Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 53 ]

Temat: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Hej, na wstępie proszę o wyrozumiałość. Zakładam ten wątek, gdyż potrzebuje rady i nie mam najmniejszego zamiaru obrażać czyjeś religii czy wyznawanych wartości!!

Mam 20 lat. Jestem na I-szym roku studiów. Na skutek różnych perypetii (o których nie będę teraz pisał) postanowiłem zerwać wszelkie kontakty z Kościołem Katolickim i zostałem deistą. Niestety w moim domu jest dosyć ostre zróżnicowanie jeżeli chodzi o poglądy religijne:

OJCIEC - statystyczny katolik. Chodzi do Kościoła w niedzielę i święta, ale księży uważa za złodziei i bandytów, którzy po kryjomu wyrywają panienki. Do tego zagorzały antysemita. Podważa nawet niektóre podstawowe prawdy wiary typu: "Maria Magdalena była żoną Jezusa".

MATKA - podstarzała dewotka, chodzi do kościoła 2-3 razy dziennie, więcej czasu spędza w kościele niż z własnymi dziećmi, a parafialnych zakonników zaprasza do domu na imprezy rodzinne. Często mówi, że poszłaby do zakonu gdyby nie to, że ma męża i dzieci.

Nie umieją się dogadać ze sobą w kwestii religii, ale obydwoje łączą się, by zgnoić mnie za niechodzenie do kościoła. Jak przetłumaczyć im moją decyzję. Dziwnie się czuję siedząc przy stole wielkanocnym i modląc się, gdy w rzeczywistości w żaden sposób z KK się nie identyfikuje. Czekam na Wasze odpowiedzi :)

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Wielu katolików twierdzi,  że za wiarę życie odda. W praktyce wygląda to tak jak w Twoim domu. Czują się lepszymi katolikam gnojąc Cię za poglądy. Zero poszanowania dla drugiego człowieka. Nie wydaje mi się byś mógł cokolwiek wskórać. Jak chcesz spokoju to graj przed nimi umiarkowanego katolika. Tacy ludzie nigdy nie zrozumieją inności.  Ciesz się, że gejem nie jesteś (chyba).

3

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Najlepszym sposobem będzie znalezienie pracy i wyprowadzka od rodziców - albo zaakceptowanie ich takimi, jacy są, bo zmienić starszych ludzi się nie da.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

4 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-04-01 21:52:25)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Nie, gejem nie jestem i nie popieram smile, a wyprowadzka na razie odpada, bo studiuję!!! Chodzi o to, że ja nie mam zamiaru grać przed nimi niedzielnego katolika, bo to mnie dobija w tym całym "teatrzyku".

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

5

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:

Nie, gejem nie jestem i nie popieram smile, a wyprowadzka na razie odpada, bo studiuję!!! Chodzi o to, że ja nie mam zamiaru grać przed nimi niedzielnego katolika, bo to mnie dobija w tym całym "teatrzyku".

Co z tego, ze studiujesz? Malo mlodych ludzi pracuje i studiuje jednocześnie?
I mieszka solo?
Ja sama do nich należałam.

Czy Ci sie podoba, czy nie - albo akceptujesz marudzenie rodziców, bo mieszkasz u nich, albo nie akceptujesz i fora ze dwora.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

6

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Tak, masz rację. Studiują i pracują jednocześnie, ale wtedy studiują zaocznie. Ja jestem na dziennych i muszę od pon. do pt. siedzieć na uczelni. Kto mi da pracę na same weekendy? Dobrze, że studia tylko 3 lata (pierwszy stopień studiów) i potem mogę sobie iść w świat smile Zresztą nie o to chodzi. Chodziło raczej o to, jak się dogadać z rodzicami, żeby przez te 3 lata pod jednym dachem nie zwariować.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

7

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Najlepiej nie wchodzić z nimi dyskusje na tematy religijne.

8

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

To chyba nie będzie trudne. Najciężej jest w takich sytuacjach, jak Wielkanoc, dzielenie się opłatkiem na Boże Narodzenie czy kolęda. Muszę siedzieć przy wspólnym stole, bo "tak każe tradycja", a tak naprawdę w ogóle się z tym nie identyfikuje. Imieniny czy urodziny matki też mnie dobijają, bo zamiast spędzić czas razem sprasza mi do domu kler!!!

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

9

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

szakisz to, co Twoja matka robi w jej własnym domu- to jej sprawa. Na urodzinach siedzieć nie musisz- jesteś już na tyle duży, by sobie wyjść z domu na własną odpowiedzialność smile

Ja też nie obchodzę świąt jako takich, ale w tradycjach tych uczestniczę, bo jest dobre jedzenie smile Też możesz tak do tego podchodzić.

