netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

49 odpowiedzi6 497 wyświetleńzałożony przez kasiamruczek1, 25.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Tymi słowami chciałam nawiązać do tematu zdrady.Czy uważacie tak samo jak ja,że to jest okropne??? Mam tu na myśli zdradę małżeńską i nie tylko...Czemu tak jest,że ludzie wiążą się na całe życie, a pojawia się coś takiego jak zdrada? "Co Bóg złączył niech człowiek nie rozdziela"to słowa które pojawiają się w kościele a jednak ludzie łamią te zasady i nie myślą o innych(mam na myśli ludzi którzy zostali zdradzeni).To przerażające co się dzieje na tym świecie wszyscy mają wszystko gdzieś, nie liczą się z uczuciami innych ludzi."I obiecuję ci miłość,wierność i uczciwość małżeńską"- jaką miłość skoro dopuszcza się tak okropnego czynu jakim jest zdrada,jaką uczciwość skoro zdradzam i oszukuję osobę której obiecałem to podczas przysięgi małżeńskiej i nie mówię,że mam kochankę czy to,że zdradzam.Jakimi kategoriami ludzie teraz myślą???Nie liczą się uczucia innych??? "I nie opuszczę cię,aż do śmierci",a jest coś tak okropnego jak rozwód.Ludzie się pobierają,a tu nagle okazuje się,że to totalna porażka.Składamy przysięgę przed Bogiem ,a póżniej ją łamiemy dlaczego tak musi być??? Jestem kobietą zdradzoną i czuję się okropnie z tą myślą.Spędza mi ona sen z powiek!!!Chociaż nie wiem jak bardzo bym kochała nie weszłabym z buciorami w związek innych ludzi bo sumienie by mi nie pozwoliło.Co wy o tym wszystkim  myślicie moje kochane netkobietki???Bo mnie ta cała sytuacja powoli zaczyna przerastać!!!

2

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Widzę,że nikogo nie poruszył ten temat tak mocno jak mnie.Kobietki czy nie ma między wami kobiet zdradzonych???

3

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

zdrada była zawsze tylko kiedyś się o tym nie mówiło bardziej potępiało wstydziło się tego. teraz ?? brak granic moralności wstydu. nawet afiszowanie się tym że się zdradziło.
zostałam zdradzona, wiem ja kto boli, ale wiem że ta dziewczyna nie wiedziała o moim istnieniu nawet. 3 miesiące rozłąki po 4 latach związku wszystko pokazał jak prawdziwa była jego miłość do mnie. bolało, nie wierzyłam w miłość, ale kocham od nowa. teraz mój nowy partner płaci za błędy ex. to nie dobrze ale co zrobić kiedyś przejdzie.
boję się że moje małżeństwo też może być takie "posrane" dziś rozwody są powszechne a młodzi ludzie nie wiedzą co to małżeństwo. postaram się moje dzieci wychować inaczej i będę się starać aby moje małżeństwo było udane.
czy zdrada to kwestia wychowania ??? tego jak się miało w domu ?? jak szanowali się rodzice ??

4

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Kazda zdrada jest zla. Nie uwazam, zeby zdradzona zona czula sie gorzej od zdradzonej konkubiny. Zdrada przyjaciela tez jest okropna. Jesli komus ufamy, cieszymy sie z niego, wierzymy ze bedzie dobrze i nagle nastepuje cios - to zawsze jest paskudne hmm

Szirino, nie wiem czy to kwestia wychowania - moze po czesci. Ale tez zyjac, obserwujemy otoczenie, ogladamy tv, czytamy ksiazki, czasopisma, obserwujemy znajomych, sluchamy roznych opowiesci i wyrabiamy w sobie jakies tam poglady, a przede wszystkim zasady moralne. Niektorych zdrada brzydzi, niektorzy podchodza do niej w sposob zwyczajny. Czasem tez ktos, kto sie zdrada brzydzi nagle popelnia blad pod wplywem chwili... takie to zycie po prostu.

5

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Ja też uważam,ze to nie jest kwestia wychowania.Mój mąż był osobą wierzącą bo został wychowany w takiej rodzinie.Co niedzielę chodził do kościółka,był ministrantem doskonale zna Pismo Święte ale...złamał pewne zasady nawet te nadane przez Boga i w pewien sposób się od niego odwrócił.Median nie jest tak do końca,że ci ludzie którzy brzydzą się zdradą pod wpływem chwili ulegają ,ja chyba należe do tych osób ,bo nie potrafiłabym zdradzić,sumienie by mi na to nie pozwoliło i poczucie własnej wartości.Szrina i tu masz rację bo wiążesz się z drugą osobą  i nie masz już do niej zaufania,bo ktoś kiedyś już je nadszarpnął to fakt i przez to cierpią niewinne osoby.Ty żyjesz w tej świadomości,że możesz być zraniona po raz drugi.Popieram twoje zdanie,ja też nie potrafię już nikomu zufać i dlatego wiem,że nie potrafie ułożyc sobie życia z kimś innym,bo cały czas będę żyła z tą świadomością,że to się może powtórzyć(ZDRADA).To okropna świadomość z którą będziemy już żyć całe życie!!!

