Z racji, że dzisiaj Dzień Wagarowicza, a na ulicach i w knajpach więcej uczniów niż w szkołach nachodzą mnie wspomnienia własnych wagarów. Jakie wy macie najlepsze lub najgorsze historie związane z Dniem Wagarowicza lub ogólnie z wagarami? ![]()
Ja miło wspominam klasowe wagary w gimnazjum, gdzie jako jedyna klasa uciekliśmy 21 marca. Jak to w gimnazjum bywa - zrobiła się z tego niezła afera, a my byliśmy przestraszeni najbardziej w życiu. Za karę chodziliśmy do szkoły w soboty na samą matematykę
Ale teraz po latach bardzo miło się to wspomina i chyba nikt z mojej klasy tego nie żałuje ![]()