10

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Szakisz,  jesteście wszyscy troje w bardzo trudnej sytuacji, każdy samotny, bo nikt nikogo nie rozumie. Mama jest samotna w swojej religijności, bo chociaż ma Boga, to chcialaby wielbić Go w towarzystwie męża, chodzić z nim razem do kościoła, pogadać co ksiądz powiedział na kazaniu itd. Gdyby to miała, wystarczyloby jej pójść raz w tygodniu...Tatę wkurza to co widzi i racjonalnie ocenia w katolickim kościele jako miałkie, niskie, na pokaz, fałszywe, często nie mające wiele wspólnego z Bogiem i Wiarą, a wręcz temu zaprzeczające. Utożsamia Boga z księżmi, biskupami i odwraca się od kościoła, co rani Twoją mamę. Ty jesteś między nimi, jak między młotem i kowadłem i masz tego dość. Każde z Was okopało się na swojej pozycji. Może powiedzcie sobie przy okrągłym stole co każdego z Was boli i jaka jest Wasza instrukcja obsługi. Spokojnie, kulturalnie, bez emocji opowiedzcie sobie o swoich oczekiwaniach, może razem dojdziecie do jakichś uzgodnień. Rozmowa, nie pretensje i żale. a jak się nie uda,  uszanować zdanie drugiego i pogodzić się z tym, że każdy z nas jest jaki jest i widocznie inny nie będzie. Dajecie sobie wsparcie jako członkowie rodziny to już dużo, choć w tej istotnej dziedzinie jaką jest religia, będziecie oddzielni... Tak to widzę. Mam podobnie, chociaż oczywiście inaczej. Tołstoj powiedział w "Annie Kareninie", że każda szczęśliwa rodzina jest do siebie podobna, każda nieszczęśliwa, jest nieszczęśliwa na swój sposób....

11

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Jest dokładnie tak jak mówisz niestety sad

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

12

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Ja tam do KK nic nie mam, kiedyś byłem bardzo religijny. Po prostu wszystko zweryfikowałam i doszedłem do wniosku, że prawdy w nim głoszone nie mają żadnego pokrycia w moim życiu. Wkurza mnie też zakłamanie ludzi, którzy KK tworzą. Każdy ma go w "głębokim poważaniu", ale jak przychodzą święta to wszyscy walą tłumnie na mszę, bo "tak trzeba". Jak taki Kościół ma być wiarygodny, ja się pytam.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

13

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

szakisz ale nie utożsamiaj Kościoła (żadnego) z Bogiem. Szukaj swojej drogi.

14

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Cat, znalazłem swoją drogę, tu masz wyjaśnienie:

DEIZM - pogląd uznający istnienie Boga, ale negujący jego ingerencję w ludzkie sprawy. Deiści pojmują Boga nieosobowo ? ich zdaniem stworzył on świat, wszystkie byty materialne i rządzące nimi prawa, na tym jednak jego rola się kończy. Bóg nie interesuje się losami świata, nie wysłuchuje modlitw i nie ingeruje w ludzką egzystencję.

Problem tylko w tym, że muszę jeszcze 3 lata przemęczyć z ludźmi, którzy mnie nie rozumieją. Z ojcem nie ma większych problemów, bo w wielu kwestiach się zgadzamy, ale z mamą to inna bajka.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

15

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Smutna to droga, ale cóż, masz prawo smile

16

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Mi też jest dziewczyno smutno, że musiałem obalić cały swój poprzedni światopogląd i wybudować nowy, ale życie niestety nie oszczędza smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-04-02 13:34:11)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:

Tak, masz rację. Studiują i pracują jednocześnie, ale wtedy studiują zaocznie. Ja jestem na dziennych i muszę od pon. do pt. siedzieć na uczelni. Kto mi da pracę na same weekendy? Dobrze, że studia tylko 3 lata (pierwszy stopień studiów) i potem mogę sobie iść w świat smile Zresztą nie o to chodzi. Chodziło raczej o to, jak się dogadać z rodzicami, żeby przez te 3 lata pod jednym dachem nie zwariować.

Nie dogadasz się, bo różnice poglądów są zbyt duże - zresztą, rodzice nie odpuszcza.
Mozna próbować omijać większość tematów, ale to meczy.

Ja studiowałam na studiach dziennych, a pracowałam po zajęciach w McDonald's. Da się, wierz mi.

szakisz napisał/a:

Mi też jest dziewczyno smutno, że musiałem obalić cały swój poprzedni światopogląd i wybudować nowy, ale życie niestety nie oszczędza smile

- napisał dwudziestolatek, który jeszcze nie pożył, kobiecie po przejściach, starszej o ponad dekadę ;-) To było urocze.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

18

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Cynicznahipo napisał/a:

napisał dwudziestolatek, który jeszcze nie pożył, kobiecie po przejściach, starszej o ponad dekadę ;-) To było urocze.

