Witam,
Borykam się od kilku dni z myslami i dlatego postanowiłam napisać.Mój problem pojawił się kiedy poznałam mężczyznę, polubilismy się, te same zainteresowania, ja po wczesniejszym zwiazku bardzo bałam się związac na nowo, ale w koncu uległam po trzech miesiącach adorowania faktycznie zostaliśmy parą.Było fantastycznie, jednak ja jestem z naturą wścibską babą, nie ufającą nikomu do końca, wiec z chęcia sprawdzam chociazby na róznych portalach moich mężczyzn, on nie miał nic, no dobrze,nie każdy facet po 30-stce musi mieć facebooka.Spotykaliśmy się tylko z moimi znajomymi.Minęły dwa miesiace od bycia razem i zauważyłam dziwne sygnały(o ja głupia), to raczej typ powiedzialabym dosc odważny w łózku, wszystko co ostre jest ok, zreszta mnie to nie przeszkadzało, z czasem jednak zaczał wspominać o swingersach,niby w żartach.Niby w żartach zaczał tez wspominać o dzieciach...wysyłał mi smsy,ze jest poza miastem u rodziny i widzi mała, biegającą dziewczynkę bez bluzeczki.Ja naprawdę chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego co on mówi, ale to zdarzalo się sporadycznie.Kiedyś jednak upił się i powiedział,że nie chce mieć córeczki, bo boi się , że zrobi jej krzywdę.I nie wytrzymałam.Przeszukałam jego komputer i znalazłam dwa zdjęcia dziewczynek moze 10-letnich w bieliznie.
Tłumaczył się,że po prostu takie fetysze,ze nigdy nic by zlego nie zrobił dzieciom.
To nie wszystkie jego kłamstwa wobec mnie, zwierzyłam się z tego mojemu koledze, on trochę poszperał w internecie i łajdak miał cały czas dziewczynę, którą oszukiwał tak jak i mnie,nasz związek trwał przez 3 msc a ja nic nie zauważyłam,nie mieszkalismy razem, spotykalismy sie moze 3 , 4 razy w tyg a on był w zwiazku z inną dziewczyną.Powiedziałam,ze wiem, błagał i płakał,ze on z nią zerwie,tylko potrzebuje czasu.Urwałam z nim kontakt, ale to siedzi we mnie.Ostatnio dowiedzialam się ,że biorą ślub...nie jestem typem donosicielki, ale mam tyle złości w sobie na niego,że chętnie wszystko bym jej wyjawiła.Nie chcę go oskażać o zapędy pedofilskie, ale pomimo tej złości żal jest mi jego przyszlej , nieswiadomej żony.Nie wiem czy dać temu spokój.Jak myślicie?
Podobne tematy
Moim zdaniem facet ma mocny problem w sferze seksualnosci , wiec powinnas sie cieszyc ze niemasz z nim nic wspolnego !
Jednak posiadanie zdiec w komputerze dzieci? ........hhmm tym zajmuje sie policja ))
Witam,
Borykam się od kilku dni z myslami i dlatego postanowiłam napisać.Mój problem pojawił się kiedy poznałam mężczyznę, polubilismy się, te same zainteresowania, ja po wczesniejszym zwiazku bardzo bałam się związac na nowo, ale w koncu uległam po trzech miesiącach adorowania faktycznie zostaliśmy parą.Było fantastycznie, jednak ja jestem z naturą wścibską babą, nie ufającą nikomu do końca, wiec z chęcia sprawdzam chociazby na róznych portalach moich mężczyzn, on nie miał nic, no dobrze,nie każdy facet po 30-stce musi mieć facebooka.Spotykaliśmy się tylko z moimi znajomymi.Minęły dwa miesiace od bycia razem i zauważyłam dziwne sygnały(o ja głupia), to raczej typ powiedzialabym dosc odważny w łózku, wszystko co ostre jest ok, zreszta mnie to nie przeszkadzało, z czasem jednak zaczał wspominać o swingersach,niby w żartach.Niby w żartach zaczał tez wspominać o dzieciach...wysyłał mi smsy,ze jest poza miastem u rodziny i widzi mała, biegającą dziewczynkę bez bluzeczki.Ja naprawdę chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego co on mówi, ale to zdarzalo się sporadycznie.Kiedyś jednak upił się i powiedział,że nie chce mieć córeczki, bo boi się , że zrobi jej krzywdę.I nie wytrzymałam.Przeszukałam jego komputer i znalazłam dwa zdjęcia dziewczynek moze 10-letnich w bieliznie.
