netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

15 odpowiedzi1 987 wyświetleńzałożony przez rosso-ostacolo, 29.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Witam, chciałam prosic o poradę, bo nie wiem juz co robić... Wiem, ze podobny temat juz tutaj był przy czym mam wrazenie, ze moja historia jest inna.
Mam 18lat i jestem absolwentką czwartego najlepszego LO w Katowicach. Za siedem dni piszę maturę. Nie byłam wybitną uczennicą, bo ciezko bylo mi sie uczyc w warunkach jakich zylam ale wykonywałam swoje obowiazki i dostatecznie ukonczyłam szkołę średnią. Od zawsze miałam problemy rodzinne, zylam w biedzie i patologi; tata to alkoholik, z ktorym nie mam kontaktu od kilku lat, a mama to totalna egoistka. Po rozstaniu z tatą trzy lata temu poznała mezczyzne młodszego od niej o dziesięc lat i właśnie wtedy zaczely się nasze problemy. Po czternastu latach meczarni z tata myslalam, ze nasze zycie wreszcie się zmieni. Bardzo się myliłam. Bardzo chcialam jej szczescia, czulam, ze nalezy jej sie rekonpensata za te wszystkie zmarnowane lata z ojcem. Poczatek nie był najgorszy. K. wydawał się byc okej. Traktował mnie i mojego brata (13lat), jak dobrych kumpli. Obojgu nam to odpowiadało. Nie szukalismy w nim drugiego ojca. Po roku wszystko się zmieniło. K. rowniez jest alkoholikiem, na dodatek ma problemy psychiczne na podłozu maniakalnym... Moja mama zaszła w ciaze. Urodziła coreczke. Teraz ma dwa miesiace. Bardzo sie do niej przywiazalam. Od kiedy zamieszkalismy wszyscy razem on zaczal stawiac swoje warunki. Zaznacze, ze nie dokłada sie praktycznie do niczego w domu. Jestem ciagle rozliczana z jedzenia, wody, pradu itp. Dodatkowo od godziny 18 w mieszkaniu musi być grobowa cisza, bo jest zmeczony po pracy, gdyz zawsze wraca pijany. Awanturuje się o kazda złotówke, ktora zainwestował, choc tak na prawde inwestuje tylko i wyłacznie w swoje dziecko. Ponad to wpedził moja mame w dlugi wysokosci ok 10tys. zł. Czesto wszczyna awantury, w ktorych nie brakuje przemocy fizycznej. Czesto bije i szarpie moja mama, mnie rowniez. Mimo wszystko moja mama bardzo go kocha. Nie widzi jego nalogu, agresji i kochanek w kategori problemu. Ciagle go usprawiedliwia. Przyczyn ich konflikotow doszukuje sie we mnie. Wg niego jestem glupia gowniara, ktora powinna "wypierdalac do roboty i wyniesc sie z domu". Od zawsze mnie nie lubił, tak na prawde bez powodu. Teraz jest gorzej, bo probuje obudzic moja matke z tego snu. Podobno ciagle zachowuje sie za glosno i nic dobrego nie wnosze do domu. Mimo tego, ze na prawde sie staram i zostuje sie do nich. Oboje uznali, ze lepiej bedzie jesli sie wyniose, chocby juz. Mam miesiac, mature za pasem i zero pieniedzy na start. Wyslalam juz miliony cv ale to przeciez za mało, by dostac mieszkanie z um. Dodatkowo nawet nie wiem, czy bylabym wstanie je utrzymac. Nie mam gdzie pojsc. Chcialabym isc na studia ale oni uwazaja, ze to glupota i nie daja mi  na nie pieniedzy.  A przez to, ze nie moge zostac w domu musialabym uczyc sie zaocznie. Fizycznie utknelam w martwym punkcie. Nie mam juz siły walczyc z nim. Mama za mna nie stanie a babcia uwaza, ze nie wazne jaki on jest wazne, aby był z moja mama i dzieckiem a ja powinnam isc na kompromis i sie wyprowadzic, poniewaz tak byloby najlepiej dla wszystkich. Nikt jednak nie chce mi pomoc finansowo. Wg nich mam osiemnascie lat i powinnam umiec juz o siebie zadbac i sie utrzymac.
Potrzebuje pomocy.

