np jakieś ubranie i powiedz, ze to taki o prezent na dobry początek dnia, albo, że bardzo Ci się podoba w tym kolorze. Co do wakacji, to też po prostu zorganizuj to, ale nic kosztownego, zwykłe wakacje w Polsce, nad jakimś bajorem, żeby było w miarę swojsko. Wtedy nie będzie się tak krępować sytuacją.

I pamiętaj ona tak się zachowuje bo Cię kocha i jest Ci wdzięczna, że wyrwałeś ją z tamtego środowiska

13

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
maja,zalamana napisał/a:

Widac ze jestes cudownym facetem! bardzo ją kochasz, szanujesz i pragniesz jak najlepiej!!! Oby takich wiecej na tym swiecie

zgadzam sie  w 100 %   tez chcialabym takiego faceta smile

14

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
facet_82 napisał/a:

2 lata temu poznałem wspaniałą dziewczynę pochodziła z patologicznej rodziny dlatego zaraz po tym jak skończyła szkołę zabrałem ją do siebie wiem, że jest mi wdzięczna że mnie kocha.Pracuje i poszła na studia zaoczne ,ale jest między nami problem chciałem żeby pojechała ze mną na urlop bo wiem że nigdy nie była nad morzem na początek zaproponowałem morze Śródziemne myślałem, że się ucieszy, ale ona na to że nie stać ją na tak drogą bo musi płacić za studia i odkłada na nasze wesele (...)
Wczoraj dowiedziałem się, że zostanę ojcem chciałem żeby coś przeżyła w swoim życiu nie tylko pieluchy i gotowanie to ostatnia szansa na to żeby czegoś jeszcze spróbować co mam zrobić??Przecież urlop z maluchem to nie to samo bo nic nie odpocznie!

Facet - nie kręć - ONA musi płacić za swoje studia, ONA odkłada na wesele... to kurczę zrób z tego wyjazdu SUPER prezent. Jak w filmach - wręcz jej bilety, czy co tam innego wydrukowanego zapakowane w piękna kopertę przy okazji jakiejś eleganckiej kolacji (którą sam możesz uszykować - w domu, kameralnie, skoro TAK lubi (pokarzesz, że szanujesz i jej wolę) - wystrój się liczy, mniej to co możesz kupić i gotowe na stole postawić wink )
Pretekst jak znalazł - podróż "przedślubna"? może być? Albo z okazji wieści o "powiększeniu" rodziny?
Co TY prezentów nie umiesz robić? Ona ze strachu chyba, za prezenty nie linczuje?
A niejako w "międzyczasie" zamiast lęków swoich o to, że ona KIEDYŚ COŚ powie - oswajaj ją z tym, (jakoś tak jak w reklamie było) "NIE żyje się żeby pracować, tylko pracuje się żeby żyć" (i zaspakajać potrzeby - odpoczynku i wspólnego wolnego czasu też).
Dziewczyna faktycznie młodziutka i do rozrzutności nie przyzwyczajona - spróbujcie RAZEM znaleźć SWÓJ wspólny "złoty ŚRODEK" smile Powodzenia

15 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-04 07:48:16)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
facet_82 napisał/a:

Rozmawiałem z nią dzisiaj oczywiście, że podejmujemy decyzje razem potrafi powiedzieć czy coś jej się podoba czy nie ma swoje zdanie, ale zanim coś kupi dzwoni się zapytać co o tym sądzę i to mnie irytuje chciałbym żeby zrobiła coś tylko dla siebie.Po prostu się boję ja zdążyłem się wyszaleć mam 30 lat ona ma dopiero 20 nie chodziła na imprezy nie wyjeżdżała na wakacje i boję się, że pewnego dnia mi powie, że nie jest szczęśliwa bo utraciła ten czas, w którym mogła jeszcze szaleć.Nie chce wychodzić do restauracji woli jeść w domu nie chodzi  to że ma wydawać pieniądze na każdym kroku, ale chciałbym żeby miała to co zapragnie.Mam swoją działalność gospodarczą i nie rozumiem też faktu dlaczego ona nadal pracuje.Tłumaczyłem wiele razy, że nie musi się niczym martwić.
Nasza ostatnia wspólna decyzja była związana z dziećmi ponieważ uświadomiłem jej, że chciałbym mieć przynajmniej 4 zaś ona powiedziała że chciałaby adoptować dziecko bo jest wiele dzieci które potrzebują miłości za to ją kocham za ta dobroć że zawsze myśli też o innych.Od 2 lat kłóciliśmy się może ze dwa razy jest między nami raczej spokojnie.
Jak ją przekonać że wydawanie pieniędzy na własne potrzeby nie jest niczym złym??Co z tego że dam jej pieniądze jak po jakiś 2-3 dniach okazuje się że mam je s powrotem w portfelu a jak już powiem że wiem co zrobiła odpowiada mi że na chwilę obecną nic nie jest jej potrzebne.Co do wakacji no niby tak ale to już nie to samo nie da się odpocząć i zająć się tylko sobą tu zawsze dziecko płacze tu trzeba je przebrać itp. a urlop jest po to by się uwolnić od obowiązków prawda?