Bardzo śmieszne, ale może zamiast mnie wyśmiewać pomyślała byś, że to że jestem młody nie znaczy że nic nie wiem. Nie znasz mnie i nie wiesz, jakie mam doświadczenia, więc wstrzymaj się z osądem smile Nie przyszedłem tu pisać autobiografii, ale mając takie zdanie ośmieszasz sama siebie. Bez urazy, bo ja się nie gniewam smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

19

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

napisał dwudziestolatek, który jeszcze nie pożył, kobiecie po przejściach, starszej o ponad dekadę ;-) To było urocze.

Bardzo śmieszne, ale może zamiast mnie wyśmiewać pomyślała byś, że to że jestem młody nie znaczy że nic nie wiem. Nie znasz mnie i nie wiesz, jakie mam doświadczenia, więc wstrzymaj się z osądem smile Nie przyszedłem tu pisać autobiografii, ale mając takie zdanie ośmieszasz sama siebie. Bez urazy, bo ja się nie gniewam smile

Nie wyśmiewam się, coś Ty!
Napisałam, ze to urocze! A nie, ze głupie, dziecinne, czy co tam chcesz.

Absolutnie nie chciałam Cie urazić.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

20

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:

OJCIEC - statystyczny katolik. Chodzi do Kościoła w niedzielę i święta, ale księży uważa za złodziei i bandytów, którzy po kryjomu wyrywają panienki. Do tego zagorzały antysemita. Podważa nawet niektóre podstawowe prawdy wiary typu: "Maria Magdalena była żoną Jezusa".

Możesz tatusia zapytać...tato  jestes antysemitą a modlisz się do Żyda?

21 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-04-02 15:54:49)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Cynicznahipo napisał/a:

Nie wyśmiewam się, coś Ty!
Napisałam, ze to urocze! A nie, ze głupie, dziecinne, czy co tam chcesz.

Absolutnie nie chciałam Cie urazić..

Jeśli tak to ja przepraszam, po prostu często spotykam ludzi, którzy myślą, że nie mam nic ciekawego do powiedzenia tylko dlatego, bo jestem młody. Kłuje mnie to i być może źle cię zrozumiałem Cynicznahipo, wybacz smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

22

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
moniaCo napisał/a:

Możesz tatusia zapytać...tato  jestes antysemitą a modlisz się do Żyda?

Często próbowałem, uwierz mi. To był bardzo ciekawy sposób przerwania z nim dyskusji o religii smile Niestety zostaje jeszcze mama...

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

23 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-04-02 17:13:50)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Czy nie możesz raz na zawsze i z konsekwencją powiedzieć rodzicom, że masz już skończone 18 lat i na tematy światopoglądowe nie rozmawiasz? Nie ma rozmowy = nie ma konfliktu. Niech sobie mamusia zaprasza całe stada księży do domu, ojciec niech strzela do Żydów i księży a Ty miej prawo wierzyć nawet w Potwora Spagetti.

24

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Sprasza Ci do domu kler? Jej dom, jej goscie, jej sprawa. Może pora zacząć żyć po swojemu na własny rachunek?

25

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Witaj szakisz smile
Spróbuję coś doradzić choć Twoja sytuacja jest trudna... Co do Twojej mamy, tu radziłabym użyć argumentów religijnych, żeby wyjaśnić jej gdzie popełnia błąd. Człowiek nie modli się tylko słowami, ale swoim życiem, swoją pracą i wypełnianiem codziennych obowiązków. Pan Jezus wprost uczy, mówiąc: ?na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo bę­dą wysłuchani? (Mt 6,7). Wiara nie polega tylko na chodzeniu do kościoła ani na utrzymywaniu towarzyskich kontaktów z duchownymi. Wszędzie potrzebna jest równowaga. Wypytaj jej czy po prostu nie ucieka przed czymś.
Twój tata jest przypadkiem ciekawym, pełnym sprzeczności, najłatwiej by mu było to przełożyć. Jezus mówi o miłowaniu nieprzyjaciół, gdzie tu antysemityzm...:/

Powodzenia smile

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

26

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Merredithhh napisał/a:

Sprasza Ci do domu kler? Jej dom, jej goscie, jej sprawa. Może pora zacząć żyć po swojemu na własny rachunek?

