Dla mnie były facet, z którym moja przyjaciółka była w związku jest po prostu poza zasięgiem. Raz, że gdzieś tam pozostaje zawsze sentyment i ona może sobie być w związku, kochać obecnego faceta, ale sentyment zawsze zostaje.
Czułabym się trochę jak z towarem 'z drugiej ręki'(nie traktuję mężczyzn przedmiotowo! metafora taka...:) ), pewnie podczas seksu miałabym w głowie jej opowieści o tym, czego oni nie robili, nie nie.
No i nie wyobrażam sobie potem spotkania we 3, tym razem w innej konstelacji.
Łatwo mówić, że niedojrzale postępuje koleżanka autorki, ale tak naprawdę każdy jest mądry dopóki sam takiej sytuacji nie przeżyje, kiedy już nie myśli się chłodno, ale w grę wchodzą emocje. 