6

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Tak wszyscy macie racje.Ale to wszystko nie jest takie proste jak wam się wydaje.Jestem mężadką od pięćiu lat,pobraliśmy się z miłości nie z przymusu,ale po ślubje wszystko się zmieniło.Mąż przestał się starać,po pewnym czasie prawie wogule ze sobą nierozmawialiśmy.On niemiał dla mie czasu,zawsze było coś warzniejszego od domu.Często mówiłam mu że czuje się żle w naszym zwiążku,że się zmienił ale on niewidział żadnego problemu,a dla mie był on ogromny.czasami myślałam co by musiało się stać żeby on zrozumiał  co jest najwarzniejsze w życiu,RODZINA.I stało się,to było tak niespodziewane i nieprzemyślane.Spodkałam swoją dawną sympatje,to on interesował się mną,pocieszał,wspierał i tak się zakochaliśmy w sobje.Niezdradziłam męża.choć dużo niebrakowało,ale jakaś śiła mie powstrzymała.Jestem wporządku w stosunku do meża bo on o wszystkiw wie,że jest ktoś inny i co czuje do tamtego.Dużo o tym rozmawiamy on teraz zrozumiał swój błąnd i naprawde się zmienił.Jest teraz wspaniały,kochająćy i dla niego liczy się tylko RODZINA.Tylko jednak cos się zmieniło,z mojej strony jest już dużo inaczej,już się niestaram,niema tego uczucia i tej iskierki.Myśle tylko o tamtym,choć wiem że niebędziemy razem.Z mężem mamy wspaniałą córeczkie i dla niej zostane w tym związku,choć naprawde jestem nieszczęśliwa. 

Bo jest róznica zdrada a zdrada,jedni zdradzają bo trafiła się okazja ,inni szukają przygud,są różne rodzaje zdrady.Ale jeśli jest zdrada w małóżeńska to wina leży po obu stronach.

7

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Ilka,mimo to plusik dla ciebie,wiedziałaś gdzie są pewne granice i nie dopuściłaś do zdrady.Uwież mi,że jakby do tego doszło o wiele trudniej byłoby ci żyć z tą świadomością.Może istnieje jeszcze szansa by uczucie do twojego męża odżyło skoro on sie tak stara,więc nie jesteś mu obojętna:)Powodzenia.

8

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Dzięki to bardzo miłe.Tak stara się i to z karzdym dniem mi o tym mówi jak bardzo mie kocha i wogule,tylko ja jestem żimna i już tego nieczuje.Tylko mam małą nadzieje że może jedna coś kiedyś się zmieni ze mną.Pozdrawiam

9 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-03 15:44:06)

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Dla mnie  zdrada jest okropna i może jestem surowa ale ciągłe pisanie, spotykanie się i całowanie  - nawet raz itp z inną osobą niż twoja połówka uważam za zdradę. Teraz tak wszystko wychodzi na wierzch i wiecie co zauważyłam bez obrazy dla kogoś, ale u mnie jest że sąsiedzi którzy zawsze co niedzielę chodzą przykładnie do kościoła itp zdradzają żony, klną a nawet kradną smile to jakaś masakra ciekawe czy się spowiadają z tego. A co do kobiet to w moim przypadku zauważyłam że jak jest związek to właśnie kobiety w większości podrywają facetów już zajętych smile i tak samo jest u mnie, mnie nikt nie zaczepia a mojego faceta panienki bywa że oblepiają smile niby smski, tak niewinnie i od tego sie zaczyna  itp szkoda słow smile takich ludzi co sie pchają do związków na marsa powinno sie wysyłać

10

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Bliżniaczka22 święta racja na Marsa z nimi.Nie wiem co takie kobiety kokietując,uwodząc zajętych już mężczyzn chcą osiągnąć.Czy w ten sposób chcą się dowartościować, bo póżniej czerpią z tego ogromną satysfakcję,że uwiodły czyjegoś faceta i się z nim przespały? Czy po tym czują się bardziej atrakcyjne? Dla mnie to wredne posunięcia,one mają satysfakcję kolejne nowe trofeum i może dla nich to była tylko zabawa i nieznacząco chciały się z nim przespać,a cierpią przez to niewinne osoby.Nie liczą się z faktem,że rozbijają czyjąś rodzinę czy też związek.Dla mnie takie osoby pozbawione są jakichkolwiek uczuć.Ja jestem takiego zdania,że jak suka nie da to pies nie weżmie,może to ostre słowa ale takie jest moje zdanie.Ilka życzę ci by twoje sprawy ułożyły się po twojej myśli,byś była szcześliwa,bo to cudowne uczucie.Ja też chciałabym poczuć się szczęśliwą i kochaną ,ale już chyba tak nie będzie,bo straciłam to co tak bardzo kocham.

