netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

43 odpowiedzi6 097 wyświetleńzałożony przez małakobietka88, 10.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1

Temat: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Witam Was,
kiedyś pisałam w innym wątku o problemie z moim facetem (w tej chwili ex). Otóż gdy wyprowadziłam się od niego działy się przeróżne rzeczy, które krótko opisałam wcześniej. Potem na chwilę zeszliśmy się. Było dobrze dwa dni (to było jakies 2/ 2.5 mca temu i się zaczęło : że jak pisałam to go denerwowały smsy ode mnie (wczesniej sam pisał je w stylu "królewno, kochanie" nagle mu się odwidziało był oschły zimny niemiły powiedział że go denerwuje moja osoba ale nie wie czemu. Że nienawidzi kontaktu telefonicznego, że to tylko przypomina mu ze juz z nim nie mieszkam itd. Oczywiscie w sprawach o których rozmawialiśmy i z powodu ktorych się wyprowadziłam nie zmienił się. W końcu ostatecznie ze mną zerwał mówiąc, że TO JA pozbawiłam go poczucia bezpieczeństwa i odebrałam mu wszystko co mu dałam, że go skrzywdziłam!! (było mi przykro bo dałam napawde dużo a właściwie w zamian nic nie dostałam oprócz tego że miałam być na tip top tak jak książę sobie życzył).

Wyjechałam za granicę na stypendium gdzie teraz jestem no i praktycznie codziennie do mnie pisze. Jak to teraz uprawia sport, chodzi na basen, bedzie podróżował itd (wszystko co wczesniej ja kochałam a czego w naszym zwiazku nigdy nie było). Nie do końca chce mi się w to wierzyć... Wczoraj pochwalił mi się jak zdemolował mieszkanie po pijaku, że GDY MNIE NIE MA robi dziwne rzeczy (słyszałam tez to z innego źródła że pije praktycznie co week i zachowuje sie strasznie po tym - mieszka ze wspolokatorami). W dzień kobiet powiedział mi, że nie złoży mi zyczeń bo na to nie zasłużyłam ale na moim mailu pojawiła się tajemnicza kartka wysłana 10 min przed tym jak mi to powiedział (sprawdziłam daty i godziny na komunikatorze). Powiedział też że gdy spotka mnie na ulicy z jakimś fagasem za 3 lata to mi wykrzyczy prosto w twarz jak to bardzo mnie kocha, do tego zadał pytania w stylu "CO SZUKASZ JUZ OKAZJI?" -- PRZECIEŻ TO ON SIĘ ZE MNĄ ROZSTAŁ!!! JA NIE ROZUMIEM TEGO WSZYSTKIEGO. Kochałam go to prawda, trudno mieszkac z kimś kogo się nie kocha ;((( Wszystko mnie boli, jestem po prostu psychicznie "połamana".
Ja nie wiem co a mam z tym wszystkim robić. To wszystko jest chore a ja nie potrafie z tego uciec, posprzątać po tym chociaż myślałam, że mam już to z głowy. TO ciągle się za mną ciągnie... Ja nie wiem co to za relacja, co to w ogóle był za związek ;( Nie chce wracać do Polski bo nie mam do czego, poza tym jak wrócę będzie jeszcze gorzej. Mam wrażenie, że nigdy nie ułożę sobie życia, że jestem w jakimś diabelskim młynie który się kręci bez końca... Nie tak dawno pomagałam przyjaciółce, wszystko widziałam jaka to była patologia, teraz wszyscy mi to mówią a ja jak ślepa zamiast się odciąć to reaguje na te zaczepki taki szmat czasu.
Błędem było, że w ogole do niego wróciłam wtedy, ale człowiek zawsze ma nadzieję....

Po co on w ogóle pisze skoro się rozstał ?  Co to za typ, co to za zachowanie... Co ja mam robić ?

2

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Olać Go całkowicie, odciąć się, nie reagować. Zmienić nr telefonu, maila, a jeśli tego nie możesz zrobić po prostu nie wdawać się w jego gierki słowne, nie odpisywać, nie odbierać telefonów. Powiedzieć, że sobie tego nie życzysz. Zamknąć ten rozdział raz na zawsze inaczej będziesz stała w miejscu, baaaa, zamiast iść do przodu będziesz się cofała.

3

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Cofała to mało powiedziane. Najgorsze jest to jak trudno cos takiego zrobić. Teraz dostałam wiadomosć, jak to on ma mase okazji a nie ma ochoty na żadną dziewczynę, że patrzy na nia i wie ze tylko pogadać i już nic wiecej. Że nie potrafi mnie zastapić nikim innym. Zaraz zwymiotuje po prostu, zmieniam komunikatory ;( Po co on to robi??? widzi ktoś tu jakas logike?

4

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Typowy "pies ogrodnika". Uciekłaś mu, więc zrobi wszystko, żebyś wróciła. A jesli wrócisz, znów będzie cię traktował tak jak to robił wczesniej. S.. napisał/a już wszystko smile Odetnij się i zostaw go za sobą.

5

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Przecież sam ze mną zerwał...

6

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

"Pies ogrodnika" - Sam nie weźmie, nikomu innemu nie da.

7

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
małakobietka88 napisał/a:

Przecież sam ze mną zerwał...

Nie analizuj tego, szkoda prądu.
Po prostu skończ ten kontakt.

8

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

To trudne ale moźliwe...
Juź wiesz jak szkodliwa jest dla Ciebie ta relacja,źe to wszystko nie ma nic wspólnego z szacunkiem czy miością.
Ten facet jest dla Ciebie jak płomień świecy dla ćmy -co się dzieje z ćmą która za bardzo się zbliźy-wszyscy wiemy.

Nie chcesz przecieź być taką ćmą-moźesz przeobrazić się w pięknego motyla.Pierwszy krok to powiedzieć sobie -jesyem wartościową kobietą ,tak bawrdzo źe nie potrzebuję wabika.

Jesteś za granicą -naleźy to wykorzystać.Zmień nr telefonu,adresy...
Nie pozwól mu juź więcej sycić się twoją energią.
Tęsknotę,samotność-moźna przeźyć,powiedziedzieć sobie;
"ok,teraz czuję to..." i pozwól temu trwać.
A między czasie zró coś tylko dla siebie..

