Witam
Postanowiłam tu napisać ponieważ mam pewien problem. Otóż :
Jestem mama od 5 miesięcy (miałam cesarkę) Z moim partnerem jestem już długi czas bo już ponad 7 lat jest i był moim pierwszym partnerem do sexu jaki i w ogóle pierwszy. Nasze relacje łóżkowe zawsze były ok do pewnego momentu. Otóż kiedy tylko pojawiła sie nasza córeczka na świecie On przestał mnie interesować , a wręcz przeciwnie zaczoł tylko denerwowac swoją obecnością. Od jakiegos czasu nalega na sex staram mu to delikatnie tłumaczyc ze nie chce ze nie mam ochoty ze czasami tak po urodzeniu dziecka bywa ale widze ze to go boli i wypytuje sie kiedy mi to przejdzie i jezeli nie mam ochoty na sex to przynajmniej moge sie z nim zabawic w jakis sposób ale o to chodzi że własnie ja nie mam ochoty ani na sex ani na zadne zabawy zwiazane z nim. Owszem moge się przytulic pocałowac jak wychodzi do pracy bądź wraca z niej ale to wszystko. Nie wiem już co mam mu mowic on ciagle nalega ciagle mnie gdzies łapie a mnie to tylko denerwuje co kiedys sprawiało mi przyjemnosc i było miło. Dzisiaj stwierdził ze jak nie chce sie z nim ani kochac ani dotykac to go juz nie kocham i ze nie podnieca mnie tak jak kiedys ze poprostu mi zbrzydł. A to wcale nie jest prawda bo kocham go tak samo jak i 4 czy 5 lat wczesniej tylko nie wiem dlaczego ale nie mam ochoty na te zabawy. Będąc u ginekologa powiedziałam o tym to mi odpowiedziała ze to siedzi w mojej glowie ze moze obawiam sie ze znowu bede w ciazy i ze to z czasem minie. Prosze o rade jak mu to wyjasnic ze nie chce go dotykac ani bawic sie z nim a juz wogole nie chce sexu albo jak mam sie sama przełamac prosze o rade pozdrawiam
Dodam jeszcze że juz od ponad roku nie kochamy sie. Wczesniej ona miał jakies obawy że w ciazy jestem ze dziecku cos sie stanie i od tamtej pory miedzy nami nie ma zadnych czułości.