netkobietyWszystkie działy
Studia, sesja i życie studenckie

Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

15 odpowiedzi6 998 wyświetleńzałożony przez Nemezys, 21.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Z racji, że dzisiaj Dzień Wagarowicza, a na ulicach i w knajpach więcej uczniów niż w szkołach nachodzą mnie wspomnienia własnych wagarów. Jakie wy macie najlepsze lub najgorsze historie związane z Dniem Wagarowicza lub ogólnie z wagarami? smile

Ja miło wspominam klasowe wagary w gimnazjum, gdzie jako jedyna klasa uciekliśmy 21 marca. Jak to w gimnazjum bywa - zrobiła się z tego niezła afera, a my byliśmy przestraszeni najbardziej w życiu. Za karę chodziliśmy do szkoły w soboty na samą matematykę wink Ale teraz po latach bardzo miło się to wspomina i chyba nikt z mojej klasy tego nie żałuje wink

2

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Szkolne czasy szybko mijają, z perspektywy lat szkołą nie była wcale aż taka zła. Jak mi się nie chciało to zrobiłem wolne od szkoły i raczej nie było żadnej afery. Teraz jestem dorosły i w pracy już nie zrobisz sobie wagarów.. no chyba że wolne na żadanie tongue Piękne to były czasy wink

3

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Jak to w gimnazjum bywa - zrobiła się z tego niezła afera, a my byliśmy przestraszeni najbardziej w życiu. Za karę chodziliśmy do szkoły w soboty na samą matematykę

Było fajnie dopóki komuś łba nie urwało i nie było prokuratury w szkole.

4

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

U nas aż takich drastycznych przypadków prokuratury w szkole nie zanotowano smile
Jak się chodziło na wagary w 2 - 3 osoby, to udało się coś wykombinować, ale już całą klasą, to ciężko było wytłumaczyć, że każdy akurat był chory wink

5

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Bez bicia przyznaję się, że... wagarowałam smile. Miałam bardzo dobre oceny i kiedy czegoś nie umiałam, to czasem dochodziłam do wniosku, że pójście do szkoły mi się po prostu nie opłaci. Moi rodzice wierzyli w mój rozsądek i bez problemu przymykali na to oko. Mało tego, w studium (jako osoby pełnoletnie) sami usprawiedliwialiśmy swoje nieobecności, a że mieszkałam poza domem, to zdarzało mi się przyjeżdżać na weekend już w środę po lekcjach tongue.

Pamiętam taką śmieszną sytuację - byłam w domu już od środy, a tata dopiero w piątek (!) zapytał dlaczego właściwie nie jestem w szkole big_smile. Mnie to bawi, bo byłam bardzo obowiazkowa, maturę zdałam świetnie, za to nigdy nie byłam nadgorliwa, kiedy mogłam, to kalkulowałam i kombinowałam, czego wagary są najlepszym przykładem. I z ręką na sercu mogę powiedzieć, że wagarowanie nigdy nie wyszło mi bokiem, za to wiele razy zwyczajnie mi się opłaciło.

Niemniej 21 marca u nas przeważnie nie było lekcji - przebieraliśmy się, bawiliśmy, było zabawnie, więc nie mieliśmy potrzeby uciekać wink.

6

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

ja w podstawówce wybrałam się raz na wagary ,oczywiście całą klasą a że to były lata 90 te moglismy wyjść ze szkoły i nikt nie zwracał na to uwagi,teraz z podstawówki uczeń sam nie wyjdzie
nauczyciele postanowili nas ukarać za te wagary zabierając tornistry które zostawilismy w szkole smile

w liceum juz częściej korzystałam z wagarów,oczywiście po to aby nie dostać jakiejś złej oceny smile czasami nie poszłam z powodu od tak bo mi sie nie chce smile

7

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Leno, masz rację, teraz dzieciak niezauważony nie ma prawa opuścić murów szkoły, są monitoringi, jest ochrona, recepcja, kiedy dziecka nie ma w szkole, to jako rodzic otrzymuję od nauczyciela informacyjnego sms-a. Jako matka czuję się z tym bezpieczniej, ale dzieciakom wcale nie zazdroszczę wink.

8

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

No właśnie, dzieciakom nie ma co zazdrościć, ale chyba nie we wszystkich szkołach jeszcze są takie unowocześnienia... smile U mnie na wsi jak widać bez problemu można wyjść, bo mieszkam niedaleko szkoły i co chwilę widzę jak koło mojego domu przechodzą z reklamówkami z kiełbasą w stronę lasu big_smile

W liceum od II klasy zaczęłam wagarować. Czasami z jednej lekcji, bo czegoś nie umiałam, a czasami to i dwa dni mnie nie było w szkole jak poniosło wink Ale z domu o 6 wychodziłam zawsze, tak więc do tej pory rodzice  nie wiedzą (albo tylko mi się tak wydaje big_smile)

9

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Dzisiaj kolejny dzień wagarowiczów. Na ulicach o godzinie 11 jakby więcej młodych ludzi wink Pogoda im dzisiaj stanowczo dopisała. Pierwszy dzień wiosny jak najbardziej sprzyja dzisiejszym wagarowiczom smile