9

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Nie jesteś sama. Ja mam 25 lat i jestem po 3 długich związkach, gdzie kochałam szczerze, wierzyłam, dawałam z siebie co najlepsze, on odwalał (każdy na swój sposób), zerwanie, wracanie i tak w kółko...to wyniszcza. Dzisiaj to wiem, że nie ma nic bardziej wyniszczającego psychicznie niż facet, który na chwilę jest cudowny i przypomina Ci wszystko, co było między Wami fantastycznie i znowu Ci się chce, znowu go chcesz...po to, żeby za 2 dni/tydzień/miesiąc przekonać się, że kolejny raz dał ciała i ma to gdzieś. A Ty  znowu siedzisz i przeżywasz, a Twoje poczucie własnej wartości po prostu niknie, bo zaczynasz co raz bardziej nienawidzieć samej siebie za każdą szansę, którą mu dałaś - za każdy raz, kiedy dałaś się nabrać. Tak było w moim przypadku. I jest dalej. Ex faceci zawsze mącili mi w życiu. A ja dawałam szanse i zawsze się przejechałam. I w dalszym ciągu mącą a ja nadal nie mam na tyle siły, żeby się odciąć całkiem, nie wiem, jestem zbyt sentymentalna, wrażliwa i choć jestem świadoma tego wszystkiego co napisałam wcześniej - nie mam siły, żeby dla nich całkowicie zniknąć. Może chodzi też o to, że obecnie jestem sama, z nikim się nie spotykam i czuje się zwyczajnie samotna. Mega samotna. Jak nigdy w życiu. ehh... Mam nadzieję, że Tobie się uda postępować przede wszystkim rozsądnie.

10 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-03-10 18:35:48)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Staram się. Ale wyję w poduszke i tak cholernie podziwiam kobiety, które jak się przejadą to twierdzą - dupek nie wart mojego czasu i jest KONIEC. nie tracą poczucia wartości nie tracą pewności siebie.  I to wtedy najczęściej taki panicz kompletnie olany ogarnia się po tygodniu - bo duma nie pozwala dzwoni i skomle jak pies żeby przyjęła choć jeden jego gest a ona w tym czasie jest w kinie z przyjaciółkami i wyłącza telefon bo przeszkadza jej dzwonek w odbiorze filmu. Ja ciągle coś czuje, rozpamiętuje to, że ktos potraktował mnie w taki sposób, czasem myślę że nie ułożę już sobie życia bo zwyczajnie nikt nie zwróci na mnie uwagi. W tym roku kończę 25 lat, moje koleżanki wychodza za mąż a ja trafiłam na kogos takiego ;((( On kiedys powiedział mi, że ja nie umiem żadnego faceta poderwać. I tak czasem myslę, że może coś w tym jest. Mam już totalnie głupie mysli, że moze jak z kims pojde do łóżka- tylko dla zabawy to mi przejdzie, zwyczajnie się wyleczę "jak za działaniem magicznej różdżki" (tak mi kiedyś powiedziała pewne koleżanka że to pomaga). Nie wiem co mam robić. Kiedy mam gorszy dzień i ból nie daje spokoju to mam ochote skoczyc z jakiegos mostu.

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-10 19:19:03)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

jest dokładnie tak jak napisałaś. Wiem to na własnym przykładzie. Po którymś tam zerwaniu z moim byłym, kiedy to on już nie chciał i powiedział że definitywny koniec itd, ja płakałam, dałam mu odczuć, że nie chcę tego kończyć, a on definitywnie. Niespodziewanie jakies 2 mies później zakochałam się na zabój w kims innym z wzajemnością, byłam szczęśliwa, z tym byłym nie mialam kontaktu choc bylismy razem 3 lata i spotkałam go przypadkiem po pół roku. Gdyby mógł...to by mi za przeproszeniem w tyłek wlazł. Przymilał się do porzygu, wpraszał się, wydzwaniał non stop, a ja byłam totalnie na NIE bo byłam juz zakochana w kimś innym, co prawda znowu już sie psuło i z tym drugim...ale ja byłam zakochana. Ale ten były nie odpuszczał...dałam się przekabacić kolejny raz...co prawda nie do końca bo nie bylismy znowu razem, ale spotykalismy sie, on chcial wszystko ze mną, kino, zakupy, sport, weekendy....no i zrobil się jakiś jakby związek bez zobowiązań z tego...ja się znowu wkręciłam....i w miarę gdy ja się wkręciłam znowu...on się WYKRĘCIŁ....i znowu zostałam sama:/  NIE warto. wiem to. A mimo to też rozpamiętuje, każdego frajera tłumaczę przed samą sobą...żyć się odechciewa. Zawsze taka laska, która oleje, ma gdzieś, koleś to widzi, że ona ma się świetnie bez niego, to taka laska zawsze jest wyrywana. Bo ma poczucie własnej wartości a to jest chyba po prostu sexowne. Pewność siebie. Ja czasem się staram i mi się nawet uda tak poudawać, ale zwykle długo nie wytrzymuję:/ Już nawet myślałam, żeby na jakąś terapię się zapisać, ale nie mam czasu ani kasy  za bardzo też. I mam dokładnie to samo myślenie co Ty...ja w tym roku kończę 26 lat...3 poważne kilkuletnie związki za sobą...I nic. i nagle czuję się stara, brzydka...NIC mi się nie chce. Kiedys potrafiłam co tydzien imprezowac, czułam się atrakcyjna, chciało mi się po prostu...tak teraz nic mi się nie chce. I też zaczęłam się zwyczajnie bać...że zostanę sama:/ W liceum jako pierwsza w klasie miałam stałego prawdziwego chłopaka - w sumie był to prawie 5-letni związek....Teraz jak byłam na spotkaniu klasowym niedawno to się przeraziłam. Wszystkie albo pohajtane, albo dzieciate albo zaręczone...a ja z NICZYM. Apropo w tym samym czasie w tym samym klubie gdzie miałam to spotkanie bawił się mój ten chłopak z którym byłam od liceum 5 lat....ze swoją żoną...a w domu zostawili swoją córeczkę... Fatalnie. Gubię się. po prostu się gubię...czuję, że nie mam nic, a bardzo bym chciała:/


a apropo sexu z kimś innym...hm...NIE pomoże Ci to. Nic Ci to tak naprawdę nie da, poza tym, że może będziesz siebie samą mniej lubiła jak potem na to spojrzysz obiektywnie. Wiem co mówię smile

12

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Dziewczyny ,polecam ksiąźkept:
Dlaczego męźczyźni kochają zołzy"

Tak czytam zadaje sobie pytanie dlaczego w waszym mniemaniu jesteście coś niby mniej wartościowe bo nie macie na dzień dzisiejszy faceta?

