netkobietyWszystkie działy
Poznajmy się ...

trudny rozwód, trudne życie w trakcie

3 odpowiedzi1 555 wyświetleńzałożony przez ankara95, 28.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » trudny rozwód, trudne życie w trakcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: trudny rozwód, trudne życie w trakcie

Witam wszystkie Panie no i oczywiście Panów ,które/którzy czytają wysyłane prośby o pomoc i pomagają.
Jestem kobietą już nieco starszą, ale jak wiele młodych kobiet zakochaną w swoim mężu i nienawidzącą go zarazem.Chcę chociaż w małym stopniu ustrzec kobiety przed toksycznym związkiem. Poznałam mojego męża około 11 lat temu. Od 8 jesteśmy małżeństwem. Wiedziałam oczywiście, że mój mąż jest na bakier z prawem, ale  ja myślałam, że potrafię go zmienić. Byłam święcie przekonana, że potrafię go przekonać aby wreszcie zaczął pracować ( nigdy nie pracował ). Ach Boże , czego to ja nie miałam zrobić aby wyprowadzić go na dobrą drogę.W międzyczasie mój ukochany został aresztowany. Zapomniał mnie powiadomić, że ma nakaz wstawiennictwa do więzienia aby odbyć kare pozbawienia wolności. Ukrywał się a ja święcie wierzyłam, że te nasze tajne schadzki to dlatego aby ludzie nie wzięli mnie na języki.Kochaś dostał 3 latka niby za niewinność. I Wiecie co ? Ja znowu uwierzyłam ( głupia baba ).Były więc paczuszki, sentymentalne liściki, wizyty w więzieniu ( każda około 200 zł - bo zakupy). Moje szczęście zapewniało mnie o wielkiej, nie gasnącej nigdy miłości do mnie. WIERZYŁAM. Potem ślub ( szczęście moje dostało przepustkę ) no i ślub wzieliśmy. A wiecie kto wszystko załatwiał i ponosił koszty ? Głupia baba.W międzyczasie już żonka załatwiła szkołę średnią dla mężusia na którą to dostawał przepustki. I tak minęły 3 lata w szczęściu, zdrowiu i  z coraz większym moim przeciągiem w portfelu. W listach kochany mąż zapewniał mnie ( gdy było jeszcze długo do jego wyjścia z więzienia ), że zaraz pójdzie do pracy. Jednak im termin wyjścia na wolność zbliżał się tym zapewnienia o pójściu do pracy jakoś tak marniały. Najpierw, że miesiąc musi odpocząć i zaaklimatyzować się, później, że dwa itd. Wyszedł i klops siedział w domu a żonka tyrała, tyrała, tyrała. A mężuś jak żonka tyrała używał życia. Pewnego wiosennego dnia żonka nie wytrzymała i wynajęła detektywów ( wzięła oczywiście pożyczkę na ten szczytny cel ). I co się dowiedziała ? Jej szczęście, jej ukochany mąż używał sobie w najlepsze życia, gdy ja tyrałam. A więc jego " panienka " ( kobieta uwielbiająca facetów żonatych a najlepsi byli dla niej z tzw światka- czyli nie pracujcy a mający sporo kasy ) w najlepsze urzędowała w moim łóżku, piła moje kawusie itp. a przy okazji dowiadywałam się od obojga jak pięknie o mnie mówią. Mężuś aby zadowolić panienkę zaczął dilerski fach - sprzedawał marihuanę, amfę i inne świństwa. Myślał, że będzie bezkarny. Został aresztowany. Od pół roku jest w areszcie śledczym. Na początku pisywał do panienki, ale..... ktoś poinformował go, że panienka zmieniła szybciutko obiekt swojej miłości na jego kolegę, później na następnego, następnego, następnego... ( pracowita jest bardzo ).W międzyczasie ja złożyłam pozew o rozwód z orzekaniem  o winie. Czekam już pół roku. Sprawa pierwsza będzie dopiero za 4 miesiące. A wiecie co mój mężuś robi - śle miłosne listy do mnie. Jak to On mnie kocha, jak nie wyobraża sobie życia beze mnie, jak to zbłądził. Trele morele, ble,ble,ble.  No i dochodzę do sedna : KOCHAM go dalej!!!!!!! Ale jestem już silniejsza. Rozwiodę się. Nie wejdę już drugi raz do tej samej rzeki. Wiem, że to jeszcze będzie bolało, wiem że miłość przeplatać się będzie z nienawiścią. Dam radę. Chcę znowu poczuć się wolna, zadowolona z życia, chociaż nie potrafię zaufać już mężczyznom. Dziewczyny przeczytajcie to na przestrogę. Wiem, że nie można się ustrzec od toksycznej miłości, ale chyba można nad nią zapanować.

2

Odp: trudny rozwód, trudne życie w trakcie

Najwazniejsze,ze teraz wybralas własciwa droge...złozyłas pozew...a czas pokaze Tobie,ze mozna jeszcze pokochac kogos innego i byc szczesliwym...

3

Odp: trudny rozwód, trudne życie w trakcie

neeli. Potrzebowałam takiej " spowiedzi ". Nie miałam komu tego wszystkiego powiedzieć. Wiesz ulżyło mi

Posty [ 4 ]

« witam:) | cześć »

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » trudny rozwód, trudne życie w trakcie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026