Czy wziąłeś pod uwagę, że ona nie czerpie przyjemności z wydawania pieniędzy? Często ludzie z rodzin ubogich (gdzie liczyło się każdą złotówkę tak mają). Ona chce być przy Tobie bo to Ty dajesz jej szczęście a nie pieniądze i restauracje. Czy Ty wiesz ile szczęścia może dać kobiecie pochwała od ukochanego za smaczny obiad? Dbaj o nią i szanuj bo drugiej takiej nie znajdziesz. Dbanie nie musi znaczyć dawanie pieniędzy i obsypywania prezentami. Ona jest trochę z innego świata i ma trochę inne potrzeby.
Dla przykładu. Moja żona pracuje w SPA. Zdarzają się dorosłe dzieci mieszkające w miastach, które w prezencie swoim nie zamożnym rodzicom ze wsi kupują pakiet zabiegów relaksujących. Myślisz, że dla takich rodziców jest to przyjemność? Są skrępowani, wstydzą się, nie wiedzą jak się zachować. Tak samo Twoja dziewczyna, bardziej cieszy się z deski do prasowania niż z nowej sukienki.
Daj jej pracować bo chce być warta Ciebie. Mimo, że jesteś starszy od niej o dziesięć lat to myślę, że życie nauczyło ją bardziej dojrzałości niż Ciebie.

16

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
Ojciecpiotr napisał/a:

...
Czy wziąłeś pod uwagę, że ona nie czerpie przyjemności z wydawania pieniędzy? Często ludzie z rodzin ubogich (gdzie liczyło się każdą złotówkę tak mają). Ona chce być przy Tobie bo to Ty dajesz jej szczęście a nie pieniądze i restauracje. Czy Ty wiesz ile szczęścia może dać kobiecie pochwała od ukochanego za smaczny obiad? Dbaj o nią i szanuj bo drugiej takiej nie znajdziesz. Dbanie nie musi znaczyć dawanie pieniędzy i obsypywania prezentami. Ona jest trochę z innego świata i ma trochę inne potrzeby.
(...). Mimo, że jesteś starszy od niej o dziesięć lat to myślę, że życie nauczyło ją bardziej dojrzałości niż Ciebie.

I tu się zgodzę całkowicie big_smile
Niemniej - prędzej czy później (a dziecko w drodze, więc prędzej raczej) oboje muszą zacząć się "docierać".
Chodzi o to by wypracować sobie wspólne zasady - dziewczyna też musi troszeczkę zmienić swe podejście do kwestii wydatków - bo takie "za poważnie" podejście może "zasmędzić" wspólne życie. Aby tylko subtelnie i delikatnie ten proces przeprowadzić. Moim zdaniem POCHWAŁY swoją drogą a prezent też nie zawadzi - by "epokowe" wydarzenie "wyszczególnić" z szarej codzienności. Wszak nie co dzień święto! big_smile

17

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
facet_82 napisał/a:

2 lata temu poznałem wspaniałą dziewczynę pochodziła z patologicznej rodziny dlatego zaraz po tym jak skończyła szkołę zabrałem ją do siebie wiem, że jest mi wdzięczna że mnie kocha.Pracuje i poszła na studia zaoczne ,ale jest między nami problem chciałem żeby pojechała ze mną na urlop bo wiem że nigdy nie była nad morzem na początek zaproponowałem morze Śródziemne myślałem, że się ucieszy, ale ona na to że nie stać ją na tak drogą bo musi płacić za studia i odkłada na nasze wesele powiedziałem jej, że przecież nie musi niczego płacić ,ale ona dalej swoje więc zaproponowałem Bałtyk jednak nie zmieniła zdania powiedziała, że póki nie znajdzie lepszej pracy nic z tego.Irytuje mnie też to że mimo iż jest u siebie ona nadal się o wszystko mnie pyta nawet o to czy może sprawdzić coś w internecie na laptopie.Uważam że te pieniądze które zarabiam są wspólne, ale do niej też to nie dociera dałem jej ostatnio pieniądze żeby kupiła sobie coś ładnego i myślałem, że kupi nowe buty albo sukienkę a ona kupiła deskę do prasowania! Kocham ją  jest wspaniała zawsze gdy wracam z pracy czeka na mnie z obiadem.Wczoraj dowiedziałem się, że zostanę ojcem chciałem żeby coś przeżyła w swoim życiu nie tylko pieluchy i gotowanie to ostatnia szansa na to żeby czegoś jeszcze spróbować co mam zrobić??Przecież urlop z maluchem to nie to samo bo nic nie odpocznie!