11

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

zdrada jest czymś złym i najlepiej żeby żadna z nas tego nie przechodziła. ale- wg mnie-  zdrada zdradzie nie równa. nie wiem jak ja bym sie zachowała gdyby K powiedział mi że zdradził. nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji.

12

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Judith to prawda zdrada jest czymś okropnym i nie życzę tego nikomu.Wiem coś o tym jestem kobietą zdradzoną i czuję się z tą świadomością okropnie.Dopadają mnie totalne doły i nurtują pytania na które nie znam odpowiedzi.Co jest ze mną nie tak,że poszedł z inną kobietą do łóżka? Czy to nie było dla niego znaczące ,czy też poszedł z nią bo coś do niej poczuł?Ciężko jest żyć po zdradzie,bo człowiek czuje się jak totalne zero,że spotkała go totalna porażka.Judith,ja zawsze byłam tego zdania że jak by mnie facet zdradził to bym go zostawiła ale teraz wiem ,że tak nie jest.Kocham drania i mimo ,że mnie skrzywdził nie potrafię go zostawić.Może potrzebuję jakiejś terapii szokowej,żeby wkońcu do mnie to dotarło???

13

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Wiesz ja jestem zdania że jak jest się z facetem i on Tobie mówi że jest mu dobrze z Tobą pod każdym względem smile a potem Cię zdradza to to wyłącznie o nim źle świadczy, dupek i tyle.

14

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Dokładnie zawsze powtarzał mi,że jestem atrakcyjna,że go kręcę,że jest mu ze mną dobrze jak się kochamy.Nagle czar prysł po tym jak się dowiedziałam,że mnie zdradził nie wierzę w rzadne jego słowo które mówił w moim kierunku.Najgorsze jest to Bliżniaczka22,że jeszcze jakiś tydzień przed faktem jak o tym wszystkim się dowiedziałam to powiedział mi,że on nie mógłby się kochać z inną kobietą niż ja i tu pojawia się problem...Co chciał osiągnąć tym,że mnie kłamał? Chciał trzymać dwie sroki za ogon?Czy poprostu nie chciał mnie skrzywdzić...ale to zrobił i to cholernie boli!!! Zawsze był dla mnie wyjątkowym facetem,był moim pierwszym,był czuły delikatny i czułam się przy nim wyjątkowo a teraz czuję się jak zero...

15

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Tyle się słyszy o zdradzie...nie do pomyślenia i ogarnięcia...nie powinno być takich sytuacji na święcie, powinno się kochać raz na całe życie...a nie ranić innych.

16

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Zgadzam się że zdrada jest okropna ,ale czy wiecie że facet zdradza z innych powodów niż kobieta?
Dlaczego mężczyźni zdradzają?  -Jestem zdobywcą.
-Przed ślubem byłem kimś, w domu stałem się nikim.
-Powrót do przeszłości. Kryzys czterdziestolatka. Wywołuje go poczucie obniżenia seksualnej sprawności i żal, że wyczyny są już tylko wspomnieniem. Przemożna potrzeba sprawdzenia siebie uruchamia postawę "kierunek: kobieta". Zdarza się, że ta, która maiła służyć tylko sprawdzeniu męskości (często młodsza i atrakcyjniejsza od żony), staje się miłością życia.

Dlaczego kobiety zdradzają?  -
-Widzi we mnie żonę, nie widzi kobiety. Minęło parę lat. Przestała być dla niego atrakcyjna lub co najmniej przestał jej to okazywać. Coraz częściej podkreśla walory innych kobiet. Ona odnosi wrażenie, że traktuje ją mniej więcej jak ulubiony fotel. Nie dostrzega, że zmieniła kolor włosów (a jeśli już to pyta ile kosztował fryzjer), nie czuje zapachu nowych perfum
. Czuje się nieważna, brzydka, zaniedbana. Sytuacja nieznośna, zważywszy, że wiele kobiet buduje poczucie własnej wartości na atrakcyjności dla mężczyzn. Jeżeli wtedy pojawi się ktoś, kto dostrzeże w niej oprócz cudzej żony interesującą kobietę - zdrada jest o krok.
-Potrzebuję ciepła.
-Ciekawe, jak jest z innymi. Motyw ważny dla kobiet, które wcześnie wyszły za mąż.

Kiedyś myślałam że zdrada to koniec życia ,brzydziłam się nią ,ale z biegiem lat ,przejściami i tym że ciągle jestem sama choć nie samotna zgodziła bym się na to ,żeby mnie mąż zdradzał . Mogla bym wtedy wyjść z domu. Pewno pomyślicie że nie jestem normalna?, no cóż trzeba kogoś poznać żeby go oceniać .