2

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.
rosso-ostacolo napisał/a:

Witam, chciałam prosic o poradę, bo nie wiem juz co robić... Wiem, ze podobny temat juz tutaj był przy czym mam wrazenie, ze moja historia jest inna.
Mam 18lat i jestem absolwentką czwartego najlepszego LO w Katowicach. Za siedem dni piszę maturę. Nie byłam wybitną uczennicą, bo ciezko bylo mi sie uczyc w warunkach jakich zylam ale wykonywałam swoje obowiazki i dostatecznie ukonczyłam szkołę średnią. Od zawsze miałam problemy rodzinne, zylam w biedzie i patologi; tata to alkoholik, z ktorym nie mam kontaktu od kilku lat, a mama to totalna egoistka. Po rozstaniu z tatą trzy lata temu poznała mezczyzne młodszego od niej o dziesięc lat i właśnie wtedy zaczely się nasze problemy. Po czternastu latach meczarni z tata myslalam, ze nasze zycie wreszcie się zmieni. Bardzo się myliłam. Bardzo chcialam jej szczescia, czulam, ze nalezy jej sie rekonpensata za te wszystkie zmarnowane lata z ojcem. Poczatek nie był najgorszy. K. wydawał się byc okej. Traktował mnie i mojego brata (13lat), jak dobrych kumpli. Obojgu nam to odpowiadało. Nie szukalismy w nim drugiego ojca. Po roku wszystko się zmieniło. K. rowniez jest alkoholikiem, na dodatek ma problemy psychiczne na podłozu maniakalnym... Moja mama zaszła w ciaze. Urodziła coreczke. Teraz ma dwa miesiace. Bardzo sie do niej przywiazalam. Od kiedy zamieszkalismy wszyscy razem on zaczal stawiac swoje warunki. Zaznacze, ze nie dokłada sie praktycznie do niczego w domu. Jestem ciagle rozliczana z jedzenia, wody, pradu itp. Dodatkowo od godziny 18 w mieszkaniu musi być grobowa cisza, bo jest zmeczony po pracy, gdyz zawsze wraca pijany. Awanturuje się o kazda złotówke, ktora zainwestował, choc tak na prawde inwestuje tylko i wyłacznie w swoje dziecko. Ponad to wpedził moja mame w dlugi wysokosci ok 10tys. zł. Czesto wszczyna awantury, w ktorych nie brakuje przemocy fizycznej. Czesto bije i szarpie moja mama, mnie rowniez. Mimo wszystko moja mama bardzo go kocha. Nie widzi jego nalogu, agresji i kochanek w kategori problemu. Ciagle go usprawiedliwia. Przyczyn ich konflikotow doszukuje sie we mnie. Wg niego jestem glupia gowniara, ktora powinna "wypierdalac do roboty i wyniesc sie z domu". Od zawsze mnie nie lubił, tak na prawde bez powodu. Teraz jest gorzej, bo probuje obudzic moja matke z tego snu. Podobno ciagle zachowuje sie za glosno i nic dobrego nie wnosze do domu. Mimo tego, ze na prawde sie staram i zostuje sie do nich. Oboje uznali, ze lepiej bedzie jesli sie wyniose, chocby juz. Mam miesiac, mature za pasem i zero pieniedzy na start. Wyslalam juz miliony cv ale to przeciez za mało, by dostac mieszkanie z um. Dodatkowo nawet nie wiem, czy bylabym wstanie je utrzymac. Nie mam gdzie pojsc. Chcialabym isc na studia ale oni uwazaja, ze to glupota i nie daja mi  na nie pieniedzy.  A przez to, ze nie moge zostac w domu musialabym uczyc sie zaocznie. Fizycznie utknelam w martwym punkcie. Nie mam juz siły walczyc z nim. Mama za mna nie stanie a babcia uwaza, ze nie wazne jaki on jest wazne, aby był z moja mama i dzieckiem a ja powinnam isc na kompromis i sie wyprowadzic, poniewaz tak byloby najlepiej dla wszystkich. Nikt jednak nie chce mi pomoc finansowo. Wg nich mam osiemnascie lat i powinnam umiec juz o siebie zadbac i sie utrzymac.
Potrzebuje pomocy.