Dziewczyna ma honor i dumę, nie chce być utrzymanką faceta, chce być w miarę możliwości finansowo niezależna. Świadczą o tym jej słowa, że na urlop pojedzie z Tobą wówczas, gdy dostanie lepszą pracę. Ona nie uważa, że pieniądze, które zarobisz, są wspólne. Myślę, że w gruncie rzeczy bardzo dobrze to o niej świadczy. Dziewczyna jest ambitna i pracowita.

18

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Mam zamiar zrobić jej dzisiaj niespodziankę i jak wróci do domu zrobić jej kąpiel przy świecach a potem zamówić kolacje? Bo przyznaję potrafię zrobić tylko jajecznice kupiłem jej dzisiaj takie balsamy do ciała dla kobiet w ciąży myślicie, że się ucieszy?Chciałbym podkreślić że jest dla mnie ważna i cieszę się z dziecka

19

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Większość mężczyzn narzeka na rozrzutność ich kobiet, Ty zaś narzekasz na to, że Ona tych pieniędzy nie wydaje. To bardzo miłe z Twojej strony, że chcesz jej zapewnić to czego nie miała w domu rodzinnym, ale musisz też pomyśleć o tym jak ona się z tym czuje. Faktycznie może ją to krępować. Doceń to, że nie wydaje pieniędzy na głupoty.
Z tą niespodzianką to bardzo fajny i dobry pomysł. Z kremów też powinna się ucieszyć, napewno jej się przydadzą.
Jeśli jest dla Ciebie ważna i bardzo ją kochasz, to okazuj jej to każdego dnia słowami i czynami, okazywaniem tego uczucia. Pieniędzmi jej tego nie okażesz. Jeśli teraz spodziewacie się dziecka, zabierz ją na zakupy dotyczące atykułow dziecięcych. Napewno ją ucieszy fakt, iż bardzo cieszysz się z zostania ojciem.

20

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
elfiona napisał/a:

...
Dziewczyna ma honor i dumę, nie chce być utrzymanką faceta, chce być w miarę możliwości finansowo niezależna. Świadczą o tym jej słowa, że na urlop pojedzie z Tobą wówczas, gdy dostanie lepszą pracę. Ona nie uważa, że pieniądze, które zarobisz, są wspólne...

Tak - tylko, że JUŻ tworzą zalążek rodziny, dziecko w drodze - niech ta odpowiedzialność rozłoży się na dwoje... Każda skrajność jest niedobra. On chce, ona odrzuca - to są razem czy nie są?

facet_82 napisał/a:

Mam zamiar zrobić jej dzisiaj niespodziankę i jak wróci do domu zrobić jej kąpiel przy świecach a potem zamówić kolacje? Bo przyznaję potrafię zrobić tylko jajecznice kupiłem jej dzisiaj takie balsamy do ciała dla kobiet w ciąży myślicie, że się ucieszy?Chciałbym podkreślić że jest dla mnie ważna i cieszę się z dziecka

Gdy wychodziłam za mąż umiałam tyle samo co Ty teraz (a kobietą jestem wink ) - jak Ci będzie zależało, to się nauczysz.
Powinna się ucieszyć - bo to dowód troski. Tylko pamiętaj, że oprócz tego, że ona drażliwa sama w sobie, to jeszcze kobieta w ciąży różne miewa "wyskoki", te hormony itd.
Rozumiem, że skoro ona zbiera pieniądze na ślub, to już PO oświadczynach? Może spytaj, czy w związku z ciążą nie chciałaby przyśpieszyć ślubu?

21

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

facet_82, ona ma po prostu inne wartości. Jeśli pochodzi ze skrajnie biednej rodziny, to nie ma co oczekiwać, że nagle zacznie szastać pieniędzmi. Moim zdaniem dziewczyna jest po prostu nad wiek odpowiedzialna i ma duży szacunek do pracy i pieniędzy. I wierz mi, że nie każdą kobietę satysfakcjonuje to, że ma bogatego męża i może wszystko dostać. Całkiem spora część kobiet lubi sama zapracować na swoje i czuć się niezależna. I ja np. do takiego grona kobiet należę, więc rozumiem Twoją dziewczynę. Myślę, że nie ma sensu jej dawać pieniędzy, bo ona ewidentnie nie chce ich użyć na "pierdoły", więc jeśli faktycznie chcesz, żeby miała jakiś fajny ciuch, czy co innego to albo musisz ją zabrać do sklepu ze sobą albo kupić samemu (choć tu byłoby pewnie trudniej trafić w jej gust) albo zwyczajnie kupić jej kartę upominkową, której nie może zwrócić. A z niespodzianki i balsamu na pewno się ucieszy, choćby z tego względu, że pomyślałeś o niej.

