Szukam dyskretnej pomocy,nie chce mi się żyć,nie mam chęci wstawać z łózka i sie do nikogo odzywać,drażni mnie wszystko i niszczy od wewnątrz, casem zastanawiam się dlaczego moj narzeczony ze mną jest skoro jestem tak okrutna i bezlitosna. Nie radze sobie z poukladaniem swojego życia, mam 25 lat i zero pomysłów na swoj rozwój w dalszym życiu,pomożcie mi bo nie wiem skąd ta pustka sie we mnie wzbiera coraz wiecej. Albo strace ukochanego i wszystko albo popełnie samobójstwo jestem bezsilna
...
Podobne tematy
Cześć. Pracujesz,uczysz się?
Też byłam w takiej sytuacji kiedy nie miałam sił aby żyć. Niestety nie pomożesz sobie sama w tym, bez szczególnego wsparcia, ale zbyt ogólnikowo piszesz...Rozwój zawodowy, czy podjęcie jakiś decyzji w tej kwestii z pewnością Ci pomoże, ale może jakieś szczegóły chętnie pomogę i doradzę:) Każdy krok do przodu zawsze napawa nadzieją i dodaje skrzydeł:) A jak Twój chłopak w tym wszystkim? Rozmawiacie o tym?
Mam to samo od dwóch miesięcy. Szczerze? Nie wytrzymałam i po kolejnej kłótni, którą sama wywołałam, poprosiłam go o tydzień przerwy.
Teraz leżę w łóżku, zajadam smakołyki, piszę na forum, wysypiam się i odpoczywam. Pełen reset.
Jutro od rana zabieram się za siebie: krok po kroku chcę odbudować swoje życie zawodowe, uczelniane (studiuję). Zadbać o ciało i duszę.
Czasem ma się depresję, bo życie nas trochę przerasta. Warto zwolnić, dać sobie czas na oddech: pozbyć się napięć i frustracji. Pogadaj tu na forum, porozmawiaj też na żywo ze znajomymi, chłopakiem. Niekoniecznie o depresji, ale ogólnie o życiu. Może poczujesz się po tym doładowana energią, potrzebna i ważna. Na Twoim miejscu sprawiałabym sobie teraz jak najwięcej przyjemności i jak najwięcej odpoczywała
Tylko dla siebie i z myślą o sobie.
Jeśli to Ci nie pomoże... to może psycholog?
Pisze ogolnikowo przepraszam nie wiem od czego zacząc początek, Wszystko sie zaczeło w dziecinstwie wychowywałam sie w patologicznej rodzinie,bez okazywanej miłosci,wiecej przemocy i zła. Wychowywały mnie siostry i dzieki Bogu wyszłam jakoś na człowieka który idzie tą dobrze obraną drogą. Obecnie pracuje na dwa etaty nie lubie siedziec przy tv uwazam ze to strata czasu, Lecz problem tkwi we mnie, 5 lat temu zaczeły wypadac mi włosy zle sie czułam okazało sie ze mam łysienie plackowate to choroba ktora dotyka dość dużo kobiet. O ponad 5 lat chodze w peruce i od ponad 5 lat przechodze koszmar,moj były mnie zostawił bo jak powiedział jestem koszmarna i nie moze na mnie patrzec,zaś obecny partner jest nad wyraz wyrozumiały,troskliwy i kochany. Ale strach ktory mnie paralizuje to taki ze zostane ponownie odrzucona z tego samego powodu,chodz Arek powtarza mi to ćzesto " MÓZG CZŁOWIEKA IGNORUJE WADY I NIEDOSKONAŁOŚCI OSOBY KTÓRĄ KOCHAMY" zebym nie przejmowała sie tym a zaczeła z tym walczyc i ze bedzie mnie wspierał. Wiem co powiecie ze mam wspaniałego i kochanego faceta, tak jest kochany ale moja panika jest gorsza od tego wszystkiego i nie potrafie jej sie postawic ciagle widze w sobie łysą i brzydka poczware,ktora marzy ze gdy rano otworzy oczy zobaczy długie i piekne blond włosy jak kiedys oraz swoj uśmiech.
Pisze ogolnikowo przepraszam nie wiem od czego zacząc początek, Wszystko sie zaczeło w dziecinstwie wychowywałam sie w patologicznej rodzinie,bez okazywanej miłosci,wiecej przemocy i zła. Wychowywały mnie siostry i dzieki Bogu wyszłam jakoś na człowieka który idzie tą dobrze obraną drogą. Obecnie pracuje na dwa etaty nie lubie siedziec przy tv uwazam ze to strata czasu, Lecz problem tkwi we mnie, 5 lat temu zaczeły wypadac mi włosy zle sie czułam okazało sie ze mam łysienie plackowate to choroba ktora dotyka dość dużo kobiet. O ponad 5 lat chodze w peruce i od ponad 5 lat przechodze koszmar,moj były mnie zostawił bo jak powiedział jestem koszmarna i nie moze na mnie patrzec,zaś obecny partner jest nad wyraz wyrozumiały,troskliwy i kochany. Ale strach ktory mnie paralizuje to taki ze zostane ponownie odrzucona z tego samego powodu,chodz Arek powtarza mi to ćzesto " MÓZG CZŁOWIEKA IGNORUJE WADY I NIEDOSKONAŁOŚCI OSOBY KTÓRĄ KOCHAMY" zebym nie przejmowała sie tym a zaczeła z tym walczyc i ze bedzie mnie wspierał. Wiem co powiecie ze mam wspaniałego i kochanego faceta, tak jest kochany ale moja panika jest gorsza od tego wszystkiego i nie potrafie jej sie postawic ciagle widze w sobie łysą i brzydka poczware,ktora marzy ze gdy rano otworzy oczy zobaczy długie i piekne blond włosy jak kiedys oraz swoj uśmiech.
