Witam jestem po terminie 11 dni. Wczoraj mialam bolesne skurcze caly dzien ale nieregularne, dzisiaj obodzilam sie przed 4 rano do lazienki, gdy wrocilam zaczely sie bolesne skurcze byly regularne co 5 min trwaly do 8.00 z czasem bol sie nasilal zadzwonilismy do szpitala ale polozna powiedziala zebym narazie nie przyjezdzala ze skoro nie krwawie i nie sa strasznie bolesne to zebym zostala w domu i poczekala az beda co 4-3 min. Po 8 polozylam sie spac nic nie czulam gdy wstalam 0 11 znowu mialam co 5 min przed 12 znowu ustapily i teraz pytanie czy jest mozliwe ze dzisiaj urodze czy pomalu zaczal sie porod nie wiem co robic bardzo bym chciala juz urodzic w niedziele mam do szpitala na wywolanie czy ktoras z was miala cos podobnego? dziekuje za wszystkie odpowiedzi.
Podobne tematy
Jedz do szpitala, a nie na forum przesiadujesz!
Ale teraz nie mam zadnych skurczy nic mnie nie boli , mieszkam za granica i jak pojade do szpitala to wydaje mi sie ze odesla mnie z powrotem do domu. No juz sama nie wiem co robic.
4 2013-03-08 15:01:00 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-03-08 15:03:00)
jesteś 11 dni po terminie więc nie rozumiem dlaczego od przynajmniej 3 dni w szpitalu nie jesteś,kto ci ta ciaże prowadzi że jeszcze do szpitala cie nie skierował?
gdybys była przed terminem to co innego ale po terminie?w polsce juz dawno w szpitalu by cię zamkneli
jesteś 11 dni po terminie więc nie rozumiem dlaczego od przynajmniej 3 dni w szpitalu nie jesteś,kto ci ta ciaże prowadzi że jeszcze do szpitala cie nie skierował?
Bo to nie jest Polska. Na Wyspach to jeszcze w dniu porodu pacjentkę się do domu wypisuje razem z dzieckiem. Wiem, bo moja znajoma tam rodziła. Jak matka i dziecko są zdrowi, to parę godzin poleżą i do domu.
Właśnie i dlatego nie wiem czy to już zaczął sie porod czy tylko takie przygotowania. Chciała bym dzisiaj urodzic bo troche sie boje tego wywolywania.
Spokojnie poród w większości przypadków to proces, samo to że zastanawiasz się ,czy rodzisz przemawia za tym że jeszcze nie .
Skurcze które odczuwałaś przygotowują twoje ciało do porodu.
Nie martw się wywoływaniem porodu. Podadzą ci oksytocynę , mającą wywołać poród powoli. Tak samo jest przy spontanicznym porodzie, tylko wtedy oksytocynę podaje przysadka.
9 2013-03-08 19:19:04 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-03-08 19:19:16)
wywoływanie to nic strasznego,miałam 2 porody wywołane i dało sie przeżyć ![]()
Od ponad godziny mam bolesne skurcze co 6-7 minut jak beda co 4-5 to pojade do szpitala i zobaczymy wtedy, mam tylko nadzieje ze nie odesla mnie z powrotem do domu.
a daleko masz do szpitala?
Oj chyba Natalia pojechała już ![]()
A tak w ogóle, to ja bym się bała tak do ostatniej chwili czekać w domu.
Kurcze, to nie na moje nerwy ![]()
Niestety ale w Wielkiej Brytanii, nie ma tak że chcemy być w szpitalu bo coś się dzieje. Zawsze trzeba zadzwonić na oddział przed przyjazdem do szpitala, tam najpierw robią badania i decydują co dalej. Męczarnia dla polskich mam, które są przyzwyczajone do polskiego prowadzenia ciąży. I tak jak ktoś już napisał wyżej, Jeśli Natalia urodzi dziś to jutro z rana wypuszczą ją do domu (albo i jeszcze dziś w nocy).
Trzymam kciuki za przyszłą mamę! ![]()
Jeszcze nie pojechalam dalej czekam bo nadal skurcze mam co 7-5 min bolesne ale mysle ze dzisiaj w nocy albo nad ranem sie zacznie na calego:)
nie wiem na co czekasz,aż w domu urodzisz? teraz sa co 7-5 minut a za 20 minut moga byc co chwile,albo parte
Do szpitala mam 20 min jazdy samochodem. Tutaj w Uk jest inaczej i boje sie ze odesla mnie z powrotem do domu, skurcze mam praktycznie caly dzien bolesne nie w dłuższym odstepie czasu niz 7 min, ustaly tylko 2 razy mniej wiecej na godzine a pozniej wracaly. wzielam ciepla kompiel zeby sprawdzic czy ustana ale dalej sa. Mam teraz jechac do szpitala czy poczekac na częstsze skurcze co 4-5 min dodam tylko ze to nie polska bo gdybym byla w pl to pewnie juz dawno lezala bym w szpitalu.
17 2013-03-09 02:25:37 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-09 02:27:58)
Jesli poród sie zacznie będziesz wiedziała że to już...wtedy skurcze bolą...i to mocno.