17

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Roxana zdziwiło mnie twoje podejście do sprawy.Dlaczego chciałabyś by mąż cię zdradzał?Nie czułabyś się z tym żle,że był z inną kobietą,że kochał się z nią,pieścił,dotykał a również całował? Ja nie mogę do siebie dopuścić tej myśli,jest mi z tą świadomością bardzo ciężko:(

18

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Ja zdraziłam męża,po kilku latach,nasze małżeństwo przechodziło kryzys,no i nałóg mojego męża.Czułam się żle  w naszym związku,ciągle było coś nie tak.A ja naprawdę dusiłam się już w tym związku.Póżniej po jakimś czasie zaczęłam podchodzić spokojniej do naszego małżeństwa no i przedewszystkim trudna walka z jego nałogiem.Była długa,ale wiedziałam,że jeszcze warto,że jest tego wart.No i tu historia się powtarza,mój mąż zaczął mnie zdradzać i alkohol znów dawał o sobie znać.Był obojętny,wobec mnie i przez rok tak toczyło się moje małżeństwo.Mimo to nie przyznawał się do zdrady.Praca i odległość od domu imprezy,kobiety ,syndrom 40 latka.Więc okazji było wiele.Nie chciałam już tego ciągnąć,miałam dość,zażądałam rozwodu.Ale z moich ust padło jeszcze kilka znaczących zdań dla niego,.....Co ty wyprawiasz,co to za kobieta,która weszła z buciorami w nasze małżeństwo,jest za młoda żeby znała życie z innej strony.Pobawi się tobą jeszcze rok,dwa i sielanka się skończy,bo młode kochanki nie biorą pod uwagę życia rodzinnego.Wcześniej,czy póżniej też cię zostawi,i zdradzi ,bo stwierdzi że jesteś już dla niej zastary......itd
Wiedziałam,że mój mąż popełnia błąd,że to dla niego żle się może skończyć i niestety bedzie za póżno,że ja odejdę,dzieci się odwrócą i zostanie sam.Po tych słowach i argumentach mój mąż zaczął się zmieniać.Zmienił pracę,zerwał z przeszłością.Wobecnej chwili i alkohol nie jest problemem. I mam nadzieję,że wytrwa w tym postanowieniu.Tego mu życzę z całego serca.
A ja niestety często płaczę,bo nie mogę zapomnieć przeszłości,tyle przykrych słów skierowanych w moją osobę i te jego wzgadzone moją osobą spojrzenia.
Czuję się tak już 2 lata.Nie mogę zapomnieć,nie potrafię wymazać to z pamięci.
Sam od siebie widzi ,że jeśli coś mi się podoba to mi to kupuje,chcesz solarium nie ma sprawy itp....

Ale niestety seks,to już nie to samo nie bardzo umiem się przełamać.W tym tygodniu,znów płakałam.Mój mąż wie ,że muszę odpocząć i podjeliśmy decyzję ,żebym na jakiś czas wyjechała.

Czy to będzie koniec naszego małżeństwa?Tego chyba jeszcze sami nie wiemy.Smutne prawda?

19 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-06-30 15:30:51)

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
kasiamruczek1 napisał/a:

Roxana zdziwiło mnie twoje podejście do sprawy.Dlaczego chciałabyś by mąż cię zdradzał?Nie czułabyś się z tym żle,że był z inną kobietą,że kochał się z nią,pieścił,dotykał a również całował? Ja nie mogę do siebie dopuścić tej myśli,jest mi z tą świadomością bardzo ciężko:(

Uwierz mi że kiedys miałam tak samo ja ty ,na samą myśl robiłam się wściekła. W domu czuję się jak w więzieniu na dodatek jeszcze jak niewolnica , teraz mi to obojętne czy mąż ma kogoś czy nie , mi to się chyba odbiło tym wszystkim . Wyszłam za mąż mając 18 lat dzień po skończeniu szkoły ,wszystkie obowiązki ja dźwigałam bo mąż pracował . Jesteśmy dla siebie mili i łączą nas dzieci ,ale on od dawna już traktuje mnie jak przyjaciółkę nie czuję się jak żona ,raczej jak złota rączka bo to ja wszystko robię w domu i wokół niego ,a gdy mąż wraca do domu robię za psychologa i supermena. Nie wiem może to moja wina że brakuje romantyczności ,ja już jej nawet nie chcę po latach wymuszania prezentów na rocznicę już mi sie nie chce.
Jestem zmęczona, psychicznie już nie nadążam ,chcę odpocząć od domu od rodziny bo 17 lat kieratu to chyba za wiele nawet jak na mnie , a uwierz mi jestem silna mimo przejść jakie przeżyłam.

20 Ostatnio edytowany przez Roxana (2009-06-30 15:33:05)

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Życie- to problemy!

21 Ostatnio edytowany przez Bliźniaczka22 (2009-06-19 19:59:39)

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
kasiamruczek1 napisał/a:

Co chciał osiągnąć tym,że mnie kłamał? Chciał trzymać dwie sroki za ogon?Czy poprostu nie chciał mnie skrzywdzić...ale to zrobił i to cholernie boli!!!

