Witam Wszystkich. Jestem tutaj pierwszy raz, czytam to co piszecie i uważam że jest to fajne, poniewaz mażna się wygadać a jednocześnie uzyskać ciekawe porady, różne opinie i coś pozytywnego dla siebie zaczerpnąć. Podzielę się swoim problemem może się coś zmieni w moim nastawieniu do ludzi.
Ponad 4 lata temu zostawil mnie mąż z dwójką dzieciaków teraz są nastolatkami więc jako < matka polka> moją uwagę skupilam tylko na nich : praca, dom, dzieci. Aż nagle uświadomilam sobie że gdzie w tym wszystkim jestem ja??? Jak się okazuje to ja się po prostu boję mężczyzn, nie spotykam się z nikim bo się boję że ktoś mnie znowu zrani. Jak sobie z tym poradzić ? Jak przestać być tchórzem? Jak wyjść ze swojego <kokona>? Czy to jest wogóle możliwe??????????
Podobne tematy
No pewnie.
Małymi kroczkami.
Może zacznijmy od tego - co robisz poza prowadzeniem domu, zajmowaniem się dziećmi i pracą? Wychodzisz gdzieś z koleżankami? Masz hobby? Jeśli nie, zaczęłabym właśnie od znalezienia koleżanek i hobby, nabrałabym pewności w kontaktach z ludźmi po prostu. A mężczyźni zaraz potem. ;-)
No pewnie.
Małymi kroczkami.
Może zacznijmy od tego - co robisz poza prowadzeniem domu, zajmowaniem się dziećmi i pracą? Wychodzisz gdzieś z koleżankami? Masz hobby? Jeśli nie, zaczęłabym właśnie od znalezienia koleżanek i hobby, nabrałabym pewności w kontaktach z ludźmi po prostu. A mężczyźni zaraz potem. ;-)
Od pewnego czasu pojawily się koleżanki w moim życiu gdzieś czasem wychodzimy jest ok.
Co do hobby, to nic nie mogę wymyślić, jakoś mi nie wychodzi.
Masz rację jestem zbyt zamknięta w swoim świecie i na pewno brakuje mi pewności siebie.
Malutkimi kroczkami idę do przodu. Dzięki
Wiem, że to trudne, ale... przypomnij sobie, co kiedyś (dawno temu) lubiłaś robić. Może lubisz to nadal?
Wiele osób bywa porzucanym, ale to nie powód żeby wszystkich ustawiać pod jedną kreską. Nie masz w tej chwili nikogo na oku i wydaje Ci się, że nie potrafisz zaufać. Za dużo o tym myślisz. Wydaje mi się, że boisz się nieznanego...jak ktoś pojawi się w Twoim życiu, poznasz go to ręczę Ci, że inaczej będziesz na to patrzeć (chyba, że trafisz na jakiegoś drania i nie będzie wzbudzał Twojego zaufania to uciekaj jak najdalej. Nic na siłę)