22

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Kąpiel, kolacja, balsamy ... myślę że się ucieszy smile
Ciekawi mnie jakie Ona ma marzenia, co jej sprawiłoby największą przyjemność.. pytałeś ją o to kiedyś? zapytaj, bo warto spełniać marzenia najbliższych osób.
Pamiętaj, że niezależnie od tego co usłyszysz w odpowiedzi to jest dla niej ważne, nie wyśmiewaj, nie lekceważ tego co mówi (tak jak to zrobiłeś z deską do prasowania).

Dobrze by było jeszcze abyście wspólnie uzgodnili co Wam będzie potrzebne. Warto popytać znajomych którym niedawno urodziło się dziecko o polecane książki, płyty odnośnie pielęgnacji maleństwa (teściowie, nawet jeśli mają dobre zamiary, dziecko mieli 20-30 lat temu i sposoby jakie proponują są najczęściej przestarzałe) i zaplanować pokoik dla maluszka.. eh przed Wami wiele wspaniałych chwil, tylko słuchaj co Ona mówi i nie narzucaj swojej woli ... wspólnie podejmujcie wszystkie decyzje smile

23

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Ona zawsze mówi że nie szuka szczęścia w przedmiotach materialnych.Wiem o czym marzy od 2 lat chodzi o ślub wiem o jakich zaręczynach marzyła i dlatego chciałem wyjechać żeby było spontanicznie.Nie jesteśmy jeszcze zaręczeni chociaż ona odkłada pieniądze już od roku bo wie że ze swojej pensji nie da rady zapłacić wszystkiego.Jest bardzo uparta przecież mogę opłacić wszystko a jednak uparła się że za suknie ona zapłaci,kwiaty i suma za salę,jedzenie po połowie.
Ona jest taka nieśmiała może dlatego? W sumie najpierw chciałbym iść z nią do lekarza bo to, że będę ojcem wiem tylko z tego, że okres jej się spóźnia 3 tyg i test wyszedł pozytywny a chce mieć pewność zanim zaczniemy kupować ubrania

24

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Oczywiście dziewczyna ma rację, przedmioty materialne nie są najważniejsze i nie zawsze dają szczęście.
Facet - masz wspaniała kobietę u swojego boku! Mimo jej młodego wieku myśli jak dojrzała, dorosła kobieta!
Dobrze też, że nie chce być od Ciebie zależna, ale myślę, że skoro założycie teraz rodzinę to powinniście porozmawiać o wspólnym budżecie domowym. Nie Ty swoje i Ona swoje. Wspólne pieniążki były by dobrym rozwiązaniem.

25

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

A ja tu widzę mały problem... ona nie chce się uzależniać od faceta i nie chce obciążać go całym ciężarem życia... ciekawi mnie, jak wyglądało jej życie do momentu waszego związku. Czy ona się nie boi, że zostanie na lodzie? Nie chodzi o zaufanie do Ciebie, ale o jej doświadczenia życiowe. Pamiętam jak za czasów komuny robiło się zapasy wszystkiego - to był strach przed brakiem towarów w sklepie. Może ona nie chce stracić swojej osobowości tylko dlatego, że to Ty masz pieniądze?  Twoja kobieta może mieć w sobie sporo lęków. A drugą sprawą jest świadomość, że tak łatwo jest utracić wszystko, co się posiada i tak trudno potem zejść do poziomu niskich potrzeb. Ona ma w sobie na 100% mnóstwo lęku o przyszłość.

26

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Ja uważam, że tutaj sprawa rozbija się o ślub i poczucie bezpieczeństwa...
Człowieku, usiądź na 4 literach i pomyśl: jak ma się czuć dziewczyna, która jest sama jak palec na tym świecie, ma 20 lat, nie ma wykształcenia, itp... Do tego ma dumę i honor - to wspaniałe. Dopisz jeszcze do tego ciążę.
Rezultat widzisz. Tez bym się tak czuła. Masz 30 lat, masz firmę, jesteś niezależny itp. Możesz zmieniać dziewuchy jak rękawiczki...  A ona? Nie ma zbyt dużo do wyboru. Dziewczyna chce wiedzieć na czym stoi, to naturalne, że chce bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że nie piszesz wszystkiego... Już dawno powinieneś kupić pierścionek zaręczynowy(chyba, że już masz, więc dlaczego nie ma daty ślubu itp?...), ustalić datę ślubu, nosić ją na rękach bo da ci dziecko, bo cię kocha i szanuje - ciągle to okazuje swoim postępowaniem. Określ się wreszcie. Jak wszystko ma być wspólne, skoro nie jesteście małżeństwem - a przecież to jest dla niej niezwykle istotne, skoro już zbiera pieniądze na ten cel. Zamiast kupować balsamy, idź do księdza - bo chyba chcesz ślubu, tak jak zakładania rodziny. Ta dziewczyna to skarb, ma dumę i honor.