Psychika faceta jak dla mnie jest do nie ogarnięcia. Co chciał zrobić? To wie tylko on. Sama borykam się z zachowaniem swego faceta i nie wiem co on ma na myśli w pewnych sprawach.
Współczuję Ci, dziwny człowiek z niego, ja nnie mogłabym kom?ś robić takiej krzywdy, jak kocham to na poważnie, jak cos nie tak to mówię, itd. Mówią że kobiety to słaba płeć a wiecie co ja myślę że to raczej oni są słabi.
Bo osoba silna i mądra nie ucieka od problemów itp.

DEKADA skoro mąż się zmienił pod twoim wpływem, po tych słowach, to myślę, że jest szansa. Zrobiłaś kawał dobrej roboty!!! Nawróciłaś ślepca, z tego co piszesz wnioskuję, że zależy Ci na mężu, tak? Skoro tak, to dobry pomysł z tym wyjazdem, odsapnij i popatrz na siebie, jestes silna i naprawdę świetna babka z ciebie! Niech on teraz sie stara o Ciebie, odbuduje to co zniszczył, ty też powinnaś ale trochę (by on nie spoczął na laurach) pokazywać mu że widzisz jego starania itp. uwierz na nowo w siebie z czasem seks też wróci do waszego małżeństwa, może na razie takie miłe i czułe wieczory? Tulenie, rozmowy itp?

a co do zdrady to jesteście na równi wieć myślę, że już z tym problemu miec nie będziecie smile skupcie się na malżeństwie, podziwiam, a jak ty go zdradziłaś to on ci wybaczył czy jak to było?

22

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
Roxana napisał/a:

ZNAM ŻYCIE JAK MAŁO KTO W MOIM WIEKU ,ALE MI NIE WYSTARCZA BYCIE MATKĄ I GOSPODYNIĄ ,CHCĘ DO PRACY DO LUDZI .JESTEM PRACOWITĄ OSOBĄ POTRAFIĘ WSZYSTKO ZROBIĆ ZACZYNAJĄC OD KILOFU KOŃCZĄC NA SAMOCHODZIE ,JESTEM CIEKAWA ŻYCIA I LUDZI  .Podobno jestem jak Mac Gaywer hehe!

Roxana to na co czekasz idż do pracy,wyjdż do ludzi,przecież tobie też coś się od życia należy prwda??? Porozmawiaj z mężem,że masz dość takiego życia i chciałabyś wreszcie sprubować czegoś innego...

23

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

quote=Bliźniaczka22]Psychika faceta jak dla mnie jest do nie ogarnięcia. Co chciał zrobić? To wie tylko on. Sama borykam się z zachowaniem swego faceta i nie wiem co on ma na myśli w pewnych sprawach.
Współczuję Ci, dziwny człowiek z niego, ja nnie mogłabym kom?ś robić takiej krzywdy, jak kocham to na poważnie, jak cos nie tak to mówię, itd. Mówią że kobiety to słaba płeć a wiecie co ja myślę że to raczej oni są słabi.
Bo osoba silna i mądra nie ucieka od problemów itp.
Dokładnie ta ich psychika ciężko ją rozgryść...może wtedy byłoby nam łatwiej jakbyśmy wiedziały co w danej chwili mają na myśli...Ja też jestem osobą otwartą,więc co myślę to powiem, może to jest mój problem...Jestem tego zdania,że niech to będzie najgorsza prawda,ale niech to będzie prawda i tego uczę moje dzieci.Chyba masz rację faceci,że mimo pokazują twardych,nieugiętych,to wgłębi są słabi...my szukamy rozwiązania a oni poprostu idą na łatwiznę i najczęściej kończy się to zdradą...Smutne...

Czy oni w ten właśnie sposób chcą się poczuć 100% facetami???

24

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Hej kasimruczku wink jak sie miewaja sprawy na dzis? Ja wczoraj bylam na rozmowie z terapeutką bardzo przystepna osoba ciekawe co bedzie dlaej bo szlag mnie trafia jak maz przekreca fakty.Wiadomo kazdy ma swoj punkt widzenia ale w momencie kiedy wiem ze dana" rozmowa "byla kłutia pełna uczypliwosci a on teraz mowi ze to bylo z troski Terapia ma byc razem zawsze we dwoje troche sie boje poniewaz moj mąz czesto wykorzytsuje do sprzeczek to co mowie gdy sie otwieram ale zobaczymy Pozdrawiam ps.odblokowalam maila wiec jak chcesz mozesz pisac smile

25

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Dziękuję shaniu za zainteresowanie wysłałam ci emaila...

26

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

witaj kasimruczku dziekuje za wiadomosc odpisze jutro i podesle moze cos na pokrzepienie.trzymaj sie cieplutko zaradzimy cos smile

27

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Dziękuję shaniu,jesteś wspaniałą osobą i żeby było ich wśród nas więcej.Czekam na wiadomość i pozdrawiam cieplutko:)

28

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

posłalam maila :*

29

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Przykro mi shaniu,ale nic nie dostałam...