Młode dziewczyny,apeluje aby skończyč tomazanie się w poduszke i zacząć korzystać z źycia!!! Bo potem będziecie źałować tak jak ja dzisiaj..

13 Ostatnio edytowany przez czarnyBez (2013-03-10 19:30:23)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Czytałam..i to nawet dwa razy. Ale to daje siłę na chwilę. Małą chwilunię. A co świadomości utraty czasu i tego, że będę żałować, to ja np tą świadomość mam, ale po prostu nie mam żadnej siły ani na dzień dzisiejszy chęci, żeby coś z tym zrobić. Tzn chcę, żeby mi się chciało. Ale mi się nie chce:/ To jest chyba jakaś depresja powoli. Nic mi się nie chce. Nic kompletnie. Wszystko tylko "od jutra" - a to "jutro" nigdy nie nadchodzi sad

A jeśli chodzi o zaniżenie poczucia własnej wartości, to nie wynika ono z faktu bycia singielką na chwilę obecną, ale z faktu, że tyle razy dałam się przekabacić, oszukać, tyle razy niepotrzebnie dałam szansę, kiedy nie powinnam była dać. Dawałam facetowi okazję, żeby mógł mnie wykiwać kilka razy, tak jak by raz było za mało. Wtedy jak się patrzy na to z perspektywy czasu, człowiek ma mniej szacunku po prostu do siebie...:/

14 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-03-10 19:27:58)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Jakbym słyszała swoją historię. Ja miałam pasje, kochałam siebie, miałam marzenia, które wszystkie po kolei w swoim czasie się spełniały. To że jestem tutaj było moim marzeniem od 2 roku studiów. Spełniło się, nieoczekiwanie, powinnam być szczęśliwa brać garściami a ja jestem szczęśliwa w środku i dziękuje losowi za to ale smucę się i chodzę zasępiona zupełnie z innego powodu, który kiedyś na moje samopoczucie tak nie wpływał.
Nieco ponad dwa lata temu kiedy poznałam mojego EX w ogóle mi nei przypadł do gustu. Prawdę mówiąc było w nim coś co mnir niepokoiło, teksty które mówił, jakieś odzywki, zachowanie itd. Byłam poumawiana na wakacje z granicą, tak że wracałam z jednego pobytu 3 dni na przepakowanie i leciałam na następne. Usmiechałam się. On wtedy pisał, ładował mi konto na komórce itd. Wróciłam nie chciałam od niego nic. Byłam sobą. Właściwie nie wiem jak mnie zbajerował co zrobił nie pamiętam! Czułam się dobrze sama ze sobą, miałam plany, marzenia. Teraz? Zmieniłam nieco swoje życie dla niego. On nie lubiał wakacji, nie lubiał nart sportu, mówiąc w skrócie zasiedziałam sie w domu, straciłam mój blask, to coś co myślę miałam w sobie. Widzą to też moi znajomi. Czasem gdy tu coś zwiedzamy znowu czuję ten POWER ale tli sie chwile i nagle znika. A ja go chcę znowu.
I nie wiem jak odzyskać. Jak odzyskać siebie i nadzieję sad

15

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Wiesz...myślę, że musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy faktycznie chcesz jego, czy po prostu nie chcesz być sama, chcesz być zakochana szczęśliwie, planować realnie życie z tą osobą itd. Bo w tej chwili myślę, ze tak jak ja kierujesz marzenia o miłości na byłego, bo to z nim wiązałaś nadzieje na wspólne życie. To jest chyba automatyczne. Ehh... Najważniejsze, że masz jakieś pasje, nie rezygnuj z nich. Ja w zasadzie pasji jakichś wielkich nie mam. To też jest problem, bo nie ma nic, co by tak naprawdę pochłonęło mnie, moje myśli i dawało ukojenie i przyjemność. Uprawiam pewien sport, ale nie jest to jakaś moja wielka pasja, robię to, żeby po prostu sie nie zasiedziec i jest to na chwilę obecną moja jedyna forma kontaktu z innymi ludźmi poza pracą:/ Wiem, że muszę się przemóc, dbać o siebie, wychodzić do ludzi jak kiedyś, bo nawet nie daję sobie szansy, żeby kogoś poznać. Ale ciągle to odkładam. Na chwilę obecną odkładam to do kwietnia.

Jeśli ma ktoś jakies pomysły, sprawdzone metody, rady jak trwać w postanowieniu, czym się "napędzać", żeby nie rezygnować, to będę wdzięczna.

16

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Nie mam na to wszystko siły ;( Chodziło mi nie o to że chcę jego tylko o siebie.

17

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Spokojnie zajmie Ci to troszkę czasu, na razie zajmij się sobą. Zakończ wszelkie kontakty z nim. Rób to co sprawia Ci przyjemność, zacznij wszystko od nowa, od początku, a potem znowu zaczną Cię cieszyć małe rzeczy, zaczniesz się uśmiechać...zaczniesz żyć.

18

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Jest dobra metoda obrzydzenia sobie faceta tongue Jak tylko zaczniesz za nim tęsknić, zadaj sobie pytanie, czy chciałabyś, żeby ktoś taki był ojcem Twoich dzieci i uczył je życia. A potem wypisz sobie punkt po punkcie wszystkie jego zalety i wady. Z tego co piszesz, tych drugich powinno być znacznie więcej smile Rób to za każdym razem, jak będziesz miała totalnie dosyć. W którymś momencie po prostu się wyleczysz smile

To, że Twój eks z Tobą zerwał nie znaczy, że nie może się zachowywać jak "pies ogrodnika". On ciebie nie chce, ale chce być dla ciebie całym światem. Po co? Żeby na każdym kroku móc Tobie udowodnić, że jesteś zerem, a siebie dowartościować, że jesteś na każde jego skinienie... Nie daj mu się smile

19

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Mam jeszcze pytanie. Mój problem polega na tym, że gdy z nim mieszkałam z nim to jego wady niejednokrotnie mnie bolały. Teraz w pewnym sensie tęsknota je wybiela. Nie wiem dlaczego ale za każdym razem go próbuję tłumaczyć ;( Dlaczego nie tłumaczę tego tak że jestem ważna i zasługuję na to żeby być szczęśliwa?