Alez oczywiście! To samo proponowalam.
Ale Autor stwierdzil, ze jak sie studiuje na dziennych, to sie nie da pracowac ;-P
W zwiazku z tym, jeszcze przez 3 lata (co najmniej) bedzie narzekal.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

27

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Cynicznahipo napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Sprasza Ci do domu kler? Jej dom, jej goscie, jej sprawa. Może pora zacząć żyć po swojemu na własny rachunek?

Alez oczywiście! To samo proponowalam.
Ale Autor stwierdzil, ze jak sie studiuje na dziennych, to sie nie da pracowac ;-P
W zwiazku z tym, jeszcze przez 3 lata (co najmniej) bedzie narzekal.

Widziałam i zgadzam się z Tobą.

Autorze, pracę na weekendy jest dużo łatwiej znaleźć, niż etat. Zawsze też możesz brać zlecenia przez agencję pracy tymczasowej. Pokój w mieszkaniu studenckim to mały koszt. Jesteś wtedy u siebie, żyjesz za swoje i robisz co chcesz. Proste. Ale zawsze to przyjemniej się poużalać nad sobą. Szczególnie wtedy, kiedy właściwie nie ma się powodu.

No i Ciebie "życie niestety nie oszczędza". Życzę Ci, żeby Cie tak "nie oszczędzało" do końca.

28 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-04-02 21:55:15)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Zgadzam się z tobą Merredithhh we wszystkim poza jednym:

Merredithhh napisał/a:

o i Ciebie "życie niestety nie oszczędza". Życzę Ci, żeby Cie tak "nie oszczędzało" do końca.

Ty sugerujesz się tu jednym tematem założonym na forum, a ja mówiłem całościowo. To jest jeden z mniejszych, naprawdę malutkich problemów. Gratuluję "bystrości" smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

29

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Odnoszę się tylko do tego co napisałeś, nie jestem wróżką. O "nieoszczędzaniu przez życie" napisałeś tylko w kontekście budowania nowego światopoglądu religijnego.
Bystrzaku.

30

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

szakisz i jak tam?

31

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Ojciecpiotr napisał/a:

Czy nie możesz raz na zawsze i z konsekwencją powiedzieć rodzicom, że masz już skończone 18 lat i na tematy światopoglądowe nie rozmawiasz? Nie ma rozmowy = nie ma konfliktu. Niech sobie mamusia zaprasza całe stada księży do domu, ojciec niech strzela do Żydów i księży a Ty miej prawo wierzyć nawet w Potwora Spagetti.

Dokładnie tak. Nie wdawaj się w żadne dyskusje religijne z rodzicami. Jesteś absolutnie przekonany o słuszności swojej drogi duchowej i pomyśl teraz sobie, że każde z Twoich rodziców jest tak samo mocno przekonane o słuszności swojej (a więc błędnej Twojej). ŻADNE argumenty religijne do nikogo nie dotrą, tylko zaognią konflikt. Musisz postawić sprawę jasno - powiedzieć rodzicom, że jesteś deistą i kropka. Nie musisz uczestniczyć w żadnych praktykach religijnych i nikt zgodnie z prawem nie może Cię do tego zmuszać. Nie daj się zbyć żadnymi gadkami o rzekomej "tradycji" (najśmieszniejsze jest to, że większość tych "tradycji" ma korzenie w religii Słowian, a nie chrześcijaństwie) i innymi argumentami. Masz pełne prawo wierzyć w to, co Ci się żywnie podoba.
Powodzenia!

Annuszka już kupiła olej...

32 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-04-23 16:50:41)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Catwoman napisał/a:

szakisz i jak tam?

Wiesz Cat, wcale nie najgorzej. Poza tym, że w domu zrobiło się chłodno i nieprzyjaźnie. Do tego mama nie może się pogodzić z moją decyzją, ale mogło być o wiele gorzej smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

33

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Powiedz jej, że skoro mocno wierzy to powinna pogodzić się z sytuacją, dać Ci tą wolność wyboru, którą dał Ci Bóg i z której właśnie korzystasz.
Jeśli chce to niech się za Ciebie modli, ona powinna wiedzieć jaką modlitwa ma moc.
I tyle.
Jestem chrześcijanką ale szanuję Twoją decyzję, Twój wybór.
Tatę mam trochę podobnego do Twojego co skutkuje nieuniknionymi stykami, bo wkurza mnie takie nieświadome podejście, sprzeczne poglądy... No cóż, czasem trzeba odpuścić i nie starać się zmieniać kogoś na siłę tylko w inny sposób - przez swój przykład.
Życzę, żeby Ci rodzice spokój dali i własną drogą iść pozwolili. tongue
Choć przeczucie mi mówi, że jeszcze zawitasz w nasze progi, ale nie będę tu prorokować, jak na razie tego charyzmatu nie posiadam. big_smile

