Zdrada - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: Zdrada

Jestem matka blizniakow corki i syna 6letnich po 9 latach odszedl odemnie partner do 24 latki nie interesuje sie nami czy dzieci maja co jesc corka bardzo to przezywa on ma 40 lat nie wiem co ja takiego zrobilam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada
Zdradzona2 napisał/a:

Jestem matka blizniakow corki i syna 6letnich po 9 latach odszedl odemnie partner do 24 latki nie interesuje sie nami czy dzieci maja co jesc corka bardzo to przezywa on ma 40 lat nie wiem co ja takiego zrobilam

Witaj..Nic nie zrobiłaś !! Nie doszukuj sie winy tylko u Siebie.. A przyczyn może być wiele złożonych , mniej złozonych , prozaicznych itd... Tak  bywa po prostu ..Poczytaj trochę postów i zobaczysz ,że nie ma reguły..Napisz coś bliżej ..Pozdrawiam Głowa do góry , dasz radę..

3

Odp: Zdrada

Dasz rade. Przeżyjesz. Ogarniesz sie... bo kochana masz dzieci właśnie.. a on najwidoczniej nie jest wart aby po nim płakać.. ale owszem.. swoje wypłaczesz... jak wiele z nas.. ALE to da sie przezyc..
Proponuje poczytac to forum i przypadki podobne do Twojego...

Nie ma dwóch takich samych historii......

4

Odp: Zdrada
Zdradzona2 napisał/a:

Jestem matka blizniakow corki i syna 6letnich po 9 latach odszedl odemnie partner do 24 latki nie interesuje sie nami czy dzieci maja co jesc corka bardzo to przezywa on ma 40 lat nie wiem co ja takiego zrobilam

Nic nie zrobiłaś. Nie wpędzaj się w poczucie winy. Absolutnie nie wolno Ci. To on oszukał, zdradził, porzucił. Los mu odda, dzieci także.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

5

Odp: Zdrada

Dbalam o dom wyciagalam go nawet aby nie trafil do wiezienia i teraz tak mi sie odplacil

6

Odp: Zdrada
Zdradzona2 napisał/a:

Dbalam o dom wyciagalam go nawet aby nie trafil do wiezienia i teraz tak mi sie odplacil

Zobaczysz, że będzie chciał wrócić, jak "młoda" się już nim wybawi smile Nie mam wątpliwości co do tego. Gościu jeszcze nie wie, że ona potrzebuje zupełnie innego trybu życia niż on jest w stanie jej zaoferować.

7

Odp: Zdrada
Fevers napisał/a:
Zdradzona2 napisał/a:

Dbalam o dom wyciagalam go nawet aby nie trafil do wiezienia i teraz tak mi sie odplacil

Zobaczysz, że będzie chciał wrócić, jak "młoda" się już nim wybawi smile Nie mam wątpliwości co do tego. Gościu jeszcze nie wie, że ona potrzebuje zupełnie innego trybu życia niż on jest w stanie jej zaoferować.

Dokladnie...przyjdzie z podkulonym ogonem , skruszony i  zapewniajacy o swoim błedzie..do następnego razu...

8

Odp: Zdrada

Następnego razu autorko wątku nie ma być, niech zostanie tam gdzie polazł.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

9

Odp: Zdrada
Zielony_Domek napisał/a:

Następnego razu autorko wątku nie ma być, niech zostanie tam gdzie polazł.

Nie, nie i jeszcze raz nie. Dzieci potrzebują ojca, a on może wyciągnąć z tego "męskiego harlequina" wnioski. Autorko wątku - jesli będziesz umiała mu wybaczyć, to wybacz i nie przekreślaj wspólnego życia. Tylko nie na zasadzie desperacji, że "przyjmę bo to lepsze niż bycie samotną". Nie, lepiej godnie zostać samą niż być traktowaną jak zabawka. Ale musi to być bardzo przemyślana decyzja z Twojej strony. Obserwuj go w późniejszym czasie, czy rzeczywiście będzie popierał swoje obietnice zmiany czynami. jeśli tak - zachowaj większy dystans, ale nie przekreślaj go. Spróbuj obserwować symptomy ostrzegające o potencjalnej sytuacji kryzysowej.

10 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-03-19 13:25:06)

Odp: Zdrada
Fevers napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

Następnego razu autorko wątku nie ma być, niech zostanie tam gdzie polazł.