Tłumaczył się,że po prostu takie fetysze,ze nigdy nic by zlego nie zrobił dzieciom.
To nie wszystkie jego kłamstwa wobec mnie, zwierzyłam się z tego mojemu koledze, on trochę poszperał w internecie i łajdak miał cały czas dziewczynę, którą oszukiwał tak jak i mnie,nasz związek trwał przez 3 msc a ja nic nie zauważyłam,nie mieszkalismy razem, spotykalismy sie moze 3 , 4 razy w tyg a on był w zwiazku z inną dziewczyną.Powiedziałam,ze wiem, błagał i płakał,ze on z nią zerwie,tylko potrzebuje czasu.Urwałam z nim kontakt, ale to siedzi we mnie.Ostatnio dowiedzialam się ,że biorą ślub...nie jestem typem donosicielki, ale mam tyle złości w sobie na niego,że chętnie wszystko bym jej wyjawiła.Nie chcę go oskażać o zapędy pedofilskie, ale pomimo tej złości żal jest mi jego przyszlej , nieswiadomej żony.Nie wiem czy dać temu spokój.Jak myślicie?
tez mialam chec wygarnac kochance mojego ale wiesz co? nie ruszaj gowna zeby nie smierdzialo. bedzie cie to kosztowac za duzo nerwow, a on i tak do ciebie nie wroci, a ona i tak uwierzy jemu, nie tobie. takie sa baby naiwne, raz to przechodzilam to wiem. mialam dowody rozmow, wszystkiego, a przyszly maz sie wszystkiego wyparl. wyjdziesz na niezrownowazona. niestety...
No własnie , wiem, znam takie przypadki kiedy to nawet kochanka przyszła do dziewczyny, powiedziala jej o zdradach , o wszystkim, on sie wyparł i dalej są razem.Kolejny raz się zawiodłam na mężczyznach, juz chyba następnego nie przeżyje...
Ten przypadek i zdobyte informacje w/g mnie należy zgłosić na policji,niech Go mają w swoich aktach,to mogą być zaczątki pedofila-gwałciciela,założone akta mogą kiedyś zapobiec kolejnym przemocą.
Niby w żartach zaczał tez wspominać o dzieciach...wysyłał mi smsy,ze jest poza miastem u rodziny i widzi mała, biegającą dziewczynkę bez bluzeczki.Ja naprawdę chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego co on mówi, ale to zdarzalo się sporadycznie.Kiedyś jednak upił się i powiedział,że nie chce mieć córeczki, bo boi się , że zrobi jej krzywdę.I nie wytrzymałam.Przeszukałam jego komputer i znalazłam dwa zdjęcia dziewczynek moze 10-letnich w bieliznie.
Myślimy, że niepotrzebnie zajmujesz się teraz kwestią swojej złości i chęci poinformowania przyszłej żony tego gnojka o zdradach. Jak Ty, kobieta, prawdopodobnie przyszła matka, mogłaś nie zwymiotować po pierwszym takim smsie?! Dlaczego jeszcze nie zgłosiłaś policji tego, co znalazłaś w komputerze tego zboczeńca?!
To jest zwykły zbok i tyle. Piszesz że coś w Tobie jeszcze siedzi...jejku dziwię Ci się bo ja bym miała jedynie obrzydzenie.
Ciesz się że nie masz z nim zupełnie nic wspólnego.
Jak najbardziej powinnaś zgłosić to policji!!!
I to nie z chęci zemsty. Matko jak sobie pomyślę że tacy ludzie chodzą po świecie...moja córka ma 8 lat i gdybym takiego dopadła to nie wiem co bym skur...zrobiła.
Mówi że nic złego by nie zrobił dzieciom a jednocześnie twierdzi że nie chciałby mieć córki bo mógłby jej coś zrobić...mdli mnie na sama myśl. On jest chory!!! Urwij kontakt i nawet nie myśl że jakakolwiek relacja mogłaby Cię łączyć z takim człowiekiem.