Wytłumaczyłam (zresztą on ma też zawsze dobrą wymówkę) to że mi nie okazał wsparcia w ciezkich chwilach. Że zawsze myślał o tym co dla niego dobre. To że niejednokrotnie musiałam sobie radzic sama bo jemu się do mnie nie chciało jechać, że słuchalismy tylko jego muzyki, że zrezygnowałam z narciarstwa i podróży przez 2 lata związku z nim, nie byłam sobą itd. Mimo, że będąc z nim wiedziałam, że to wszystko się nie uda bez kompromisu teraz tęsknie. Czemu i za czym ????
Teraz tłumacze to, że po alkoholu robi rozpierdziele.

Właśnie co do tego. Co myslicie na temat facetów, którzy jak wypiją to tak jak wspomniałam o nim: zdemolowali pokój, potrzaskali szklanki, raz na imprezie ze mną gdy wypił z całej siły walił w kredens i go zniszczył? Czy tacy faceci są niebezpieczni? Czy to wynika raczej z wewnętrznych rozterek? Ja to też zaczynam tłumaczyć ;(((
Ponoć u niego w domu ojciec często przychodził wypity i raczej nie pomagał w domowych obwiazkach tylko głównie spał. Dla niego wiele rzeczy które robi się w domu wydaje się dziwnych, bo np u niego mama tapetowała, malowała, zajmowała sie domem, ojciec tylko przynosił pieniądze i na tym rola się kończyła itd.

20

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
daria1968 napisał/a:

Dziewczyny ,polecam ksiąźkept:
Dlaczego męźczyźni kochają zołzy"

Haha, o tej samej książce sobie pomyślałam, czytając ten temat (i wiele mu podobnych na tym forum) big_smile

Zauważyłam, że większość Waszych problemów, drogie Kobiety, bierze się z braku pewności siebie, poczucia własnej wartości i z lęku przed samotnością. Wolicie trzymać się kurczowo ochłapów, bo boicie się, że jak to stracicie, to nie zdobędziecie już nigdy czegoś lepszego, czy choćby tak samo mało wartościowego- ale w końcu "lepszy rydz niż nic"...

A wspomniana książka w luźnej i przyjemnej formie rozwala ten temat na części pierwsze big_smile Oczywiście rady tam zastosowane są trochę przerysowane, ale tą książkę trzeba czytać z przymrużeniem oka, jest naprawdę wartościowa i pozwala na nabranie innej perspektywy na sprawy zwiazków- naprawdę polecam big_smile

21

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Hej dziewczyny,
temat co prawda nieświeży ale chciałam powiedzieć, że znowu się do mnie odezwał. Tym razem powiedział, że ma dla mnie prezent. Jestem już w PL. Spotkać się z nim i zobaczyć czego chce czy dać sobie spokój? Nie mam pojęcia o co mu chodzi... Nie odzywa się jakiś czas a potem prezenty i wielce spotkanie na mieście.

Mam wrazenie, ze w ogole nie znam tego człowieka z ktorym byłam tyle lat i do tego jeszcze mieszkałam....

22

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
małakobietka88 napisał/a:

Hej dziewczyny,
temat co prawda nieświeży ale chciałam powiedzieć, że znowu się do mnie odezwał. Tym razem powiedział, że ma dla mnie prezent. Jestem już w PL. Spotkać się z nim i zobaczyć czego chce czy dać sobie spokój? Nie mam pojęcia o co mu chodzi... Nie odzywa się jakiś czas a potem prezenty i wielce spotkanie na mieście.

Mam wrazenie, ze w ogole nie znam tego człowieka z ktorym byłam tyle lat i do tego jeszcze mieszkałam....

Nie spotykać się, niech spada na drzewo!! Po co chcesz się spotkać? Interesuje cię naprawdę jaki ma dla ciebie prezent i czego chce? Zastanów się! Nie byłaś z nim szczęśliwa ani bezpieczna, manipuluje tobą nawet na odległość, te bajki jak aktywnie spędza czas, to jak cierpi i pije bo ciebie nie ma obok........no przepraszam....narcyz i psychopata w jednym.
Ja bym go olała, bo jak się spotkasz raz to będzie się za tobą ciągnął jak śmierdząca kupa całe życie.
Nie rozumiem kobiet, które ładują się w toksyczne - co gołym okiem widać "przed" - związki a później piszą jak cierpią i ciągle nie wiedzą co zrobić.
Chcesz sobie spieprzyć życie? - spotkaj się i dalej brnij w bezsensowny i destrukcyjny związek, chcesz zmienić wszystko i być szczęśliwa trzymaj go najdalej jak się da, odetnij się, niech spada na księżyc!
Mała kobietko użyj w końcu mózgu, który chyba masz?! Serce nie zawsze nam dobrze podpowiada, idiotę można kochać ale trzeba się z takiej miłości leczyć!

23

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Dzięki... Przyda mi się porządna zjebka. Sama potrafie udzielac innym rady i niejednej kolezance pomogłam. Ale to klasyczny przykład tego, że komuś łatwiej....

24 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-07-02 13:40:21)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
małakobietka88 napisał/a:

Dzięki... Przyda mi się porządna zjebka. Sama potrafie udzielac innym rady i niejednej kolezance pomogłam. Ale to klasyczny przykład tego, że komuś łatwiej....

Może za ostro ale jak widzę, że mądra dziewczyna ładuje się w jakiś chory układ i niby widzi, że dobrze nie jest ale.... to mnie trafia!
Sama kiedyś władowałam się podobnie i jak porządnie dostałam w d*pę to dotarło, że nie chcę tak żyć big_smile Zerwałam i zaczęłam zupełnie nowe i inne życie. Jestem szczęśliwa ale wiem, że gdybym kiedyś nie schowała serca głęboko w szafie i nie uruchomiła rozumu, nie zaczęła logicznie myśleć zamiast kierować się emocjami to byłabym dzisiaj nadal w czarnej d*pie.
Nie oceniam ale potrząsam big_smile Uciekaj jak najdalej i bądź szczęśliwa!
Na forum pełno jest historii o alkoholizmie, przemocy i łzach i za cholerę nie rozumiem co kieruje młodymi dziewczynami kiedy ładują się w takie związki! Uwielbiają kiedy ktoś je dręczy, poniża, bo wtedy mogą zwalić winę za niepowodzenia w swoim życiu na faceta?

