hej!
jestem w dość nieciekawej sytuacji i szukam pomocy, no a przynajmniej opinii innych użytkowniczek...
zakochałam siew moim najlepszym przyjacielu....wiem że to najgłupsza rzecz na świecie ale nic na to nie poradzę...no i dodatkowo on jest 12 lat starszy, no ale prawdę świetnie się dogadujemy...no i dodatkową przeszkodą jest tez dystans...on nie jest z Polski....
znamy się już jakiś czas, nasza przyjaźń ewolouowała i teraz jest na etapie przyjaciel na całe życie. On zrobiłby dla meni wszystko ja dla niego też. Rozumiem się bez słów, to chyba jedyny facet który tak na prawdę bardzo dobrze mnie rozumie. Troszczy się o mnie, zawsze pomaga gdy tego potrzebuję, martwi się gdy mam problemy, pociesza....ja robię to samo....mamy wspólne zainteresowania, lubimy tą sama muzykę, trenujemy te same sporty, mamy podobne charaktery, no długo by można wymieniać....w każdym razie to facet z którym mogłabym spędzić resztę życia....problem w tym że nie mogę mu powiedzieć co czuję...boję się jego reakcji...nie chcę go stracić a wiem że jak mu powiem to nasze relacje ulegną zmianie...na gorsze....chciałabym o niego powalczyć ale on mi wczoraj napisał że zakochał sie w jakiejś dziewczynie ze swojego miasta....więc teraz mam trochę związane ręce bo niechcę mu rozwalać życia. To mój najlepszy przyjaciel, ja chcę żeby był szczęśliwy, jeśli będzie szczęśliwy z tą dziewczyną to ja to zaakceptuję...nie chcę mu teraz mieszać w życiu...on wie że jestem zakochana, ciągle pyta kim jest ten facet etc. próbuje mi pomóc mówi że mam o niego walczyć...no ale ja przecież nie mogę mu powiedzieć że to o niego chodzi....przynajmniej nie teraz jak się zakochał....znaczy mi się wydaj że raczej zauroczył niż zakochał...czasem daj mi jakieś znak i a czasem są one sprzeczne wiec ja na prawdę nie wiem co mu w tej głowie siedzi....ale i tak wszyscy mówią ze ciągnie nas do siebie....a jak widza nasze wspólne zdjęcie to mówią że tak z nas śliczna par aby była....:( bo pasuejmy do siebi pod względem charakterów ale i wyglądu....
Podobne tematy
Zakochana, to trudna sytuacja, owszem. Czasami tak się zdarza, że zakochujemy się w bliskiej nam osobie, gdyż rozumie nas, wspiera, mamy wspólne pasje, wyobrażamy sobie wtedy przyjaciela jako najlepszego partnera na życie. Trzeba wtedy wybrać, choć wybór jest ciężki... czy chcemy wyznać prawdę odnośnie naszych uczuć, a tym samym zaryzykować naszą przyjaźń...gdyż wcale nie musi się okazać że pasujemy do siebie tak bardzo jakby się wydawało... Wtedy, gdy nie wyjdzie... możemy stracić również przyjaciela. Przyjaźń bowiem po nieudanym związku jest raczej trudna. Czy może chcemy zachować naszą przyjaźń, która jest wyjątkowa i bardzo ważna dla nas...
W Waszym przypadku oprócz różnicy wieku, jest też odległość. Musisz spojrzeć realnie na sytuację.
Przemyśl wszystko raz jeszcze, zdecyduj co jest dla Ciebie ważniejsze...przyjaźń czy próba pójścia o krok dalej.
chciałabym pójść krok dalej tylko nie wiem co dalej właśnie....:/ co do różnicy wieku, fakt 12 lat to sporo, ale ja jestem tez dojrzalsza na swój wiek niż być powinna, dlatego tak dobrze się rozumiemy...odległość...on już raz miał dziewczynę z Polski, nawet z mojego miasta, i przeprowadził sie tu do niej...
4 2013-03-25 17:08:59 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-03-25 17:13:10)
Zakochana a mogę spytać ile masz lat?
A co dalej... to Ci napisałam...
Albo będzie ok i on również zechce "pójść krok dalej" i coś z tego będzie...
Albo nie ułoży się po Twojej myśli, on powie "nie" albo spróbujecie lecz nie uda się i być może stracisz też przyjaciela...
Wybór należy do Ciebie.
5 2013-03-25 17:13:43 Ostatnio edytowany przez zakochana900 (2013-03-25 17:25:36)
23 wiem mało...ale serio mentalnie na prawdę jestem bardzo dojrzałą osobą. Po prostu biję się z myślami co mam zrobić tzn. czym mu kiedykolwiek o tym powiedzieć czy nie....czuję się z tym na prawdę nie fair że się w nim zakochałam nic mu nie mówię, on myśli że jesteśmy po prostu najbliższymi przyjaciółmi a ja mu takie numery odstawiam....nie mamy przed sobą tajemnic dlatego nie najlepiej sie z tym czuję....i chciałabym u to kiedyś powiedzieć ale nei teraz skoro jest zakochany w jakiejś dziewczynie...nie chcę mu rozwalać życia, ale uważam że powinien wiedzieć...może nie teraz ale w ogóle tak...co wy o tym sądzicie? lepiej nic nie mówić?
Zakochana, Ty 23 lata, on 35... to spora różnica. Zakochana dziewczyna nigdy tego nie przyzna, dla niej "miłość ponad wszystko", codzienne życie jednak jest trochę bardziej przyziemne, czasami te różnice wieku zaczynają przeszkadzać, oczywiście nie zawsze... Ty w tej chwili idealizujesz go, widzisz same zalety, same wspólne cechy, a to dlatego że jesteście daleko od siebie. Ile czasu spędziliście razem "oko w oko"? Nie masz pojęcia jaki on jest na co dzień. Nie wiesz, czy potrafiłabyś z nim stworzyć związek. No ale jeśli chcesz zaryzykować, to powiedz mu o swoich uczuciach. Najlepiej szczerze i otwarcie. Powiedz, że jak na przyjaciółkę to dziwnie się czujesz rozmawiając o jego ewentualnej dziewczynie i że czujesz ukłucie zazdrości. Wtedy może poznasz jego punkt widzenia w tej sprawie...
no wiem że to duża różnica...ile czasu z nim spędziłam oko w oko? no tak sumując to nie wiem ale trochę czasu razem spędziliśmy. We wakacje jadę do niego na dłużej to będę mieć czas, żeby zobaczyć jak sie zachowuje na codzień...co do idealizowani to ja zdaję sobie sprawę że on nie jest idealny...nikt nie jest....To na prawdę cudowny facet ale swoje fochy tez potrafi mieć...Nie wiem czy potrafiłabym stworzyć z nim wspólny związek i tego właśnie chciałbym się dowiedzieć obserwując go podczas wakacji