TY o nim zapomnij.ale mozesz pomoc tej dziewczynie. uratuj ja.myslisz ,ze on tego nie bedzie powtarzac?nie rob tego z powodek ,aby go odzyskac lecz poinformuj ja co sie stalo i o jego zapedach pedofilskich, moze ona nie wie.a co z tym zrobi to jej problem. nie wiem jak policja na to reaguje lecz powinnas isc do nich i zglosic o takiej sytuacji.nic mu nie zrobia ale beda juz miec na niego oko w razie co. to jest straszne przestepstwo.
9 2013-03-27 23:21:27 Ostatnio edytowany przez KA_pl (2013-03-27 23:24:47)
@poducHa
Powiedz o tym, co nam tu napisałaś, tej dziewczynie. Zobacz, jak masz wątpliwości, to weź postaw się na jej miejscu. Odpowiedź na pytanie "Powiedzieć o tym dziewczynie, z którą obecnie się spotka czy też nie" staje się oczywista. Nie wiem, co ona zrobi z ów informacją, ale twoje sumienie będzie znacznie spokojniejsze. Czy jest on pedofilem - też nie wiem, byłbym ostrożny, takich sądów nie można wydawać pochopnie a już na pewno przy takiej wiedzy, jaką mamy np. my, ale te jego zachowania z pewnością nie są normalne.
Nie ma co mówić. Ostatnio sama to przeszłam o czym opisałam w swoim temacie. Niestety on tak się będzie usprawiedliwiał, że Ona mu nie uwierzy a ty wyjdziesz na desperatkę która chce jej odebrać faceta
w 3 miesiące mozna nie zauważyć z kim się spotykamy..niestety..
ja po dwóch ogarnęłam że gdybym została z pewnym człowiekiem , dziś nie mogłabym mieć pewnie kontaktu ze znajomymi, zamknąłby mnie w klatce, ale nieważne. ja bym powiedziała tej kobiecie, ale albo anonim, albo że to Ty i że on ma takie zapędy, że nawet możesz sie spotkac pokazać smsy, zaznaczyć że nie chcesz mieć z nim już nic wspólnego, jednak niech ma ona na uwadze co mu po głowie chodzi. w jednym krótkim zdaniu zawrzeć co.
teraz skur.. będzie się bardziej krył przed kobietami, niech więc jej w głowie świta czego może się spodziewać, nawet jak to pominie, jesli pokażą się w przyszłości znaki.. skojarzy fakty.
Kobieto to jest pedofil, normalny facet nie gada w ten sposób o dzieciach i nie ma ich nagich fotek na kompie, może mieć azjatki czy grube murzynki, whatever ale nie dzieci!
dokładnie, tutaj największym problemem, nie jest zdrada, czy grane na dwa fronty, tylko jego pedofilskie zapędy. i nie można np demonizować dwóch zdjęć dzieci w bieliźnie bo np jak ma sie dzieci i chce im się coś kupić to oglada się tego typu kostiumy. Problem jest taki, że on powiedział, że to taki fetysz, no i ta rozmowa po alkoholu, sam stwierdził, że boi sie mieć córkę, żeby jej nie zrobić krzywdy, to jak przyznanie się do pedofilskich skłonności. Rozmowa z dziewczyną jego nie ma sensu i tak nie uwierzy, a wizyta na policji? hmm lepiej przeciwdziałać, niż karać po fakcie, gdy już jest ofiara. zatem może warto.
W moje życie często mieszają się osoby trzecie, niby w dobrej wierze, wierz mi, mało kiedy ją tak odebrałam, w takich sytuacjach najlepiej powiedzieć osobie oszukującej, w tym przypadku jemu, że albo sam jej powie, albo zrobisz to Ty, z tym że jak już trochę czasu minęło od tego to nie wiem czy jest sens się w to wgłębiać. Ja też się spotykałam kilka miesięcy z facetem, kilka razy u niego spałam, po czym dowiedziałam się od osób trzecich o jego przeszłości. Nienawidzę jej za to, dokładnie za to, że ubarwiła tą przeszłość, zamiast zmusić go, żeby sam mi o tym powiedział.