34

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

muzykaduszy posłuchałem rad starszych kolegów i koleżanek i po prostu omijam ten temat w domu szerokim łukiem. Nie ma dla mnie tej sfery. Jeżeli chcę podyskutować o religii i wierze, wchodzę tutaj. Zawsze znajdzie się coś ciekawego, chociaż dla mnie temat wiary w Boga to po prostu "temat rzeka". Można by było przedyskutować całe życie i nic by z tego nie wynikało, bo to jest zbyt osobista sfera ludzkiego życia.

muzykaduszy napisał/a:

Choć przeczucie mi mówi, że jeszcze zawitasz w nasze progi, ale nie będę tu prorokować, jak na razie tego charyzmatu nie posiadam. big_smile

Nie za bardzo wiem co tu miałaś na myśli. Jeśli mówisz o powrót w progi forum to jestem tu cały czas jak widzisz big_smile Jeżeli zaś mówisz o ponowną zmianę poglądów i "zawrócenie" z powrotem na wiarę to nie sądzę. Z moją decyzją nosiłem się ponad rok. Przeanalizowałem wszystko: począwszy od tego jak będzie wyglądać moje życie, a skończywszy na tym jak zareaguje rodzina. Kosztowało mnie to dużo wysiłku psychicznego i dobrze, bo cieszę się z tego co jest teraz. Nie sądzę, bym chciał kiedykolwiek wracać do poprzedniego stanu rzeczy.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

35

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Zuch z ciebie dobrze ze posłuchałeś naszych rad, nie zmieniaj poglądów trwaj pryz swoim.
Ja jestem ateistką i znam wielu deistów to są bardzo wartościowe osoby, a muzykaduszy chyba próbuje ciebie nawrócić jak robi to wielu katolików poneiważ oni mają zakodowany w głowie grzech zaniechania.

Jestem wierna tak jak ty mi.

36

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:

Każdy ma go w "głębokim poważaniu", ale jak przychodzą święta to wszyscy walą tłumnie na mszę, bo "tak trzeba". Jak taki Kościół ma być wiarygodny, ja się pytam.

Nie rozumiem o jaką Ty wiarygodność pytasz, czego wymagasz od Kościoła?

Mów mi Filip smile

37 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-09-23 13:52:45)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
adamajkis napisał/a:

Nie rozumiem o jaką Ty wiarygodność pytasz, czego wymagasz od Kościoła?

adamajkis wymagam od Kościoła jako wspólnoty wierzących, aby jeżeli już należą do tej wspólnoty nie przyjmowali postawy dwulicowej, typu "cały tydzień kłamiemy, oszukujemy, obmawiamy jak strasznie cały mechanizm tej instytucji źle działa, że kościół jest uwsteczniony, że to ciemnogród, że księża kradną, a w niedzielę i święta wszyscy wesolutko idziemy do kościoła po to, by po powrocie znowu zacząć swoje i tak "w koło Macieju". Jak już przyjmujemy coś na wiarę, bo o to chodzi to niech nasze czyny o tym świadczą i codzienne życie i nie wbijajmy drugiemu w codziennym życiu noża plecy, nie szydźmy z kościoła czy duchownych. Nie podoba ci się dana wspólnota i zasady przez nią narzucane to zerwij z nią. Inaczej to jest dla mnie czysta hipokryzja. Kościół z założenia nie jest tylko budynkiem, ale wspólnotą wierzących, która ma mi pomagać rozwijać się duchowo. Jeżeli ta wspólnota nie jest wiarygodna (patrzmy i duchownych i wiernych, bo zawsze są dwie strony) to traci na wartości.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

38 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2013-09-23 18:12:36)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Szakisz tak jak myślałem nie rozumiesz co to jest Kościół. To nie jest coś elitarnego, tylko dla najlepszych i wybranych. Nie na darmo Kościół nazywany jest powszechnym. To miejsce dla wszystkich. I tych bardzo świętobliwych, ale i dewotek, antyklerykałów, hipokrytów i innej maści grzeszników. Kościół nie ma prawa ich weryfikować jak Ty chcesz. Weryfikację obiecał dopiero Bóg i jemu pozostawmy oceny. Jeżeli taka forma Kościoła Ci nie odpowiada, czujesz się lepszym i bardzo przeszkadzają Ci grzechy innych ludzi, to faktycznie nie masz co w takim Kościele szukać.