Ciekawi mnie jak jej okazałeś radość na wieść, ze zostaniesz ojcem. Napiszesz?

27

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
facet_82 napisał/a:

Ona zawsze mówi że nie szuka szczęścia w przedmiotach materialnych.Wiem o czym marzy od 2 lat chodzi o ślub wiem o jakich zaręczynach marzyła i dlatego chciałem wyjechać żeby było spontanicznie.

No ok, ale ludzie mają zwykle różne marzenia..
Związane z rodziną, rozwojem zawodowym, rozwojem osobistym, doświadczeniem ... itd
Poznaj ją lepiej, jeśli Ci zaufa to łatwiej się otworzy również na Twoje propozycje smile
Dwa lata to niewiele aby poznać drugą osobę ..

28 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-05-04 23:18:49)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
Airiana napisał/a:

A ja tu widzę mały problem... ona nie chce się uzależniać od faceta i nie chce obciążać go całym ciężarem życia... ciekawi mnie, jak wyglądało jej życie do momentu waszego związku. Czy ona się nie boi, że zostanie na lodzie? Nie chodzi o zaufanie do Ciebie, ale o jej doświadczenia życiowe. Pamiętam jak za czasów komuny robiło się zapasy wszystkiego - to był strach przed brakiem towarów w sklepie. Może ona nie chce stracić swojej osobowości tylko dlatego, że to Ty masz pieniądze?  Twoja kobieta może mieć w sobie sporo lęków. A drugą sprawą jest świadomość, że tak łatwo jest utracić wszystko, co się posiada i tak trudno potem zejść do poziomu niskich potrzeb. Ona ma w sobie na 100% mnóstwo lęku o przyszłość.

To może byc całkiem duży problem. Patologie są różne, Autor wątku powinien trochę poczytać na tem temat jeśli wie o co chodzi. Może to jakiś symptom i da sie z tego wyjść? Tak byłoby najprościej.

Może mimo Jej uczucia nie chce zaciągać nowych długów? W końcu przygarnięcie po szkole, wyzwolenie z więzów patologicznej rodziny można traktowac jak coś do spłacenia.

Jeśli nie powyższe to może, drogi facet_82, pomożesz się jej rozwinąć? Pewnie wiesz jakie ma marzenia, kim chce być, poczynając od rzeczy materialnych po np wykształcenie. Pomóż jej to zrealizować, ale tak aby nie miała jakiegoś poczucia winy czy długu. Jak to zrobić? Tu masz pole do popisu, nikt na forum nie zna jej tak dobrze jak Ty.

Niech wszystko robi tak jak ona chce, aby nie czuła się pod presją. Dojrzewanie to złożony proces. Pewne etapy ma za sobą, inne są przed nią. Twoje pomaglanie i przyspieszanie może przynieść odwrotny efekt.

29

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
Hito Kawaii napisał/a:

Ja uważam, że tutaj sprawa rozbija się o ślub i poczucie bezpieczeństwa...
Człowieku, usiądź na 4 literach i pomyśl: jak ma się czuć dziewczyna, która jest sama jak palec na tym świecie, ma 20 lat, nie ma wykształcenia, itp... Do tego ma dumę i honor - to wspaniałe. Dopisz jeszcze do tego ciążę.
Rezultat widzisz. Tez bym się tak czuła. Masz 30 lat, masz firmę, jesteś niezależny itp. Możesz zmieniać dziewuchy jak rękawiczki...  A ona? Nie ma zbyt dużo do wyboru. Dziewczyna chce wiedzieć na czym stoi, to naturalne, że chce bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że nie piszesz wszystkiego... Już dawno powinieneś kupić pierścionek zaręczynowy(chyba, że już masz, więc dlaczego nie ma daty ślubu itp?...), ustalić datę ślubu, nosić ją na rękach bo da ci dziecko, bo cię kocha i szanuje - ciągle to okazuje swoim postępowaniem. Określ się wreszcie. Jak wszystko ma być wspólne, skoro nie jesteście małżeństwem - a przecież to jest dla niej niezwykle istotne, skoro już zbiera pieniądze na ten cel. Zamiast kupować balsamy, idź do księdza - bo chyba chcesz ślubu, tak jak zakładania rodziny. Ta dziewczyna to skarb, ma dumę i honor.