30

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Kasieńko wysłałam maila ponownie smile ale chyba nie dostałaś nic znowu???? Nie wiem co jest grane sad

31

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Niestety nadal nic, ja też nie wiem co jest:(

32

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

spróbuje zmienic maila, mnie pisze  na poczcie po wyslaniu ze Twoja koncowka po @ nie istnieje heheheheh

33

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Kasieńko pisalam do anniki mail doszedł wiec musisz miec cos z Twoim mailem!Mysle ze to po@ ma byc z małej literki a Ty masz tam duzą

34

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Przepraszam,mój błąd ale ze mnie gapa...Rzeczywiście miałam z dużej litery,ale już się poprawiłam,więc teraz będzie ok.Jeszcze raz sorki.Pozdrawiam.Czekam na wiadomość.

35

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
kasiamruczek1 napisał/a:
Roxana napisał/a:

ZNAM ŻYCIE JAK MAŁO KTO W MOIM WIEKU ,ALE MI NIE WYSTARCZA BYCIE MATKĄ I GOSPODYNIĄ ,CHCĘ DO PRACY DO LUDZI .JESTEM PRACOWITĄ OSOBĄ POTRAFIĘ WSZYSTKO ZROBIĆ ZACZYNAJĄC OD KILOFU KOŃCZĄC NA SAMOCHODZIE ,JESTEM CIEKAWA ŻYCIA I LUDZI  .Podobno jestem jak Mac Gaywer hehe!

Roxana to na co czekasz idż do pracy,wyjdż do ludzi,przecież tobie też coś się od życia należy prwda??? Porozmawiaj z mężem,że masz dość takiego życia i chciałabyś wreszcie sprubować czegoś innego...

Chciała bym bardzo wyjść do ludzi ,ale mąż jest innego zdania . Od września prawdopodobnie będzie lepiej.

36

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Uważam że zdrada jest czymś naprawdę okropnym... Podejrzewam że mój facet mnie zdradza sad. Prawie wcale się już nie kochamy i jeszcze jakby było mało ogląda jakieś obleśne pornusy i playboye a strasznie tego nie lubię, nawet wtedy czuję się zdradzana.... Co robic pomóżcie! czy każdy facet ogląda porno?

37

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Nigdy nie zdradziłam i nie byłam zdradzona (nie patrząc na młodzieńcze miłostki smile ). Dla mnie zdrada jest czymś czego się nie da wytłumaczyć czy naprawić. Nie wyobrażam sobie gdyby mój mąż mógłby się dopuścić tego czynu... nigdy bym mu nie wybaczyła i przede wszystkim nie zapomniała. Chociaż ''nigdy nie mów nigdy'' bo tak naprawdę sami do końca nie możemy stwierdzić czy byśmy się tego nie dopuścili, przecież to są tylko emocję, wystarczy małe problemy, zwątpienie w partnera, odczucie osamotnienia... aż nagle spotykamy kogoś kto jest lekiem na całe zło... Mam nadzieję, że nigdy bym nie musiała stanąć w takiej sytuacji i szczerzę współczuję ludziom, którzy muszą się z tym borykać

38

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

myszka66 kiedyś przerabiałam taką sytuację z moim męże... też się rzadko kochaliśmy, on lubiał sobie popatrzeć na inne kobiety, oglądać filmy... też byłam zbulwersowana, zarzucałam mu, ze chyba go nie podniecam, że coś musi być nie tak, odpowiedział mi że każdy normalny facet tak się zachowuję, że nie ma w tym nic złego być może dla niego, poprosiłam, żeby nie robił już takich rzeczy, zamiast biernie patrzeć na to wszystko powinien zająć się mną i zastanowić się co zrobić, żeby nasze pożycie było jeszcze lepsze i o dziwo poskutkowało. Na tą chwilę nie mam z tym problemu, chociaż kto wie, co mu jeszcze przyjdzie do głowy

39

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Ja też zostałam zdradzona...ale wybaczyłam bo zapewniał, że sie zmieni, ze kocha nad życie i nie może mnie stracić przez takie NIC(dla niego). uwierzyłam...Ostatnio byliśmy na imprezie i zobaczyłam mojego chłopaka jak stoi z inna dziewczyna " za blisko" siebie. Nie wiem co robili, ale dla mnie to było za wiele...jak by się zachowywał jakby mnie nie było...?Strasznie go kochałam, wiem że on mnie też, ale niestety ma słabość do kobiet, a ja tego nie zniosę psychicznie i się rozstałam. teraz jest mi ciężko choć mam nadzieję, że dobrze zrobiłam, bo co by było za parę lat jak już teraz takie się dzieją rzeczy. Ale ciągle o nim myślę. Czuję na zmianę złość, poniżenie, poczucie winy, że to może ja zrobiłam coś źle, ale chyba najbardziej jestem smutna i załamana, że to już koniec, że już nigdy nie będziemy razem! Ja go cały czas kocham choć powinnam nie nawiedzić. Wiem, że decydując się na bycie z nim skazuje się na męczarnie i ciągły stres, ale bez niego nie czuję że żyję...Cały czas pytam siebie czy dobrze zrobiłam...?

