netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

18 odpowiedzi2 965 wyświetleńzałożony przez Inna22, 29.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Witajcie.

Wiem, że w dzisiejszych czasach istnieje wiele takich związków. Wydaje mi się, że sama w takim jestem. Jeśli są osoby chcące podzielić się swoimi doświadczeniami niech piszą śmiały. Spróbujmy razem rozwiązać nasze problemy smile

2

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Ja żyję w takim związku już od wielu lat nie wiem tylko kto jest bardziej które z nas toksyczne dla siebie na wzajem . Powód dla mnie dlaczego z nim jestem ? Dzieci i finanse. Jeśli jesteś młoda a już chodzą ci po głowie myśli , że być może twoj związek jest toksyczny dobrze się zastanów

3

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Tak u mnie też jest ten sam problem jak u Ciebie, jest małe dziecko i moja zależność finansowa od niego. Mały synek nie pozwala mi pójść do pracy, nie mam go z kim zostawiać, a na żłobek mnie nie stać... także tez kolorowo nie jest.

4

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Witajcie .

Inna Mam to samo, niestety jestem zależna finansowo
od męża i również mam małe dziecko .
Jestem po ślubie dwa lata i dwa lata przed .
Przed ślubem było bajecznie , oj właśnie wtedy się zakochałam, dziś
jak bym miała gdzie, bym odeszła nic nie mówiąc .

5

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!
*LoveForever* napisał/a:

Witajcie .

Inna Mam to samo, niestety jestem zależna finansowo
od męża i również mam małe dziecko .
Jestem po ślubie dwa lata i dwa lata przed .
Przed ślubem było bajecznie , oj właśnie wtedy się zakochałam, dziś
jak bym miała gdzie, bym odeszła nic nie mówiąc .

No ja jestem w o tyle komfortowej sytuacji, że nie mamy ślubu. Też z chęcią zakończyłabym ten związek, bo nie dość, że czuję się w nim beznadziejna i bezwartościowa to jeszcze mam depresję której on nie rozumie, nie pomaga mi w niczym i jest pracoholikiem.
Nie chce tylko zabierać dziecku ojca, sama całe życie go nie miałam... Tylko pytanie, czy jest sens męczyć się tylko i wyłącznie dla dobra dziecka? W sumie rozstanie nie każe mi odrazu odsunąć synka od taty i nie miałabym zamiaru nie pozwalać im na kontakty.

Tylko ta zależność finansowa i brak perspektyw.

6

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Inna, no skąd ja to znam .
Różnica jest w tym , że Twój mężczyzna jest pracoholikiem ,a
mój śmierdzącym leniem , który właśnie śpi ,,zmęczony,, po nic nie robieniu
w pracy . Przyszedł o 13tej i będzie spać do samego wieczora .
Czujesz się bezwartościowa ?
Mogę CI podać rękę .
Ja przy Nim czuję się nikim czasami, takim śmieciem , co
to można z kąta w kąt przerzucić .
Nie mam planów na przyszłość , i brak perspektyw .
Ale odejść i dziecku zrobić krzywdę ?
Nie ma takiej opcji , serce by mi pękło .
I gdzie my kobiety mamy rozum ?

7

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

A no właśnie. I co dalej z tym zrobić? Nie mam zielonego pojęcia! Każdy z boku może powiedzieć, co to za życie, odejdź od niego. Ale jak? Spakować się i odejść donikąd z dzieckiem na ręku?

Znalazłam w necie coś fajnego:

"W którymś momencie przestajesz czekać...
To może być długi proces, albo pierdolnie Cię nagle przy robieniu kanapki...
Stwierdzasz, że dasz radę z nim czy bez niego i wtedy wszystko się zmienia.
On już nie psuje Ci dnia, nie ryczysz, bo nie zadzwonił, zawód w sercu boli znacznie mniej i na jego 'kocham Cie' nie musisz odpowiadać tym samym, bo niby kto Ci każde?
Ty robisz dystans, a on wyciąga rączki jak małe dziecko, bo nie wie co się dzieje.
Wiesz co się dzieje? Uczę się być szczęśliwa sama ze soba. "

Gdyby to było takie proste smile

8

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

No gdyby było ...
Ja czasem się zastanawiam , gdzie popełniłam błąd , kiedy
dałam soba tak pomiatać .
Kiedy przestałam mieć swoje zdanie, kiedy zaczęłam płakać po kątach i
kiedy robię wszystko na jego zawołanie . i choćbym nie wiem
jaka była miła, jak pieknie posprzątała mieszkanie i tak jest źle .
Dzień w dzień .
A synek rośnie i rozumie coraz więcej .
Zazdroszczę Ci , że nie masz ślubu , odejść było by łatwiej , ale czy na pewno ?

9

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

U mnie to wszystko wygląda tak. Byliśmy ze sobą zaledwie rok i zaszłam w ciążę. Było ok, ja uczyłam się, on pracował. Właśnie w momencie, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży zamieszkalismy razem i też niby było ok. Kiedy urodziło się dziecko, on zaraz po jego urodzeniu (2-3dni) wyjechał do pracy poza nasze miasto i bywał w domu tylko w weekendy. Byłam zupełnie sama. Młodziutka, bezradna, bez doświadczenia i w dodatku sama z noworodkiem. Moja mam jest chora i nie jest w stanie mi pomóc, z resztą to nawet nie wchodzi w grę. Moje rodzeństwo miało to gdzieś. W taki sposób popadłam w depresję. Synek dawał mi motywację do wstawania z łóżka i w miare 'normalnego' funkcjonowania. Później zaczeły się awantury, oczywiście o to, że mi nie pomaga, że ciąge go nie ma, że dziecko potrzebuje ojca. Nadarzyła się okazja by wyjechać do UK, wtedy pomyślałam, że to może jest dla nas szansa, że wreszcie będziemy razem, że wszystko się ułoży. Wręcz przeciwnie. Zaczął pracować jeszcze więcej i do tego ciągle powtarza mi jaka to jest nienormalna i jak wszystko wyolbrzymiam. Nie rozumie jednej rzeczy, że przez ciągłe siedzienie tylko i wyłącznie z dzieckiem można zbzikować- tak po prostu. Kocham mojego synka najmocniej na świecie, ale potrzebuje czasem pomyć sama ze sobą, tylko i wyłącznie ze swoimi myślami. Chcialabym wyjść gdzieś z koleżankami (których też nie mam a tak bardzo chcialbym miec). Nie umiem tego wszystkiego tak dobrze ubrac w slowa, ale mniej wiecej tak to wlasnie wyglada.