Mów mi Filip smile

39

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
adamajkis napisał/a:

Szakisz tak jak myślałem nie rozumiesz co to jest Kościół. To nie jest coś elitarnego, tylko dla najlepszych i wybranych. Nie na darmo Kościół nazywany jest powszechnym. To miejsce dla wszystkich. I tych bardzo świętobliwych, ale i dewotek, antyklerykałów, hipokrytów i innej maści grzeszników. Kościół nie ma prawa ich weryfikować jak Ty chcesz. Weryfikację obiecał dopiero Bóg i jemu pozostawmy oceny. Jeżeli taka forma Kościoła Ci nie odpowiada, czujesz się lepszym i bardzo przeszkadzają Ci grzechy innych ludzi, to faktycznie nie masz co w takim Kościele szukać.

Jeśli naprawdę masz ochotę rozmawiać na tematy religijne w bardzo wybornym towarzystwie, to serdecznie zapraszam cię na niniejsze forum o bardzo ciekawej i zarazem zróżnicowanej tematyce. Znajdziesz link w moim opisie.

http://balsamzgileadu.cba.pl/ Wszystkich chętnych zapraszam na ciekawe dyskusje...

40

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Katarzynka82 napisał/a:

Zuch z ciebie dobrze ze posłuchałeś naszych rad, nie zmieniaj poglądów trwaj pryz swoim.
Ja jestem ateistką i znam wielu deistów to są bardzo wartościowe osoby, a muzykaduszy chyba próbuje ciebie nawrócić jak robi to wielu katolików poneiważ oni mają zakodowany w głowie grzech zaniechania.

Ateistka..Ciekawe jak długo nią jesteś i co sprowadziło cię na tę drogę. Ale chętnie z Tobą o tym podyskutuję na forum poniżej, w opisie Kasiu..Pozdrawiam

http://balsamzgileadu.cba.pl/ Wszystkich chętnych zapraszam na ciekawe dyskusje...

41

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Nie rozumiem o jaką Ty wiarygodność pytasz, czego wymagasz od Kościoła?

adamajkis wymagam od Kościoła jako wspólnoty wierzących, aby jeżeli już należą do tej wspólnoty nie przyjmowali postawy dwulicowej, typu "cały tydzień kłamiemy, oszukujemy, obmawiamy jak strasznie cały mechanizm tej instytucji źle działa, że kościół jest uwsteczniony, że to ciemnogród, że księża kradną, a w niedzielę i święta wszyscy wesolutko idziemy do kościoła po to, by po powrocie znowu zacząć swoje i tak "w koło Macieju". Jak już przyjmujemy coś na wiarę, bo o to chodzi to niech nasze czyny o tym świadczą i codzienne życie i nie wbijajmy drugiemu w codziennym życiu noża plecy, nie szydźmy z kościoła czy duchownych. Nie podoba ci się dana wspólnota i zasady przez nią narzucane to zerwij z nią. Inaczej to jest dla mnie czysta hipokryzja. Kościół z założenia nie jest tylko budynkiem, ale wspólnotą wierzących, która ma mi pomagać rozwijać się duchowo. Jeżeli ta wspólnota nie jest wiarygodna (patrzmy i duchownych i wiernych, bo zawsze są dwie strony) to traci na wartości.

Ciekawa postawa wobec Kościoła...

http://balsamzgileadu.cba.pl/ Wszystkich chętnych zapraszam na ciekawe dyskusje...

42 Ostatnio edytowany przez szakisz (2013-09-23 22:31:33)

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Fenix61 napisał/a:

Ciekawa postawa wobec Kościoła...

Nie widzę w tym nic niezwykłego. Chodzi mi po prostu o życie według tego co się wyznaje. Osobiście nie trawię, gdy ludzie jedno mówią, drugie robią. Nie mogę zrozumieć gdy (tu nie wytykam nikogo palcami, mówię tylko ogólnie) cały czas skaczemy sobie do gardeł, a dwa razy w roku przed świętami pójdziemy do spowiedzi (stąd te kolejki) i mamy "konto czyste". Potem znowu wszystko odstawiamy na bok i żyjemy sami sobie. Sorry, że tak uogólniam, ale tak robi typowy statystyczny katolik, a takich jest najwięcej. I to wszystko dla wierności tradycji. Jak dla mnie, jak mówiłem - czysta hipokryzja.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

43

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:
Fenix61 napisał/a:

Ciekawa postawa wobec Kościoła...

Nie widzę w tym nic niezwykłego. Chodzi mi po prostu o życie według tego co się wyznaje. Osobiście nie trawię, gdy ludzie jedno mówią, drugie robią. Nie mogę zrozumieć gdy (tu nie wytykam nikogo palcami, mówię tylko ogólnie) cały czas skaczemy sobie do gardeł, a dwa razy w roku przed świętami pójdziemy do spowiedzi (stąd te kolejki) i mamy "konto czyste". Potem znowu wszystko odstawiamy na bok i żyjemy sami sobie. Sorry, że tak uogólniam, ale tak robi typowy statystyczny katolik, a takich jest najwięcej. I to wszystko dla wierności tradycji. Jak dla mnie, jak mówiłem - czysta hipokryzja.