40

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
Ilka napisał/a:

Dzięki to bardzo miłe.Tak stara się i to z karzdym dniem mi o tym mówi jak bardzo mie kocha i wogule,tylko ja jestem żimna i już tego nieczuje.Tylko mam małą nadzieje że może jedna coś kiedyś się zmieni ze mną.Pozdrawiam

wiem że zaraz będzie lincz, ale....
Wydaje mi się, powinnaś od niego odejść, za nim będzie za późno.
Bycie z facetem "bo on mnie kocha bo jest dla mnie dobry", odpada.
Później przerodzi się to w obrzydzenie, wierz mi krzyk w głowie kiedy On Cię dotyka...
Znajdzie się inny.... przeżyłam, wiem co mówię.

41

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
myszka66 napisał/a:

Uważam że zdrada jest czymś naprawdę okropnym... Podejrzewam że mój facet mnie zdradza sad. Prawie wcale się już nie kochamy i jeszcze jakby było mało ogląda jakieś obleśne pornusy i playboye a strasznie tego nie lubię, nawet wtedy czuję się zdradzana.... Co robic pomóżcie! czy każdy facet ogląda porno?

Wydaje mi się że powinniście porozmawiać, moj facet nie ogląda porno.
Kiedyś zapytałam go dlaczego?
Stwierdził ze nie musi bo ma wszytko to czego chce u siebie w łóżku.
Może twojemu mężczyźnie po prostu czegoś brakuje w waszym pożyciu.
Godne zastanowienia.

42

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
Hedonia napisał/a:
Ilka napisał/a:

Dzięki to bardzo miłe.Tak stara się i to z karzdym dniem mi o tym mówi jak bardzo mie kocha i wogule,tylko ja jestem żimna i już tego nieczuje.Tylko mam małą nadzieje że może jedna coś kiedyś się zmieni ze mną.Pozdrawiam

wiem że zaraz będzie lincz, ale....
Wydaje mi się, powinnaś od niego odejść, za nim będzie za późno.
Bycie z facetem "bo on mnie kocha bo jest dla mnie dobry", odpada.
Później przerodzi się to w obrzydzenie, wierz mi krzyk w głowie kiedy On Cię dotyka...
Znajdzie się inny.... przeżyłam, wiem co mówię.

witaj Hedoina mozesz bardziej rozwinąć swoja wypowiedz? Uwazasz,ze w takiej sytuacji nie ma nadziei, ze cos sie zmieni ,ze to uczucie jednak nie nadejdzie  skoro kocha stara sie.....Jak dla mnie własnie przez takie cos zdrada jest okropna własnie przez te zmiany ,ktore zachodza po tym wszytkim ,niektórym udaje sie przeskoczyc, a co zrobic jesli chcemy przez to przejsc partner sie stara mowi kocham a my jestesmy zimne jak lód ?

43

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Witajcie kobietki już dawno mnie tu nie było i cieszę się,że podczas mojej nieobecności rozwinełyście ten temat.cieszę się,że wspieracie się wzajemnie bo to jest teraz dla nas wszystkich zdradzonych coś wspaniałego jak kontakt z ludżmi,bo ciężko jest samemu tkwić ze swoimi problemami i dusić je głęboko w sobie:( U mnie sytuacja jest nadal napięta i nie wiem jak długo to jeszcze potrwa,a jak tam u was kobietki sprawy się mają?
Ideen ja też mówiłam,że po zdradzie odejdę,ale wcale tak nie jest nie potrafię bo wciąż kocham i mam nadzieję,że skoro nigdy nie doświadczyłaś zdrady to i jej nie doświadczysz,bo ten sam fakt tak dołuje człowieka,że niczym nie potrafi się cieszyć,a jego samoocena spadła do zera!!!
Ilka i ja ci życzę byś znów pokochała i była szczęśliwa,bo nie ma nic wspanialszego jak kochać i być kochanym,być może twoje relacje do męża jeszcze się zmienią.Zróbcie razem coś szalonego może wtedy spojrzysz na niego z innego punktu widzenia:)
Roxana dawno mnie tu  nie było,jak się sprawy mają jest coś lepiej???
coco rozumiem twój ból dlatego ja też nie potrafię odejść bo kocham i wiem,że ciężko mi będzie zapomnieć tak jak teraz tobie jest ciężko,ale swoją drogą gratuluje odwagi,że podjełaś taką decyzję,bo ciężko jest żyć z tą świadomością,że twój luby interesuje się innymi kobietami a nie tobą:( Może spotkasz kogoś kto cię wreszcie doceni.Powodzenia.