W moje życie często mieszają się osoby trzecie, niby w dobrej wierze, wierz mi, mało kiedy ją tak odebrałam, w takich sytuacjach najlepiej powiedzieć osobie oszukującej, w tym przypadku jemu, że albo sam jej powie, albo zrobisz to Ty, z tym że jak już trochę czasu minęło od tego to nie wiem czy jest sens się w to wgłębiać. Ja też się spotykałam kilka miesięcy z facetem, kilka razy u niego spałam, po czym dowiedziałam się od osób trzecich o jego przeszłości. Nienawidzę jej za to, dokładnie za to, że ubarwiła tą przeszłość, zamiast zmusić go, żeby sam mi o tym powiedział.
możliwe że gdyby nie ona nie dowiedziałabyś się o tej jakiejś.. przeszłości. może mówił jej że Ci nic a nic nie powie, nie zamierzał nikomu się chwalić. czasem lepiej jak ktoś się wtrąci, ale to zależy w jakim temacie.
Wiem, że chciał mi powiedzieć, bardzo często mówił, że musi mi powiedzieć o swojej przeszłości, a ona bardzo dużo dodała od siebie. Zawsze będę powtarzać, żeby nie wiem co, nikt nie powinien mieszać się w życie innych ludzi, bo nikt nie wie jak wyglądają relacje w danych związkach, jak koniecznie chce się pomóc to najlepiej robić to z samymi zainteresowanymi bezpośrednio.
Ja bym sobie nie życzyła aby ktoś wtrącał się w moje życie i dlatego nie robię tego samego wobec innych."Masz problem przyjdź i powiedz to mi"
I właśnie jeśli ktoś coś chce to do samego zainteresowanego,bo jasne jak to jest gdy coś przejdzie przez usta osób trzecich...
Poducha dlatego odpuść sobie jakieś wylewne przemówienia do niej skoro zgodziła się zostać jego żoną to zapewne zapatrzona jest w niego jak w obrazek...
Na policje pedofila zgłoś zanim jakiemuś dziecku krzywdę zrobi..
Ja bym sobie nie życzyła aby ktoś wtrącał się w moje życie i dlatego nie robię tego samego wobec innych."Masz problem przyjdź i powiedz to mi"
I właśnie jeśli ktoś coś chce to do samego zainteresowanego,bo jasne jak to jest gdy coś przejdzie przez usta osób trzecich...Poducha dlatego odpuść sobie jakieś wylewne przemówienia do niej skoro zgodziła się zostać jego żoną to zapewne zapatrzona jest w niego jak w obrazek...
W tej chwili jest zapatrzona w niego jak w obrazek, ale do czasu, skłonności pedofilskie pozostaną i ona za jakiś czas też się o tym przekona.
A może wie o tym tylko nie bardzo zwraca na to uwagę,bo skoro przebywa z nim tyle co autorka wątku to nie wierzę że nic nie zauważyła. Pewnie nie chce widzieć...
Mi też się wydaje że powinnaś zostawić tą dziewczynę w spokoju.. bo ona i tak jest w niego zapatrzona i żadne Twoje słowa do niej nie dotrą. A wręcz przeciwnie. Jak jej o tym powiesz, a ona powie jemu o waszej rozmowie... to on jeszcze z Ciebie zrobi wariatke ! z wszystkiego się wybieli (a ona oczywiście jemu uwierzy).. a z Ciebie zrobi psychopatkę która za wszelką cenę chce rozwalić jego związek.
Wiesz bo ona jest zakochana, zapatrzona, nie myśli racjonalnie.. więc szkoda tylko Twoich nerwów.
Dziękuję Wam za odpowiedzi, nie powiem jej, ona szykuje swój śłub pewnie teraz, nigdy w życiu mi nie uwierzy, zresztą on skoro mnie potrafił tak zmanipulować to ją pewnie tez by umiał nawet i po mojej rozmowie z nią.Niestety na policję tez nie zgłoszę tego, nie mam na niego dowodów, smsy skasowałam, nie chcę go tez oskarżać o pedofilię na policji.Ta cała sytuacja i tak mnie juz przerosła.