Nie, nie i jeszcze raz nie. Dzieci potrzebują ojca, a on może wyciągnąć z tego "męskiego harlequina" wnioski. Autorko wątku - jesli będziesz umiała mu wybaczyć, to wybacz i nie przekreślaj wspólnego życia. Tylko nie na zasadzie desperacji, że "przyjmę bo to lepsze niż bycie samotną". Nie, lepiej godnie zostać samą niż być traktowaną jak zabawka. Ale musi to być bardzo przemyślana decyzja z Twojej strony. Obserwuj go w późniejszym czasie, czy rzeczywiście będzie popierał swoje obietnice zmiany czynami. jeśli tak - zachowaj większy dystans, ale nie przekreślaj go. Spróbuj obserwować symptomy ostrzegające o potencjalnej sytuacji kryzysowej.

Hm. Oczywiście decyzja należy do autorki wątku, Twoje argumenty może są i słuszne, ale czy to nie będzie przypominało "tykającej" bomby.
Tego najbardziej bym się obawiała.
A to, że wróci też jestem pewna na 100%.

Aha, dzieci i owszem potrzebują ojca, ale nie kurewicza.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

11

Odp: Zdrada

Zloz pozew do sadu o alimenty.

Nie Ty jestes winna, ale ON.

Dasz rade. Powodzenia.

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

12

Odp: Zdrada

Dokladnie,zloz pozew o alimenty i zacznij zyc swoim zyciem. Podejrzewam,ze to chwilowe i bedzie chcial wrocic tylko kwestia czasu,ale byc moze jest to okazja dla Ciebie zeby zaczac nowe,lepsze zycie.

13

Odp: Zdrada
Zielony_Domek napisał/a:
Fevers napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

Następnego razu autorko wątku nie ma być, niech zostanie tam gdzie polazł.

Nie, nie i jeszcze raz nie. Dzieci potrzebują ojca, a on może wyciągnąć z tego "męskiego harlequina" wnioski. Autorko wątku - jesli będziesz umiała mu wybaczyć, to wybacz i nie przekreślaj wspólnego życia. Tylko nie na zasadzie desperacji, że "przyjmę bo to lepsze niż bycie samotną". Nie, lepiej godnie zostać samą niż być traktowaną jak zabawka. Ale musi to być bardzo przemyślana decyzja z Twojej strony. Obserwuj go w późniejszym czasie, czy rzeczywiście będzie popierał swoje obietnice zmiany czynami. jeśli tak - zachowaj większy dystans, ale nie przekreślaj go. Spróbuj obserwować symptomy ostrzegające o potencjalnej sytuacji kryzysowej.

Hm. Oczywiście decyzja należy do autorki wątku, Twoje argumenty może są i słuszne, ale czy to nie będzie przypominało "tykającej" bomby.
Tego najbardziej bym się obawiała.
A to, że wróci też jestem pewna na 100%.

Aha, dzieci i owszem potrzebują ojca, ale nie kurewicza.

I tu się w pełni zgadzam, tylko moje podejście do życia jest specyficzne. Wyznaję zasadę "zawsze dawaj drugą szansę, ale nigdy trzecią". Nie zapominajmy, że w życiu wielu par, małżeństw zdarzają się sytuacje, kiedy jedno odchodzi w ramiona kochanka/kochanki, by po czasie dostać kopniaka w dupę i przewartościować swoje postępowanie. W znacznej większości ( oczywiście mówimy tu o ludziach mających w głowie mózg a nie siano ) nauka i wnioski są wyciągane. Dlatego jestem zazwyczaj ostrożny w przekreslaniu ludzi. Do tego muszą drugi raz ten sam błąd popełnić i pokazać, że niczego się nie nauczyli smile

14

Odp: Zdrada

Może i tak, ale ratowanie związku to rozmowa, rozmowa, terapia i decyzja, a nie takie coś.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

15 Ostatnio edytowany przez Zdradzona2 (2013-03-19 16:50:19)

Odp: Zdrada

Co do pozwu o alimenty to juz zlozylam ale przez niego musze chodzic do psychologa syn stal sie agresywny a corka zamyka sie w sobie i cierpi

16

Odp: Zdrada

Strasznie Ci współczuję, najważniejsze, abyś nie odsunęła się od dzieci, bo to one są jedyną stałą  w Twoim życiu.

Mąż oszalał, zatracił sie i stał sie dla Ciebie obcy.

Potrzeba czasu na przemyslenia co z tym zrobic, nie mam dzieci, wiec nie wiem jakbym sie zachowala.

Ja dawalam wiele szans mojemu narzeczonemu, ale w koncu dopuscil sie zdrady. Nie warto dawac szans. On musi sie przekonac, ze nie ma do czego wracac, moze wtedy zateskni....

To za toksyczna miłość
bym mogła z nią wytrzymać
to miłość za toksyczna
bym mogła przy niej wytrwać

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018