dopoki sie uczysz musza dawac ci alimenty.
ja bym sie wyprowadzila.

3

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Bardzo bym chciała sie wyprowadzic, tylko cały czas się zastanawiam za co. Aktualnie nie znalazłam jeszcze pracy a alimenty od matki beda bardzo niewielkie, bo ona zarabia 1100zł. Nie chce utonac w długach, jak Ona.

4

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Współczuję ci serdecznie!  Sytuacja jest poważna. Czy w twojej szkole jest psycholog? Bo jeśli tak,  to tam najpierw szukała bym pomocy. Jeśli nie, to porozmawiaj z wychowawcą. Może na początek on będzie mógł ci coś doradzić. Dobrze by było,  abyś zgłosiła się do ośrodka pomocy społecznej, który jest w każdym mieście. Tam powinnaś uzyskać pomoc. Uważam że sprawa jest pilna, więc zacznij działać jak najprędzej!  Natomiast twoja mama, sama musi zrozumieć w jakie bagno weszła!  Ty nic nie możesz zrobić!  Narazie ratuj siebie, bo w takich warunkach nie możesz dalej żyć!  Masz może kogoś z dalszej rodziny, lub przyjaciół u których mogłabyś jakiś czas zamieszkać?

5

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Jesli chodzi o szkołę to rozmawiałam już z pedagogiem. Powiedział, ze muszę walczyc o siebie. Głównie starał się podtrzymać mnie na drodze nauki i przekonac, ze to co się dzieje, to nie moja wina. Nie chce mamie narobic klopotów. Niestety nie mam nikogo, u kogo mogłabym sie zatrzymac... Bliscy chcieliby pomoc, jednak nie maja mozliwosci... Jestem na skraju wytrzymania psychicznego.

6 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-29 16:20:07)

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

arleta.b1 <--- tak uważam jak arleta mówi; działaj bardzo szybko i ratuj siebie; gdy staniesz na nogi, to wyciągniesz z bagna mamę i brata; co z pomocą społeczną? możesz wytrzymać do matury i potem od razu szukać pracy

7

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Pracy szukam już teraz. Rozesłałam CV wszedzie tam, gdzie spelniałam wymagania. Boje się, ze nie zdam matury. Wtedy juz całkiem bede przegrana...

8

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Trzymam kciuki za zdaną maturę. Jeśli się uda spróbuj isc na studia zaoczne, wtedy też przysługuje stypendium (dochody masz niskie). Chętniej też zatrudniają studenta.

Pomyśl sobie: niech diabli go porwą! Szłam na jakiś egzamin wkurzona, a nie przestraszona - zaliczone na bank. Jeśli tfu, tfu, to kieruj kroki do biura pracy, ale spróbuj z ofertami za granicą.

Może ktoś coś jeszcze wymyśli?

9

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

A może udało by ci się tymczasowo, znaleźć pracę jako pomoc domowa z zakwaterowaniem?  Czasami są takie ogłoszenia. Np. starsza osoba potrzebuje pomocy w codziennych obowiązkach /zakupy, sprzątanie/. Można znaleźć pokój przy rodzinie za drobną pomoc. Spróbuj  też w urzędzie pracy. Niedługo wakacje, może chociażby praca sezonowa ?/też bywa z zakwaterowaniem/. Ale tak jak wcześniej pisałam, zacznij od ośrodka pomocy. Myślę że tam powinnaś najpierw się udać. Powodzenia!