Małakobietko, masz przed sobą całe życie i tylko od ciebie zależy jak ono będzie wyglądało, możesz wybrać na partnera pijaka i idiotę ale możesz też  związać się z "księciem z bajki", szukaj księcia - taka moja rada smile

Na trzeźwo był narcyzem i manipulował tobą, po pijaku robił awantury, możesz sobie tęsknić i ryczeć do poduszki ale wracać do niego to ja ci osobiście zabraniam!!!! big_smile
Jak zatęsknisz to przypomnij sobie to co najmniej miłego się z nim wiąże i od razu ci minie tęsknota! Pamiętaj też, że te opowieści jak się nagle zmienił są tylko po to żebyś poczuła jak fajnego gościa straciłaś.
Mój eks też mi takie serwował, pewni że na początku było mi przykro ale po takiej bajce drugiej czy trzeciej dotarło do mnie, że on je pisze tylko dla mnie, taki typ się nie zmieni, każda następna dziewczyna, będzie miała podobne do moich oczekiwania i każdą następną będzie - jak minie pierwsza faza zakochania - tak samo traktował. Kiedy przyjechał do mnie po odbiór listu czy czegoś ....nie pamiętam z kolejna laską, nie zazdrościłam ale współczułam jej, bo wiedziałam że wcześniej czy później, rozczarowanie zaboli ją tak samo mocno jak mnie.
3maj się ciepło smile

25

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Czytam dużo wątków na tym forum i nie rozumiem co się dzieję z tymi facetami?Nawet moja mama mówi, że za jej młodości, aż tak dziwnych zachowań nie było:( ( nie mówię , że wszystkie kobiety są fair i nie ma strasznych, ale oceniam facetów, bo patrze na moje związki i łatwiej mi się wczuć:). Ciągle biedne dziewczyny na tym forum, w tym także ja, nie umieją pozbierać się , bo jeden, drugi, trzeci facet je skrzywdził. Najgorsze dla mnie jest, że właśnie teraz aż roi się od takich facetów, co to za cholerę nie dojdziesz o co mu chodzi. Bo oni sami nie wiedzą, co wnioskuję z rozmów z wieloma mężczyznami. Ile to facetów osłabia swoje kobiety tekstami np jak tu autorka podaję, że nie poderwą żadnego faceta. Ja mam zawsze tak jak Ty małakobietka88 , że na początku w ogóle nie jestem zainteresowana, zabiegają o mnie, a później ja jestem tą starającą się za dwoje. Odnośnie książki : "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"- super książka, ale zauważyłam, że ja gdy mi nie zależy na facecie stosuję wszystkie metody instynktownie , nie myśląc o tym i wtedy faktycznie jest dobrze, ale jak mi zależy to już nie umiem niestety kontrolować pewnych złych nawyków. Ale bardzo się staram pracować nad sobą, mam nadzieję , że kiedyś mi się uda nie popełniać niektórych błędów. Małakobietka88 ten Twój były facet przepraszam Cię , ale dla mnie zachowuję się jak nienormalny, miota się jak szalony, z jednej strony chcę , z drugiej nie chcę. Daj sobie spokój, nie idź na spotkanie, bo może być tylko gorzej, będzie Cię niszczył jeszcze bardziej. Oczywiście wiem, że łatwo mówić , ale taka moja rada z serca:) Powodzenia:)

26

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Dziękuję Wam, wiecie najważniejsze jest żeby ktoś Ci powiedziaał - TAK TO CO CZUJESZ JEST PRAWDĄ, TO NIE JEST NORMLANE, ON NIE JEST NORAMALNY.
Bo ja cały moj pobyt, miotałam się jak głupia. Głowa mówiła - patrz jaki idiota, masz szczescie ze teraz a nie po slubie a serce, że może go żle zrozumiałam, może on się pogubił, może rzeczywiscie skrzywdziłam - biedactwo... etc.

Skoro tak, to co on robi, jesli mnie tak kochał? Albo sie kogos kocha i za nim leci albo ludzie sie żegnaja i kazdy idzie w swoja strone do swoich zabawek. Ja sadziłam ze taki moment nadszedł KILKAKROTNIE. Nie relacjonowałam co działo sie w miedzyczasie od moich postów a działo się wiele. Pisał wtedy gdy chciał, gdy zaczynałam rozmowe nagle nie miał czasu. pisał jak to teskni, jak wybiera ubrania pode mnie itd a potem znowu warczał wiec ja dawałąm sobie spokoj. To po 3 tyg sie odzywał. Średnia to około 3 tygodnie. Padły z jego strony słowa "żegnam" wiec uznałam- koniec a tu zonk po kolejnych 3 tygodniach pyta czy mam czas bo chce mnie zabrać do muzeum ktore zawsze chciałam zobaczyc ale na szczescie miałam obrony i nie miałam czasu.

No i teraz znowu. On wie co ja czułam, czuję itd. Mnie sie w głowie nie mieści że ktos mogłby robic cos takiego celowo. Mierze po prostu swoją miarą ludzi. Zwłaszcza kogos z kim chciałam spedzic- myslałam ze chce - reszte zycia...

27 Ostatnio edytowany przez ogień (2013-07-02 14:46:17)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

ja bym trzymała się od niego jak najdalej. nam jest łatwiej ocenić i doradzić ponieważ robimy to na chłodno, wiadomo.
skoro on doprowadza Cie do ruiny, to się odetnij, to jedyne wyjście. a o swoich plusach i zmianach to on będzie teraz gadał bez końca, ale sama dobrze wiesz jaki jest naprawdę-on to już nie raz Ci pokazał. zmień nr oraz mail - nie będziesz musiała czytać tych bredni. 'bądź mężczyzną'! tongue

dodam też, że i ja znam te chwyty polegające na poruszaniu ważnych dla kobiety drobiazgów.., które kiedyś za czasów związku o dziwo nie były dla chłopiny ważne, aby choć kiwnąć palcem w stronę ich realizacji.. typu wyjazd w miejsce które od zawsze chciałaś zobaczyć czy jak w Twoim przypadku wyjście do muzeum do którego zawsze chciałaś pójść. to tylko próby ugłaskania Cię abyś znowu spojrzała przychylnym okiem..