44

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Wyszłam za mąż mając 20 lat kochaliśmy sie bardzo bylismy tylko my ,nie zauważaliśmy ludzi dookoła nas.Ale obowiązki dziecko dom rutyna zmęczenie potrafia zabic nawet największa namiętność. Z zcasem zaczeliśmy sie oddalac kazdy miał swoje sprawy ,tajemnice. Doszło do tego ,że wspólny sex był koniecznością, a kiedys mogliśmy sie kochać wszedzie i kilka razy. J nie dążyłam bo po co mi kilkuminutówki  a on bo traktowałam go rutynowo bo dzieci spia ,bo zmęczenie.
Dziś z perspektywy czasu moge jedynie wam drogie koleżanki z forum powiedzieć ,że wiem z własnego doświadczenia,że jeżeli przestana dbac, starać sie, zabiegac obie strony to prędzej czy później pojawiają sie pokusy i co gorsza mozliwośći.Nie może coś od tak sobie istniec - bo mamy dzieci- bo rodzina.Nie mówie tu o patologii zdrady bo miało sie okazje czy chęć..
jasne dlaczego to my kobiety mamy sie starac byc zawsze sexi. Dziwki w łóżku , matki w domku ,kucharki w kuchni. Ale tak juz jest i wierzcie mi drogie panie nie i jestesmy w stanie zmienić biologii, tego co jest niestety zapisane w różnicy naszych genów i psychice.
Nie byłam zdradzona w sensie fizycznym -przynajmniej nic mi nie wiadomo ,ale kto wie gdymysmy z mężęm nie wyciągneli wniosków ,nie usiedli i nie porozmawiali szczerze po raz pierwszy od 10 lat to zapewne by sie tak skończyło.Dla mnie długo zdrada było porno męża -ale spojrzałam inaczej wyciagnełam wnioski.Wiem gdzie popełnilismy błąd.Jeżeli bedziemy sie chowały w swoich kompleksach mały biust, rozstępy ,waga to zanika jak piszecie ochota na sex , a facet to facet każdy ma potrzeby.
Nie akceptuje i nie namawiam do akceptacji,że tak juz jest ,uwążam ,że musimy wyciągnąc wnioski, nauke i wierzcie mi bardzo to pomoglo .Jasne wkurza mnie ,że najprościej uciec w zdrade filmy czy romanse bo miedzy nami sie nie układa, ale obie strony musza cos zrobic żeby było lepiej.Ja się przełamałam pierwsza zrobiłam gest i uważam,że możemy smiało powiedziec sobie ,że kolejny kryzys za nami ...a wystarczyło szczczerze pogadać .Kobieta to taka dziwna istota ,ze jak cos nam na psychike usiądzie to przez lata pamietamy dlatego wyciągnijcie wszytkie brudy i powiedzcie szczerze dlaczego coś was boli .Oni tez maja uczucia i same się przekonacie ,że faceci tez moga być szczerzy i potrafia wytłumaczyc dlaczego ,skad i po co.

45

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Do Hedonii zerknij na jeden z moich postów zobacz co ja poradziłam na oglądanie filmów przez mojego męża.

46

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Brzydzę się zdradą. Gdybym ja sam zdradził nie prosił bym o wybaczenie bo wiem ze sam bym tego nie chciał by mnie ktoś prosił o to bo bym nigdy nie wybaczył.. Zdradził to chciał więc pa.. :-)

47

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Sky-high-etris ja też się brzydzę zdradą,dawniej mówiłam,że jak mnie coś takiego spotka to odejdę,ale.........teraz wiem,że ciężko i wiem że ludzie czasami błądzą.Nie wiem co zrobię na razie tkwię w trudnym związku,bo żyję ze swoim mężem razem a jednak osobno,trudna i chora sytuacja jak długo tak pociągne...tego nie wiem:(

48

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

zdrada to najgorsze co moze byc zdrada to cios po którym rana zostaje na cale zycie

49

Odp: Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???
Sky-high-etris napisał/a:

Brzydzę się zdradą. Gdybym ja sam zdradził nie prosił bym o wybaczenie bo wiem ze sam bym tego nie chciał by mnie ktoś prosił o to bo bym nigdy nie wybaczył.. Zdradził to chciał więc pa.. :-)

dokladnie zdradzil bo chcial,wie doskonaleze jak sie przyzna i poprosi o wybaczenie uslyszy ze siego brzydze,dlatego klamie,straszne ale w pewnym sensie klamie bo mnie zna bo wie ze jak sie przyzna to zobaczy obrzydzenie ,wstret ,w tym wszystkim najgorsze jest to ze ja nigdy nie zdradzilam ,nawet do glowy nie przyszlo mi ze moglabym to zrobic,nie jest moim pierwszym facetem,nie jest najlepszy w lozku,poprostu go pokochalam a teraz teraz czuje tylko pogarde ,do niego i do siebie.....

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy uważacie jak ja,że zdrada jest okropna???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026