10

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Dobrze, ze szukasz pracy - szukaj dalej.
Na Twoim miejscu poszłabym do opieki społecznej i tam opowiedziała, jak wygląda Twoja sytuacja.
Możesz tez iść do MOPS-u.

Ja bym waliła wszędzie, gdzie tylko bym miała podejrzenie, ze być może mi pomogą.
Nie poddawaj się, tu chodzi o Twoje życie.

11

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Boje sie, gdy bede szukac pomocy narobie syfu matce. Nie chce by np. zabrali jej dzieci... Nie jestem tutaj jednak sama...

12

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.
rosso-ostacolo napisał/a:

Boje sie, gdy bede szukac pomocy narobie syfu matce. Nie chce by np. zabrali jej dzieci... Nie jestem tutaj jednak sama...

Coz, nie można mieć wszystkiego.
Osobiście uważam, ze dzieci nie powinny dorastać w domu, w którym non stop awanturuje się alkoholik.

13 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-04-29 20:58:57)

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Rodzeństwa nie zabiorą. Trzeba isc do Centrum Pomocy Kobietom albo kryzysowego. Coś tam na pewno u was jest. Niech pokierują, podpowiedzą, jak ojca wysłac na przymusowe leczenie.

Arleta też fajny pomysł poddała.

Stypendium socjalne dla studenta przy takich dochodach ( ojciec jakies ma czy tylko te 1200 zł?), może wyniesc nawet 600 zł. Miejsce w akademiku ( pokój 3 os) to jakieś 250 zł. Kurcze nie wiem czy do miejsca dopłacają osobno, czy to wszystko razem. Jest ciężko czasami, zwłaszcza na początku, ale są studenci, którzy działają w różnych kołach pomocowych. Jest jeszcze stypendium rektora, otrzymuje się go za wyniki w nauce, czyli średnia musi byc wysoka plus działalnosc np. w samorządzie ( nawet 900 zł można zgarnac) Na miejscu się dowiesz, ale jeśli wszystko pójdzie dobrze z maturą, to czeka Cię trochę załatwiania owych zaświadczeń do stypendium.

Są jeszcze stypendia na kierunkach zamawianych, czyli 1000 zeta, ale i wymagania też.

Zapomniałam o jeszcze jednym sposobie zarobkowania studentek: odsprzedaż na allegro ciuchow wygrzebanych na szmateksie. Tylko tu nie można przesadzic, bo skarbówka capnie, ale koleżanki coś kupią, kolegom można podrzucic ( moi np chętnie korzystają, bo perełki można wygrzebac, że ho, ho, a nikt tak się na ciuchach nie zna jak młode kobiety).

14

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Obawiam się, ze w tym roku nie przyjmą mnie na studia, poddałam sie wypisujac deklaracje maturalną i zdaje tylko podstawową.
Chciałam zaczac w tym roku szkołę policealną na kierunku higienistka stomatologiczna z nadzieja, ze w trakcie praktyk zdobede prace.
Wiem, ze czeka mnie wiele pracy. Zastanowie sie powaznie nad praca z zakwaterowaniem, moze faktycznie to jest jakies wyjscie...

15

Odp: Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Dobry pomysł z tą higienistką stomatologiczną. Obecnie jest to zawód na topie, więc jest duża szansa na pracę!  Rozumiem cię doskonale że nie chcesz zaszkodzić matce, ale jak nic nie będziesz robić, to co będzie dalej? Myślisz że twoja bezczynność coś pomoże? Napewno nie. Mama sama musi zrozumieć w czym tkwi. Bo jeśli nie zrozumie, to nikt nie będzie w stanie jej przetłumaczyć. Tylko sama może sobie pomóc. A ty weź się w garść i nie załamuj się.  Życzę wszystkiego dobrego!

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Bardzo prosze o pomoc z facetem mojej matki.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026