28

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

No dobra ale po co ugłaskac mnie, w jakim celu? I dlaczego zachowuje sie - badz udaje jakiegos nieprzystepnego ze pisze a potem warczy. To sie kupy nie trzyma zreszta nie pierwszy raz...


A podobno faceci są prości. My juz jestesmy "mezczyznami"...

29

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

żeby przekonać Cię do siebie. bo może mu się nudzi jak mu się żadna nie kręci ? a tak naprawdę to pewnie on sam nie wie czego chce, dlatego raz jest tak a za chwilę inaczej. wiesz ja jednak myślę, że w ogóle nie warto zagłębiać się w to co mu w głowie siedzi. zobacz do jakiego stanu doprowadziła Cię relacja z nim.. serio to nieistotne o co mu chodzi, ratuj się.

30

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Spoko, spławiony. A ja dzisiaj jestem umówiona na kocyk nad jezioro wieczorkiem z takim moim dobrym kolegą, z ktorym wychodziłąm i jezdziałm nim poznałam tamtego. Jakos nam sie relacje ostatnio ozywiły smile

31

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

kocykuj, relaksuj się i baw dobrze smile

32

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Cześć dziewczyny mam na imię Kasia i mam 23lata.Mój problem polega na tym że mam męża i 2-letnie dziecko.Mąż lubi alkohol mało interesuje się własnym dzieckiem. Ciągle ma pretensje o coś zabrania mi wychodzić z domu bo twierdzi że go zdradzam ma mnie za najgorsza ciągle słyszę wyzwiska nieraz mnie uderzył nie potrafię jednak odejsc od niego bo sie boje ze sobie nie poradze.Poznalam ostatnio fajnego faceta ale obawiam sie ze moze byc taki jak moj maz poniewaz ten chlopak mial kiedys problem z narkotykami ale zapewnial ze z tym skonczyl nie kocham swojego meza co mam robic pomozcie

33

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

smile no i jak się czujesz z tym, że spławiłaś eks i zajęłaś się innymi rzeczami, rozwijaniem innych znajomości ?

34

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
Kasia75321 napisał/a:

Cześć dziewczyny mam na imię Kasia i mam 23lata.Mój problem polega na tym że mam męża i 2-letnie dziecko.Mąż lubi alkohol mało interesuje się własnym dzieckiem. Ciągle ma pretensje o coś zabrania mi wychodzić z domu bo twierdzi że go zdradzam ma mnie za najgorsza ciągle słyszę wyzwiska nieraz mnie uderzył nie potrafię jednak odejsc od niego bo sie boje ze sobie nie poradze.Poznalam ostatnio fajnego faceta ale obawiam sie ze moze byc taki jak moj maz poniewaz ten chlopak mial kiedys problem z narkotykami ale zapewnial ze z tym skonczyl nie kocham swojego meza co mam robic pomozcie

Powinnaś odejść ale nie do kogoś ani dla kogoś - mam na myśli nowego faceta ale dla siebie. Masz rodzinę, ma ci kto pomóc? Nie pracujesz? Jaka jest twoja sytuacja mieszkaniowa i materialna?

35 Ostatnio edytowany przez małakobietka88 (2013-07-04 00:27:51)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Z tym czuje sie super. Ale dzisiaj napisał ze juz mnie nie kocha. Ze wszystko mu sie wypaliło i ze chciał mi to tylko dać co ma dla mnie i że bardzo za mną teskni ale ze jak za kolezanką...A na koniec dodał ze chetnie by mnie pocałował... I ze to wszystko przeze mnie bo to ja sie z nim kłóciłam bedac za granica i ze przebrałam miare... Potem dodał ze nikt mnie z jego znajomych nie lubi (mimo ze ja miałam całkiem inne zdanie).

Zapytałam go wiec, czy dobrze sie czuje siejac intrygi i obmawiajac ludzi ze ten tego nie lubi a ta powiedziała, że on powiedział... i powiedział że super sie z tym czuje i że to lubi. Odpadłam.

Ogólnie szkoda gadac ;( TO bolało, wszystko mi sie przypomniało i bolało;( Nie wiem jak mam sie po tym wszystkim pozbierać. Mam wrazenie, że całe moje zycie to było jakieś fatalne Truman Show...
Nie wiem gdzie konczyła sie prawda gdzie kłamstwo. Nie zachowuje sie jakby nic nie czuł. Nie wiem jak byłoby w realu ale na komunikatorach nie.

Nie umiem tak zyc, czuje ze wszystko spieprzyłam. Ze ja jestem ogolnie spieprzona a ludzie... no własnie sad

36

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
małakobietka88 napisał/a:

Z tym czuje sie super. Ale dzisiaj napisał ze juz mnie nie kocha. Ze wszystko mu sie wypaliło i ze chciał mi to tylko dać co ma dla mnie i że bardzo za mną teskni ale ze jak za kolezanką...A na koniec dodał ze chetnie by mnie pocałował... I ze to wszystko przeze mnie bo to ja sie z nim kłóciłam bedac za granica i ze przebrałam miare... Potem dodał ze nikt mnie z jego znajomych nie lubi (mimo ze ja miałam całkiem inne zdanie).

Zapytałam go wiec, czy dobrze sie czuje siejac intrygi i obmawiajac ludzi ze ten tego nie lubi a ta powiedziała, że on powiedział... i powiedział że super sie z tym czuje i że to lubi. Odpadłam.

Ogólnie szkoda gadac ;( TO bolało, wszystko mi sie przypomniało i bolało;( Nie wiem jak mam sie po tym wszystkim pozbierać. Mam wrazenie, że całe moje zycie to było jakieś fatalne Truman Show...
Nie wiem gdzie konczyła sie prawda gdzie kłamstwo. Nie zachowuje sie jakby nic nie czuł. Nie wiem jak byłoby w realu ale na komunikatorach nie.

Nie umiem tak zyc, czuje ze wszystko spieprzyłam. Ze ja jestem ogolnie spieprzona a ludzie... no własnie sad

Facet stosuje przemoc psychiczną, manipuluje tobą a ty mu na to pozwalasz i zastanawiasz się co mogłaś zrobić inaczej, kobieto! otrząśnij się! Facet jest psychiczny! Każdy facet stosujący w związku jakikolwiek rodzaj przemocy mówi, że został sprowokowany, nawet jak zabił to nie jego wina tylko zony bo ona ciągle go prowokowała!