Ciekawi mnie jak jej okazałeś radość na wieść, ze zostaniesz ojcem. Napiszesz?

z tego co wiem to bardzo się boi, że zacznę pić i będę jak jej ojciec a ona nie będzie miała wykształcenia żeby znaleźć godna pracę i utrzymać siebie i dzieci powiedziała że wiele jest kobiet na tym świecie które tkwią w toksycznych związkach gdzie mąż bije żonę i dziecko a żona nie jest w stanie odejść bo jest zależna bo nie poradzi sobie, nie znajdzie pracy a ona chce mi dać taką przestrogę żebym pomyślał kilka razy zanim zacznę pić bo ona nie ma zamiaru przechodzić drugi raz piekła.
Jak zareagowałem na ciąże? W sumie byłem bardzo zaskoczony bo z tego co wiem N chciała dzieci dopiero po ślubie a w dodatku przyszła z łzami w oczach nie wiedziała jak zacząć usiadłem obok niej i przytuliłem jak się uspokoiła to mi powiedziała ucieszyłem się ale byłem trochę zaskoczony powiedziałem, że jestem szczęśliwy zabrałem ją na spacer kupiłem kwiaty a dlaczego pytasz?

30

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

facet_82, ale w takim razie czemu jej się dziwisz skoro dziewczyna ma taką przeszłość? Bardzo dobrze myśli, nie chce być od Ciebie zależna. Bo co jak się za 10 lat pokłócicie i rozwiedziecie?

31

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Obawiam się, że nie jesteś w stanie odbudować w niej pełnego poczucia bezpieczeństwa, które już dawno temu utraciła. Myślę, że byłoby dobrze, gdybyś zaakceptował jej sposób na życie i pomału budował zaufanie i właśnie dawał jej jak najwięcej poczucia bezpieczeństwa. Z biegiem czasu sporo powinno się zmienić. Fajnie, że zauważyłeś problem i próbujesz go rozwiązać smile wielki plus dla Ciebie smile

32

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz
facet_82 napisał/a:

z tego co wiem to bardzo się boi, że zacznę pić i będę jak jej ojciec a ona nie będzie miała wykształcenia żeby znaleźć godna pracę i utrzymać siebie i dzieci powiedziała że wiele jest kobiet na tym świecie które tkwią w toksycznych związkach gdzie mąż bije żonę i dziecko a żona nie jest w stanie odejść bo jest zależna bo nie poradzi sobie, nie znajdzie pracy a ona chce mi dać taką przestrogę żebym pomyślał kilka razy zanim zacznę pić bo ona nie ma zamiaru przechodzić drugi raz piekła.
Jak zareagowałem na ciąże? W sumie byłem bardzo zaskoczony bo z tego co wiem N chciała dzieci dopiero po ślubie a w dodatku przyszła z łzami w oczach nie wiedziała jak zacząć usiadłem obok niej i przytuliłem jak się uspokoiła to mi powiedziała ucieszyłem się ale byłem trochę zaskoczony powiedziałem, że jestem szczęśliwy zabrałem ją na spacer kupiłem kwiaty a dlaczego pytasz?

Tak myślałam... Wiesz, twoja historia jest podobna do przeżyć mojej przyjaciółki... Niestety ona zdecydowała się na uporanie z przeszłością dopiero po 30... Teraz potrafi cieszyć się życiem, jest szczęśliwa, zaś wspomnienie przeszłości nie wywołuje już łez. Niestety twoja partnerka nie ufa. Dużo czasu zajmie ci zbudowanie poczucia bezpieczeństwa, zaufania, pewności... To jest możliwe. Będziecie mieli dziecko, więc nie możesz odpuścić. I ten ślub... Mam nadzieję, ze jesteś pewien swoich decyzji, gdyż bez ołtarza nic nie zrobisz - to taki fundament... I nie pij. To chyba nie jest tak dużo... Po co masz dawać powód do trosk - jeszcze w ciąży... I najważniejsze- spróbuj ją przekonać do terapii. Na początku będzie ciężko, ale później przyjdzie ulga. Zamiast mówić o rezygnacji z pracy, pomóż znaleźć lepszą. Wspieraj, nie wyręczaj. Zadbaj o jej wykształcenie, i wiele innych... To przecież twoja inwestycja na przyszłość. To wszystko jest możliwe, trzeba tylko chcieć.

Ciąża powinna budzić radość, nie łzy... Podejrzewam, że dziewczyna ma teraz sajgon w głowie... Traktuje ciąże jak coś, co skreśliło jej możliwość wyprostowania tego, co ktoś jej zniszczył, uniemożliwił, zabrał...  Dzieci po ślubie to stabilizacja, zaś przed to wizja samotnego mamusiowania - zważywszy na jej bagaż doświadczeń.
Zapytałam z ciekawości... Chciałam wiedzieć, czy dałeś jej odczuć, że tego chciałeś... Wiesz, pierwsza reakcja dużo mówi o człowieku, tudzież partnerze...
Pomijasz temat ślubu, nie piszesz jak bardzo ją kochasz, jak cię uskrzydla i takie tam... Dlaczego? Czy ja coś pominęłam...

33

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Pamiętaj, że to Ty powinieneś smarować tymi balsamami jej rosnący brzuszek i to dwa razy dziennie.Twoja rloa nie kończy się na kupowaniu. Co do posiłków na pewno ona bardziej ucieszy się z przypalonej zupy zrobionej przez Ciebie niż z zamówionego cateringu.