10 Ostatnio edytowany przez bbasia (2014-03-21 12:49:11)

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Miałam w szkole średniej dwie przyjaciółki. Tak samo porządne i pilne jak ja. Wiec w drugim półroczu maturalnej klasy postanowiłyśmy, że kiedyś trzeba by było te wagary zaliczyć. Akurat znalazł się powód - ostre powtórzenie z jakiejś niezbyt lezącej nam epoki w literaturze na polskim ( a nauczycielka była wymagająca).
Więc siedzimy sobie u koleżanki w domu. Chata wolna, bo jej rodzice wyjechali, jemy sobie własnoręcznie upieczone ciasto, oglądamy MTV. Nagle dzwonek do drzwi... i wchodzi do mieszkania dwóch policjantów....
Okazało się że przyszli zrobić taki jakby wywiad, bo ojciec koleżanki starał się o pozwolenie na broń gazową. Ale to pierwsze wrażenie, że szkoła na nas wagarowiczki nasłała policję - bezcenne smile big_smile

11

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Kochałam wagary. Zwłaszcza wiosną. Kiedy było ciepło, a wszystko wokół wracało do życia.
Zawszy szłyśmy (chodziłam na wagary tylko z moją paczką dziewczyn) na polanę, która leżała w środku lasu.
Brałyśmy mnóstwo kanapek, chrupek, draży i herbaty w termosach, aby z głodu nie umrzeć no i koc, aby było na czym tyłek posadzić.

Z czasem wagary zmieniły się. Zaczęło się popalanie i próbowanie pierwszego alkoholu. Już nie było tak magicznie jak kiedyś i wagary stawały się jedynie ucieczką przed nastoletnimi szkolnymi problemami czy ciężkim sprawdzianem.

Jednak wspominam miło, choć nie było tego zbyt wiele. smile

12

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Bbasia uśmiałam się, tak strasznie chciałabym zobaczyć wasze miny wtedy, jak policjanci weszli do domu lol big_smile Przecież wy mogłyście zawału dostać hahahahaha! big_smile

Mnie dzisiaj na wspomnienia wzięło... wagary wspominam bardzo fajnie. Czasami było to po prostu przesiedzenie gdzieś, ale bardzo często kończyły się jakimś szalonym pomysłem smile Nie zapomnę jak raz wybrałyśmy się we 3 na wagary i stwierdziłyśmy, że wsiądziemy do pierwszego pociągu jaki nadjedzie. Takim sposobem jeździłyśmy po województwie aż dotarłyśmy do wojewódzkiego miasta i okazało się, że już nic nie wraca w naszą stronę big_smile Wtedy cały dzień popijałyśmy, a do koleżanki zadzwonił tata, czy wieczorem zawiezie go gdzieś samochodem. Tak się zgodziła, a przez resztę dnia kombinowałyśmy jakby to odwołać - przecież nie powie, że piła w szkole big_smile

13

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

W ubiegłym roku podzieliłam się swoimi wspomnieniami, a dziś opowiem jak 21 marca wyglądał u mojego syna. Wczoraj chłopak miał dylemat czy pójść na lekcje, czy jednak od razu ulotnić się z kolegami, którzy grupą liczącą mniej więcej połowę klasy już umówili się na obchodzenie dnia wagarowicza poza murami szkoły. Nie mam pojęcia co zaplanowali ani tym bardziej co faktycznie robili. W mieście straż miejska ogłosiła akcję, której zadaniem miało być patrolowanie dziś wszystkich miejsc, w których potencjalnie mogli gromadzić się wagarowicze, więc ostatecznie temat przemyślał i poszedł do szkoły. Okazało się, że tę samą decyzję podjęło 17 osób, mieli więc normalne lekcje, jedynie odpuszczono im sprawdzian z fizyki. U nas byłoby nie do pomyślenia, żeby w pierwszy dzień wiosny się uczyć! yikes My zawsze mieliśmy luz, bawiliśmy się, topiliśmy Marzannę lub cokolwiek innego, byle na luzie.
Junior na co dzień nie wagaruje, bo nie ma szans, aby to przeszło - dziennik internetowy skutecznie hamuje takie zapędy tongue.

14

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Nasza klasa była uważana za najgorszą w gimnazjum a potem liceum... ale nikt tego nie żałuje zawsze zostaną cuudowne wspomnienia big_smile

15

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.
żywa napisał/a:

Nasza klasa była uważana za najgorszą w gimnazjum a potem liceum... ale nikt tego nie żałuje zawsze zostaną cuudowne wspomnienia big_smile

Po fakcie zawsze najlepsze wspomnienia mają ci "najgorsi" big_smile

16

Odp: Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Dużo wagarowałam, ale w Dzień Wagarowicza jakoś niezbyt często. Mam bardzo miłe wspomnienia związane z tym dniem, zwłaszcza z liceum. Na terenie szkoły były festyny, koncerty, mecze, było dobre jedzenie itp. big_smile Aż szkoda było wagarować.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Wagary - jedne z najlepszych wspomnień szkolnych.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026