Podejdź do tego związku jak do nowego doświadczenia, wiesz już czego nie chcesz, wiesz czego oczekujesz. Nie marnuj czasu na zastanawianie się co mogłaś zrobić inaczej, bo nie mogłaś niczego zmienić. Nawet gdybyś mu oddała nerkę to by ci wmówił, że nie tę która chciał bo ta druga jest fajniejsza ale ty skąpa jesteś i wredna big_smile

Odetnij się od tego co on mówi i kategorycznie przestań z nim rozmawiać, czy to na żywo czy w realu. Facet dowartościowuje się twoim kosztem, gnoi cię słownie, a ty wpadasz w jakieś obłędne koło i zaraz dojdziesz do wniosku, że ma rację i sama zgłosisz się na leczenie bo ci wmówi, że tego właśnie potrzebujesz. To psychopata!
Nie widzisz tego??!!
Powiedz mu, że jest dupkiem i że nie życzysz sobie, żeby ci mówił takie teksty, nie chcesz z nim rozmawiać ani utrzymywać kontaktów. "Ideał" jest wolny i niech spada na inna łąkę, szukać kwiatków.

małakobietko jak cię zaraz strzelę w tyłek to się opamiętasz! co to w ogóle jest? jakiś kretyn wmawia ci ze jesteś do niczego i ty mu wierzysz? To jak ja ci powiem, że jesteś wróżką z krainy elfów i masz skrzydełka i powinnaś wylecieć z okna na wycieczkę też mi uwierzysz?!!!
Głowa do góry, facet do kosza a ty zaczynasz nowe życie  ale to już!!!!!!!!!!!!!!!!! i jak mi jeszcze raz podniesiesz tak ciśnienie z rana to cię znajdę osobiście! miałam ochote na kawę a teraz pozamiatane big_smile

37 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-07-04 08:43:28)

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
artystka1989 napisał/a:

.... Odnośnie książki : "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"- super książka, ale zauważyłam, że ja gdy mi nie zależy na facecie stosuję wszystkie metody instynktownie , nie myśląc o tym i wtedy faktycznie jest dobrze, ale jak mi zależy to już nie umiem niestety kontrolować pewnych złych nawyków.....

Wnioski z  dziesięciominutowego przeglądana wspomnianej pozycji.
W książce wartościowe jest motto.

"Zołza to kobieta niezależna, któa będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi co myśli, i robi, co chce."

Niestety już zawartość jest intrukcją, jak udawać kogoś takiego, nie będąc nim. Instrukcją udawania kogoś, kim się nie jest i gry polegającej na manipulacji. Autorka nie pokazuje jak rzeczywiście stać się kobietą niezależną, dowcipną, myślącą - czyli atrakcyjną. Nie wspomina o tym, że faceci bywają różni i nie uczy różnic tych rozpoznawać - buduje i powiela kolejne schematy, które może i zadziałają na przeciętnego faceta, ale zawiodą przy bardziej wartościowym. Na przeciętniaków zadziałają opisane gierki, ale jak sie trafi gość z lepszej półki, od razu zauważy dysonans miedzy stanem rzeczywistym, a próbami stworzenia iluzji. Lepiej wówczas nie stosować się do polecanych schematów, bo mężczyzna może zaakceptować rzeczywistość, ale wątpię by był skłonny akceptować sztuczność - iluzja nigdy nie będzie całkowicie spójna.

By rzeczywiście stać się tak atrakcyjną, jak opisuje niegłupie motto, potrzebnie są lata pracy nad sobą. Niektóre dziewczyny są takie z urodzenia i nic nie muszą w tym kierunku robić. To te, które mają własne pasje i zainteresowania, mają własne życie. Te, którym facet nie służy do zapełnienia pustki, ale jest życiowym partnerem, który wspiera, ale też czasem wsparcia potrzebuje.

Generalnie lipa.

38

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Ciężko jest, gdy nagle dowiadujemy się, że ostatnie 3 lata życia to było jakieś marne Truman Show. Brakuje mi dystansu, który Wy kochane do mojej sytuacji macie. Patrząc na niego - widzicie dupka i psychopate. Widzicie manipulacje w których ja siedze po uszy jak w śmierdzącym gównie i myślę, że to nie gówno tylko nowy zapach Givenchy.

Ja własciwie nie wiem co się stało z moim mózgiem. W chwilach przebłysku zdrowego rozsądku widzę co jest grane. W chwilach gdy emocjonalna częśc mnie wchodzi do gry tracę grunt pod nogami. WIdzę siebie jako tą złą, która to wszystko schrzaniła. Jako przyczynę problemów, bo przecież było tak pięknie. A pięknie nie było... Znajomi załamują ręce, nie rozumieją tego. A ja nie rozumiem co działo się wokół mnie i co dzieje się ze mną teraz.

Tak mi ciężko na klacie, że nawet płakać mi się nie chce. Nie potrafię sobie tylko znaleźć miejsca. Wiem, żę gdyby wychodzenie z toksycznych związków było proste, to ten temat nie byłby wałkowany przez setki poradników i specjalistów. A to forum pewnie by nie istniało... Może własnie tak wygląda to "wychodzenie"... Na własnej skórze zobaczyłam...

39

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?
małakobietka88 napisał/a:

Ciężko jest, gdy nagle dowiadujemy się, że ostatnie 3 lata życia to było jakieś marne Truman Show. Brakuje mi dystansu, który Wy kochane do mojej sytuacji macie. Patrząc na niego - widzicie dupka i psychopate. Widzicie manipulacje w których ja siedze po uszy jak w śmierdzącym gównie i myślę, że to nie gówno tylko nowy zapach Givenchy.

Ja własciwie nie wiem co się stało z moim mózgiem. W chwilach przebłysku zdrowego rozsądku widzę co jest grane. W chwilach gdy emocjonalna częśc mnie wchodzi do gry tracę grunt pod nogami. WIdzę siebie jako tą złą, która to wszystko schrzaniła. Jako przyczynę problemów, bo przecież było tak pięknie. A pięknie nie było... Znajomi załamują ręce, nie rozumieją tego. A ja nie rozumiem co działo się wokół mnie i co dzieje się ze mną teraz.

