Przed nami podjęcie decyzji, czy zechcemy w miarę szybko wprowadzić walutę euro, czy też nie. (...) Ekonomiści zwracają uwagę, że trzeba mieć niską inflację, deficyt sektora finansów publicznych oraz długoterminowe stopy procentowe - tych kryteriów teraz nie spełniamy. A także dług publiczny poniżej 60 proc. PKB. Akurat ten test byśmy przeszli. (...) Należy też pamiętać, że złotego nie da się zastąpić wspólną walutą bez zmiany konstytucji. Artykuł 227 mówi, że centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Zmiana tego przepisu wymaga większości 2/3 głosów w Sejmie. A tyle zwolennikom euro z PO, PSL, SLD i Ruchu Palikota nie uda się zebrać. (...)
Argumenty za wprowadzeniem wspólnej waluty
Pierwszy argument jest taki, że są w Polsce grupy, którym na wspólnej walucie zależy. To przedsiębiorcy. Ponadto, mówiąc o euro, pokazujemy Europie, że traktujemy całą sprawę poważnie, jesteśmy wiarygodni, zależy nam na integracji. Należy też pamiętać, że rządowi zależy na zbudowaniu wiarygodności Polski, zbudowaniu zabezpieczenia przed gwałtownymi zmianami nastrojów na rynkach finansowych. (...)
Na razie Polacy nie chcą euro, tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Homo Homini. Przeciwko jest 62,5 proc. ankietowanych, za ? jedynie 29,7. Przystępując do strefy, musielibyśmy zainwestować w pomoc dla potencjalnych unijnych bankrutów ? takich jak Grecja ? sumę wartą 1/3 funduszy strukturalnych, jakie otrzymamy z UE w latach 2014?2020. Wymusza to nowa architektura instytucjonalna strefy, w tym działający Europejski Mechanizm Stabilności. Do tego dochodzi konieczność solidarnego zrzucania się na zagrożone banki, tak jak w przypadku Hiszpanii.
Polska z euro musiałaby przeznaczyć na walkę z kryzysem zadłużenia ok. 3,5 proc. kapitału EMS (2,8 mld euro) oraz gwarantować do 24,3 mld euro pożyczek, jakie maksymalnie może udzielić fundusz. To nie jedyny powód, dla którego z akcesją do strefy euro warto poczekać. Kurs złotego do euro podlega dziś dużym wahaniom i jego sztywne ustalenie wobec euro byłoby przedwczesne.
Zwłoka, uważają brukselscy eksperci, nie powinna być jednak większa niż kilka lat.Główną korzyścią dla Polski z akcesji do Eurolandu będzie jeszcze większa integracja z rynkami kapitałowymi i towarowymi, czyli niższe koszty kredytu i mniejsze bariery w handlu zagranicznym.
Źródło: strefabiznesu.nowiny24.pl
A co Wy o tym sądzicie? Jesteście za czy przeciw wprowadzeniu nowej waluty? Dlaczego?