A leczysz się u dermatologa? Obecnie jest wiele preparatów leczących to schorzenie. Potrzebna jest tylko systematyczność. Jesteś młoda, a skoro Twój wygląd spowodowany jest chorobą skóry, trzeba zacząć się leczyć! I jeszcze bardzo ważna rzecz! Co do choroby duszy, to wiąże się ona zwykle z chorobą ciała! Uważam że najlepiej abyś skorzystała z pomocy psychoterapeuty, gdyż sama możesz sobie nie poradzić! Powodzenia!
osamotniona_dusza, wiem jak bardzo jest to bolesne. Ja włosy straciłam w wieku 17 lat, odrosły po 2 latach...
Masz alopecia tatatis? Ja miałam tylko alopecia areata ale i tak sobie z tym nie radziłam.
Stan podobny do Twojego miałam od bardzo, bardzo dawna. Próbuję robić małe kroczki. Nie poddaję się, chociaż więcej jest chwil zwątpienia i żalu niż ulgi. Próbuję nad sobą pracować dzięki ludziom poznanym na tym portalu. I Ty też takich spotkasz
My Ci pomożemy.
NA ulicach można spotkać dość często kobiety bardzo krótko obcięte, np. na jeżyka. Widywałem też całkowicie łyse. I powiem ci, że często mi się to podobało. Pewnie nie do każdego kształtu głowy to pasuje, ale może pogadaj z chłopakiem. Jeśli to możliwe i twoja przypadłość nie wiąże się z jakimiś widocznymi zmianami skóry, to może warto spróbować na jajo (no chyba że golenie jest niewskazane ze względu na podrażnienia). Cała reszta to już kwestia przyzwyczajenia. Możesz przy tym nosić chustkę, czapeczki. I ..... otoczenie
A co lekarze na to ? Jaka przyczyna, jaka postać ?
9 2013-04-27 01:08:04 Ostatnio edytowany przez zakleta_w_marmur (2013-04-27 01:11:15)
"może warto spróbować na jajo (no chyba że golenie jest niewskazane ze względu na podrażnienia). Cała reszta to już kwestia przyzwyczajenia. Możesz przy tym nosić chustkę, czapeczki. I ..... otoczenie
"
Klarek, wiesz, łysienie plackowate jest bardzo bolesne dla większości ludzi. Zwłaszcza dla kobiet. Nie mówię o bólu fizycznym oczywiście...
To jest tak, że gdy mężczyzna jest łysy - z reguły nadal jest atrakcyjny.
Gdy kobieta straci choć odrobinę włosów - czuje się "ciagle widze w sobie łysą i brzydka poczware,ktora marzy ze gdy rano otworzy oczy zobaczy długie i piekne blond włosy jak kiedys oraz swoj uśmiech."
I tutaj zasadniczo osamotniona opisała stan, który jest bliski dużej ilości Kobiet, cierpiących na tę przypadłość.
Co więcej, kobieta stara się za wszelką cenę dbać o te włosy,które zostały... A nie golić się na łyso...Mówię z doświadczenia Klarku... Choć może się mylę...Tak było w moim przypadku.
Metody które wymieniłeś - chustka, czapka - są dobre, ale tylko na krótką metę...I nie poprawiają sytuację tylko phownie, wizualnie. Chustka nie pomoże poczuć się troszkę bardziej komfortowo czy atrakcyjnie...
To miłe, że takie Kobiety Ci się podobają. Szkoda, że takich ludzi jak Ty jest niewielu. Ja spotykałam się raczej z nietolerancją. Powiem Ci, że straciłam 1/3 włosów. Nie wiem dlaczego wypadły. Nie wiem dlaczego odrosły. Podobno od stresu. Teraz mam takie napady, że potrafię kilka razy dziennie sprawdzać, czy nie robi mi się ten cholerny, okrągły placek...
PS osamotniona_duszo, dlaczego się nie odzywasz? Daj nam znać co u Ciebie i jak się czujesz...
Witam was bardzo serdecznie , naprawdę miło i z usmiechem na twarzy przeczytałam wasze posty. Nie było mnie pare dni poniewarz wyjechalam z chlopakiem nad morze, zmiana otoczenia była mi potrzebna...Moi drodzy przyjaciele jeżeli tak moge sie wyrazić,depresja to jedno ale problem z ktorym ostatnio sie zmagam to moja wybuchowosc, z ktora naprawde sobie nie radze. Moj Arek to osoba godna wszystkiego co najlepsze w moim zyciu naprawde,ale spierniczam to swoja niefrasobliwością zbyt szybko sie urazam głupim zwróceniem uwagi czy choćby żartu na których zawsze nie łapie sie celnie. Leczylam sie to jest łysinie plackowate i nie zbyt lecznicze w moim przypadku odkąd to mam stalam sie po czesci inna osoba wlasnie chyba za bardzo wrazliwa i strachliwą, wiecie jak to jest na wierzchu twarda skorupa a w srodku krucha skała,jestem przez to lekką znieczulica nie potrafie go pocieszyc gdy w tej chwili jego mama jest bardzo chora nie potrafie go pocieszyc chodz bardzo sie staram uciekam bo zwykle tchórze jestem beznadziejna prawda?