Tak mi ciężko na klacie, że nawet płakać mi się nie chce. Nie potrafię sobie tylko znaleźć miejsca. Wiem, żę gdyby wychodzenie z toksycznych związków było proste, to ten temat nie byłby wałkowany przez setki poradników i specjalistów. A to forum pewnie by nie istniało... Może własnie tak wygląda to "wychodzenie"... Na własnej skórze zobaczyłam...

Ciesz się, że to TYLKO trzy lata a nie całe życie!!! Kiedy czytam ciebie widzę siebie kilka lat temu. Zmienił mnie tak, że z osoby spontanicznej, radosnej i energicznej zmieniłam się w cichą myszkę, niepewna siebie, nawet kiedy wykrzyczał, że powinnam się leczyć psychiatrycznie przez chwilę mu wierzyłam. W końcu właśnie po trzech latach doszłam do ściany, wiedziałam że dłużej tak nie chcę, że nawet jeśli jestem do doopy to wolę być sama niż z nim. Podjęłam decyzję a później było już tylko lepiej. Też dzwonił, też mówił słodkie słówka, czasem próbował mną manipulować ale ja postawiłam sprawę jasno "jego zdanie mnie nie interesuje w żadnym temacie" nie ma znaczenia co on lubi co mu się podoba, co czuje.........koniec, teraz ja jestem dla siebie najważniejsza. Te jego tanie zagrywki, zaczęły mnie bawić, był tak przewidywalny, że aż nudny big_smile
Podejmij decyzję i się jej trzymaj a przede wszystkim usuń skypa, gg czy co tam jeszcze, zrób tak, żeby nie mógł się z tobą kontaktować. Siedząc i załamując ręce robisz mu najlepszą przysługę, zachowujesz się dokładnie tak jak on by chciał - cierpisz! a jego to bawi, czuje się silny bo wie, że nadal ma wpływ na twój nastrój i samopoczucie. Pokaz mu, że masz go mocno w tyle, to nie jest niemożliwe smile

Rycz do poduszki jeśli masz taka potrzebę, przeżyj tą "żałobę" ale nie pozwól, żeby trwało to długo, zbieraj uszy do góry i zacznij życie na nowo!!!!!!

Wszystko co najlepsze jest przed tobą big_smile

40

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Dzisiaj doszłam do pewnych przemysleń.
Jesli 9/10 osób mówi Ci, że tkwisz w śmierdzącym bagnie a ty twierdzisz, że to zapach Chanel No.5 to czas kiedy powinnaś się zamknąć i dać się z tego wyciągnąć za uszy.

Piękne zdanie mi wyszło... Może cos podobnego gdzies słyszłam ale jesli nie to chyba to początek twórczości...

41

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Hej dziewczynki.

Piszę bo właściwie chciałabym się w końcu dowiedzieć co temu człowiekowi może w głowie siedzieć. Wiem, że już znowu zaczynam go tłumaczyć ale naprawde uwierzcie mi, mam ochote siaść i walić głową tak długo w ścianę aż sie rozpadnie. Bo jestem durną idiotką a to forum daje mi siłę go pogonić.
Powiem tak, że mam wrażenie, że dzieki mojemu innemu zachowaniu i siły tego forum wiele się zmieniło w moim podejściu i to też mam wrażenie wywołało inne zachowanie u niego.



Miałam jakiś czas spokój, do jakby to powiedzieć następnego "wyrzucania sobie". Znowu sie odezwał około 1,5 tyg temu. BYłam bardzo zajęta egzaminami, a on miał pretensje o jedną rzecz. Powiedziałam, co na ten temat myślę, byłam strasznie twarda, znowu z jego słów padło żegnam, powodzenia w życiu i tak dalej.
Nie minęło 3 dni (od jego czwartego żegnam w przeciągu pół roku) znowu pisał, kolejne 3 dni i znów pisał, tym razem zdecydowałam się z nim porozmawiać. Rozmowa o dziwo była spokojna tylko ciągle przeplatana z jego strony gdzieś żalem - dlaczego u nas się to ne udawało (w sensie rozmowa) itd cięgle: dlaczego. W końcu powiedział, że gdybym nie robiła mu awantur jak mnie tu nie było to wszystko by sie poukładało bo u niego sie cos zmieniło. - Wytłumaczyłam, że gdyby on zachowywał sie inaczej i czułabym ze teskni i mnie kocha to ja bym sie nie denerwowała, a czasem wrecz mam wrazenie cieszył sie i podpuszczał do nerwów (np rozmawiajac ponad godzinę z jakas koleżanką kiedy ja czekałam na jego telefon i jeszcze mi o tym powiedział)...

Rozmowa się skończyła. Wszystkie on inicjuje, tak samo jak telefon, bo muszę dodać że ostatnio nawet zaczął dzwonić. Ale ja nie odebrałam. W środku nocy dostałam więc wiadomość, że mu smutno że nie oddzwoniłam (około 3:00).

???? W każdej wiadomości gdzieś napomyka jak to jestem jego była i jak to pewnie teraz się bujam z innymi. Powiedziałam mu, że nie rozumiem co mu do tego a on, że tylko to tak mówi, żeby PODKREŚLIĆ GRANICE. Najbardziej chodzi mi o jedną rzecz, która dała mi do myślenia.

PO JAKIEGO DIABŁA mówi mi, że nic do mnie nie czuje, że to skończone, że on być ze mną nie chce itd a TO ON SZUKA KONTAKTU? WSZYSTKIO On INICJUJE. Ja byłam naprawde gotowa skończyć te znajomość. Ostatnio w wiadomościach nawet posuwa się do flirtu.

Jak czasem innych dupków łatwo spławić tak tutaj nie potrafię. Dziewczyny spójrzcie na to błagam, bo może ja jestem nieobiektywna i albo to perfidny manipulant i wykorzystywacz, albo on mnie kocha a ja nie potrafię spojrzeć krytycznie na siebie i rzeczywiscie go wpieniłam ciągłymi wyrzutami. MAM TAKI METLIK W GŁOWIE, A WSZYSTKO ZACZYNAŁO SIE POWOLI UKŁADAĆ, BEZ NIEGO! Co radzicie ? sad

42

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Zmień numer telefonu i temat się skończy.

43

Odp: Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

No dobra, ale jako facet, rozumiesz te jego akcje? W jakiej sytuacji ty byż sie tak zachowywał? To normalne?

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moje życie prywatne to gruzowisko :(( Co robić ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026