34 Ostatnio edytowany przez facet_82 (2013-05-05 11:17:20)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Właśnie coś sobie uświadomiłem Ona zawsze mówiła, że chce dziecka po ślubie bo przed ślubem to facet dużo obiecuje a jak przyjdzie co do czego ucieka i płaci tylko alimenty nie wiem skąd u niej takie teorie przecież miała ojca takiego z nie innego,ale miała.Co do pracy chciałem jej pomóc znaleźć lepszą najpierw zaproponowałem pracę u siebie powiedziała, że nie chce żebym był jej szefem więc zaproponowałem pracę w firmie przyjaciela bo akurat szukał sekretarki powiedziała, że nie ona woli poszukać sama.
Kocham ją nigdy nie zapomnę dnia kiedy się poznaliśmy ja akurat byłem u kuzyna i poszliśmy na spacer a ona bawiła się z psem w parku wyglądała tak słodko a kiedy zacząłem zagadywać była taka nieśmiała podobało mi się to u niej.Nie pomijam tematu ślubu pierścionek już mam tylko czekam na odpowiedni moment

Jeszcze jedno trochę  nie na temat ale tyczy się tej samej osoby czy to normalne że ciężarnej ciągle chce się spać???I ma różne dziwne zachcianki? np.Chce pierogi zje jednego i ma ochotę na placki ziemniaczane?Po 10 minutach chce jajecznicę.Są jakieś potrawy, których kobieta w ciąży nie może jeść?

35

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Właśnie coś sobie uświadomiłem

To dobrze... Ale ogólnie to strasznie ślepy jesteś... Sorry, ale tak to wygląda...

Ona zawsze mówiła, że chce dziecka po ślubie bo przed ślubem to facet dużo obiecuje a jak przyjdzie co do czego ucieka i płaci tylko alimenty

A dałeś jej odczuć, że będzie inaczej? Ty też obiecujesz... Mniej gadaj, więcej rób...

nie wiem skąd u niej takie teorie przecież miała ojca takiego z nie innego,ale miała.

A co to ma do rzeczy czy był fizycznie czy nie? Tak naprawdę go nie miała, nie była córeczką, nie poczuła miłości ojcowskiej i wiele innych...

Co do pracy chciałem jej pomóc znaleźć lepszą najpierw zaproponowałem pracę u siebie powiedziała, że nie chce żebym był jej szefem więc zaproponowałem pracę w firmie przyjaciela bo akurat szukał sekretarki powiedziała, że nie ona woli poszukać sama.

Miałeś pomagać a nie wyręczać. Tutaj podajesz na tacy... Wspieraj ją, ona ma dumę i honor.

Kocham ją nigdy nie zapomnę dnia kiedy się poznaliśmy ja akurat byłem u kuzyna i poszliśmy na spacer a ona bawiła się z psem w parku wyglądała tak słodko a kiedy zacząłem zagadywać była taka nieśmiała podobało mi się to u niej.

fajnie... Więc teraz zadbaj o swój skarb.

Nie pomijam tematu ślubu pierścionek już mam tylko czekam na odpowiedni moment

Co to znaczy? Każdy moment jest dobry. Przecież ona czeka człowieku! Idź po kwiaty, klękaj i po sprawie... Nie widzisz, że ona nie potrzebuje przy tym orkiestry, blasku księżyca nad morzem itp. Ona chce CIEBIE!

Jeszcze jedno trochę  nie na temat ale tyczy się tej samej osoby czy to normalne że ciężarnej ciągle chce się spać???I ma różne dziwne zachcianki? np.Chce pierogi zje jednego i ma ochotę na placki ziemniaczane?Po 10 minutach chce jajecznicę.Są jakieś potrawy, których kobieta w ciąży nie może jeść?

Chyba tak, a z resztą niech się ekspertki wypowiedzą tongue

A tak ode mnie, gdybym była w jej skórze... Sorry, nie mogę się powstrzymać tongue big_smile ... ale... kopnęłabym się w d...ę!

36 Ostatnio edytowany przez dorota-z (2013-07-06 14:02:50)

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Specjalnie się zarejestrowałam, żeby Ci odpisać.
Na początek: czy masz może brata bliźniaka? Albo mógłbyś się sklonować?
Nie dla mnie - ja jestem mężatką, ale naprawdę świat byłby lepszy, gdyby więcej takich facetów było.

Co do samego problemu. Twoja dziewczyna prawdopodobnie nigdy nie miała poczucia bezpieczeństwa. Nigdy nie mogła ufać nikomu, liczyć na bliskich. To nie mija ot tak. ONA POTRZEBUJE CZASU!!! DUŻO CZASU!!!