Zgadzam się z tym w całości. Trafna ocena robi wrażenie. Tylko zachodzi pytanie,-w takim razie można znaleźć religię na ziemi, której wyznawcy nie tylko wiedzą co trzeba robić, ale też stosują się do tychże wymagań Bożych?

http://balsamzgileadu.cba.pl/ Wszystkich chętnych zapraszam na ciekawe dyskusje...

44

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

szakisz - a może w skrócie spytaj, czy zależy im tylko na własnym zadowoleniu, czy biorą też twoje po uwagę. To czego ty chcesz. Bo każdy ma tylko jedno życie i powinien je przeżyć po swojemu.

45

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Fenix61 napisał/a:

Zgadzam się z tym w całości. Trafna ocena robi wrażenie. Tylko zachodzi pytanie,-w takim razie można znaleźć religię na ziemi, której wyznawcy nie tylko wiedzą co trzeba robić, ale też stosują się do tychże wymagań Bożych?

Fenix61 oczywiście, że jest taka religia. Wyznawcy religii wschodu (np hinduizmu) traktują swoją wiarę bardzo poważnie. Wyznają reinkarnację i karmę. Wierzą, że jakość ich następnego wcielenia będzie taka jak poprzednie życie i wszystkie twoje uczynki (zarówno zło jak i dobro) wrócą do ciebie prędzej czy później. Nie muszą "klepać paciorków". Są po prostu ludźmi na co dzień smile

Markizik napisał/a:

szakisz - a może w skrócie spytaj, czy zależy im tylko na własnym zadowoleniu, czy biorą też twoje po uwagę. To czego ty chcesz. Bo każdy ma tylko jedno życie i powinien je przeżyć po swojemu.

Markizik tak jak mówiłem ja już tego tematu po prostu w domu nie poruszam. Próbowałem też twojej metody. Rodzice odpowiedzieli: "A co religia przeszkadza ci w szczęściu?" Nieważne ile bym podawał argumentów i jak bardzo one by były logiczne, oni i tak wszystko obalają. Ta sytuacja jest śmieszna nawet, bo mamy tu "dyskusję o powietrzu" - rodzaj szczeniackiej przepychanki, w której jedna strona nie słucha drugiej. Dlatego właśnie wolę wymijać tę kwestię.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

46

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:

oczywiście, że jest taka religia. Wyznawcy religii wschodu (np hinduizmu) traktują swoją wiarę bardzo poważnie. Wyznają reinkarnację i karmę. Wierzą, że jakość ich następnego wcielenia będzie taka jak poprzednie życie i wszystkie twoje uczynki (zarówno zło jak i dobro) wrócą do ciebie prędzej czy później. Nie muszą "klepać paciorków". Są po prostu ludźmi na co dzień smile

Ta a kobiety to gwałcą im Ci źli chrześcijanie zaraz po pacierzach. smile

Mów mi Filip smile

47

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
adamajkis napisał/a:

Ta a kobiety to gwałcą im Ci źli chrześcijanie zaraz po pacierzach. smile

adamajkis nie wolno odnosić wyjątków do ogółu. U nas też znajdą się w społeczeństwie mordercy, złodzieje, gwałciciele i pedofile. Jak spotykasz człowieka na ulicy nie wiesz co mu w głowie siedzi. Kto wie czy w drodze ze sklepu nie rozmawiałeś z psychopatą smile

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

48

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
szakisz napisał/a:
adamajkis napisał/a:

Ta a kobiety to gwałcą im Ci źli chrześcijanie zaraz po pacierzach. smile

adamajkis nie wolno odnosić wyjątków do ogółu. U nas też znajdą się w społeczeństwie mordercy, złodzieje, gwałciciele i pedofile. Jak spotykasz człowieka na ulicy nie wiesz co mu w głowie siedzi. Kto wie czy w drodze ze sklepu nie rozmawiałeś z psychopatą smile

No to po co podajesz hinduizm jako przykład nadreligii, w której wszystko jest tak pięknie? smile Czy w społeczeństwach o tradycji chrześcijańskiej masz kasty? A jaką masz role kobiet w porównaniu z hinduizmem? Chrześcijaństwo na tamtym gruncie jest wyznaniem zbyt nowoczesnym i rewolucyjnym. smile
Wydaje mi się, że robisz błąd typu najlepiej jest tam gdzie nas nie ma. smile

Mów mi Filip smile

49

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
adamajkis napisał/a:

No to po co podajesz hinduizm jako przykład nadreligii, w której wszystko jest tak pięknie? smile Czy w społeczeństwach o tradycji chrześcijańskiej masz kasty? A jaką masz role kobiet w porównaniu z hinduizmem? Chrześcijaństwo na tamtym gruncie jest wyznaniem zbyt nowoczesnym i rewolucyjnym. smile
Wydaje mi się, że robisz błąd typu najlepiej jest tam gdzie nas nie ma. smile

Ja nie mam nic przeciwko społeczeństwu kastowemu. Jeszcze 200 lat temu w Polsce istniał również podział społeczeństwa na biednych i bogatych. Małżeństwa były aranżowane w obrębie jednej klasy. Kto miał pecha urodzić się jako biedny po prostu umierał biedny. Teraz to wszystko się pozmieniało, mamy równouprawnienie, ogólnonarodowy dobrobyt, ale wystarczy spojrzeć wokół, by potwierdzić prawdę, że jak wszyscy mają wszystko to nikt nie ma nic. Piszesz, że katolicyzm jest dla Hindusów przejawem rewolucji i nowoczesności. A ja ci powiem, że ile lat toczy się historia człowieka to nie pamiętam, żeby porządek wprowadzony po rewolucji był lepszy od tego sprzed. Może narażam się teraz swoimi słowami, ale tak myślę. Poza tym podział społeczeństwa na kasty u Hindusów wcale nie wypływa z wyznawanej religii. Jest po prostu zapisany w tradycji i kulturze.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

50

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
adamajkis napisał/a:

No to po co podajesz hinduizm jako przykład nadreligii, w której wszystko jest tak pięknie? smile Czy w społeczeństwach o tradycji chrześcijańskiej masz kasty? A jaką masz role kobiet w porównaniu z hinduizmem? Chrześcijaństwo na tamtym gruncie jest wyznaniem zbyt nowoczesnym i rewolucyjnym. smile
Wydaje mi się, że robisz błąd typu najlepiej jest tam gdzie nas nie ma. smile

Ja nie mam nic przeciwko społeczeństwu kastowemu. Jeszcze 200 lat temu w Polsce istniał również podział społeczeństwa na biednych i bogatych. Małżeństwa były aranżowane w obrębie jednej klasy. Kto miał pecha urodzić się jako biedny po prostu umierał biedny. Teraz to wszystko się pozmieniało, mamy równouprawnienie, ogólnonarodowy dobrobyt, ale wystarczy spojrzeć wokół, by potwierdzić prawdę, że jak wszyscy mają wszystko to nikt nie ma nic. Piszesz, że katolicyzm jest dla Hindusów przejawem rewolucji i nowoczesności. A ja ci powiem, że ile lat toczy się historia człowieka to nie pamiętam, żeby porządek wprowadzony po rewolucji był lepszy od tego sprzed. Może narażam się teraz swoimi słowami, ale tak myślę. Poza tym podział społeczeństwa na kasty u Hindusów wcale nie wypływa z wyznawanej religii. Jest po prostu zapisany w tradycji i kulturze.

Chcesz pogadać? Pisz na priv: GG 11654635

51

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Dziwne że nie masz nic przeciwko społeczeństwu kastowemu i skrajnie szowinistycznemu... Pewnie inaczej byś mówił jako dalitka. I nie da się oddzielić hinduizmu od takiej a nie innej organizacji społeczeństwa.

I o dziwo- bo po raz pierwszy- zgodzę się z adamajkisem- twierdzisz tak na zasadzie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.

Człowiek sądzi, że zbliża się do tego czy innego celu, zapominając, że w rzeczywistości przybliża się do celu właściwego, do rozkładu, będącego celem wszystkich innych.

52

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?
Markizik napisał/a:

szakisz - a może w skrócie spytaj, czy zależy im tylko na własnym zadowoleniu, czy biorą też twoje po uwagę. To czego ty chcesz. Bo każdy ma tylko jedno życie i powinien je przeżyć po swojemu.

Z punktu widzenia chrześcijańskiego, to jednak przyczepię się do ducha tej wypowiedzi. Przeżyć nie po swojemu, a jednak tak jak Bóg chce, wtedy będziemy w pełni szczęśliwi. Czego sobie i innym życzę. smile

Mów mi Filip smile

53

Odp: Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Matka dewotka?To sie nazywa niedojrzalosc w wierze,bez mocy Ducha Sw. Potrzebuje ona nawrocenia prawdziwego,czyli nowych 'narodzin' w Duchu Sw.
Ojciec raczej jest katolikiem teoretycznie,nie prawdziwie wierzaca osoba.Chodzi do kosciola,bo ludzie patrza?Bo tak trzeba?

Posty [ 53 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mama dewotka, ojciec antyklerykał, ja deista - jak się dogadać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018