Bóle menstruacyjne to przy tym pikuś ![]()
trzymam za ciebie kciuki...bo jak się zacznie to nie będziesz miała ani czasu,ani ochoty pisać ![]()
Uwierz mi Kochana, że jakbyś miała już skurcze porodowe, to nie siedziałabyś na forum
Ale ja na Twoim miejscu pojechałabym do szpitala. Mieszkam w UK i rodziłam tu prawie 3 miesiące temu i musiałam ich okłamać że nie czuję ruchów dziecka i dopiero mnie przyjęli. Więc jeśli jest taka konieczność to ściemniaj, zawsze lepiej jak sprawdzą CI rozwarcie. Mnie odesłali do domu, chociaż na noc zostałam na obserwacji, ale po 2 godzinach już byłam z powrotem w szpitalu i myślałam, że urodzę w poczekalni bo nie było wolnej sali. Przyjęli mnie na salę porodową o 17 a o 19.11 już moja córcia była na świecie ![]()
Ja mieszkam w Irlandii i miałam wywoływany poród po jedenastu dniach od terminu.Po przebiciu worka owodniowego i podaniu pierwszej oksytocyny miałam skurcze co 4 minuty i były tak bolesne,że miałam wrażenie,że ktoś mi wyrywa kręgosłup.Kładłam się na ziemi i wiłam się z bólu jak wąż a położne stwierdziły,że skurcze są jeszcze za słabe i muszą podać jeszcze jedną oksytocynę,bo i tak mam za małe rozwarcie(2cm).Dopiero po podaniu drugiej oksy zaczął się poród,ale tego bólu nie potrafię określić,bo byłam znieczulona zewnątrzoponowo.Wszystko trwało 8 godzin.
Jesli poród sie zacznie będziesz wiedziała że to już...wtedy skurcze bolą...i to mocno.
Bóle menstruacyjne to przy tym pikuś
trzymam za ciebie kciuki...bo jak się zacznie to nie będziesz miała ani czasu,ani ochoty pisać
Oj, dziewczyno to nie wiesz co to prawdziwe bóle menstruacyjne
Ja co miesiąc chodzę po ścianach i wyję z bólu, ale dzięki temu to poród był dla mnie pikuś:)
Dziewczyny urodzilam:) porod byl bardzo ciezki trwal 19 godzin jak wstalam w piatek o 4 jak pisalam tak poszlam spac dopiero w niedziele o 12 w nocy nie spalam 68 godzin bylam wykonczona ale teraz jest juz dobrze maly wazyl 3680 i mial 53 cm:) troche mam problemy z karmieniem bo starsznie bola mnie brodawki mam nadzieje ze to szybko minie bo juz sie zastanawiam nad butelka. Pozdrawiam szczesliwa mama Igorka:***
22 2013-03-16 01:26:56 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-03-16 01:31:01)
Kyntia napisał/a:Jesli poród sie zacznie będziesz wiedziała że to już...wtedy skurcze bolą...i to mocno.
Bóle menstruacyjne to przy tym pikuś
trzymam za ciebie kciuki...bo jak się zacznie to nie będziesz miała ani czasu,ani ochoty pisaćOj, dziewczyno to nie wiesz co to prawdziwe bóle menstruacyjne
Ja co miesiąc chodzę po ścianach i wyję z bólu, ale dzięki temu to poród był dla mnie pikuś:)
Dla Ciebi porod byl pikus ale ja rodzilam 17 godzin...menstruacja i zastrzyki na pogotowiu to dla mnie pikus.
I nie pisz do mnie per "dziewczyno" ...
Natalko gratulacje!!!
Wymeczylaś się kobietko...oj wymęczyłaś :*** Dzielna jesteś
Ale warto było prawda?
Ale się cieszę
Jak nazwaliście Swój Skarb?
Natalia gratuluję synka ![]()
problem z brodawkami chyba każda ma na poczatku ,jeśli to przetrwasz to będzie dobrze,jeśli nie i przejdziesz na butelkę dziecku z tego powodu krzywda żadna się nie stanie:)
Gratulacje dla mamy i synka !
dk997 napisał/a:Kyntia napisał/a:Jesli poród sie zacznie będziesz wiedziała że to już...wtedy skurcze bolą...i to mocno.
Bóle menstruacyjne to przy tym pikuś
trzymam za ciebie kciuki...bo jak się zacznie to nie będziesz miała ani czasu,ani ochoty pisaćOj, dziewczyno to nie wiesz co to prawdziwe bóle menstruacyjne
Ja co miesiąc chodzę po ścianach i wyję z bólu, ale dzięki temu to poród był dla mnie pikuś:)
Dla Ciebi porod byl pikus ale ja rodzilam 17 godzin...menstruacja i zastrzyki na pogotowiu to dla mnie pikus.
I nie pisz do mnie per "dziewczyno" ...
Natalko gratulacje!!!
Wymeczylaś się kobietko...oj wymęczyłaś :*** Dzielna jesteśAle warto było prawda?
Ale się cieszę
Jak nazwaliście Swój Skarb?
Dobrze, przepraszam Proszę Pani! Nie wiem o co to oburzenie? W końcu powinna się Pani cieszyć że raz w życiu przez 17 h przeżywała Pani tylko taki ból, który ja przeżywam prawie przez tydzień co miesiąc....
Natalia gratuluję synka! życzę powodzenia w karmieniu! Jeśli tylko masz możliwość próbuj i nie poddawaj się ![]()
Karmię piersią jest już dużo lepiej nie czuje już takiego bólu:)
Karmię piersią jest już dużo lepiej nie czuje już takiego bólu:)
no na początku boli, ale jak już oboje się nauczycie "korzystać" z twoich piersi to jest fajnie. Cudowna więź miedzy matka i dzieckiem! Powodzenia i życzę wytrwałości!
Karmię piersią jest już dużo lepiej nie czuje już takiego bólu:)
Gratuluję szczęśliwego rozwiązania i synka!
Jak nie dasz rady-nie przejmuj się.Jest mleko w proszku i są butelki.I dzieci rosną tak samo zdrowe jak karmione piersią.A Ty będziesz na pewno mniej zmęczona i bardziej szczęśliwa.