10 Ostatnio edytowany przez malina.m (2013-04-29 16:47:55)

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Wchodzenie w toksyczne zwiazki ma korzenie w dzieciństwie.To jak bylismy traktowani czy musielismy zasługiwac na milosc ,akceptacje rodziców.Jakie były relacje miedzy rodzicami ,jak traktował nas ojciec ,jak matka.Czy były zaspokojone nasze potrzeby emocjonalne.Najczesciej w zwiazki przemocowe(fizyczne i psychiczne) wchodza osoby z niskim poczuciem wartosci ,z ogromna potrzeba akceptacji ,miłosci i czułosci.Wiele z tych osób boi sie samotnosci,odrzucenia i porzucenia.Dla nich zycie bez partnera jest niewyobrazalne,dlatego wiele osób tkwi w takich zwiazkach ze wzgledu na strach przed samotnoscia.Woli znosic upokorzenia i cierpienie niz odejsc i rozpoczac samodzielne zycie.A to ,ze trzymaja ich kwestie finansowe czy dobro dziecka to sa tylko wymówki ,po to ,zeby nie odejsc.Tylko jak czuje sie dziecko bedac w takiej rodzinie ,gdzie nie ma normalnej miłosci i akceptacji.Pieniadze nie oddadza zaburzeń emocjonalnych.Wiem cos o tym ,bo mialam zagwarantowany dobry byt ,ale zostalam zryta emocjonalnie przez własnych rodziców i ojczyma.Dlatego warto sie zastanowic czy faktycznie te finanse to jest wszystko .Czasami gorsze dobra materialne,ale zdrowa miłosc i opieka,daja wiecej niz kasa.Jak sie czujesz Ty ,będac niewolnikiem i samotna osoba majac obok siebie drugiego człowieka,ktory kocha??? Warto tez zgłosic sie po pomoc do terapeuty i zrobic porzadek z emocjami i uczuciami.

11

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Tak. To co napisałaś napewno ma  swój sens. Ale jak już wspomniałam wyżej, czy to jest takie proste odejść donikąd z dzieckiem na rękach? Bez perspektyw na życie i pieniędzy na jedzenie? Nie wydaje mi się.
Po moim powrocie do PL mam zamiar pójść do psychologa, chcę popracować nad tym. Zbadać temat dogłębnie.

12

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Malina , to co napisałaś jest bardzo mądre i rozsądne .
Idealnie pasuje do mojej sytuacji .
Tylko na jedno chciała bym zwrócić uwagę, nie jestem z mężem
dla pieniędzy, bo fakt faktem on pracuje, ale nigdy tych pieniędzy nie ma .
Nie raz na rachunki nie starcza ,więc tu nie pieniadze grają rolę .
Tak jak napisala Inna , nie ma gdzie pójść, nie ma się pieniędzy na jedzenie, a jest
dziecko do utrzymania.
Zaczynać wszystko od zera , niczego w ogóle się da ?
Druga sprawa, trzeba też odwagi , wielkiej odwagi, a kiedy jest się zahukanym , święcie
przekonanym , że nie nadaje się człowiek do niczego i jest nikim tej odwagi brakuje .

13

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Odwaga to jedno a wsparcie to drugie.  Co innego tez jesli ma się rodzine ktora przyjmie cie z otwartymi ramionami. Pomoze etc etc. A jesli człowiek jest sam zdany tylko i wyłącznie na siebie?  Ojj ciezko sad

14

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Ciężko ,cieżko tylko im dłuzej tym gorzej. Czasem tak sie zastanawiam czy to ze nie mamy pieniedzy i dziecko na utrzymaniu to nie jest tylko kolejny argument aby tkwić dalej w tym bałaganie.

15

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

agda - pewnie to sa tylko wymowki. Ale dlaczego dziecko ma wychowywać się bez ojca? Kolejna sprawa to chyba jednak jakies przywiazanie przez te lata bycia razem jest. Jest zle a moze byc jeszcze gorzej. Z ktorej strony się nie spojrzy zazwyczaj widziane sa tylko te czarne barwy.

16

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

No właśnie , tylko dziecko , dzieckiem i fajnie gdyby tego ojca miało ale jeśli my jetseśmy nieszczesliwe w tych związkach czy warto tkwić nadal? Czy warto tkwić dla dziecka- codziennie zadaje sobie to pytanie.

17

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Wydaje mi się że nalezy dojść do takiego etapu że jak sie popatrzy w przyszłość bez niego to wyjdzie słońce zza chmur. wtedy bedzie można odejść bez żadnych skrupułów

18

Odp: Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Myślę, że to przychodzi z czasem. Każdy człowiek ma swoje granice cierpliwości. W pewnym momencie musi nastąpić to słowo 'dość'

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Toksyczne związki-wątek dla wszystkich którzy żyją w takich związakch!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026