To, co robisz jest absolutnie wspaniałe. Zaręczyny uważam, że powinny nastąpić jak najwcześniej. Jesteś zdecydowany - działaj. To nie kwestia momentu. Ona dostanie kolejną informację od Ciebie: myślisz o niej poważnie, chcesz do końca życia być z nią. Powolutku, powolutku będzie się przekonywać, że może na Ciebie liczyć, będzie Ci ufać.

Powinna pracować - jak najbardziej. Niech poczuje, że coś od niej zależy. Że sobie poradzi. To też pomoże jej odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Poza tym może dzięki temu zrealizuje swoje ambicje, poczuje się lepiej z samą sobą.

Wiem, że niechętne przyjmowanie prezentów, konsultowanie każdego zakupu może być irytujące. Ale... przecież chcesz jej pomóc. Za każdym razem powtarzaj jej, że MA PRAWO sama decydować co kupić, a co nie i że chcesz, żeby również sobie sprawiała przyjemności. Nie od razu to przyjmie, ale kropla drąży skałę. Ona w patologicznej rodzinie żyła kilkanaście lat - odkręcić to w parę lat może być trudno. Spróbuj przekonać ją, że NIE MUSI ZAWSZE CZEKAĆ NA CIEBIE Z OBIADEM, że najważniejsze jest że TO ONA JEST W TYM DOMU, A NIE OBIAD - niech poczuje - niech często czuje - że cenisz ją nie za to, że dobrze wypełnia obowiązki gosposi, ale że najważniejsze jest, że JEST OBOK CIEBIE.

Strasznie ciężkie zadanie dla Ciebie - wiem.  Pewnie nie raz będzie Ci ciężko, ale przecież kochasz ją i naprawdę uważam, że jesteś wspaniałym facetem - zrób to dla niej.

Nie martw się też, że będzie miała żal, że się nie 'wyszumiała' - ona straciła już dzieciństwo i tego jej nikt nie wróci. Jesteś dla niej punktem zwrotnym w życiu. Prawdopodobnie nie miała nadziei, że coś takiego jej się przytrafi. A nawet jeśli 'wyszumi' się trochę później - powiedzmy po 30tce, gdy maleństwo będzie już troszkę większe - nie szkodzi. Może właśnie wtedy dojrzy do tego, żeby się umieć bawić.

Twoja dziewczyna jest też bardzo silna. Naprawdę ciężko jest osobom, które wyszły z rodziny patologicznej. Rozmawiaj z nią o tym. To jest naprawdę godne podziwu, że tworzy dziś związek, choć sama widziała tylko negatywne wzorce. Nie bądź nachalny. Stopniowo, delikatnie pytaj ją o dzieciństwo, pytaj dlaczego nie chce sobie zrobić przyjemności i kupić czegoś ładnego. I zawsze tłumacz, że tamte czasy się skończyły, że teraz jest bezpieczna, że Ty ją kochasz, nigdy nie opuścisz, że zawsze może na Ciebie liczyć.

pozdrawiam, życzę powodzenia i... bardzo dziękuję - podbudowałeś moją wiarę w człowieka.

Dorota

p.s. Przypomniałam sobie jeszcze sytuację z własnego życia. Byłam z mężem w Egipcie i kupiłam sobie jakieś suknie. Wówczas strasznie mi się podobały. 2 godziny spędziłam w pokoju rozkładając je na łóżku, przymierzając, przykładając do swojej sylwetki. Mąż patrzył na mnie z uśmiechem. Powiedział: "Jak dobrze cię widzieć taką szczęśliwą". Nigdy tego nie zapomnę. Nic z tego nie miał, wydałam nasze wspólne pieniądze, ale on był szczęśliwy moim szczęściem. Gdy to zrozumiałam, gdy powiedział to zdanie - to było piękne. Wiedziałam, że to jest miłość. MÓW SWOJEJ DZIEWCZYNIE, ŻE CHCESZ JĄ WIDZIEĆ SZCZĘŚLIWĄ, ŻE JEJ SZCZĘŚCIE TO TWOJE SZCZĘŚCIE. NIECH WIE, ŻE OBIADY, SPRZĄTANIE I TO WSZYSTKO TO TYLKO DODATEK.

37

Odp: kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Masz dobrą dziewczynę i powinieneś się z tego cieszyć. Najwyraźniej nie chce być traktowana jak utrzymanka - wiele kobiet tak się czuje, kiedy facet chce płacić za wszystko. Ty chcesz "zasponsorować" zagraniczne wakacje, ślub w całości, ale ona chce czegoś "dorobić się" sama, nie chce całkiem na Tobie żerować ; ) Mało tego - nawet nie chcesz, żeby pracowała. To już gruba przesada i kompletnie tego nie rozumiem. Dobrze, że Twoja dziewczyna jest pracowita, ambitna i ma swoją dumę.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » kocham ją, ale ona liczy każdy grosz

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026