Mam taką sytuację:jestem z chłopakiem prawie rok. On ma 2letnie dziecko,zobowiązania wobec rodziny, pracę i 3 razy na tydzień zajęcia sportowe. Mówi że się stara, ze mu bardzo zależy na naszej znajomości.Nigdy nie powiedział mi że mnie kocha(ja tego też nie zrobiłam, bo wolałabym żeby to on pierwszy to powiedział, a nie czuł się przymuszony takim wyznaniam z racji mojego wyznania). Trochę dziwną sytuacją są spotkania, ja chciałabym z nim spędzac dużo czasu,chyba jak każdy w związku, jednak on kiedyś powiedział ze jak byśmy sie widzieli codziennie to by się znudziło. Idąc na kompromis ustaliliśmy że optymalnie będzie 3-4x tydzień. Teraz sytuacja trochę się zmieniłan w tygodniu pracuje,w weekendy też. Wolne popołudnia i wieczory poświęca na odpoczynek bo "jest bardzo zmęczony" lub na treningi oraz przynajmniej raz w tygodniu na spotkanie z dzieckiem i rodziną. Spotkanie ze mną ostatnio trafia sie raz w tygodniu na 2godziny-dlatego tylko dwie godziny, bo potem poszedł na trening. Wiem ze trzeba wspierac pasje etc. ale nie widzimy się cały tydzień bo on nie ma kiedy, ale na sport go zawsze znajdzie. Mam wrażenie że oprócz dziecka i rodziny, sport jest ważniejszy ode mnie, tym bardziej ze mam teraz gorszy czas i przydałoby się wsparcie-moze dlatego tak to boli. Czuję się samotna mając faceta,a codzienne rozmowy przez tel nie zastąpią mi kontaktu. Podobno jak ktoś czegoś chce to znajdzie na to czas zawsze...
Płacz w poduszkę na długo nie pomoże, dlatego może ktoś z was kto stoi z boku powie mi jak to wygląda, co powinnam robic, jak się zachować? czy jest sens kontynuowania takiej znajomości, w której jedna strona czuje się zaniedbana i nieszczęśliwa?
Podobne tematy
A czy on tą swoją rodzinę na pewno opuścił? Może wrócił do tamtej kobiety (żony), a Ciebie ma jedynie "na boku"?
3 2013-04-08 18:18:42 Ostatnio edytowany przez gen (2013-04-08 18:20:38)
przypuszczalnie nie śpieszy się jemu do nowego związku, takiego na 100%, on już to zna, i tak jak na teraz, pasuje to co jest obecnie...
Podobno jak ktoś czegoś chce to znajdzie na to czas zawsze...
Bo tak jest. To tylko kwestia priorytetów.
on z ta dziewczyną nie był w związku, jakaś jednorazowa sprawa, z głupoty,albo z "wrobienia"...nie chcę dociekać