Witam wszystkich forumowiczów
Chcialabym uzyskac kilka porad,wskazówek jak zachowac sie w mojej sytuacji.
Tak,więc opisze tu o co chodzi.Od miesiaca nie jestem z moim partnerem,w ciagu miesiaca probowalam z nim dojsc do porozumienia,nawet wrócic,było kilka momentów,ze znowu bedziemy razem a poźniej wszystko wracalo do punktu wyjscia,czyli to samo co wczesniej.Najbardziej mnie boli to,ze jego zdaniem to moja wina,ze nie jestesmy razem,bo niedosć ze podobno nie potrafię go sluchac to jestem dziecinna,z tego względu ze mam duze poczucie humoru i duzo sie smieje.Najpierw kazal mi sie zmienic to wtedy wrocimy do siebie,poźniej uznał ze to nie ma sensu.... Wczoraj,najpierw wkręcał mi ze sieje na niego ploty ( co jest kompletna bzdura),dodajac zebym sie nie dziwila jak bede slyszala jaka kurwa jestem,następnie kazal mi sie ogarnac,ze moi znajomi są 'burakami' a ze mnie sie smieja wszyscy,ze on nie bedzie sie za mnie wstydzil...To jest chore,kaze mi wszystko zmieniac a sam jest święty...Chce mną manipulowac...
Mam równiez pewną teorie,nie wiem czy to mozliwe akurat ale składając wszystko w jedną całosc to ma sens.
Otóż,jak wiadomo kazdy w zyciu kiedys sprobowal czegos nielegalnego.
Mianowicie,kiedys on byl pod wplywem środków odurzających i zadzwonil do mnie,ta rozmowa dala mi dopiero po 2 miesiacach do myslenia....Podczas rozmowy powiedział mi,ze on jest ze mną tylko do konca grudnia,ze byc moze w moim zyciu jest ktos kto mnie tak bardzo nienawidzi,ze byl zdolny do 'zlecenia' mu tego,byc moze dla zabawy itd.Jednak na drugi dzien po takiej rozmowie,on nic nie pamietal a ja uznalam to za bajke... Ale mysląc nad tym dokladniej,zdalam sobie prawde ze cos w tym jest,bo faktycznie do konca grudnia bylo idealnie,a w styczniu inny chlopak,nagle wszystko mu nie pasuje itd.... Podjerzane zrobilo mi sie to wszystko teraz..
A wiec moje pytanie do Was jest takie,jak powinnam zareagowac na to i czy dązyc do zdobycia jakiś dowodów? Poza tym chcialabym jakos pokazac mu co stracil,bo fakt faktem bylam ślepo zapatrzona i naiwna,a faceci to zauwazaja i najwidoczniej ten typ chlopaka mial niezly ubaw z tego:( Naprawdę porsze,o cokolwiek,bo ja nie wiem co robic i myslec,mam tak namieszane w glowie,ze sama nie moge sobie z tym poradzic.... Na wszelkie pytania odpowiem ![]()
Podobne tematy
Powiem ci z doświadczenia że pod wpływem rożnych rzeczy jednak najczęściej mówi się prawdę ![]()
Powiem ci z doświadczenia że pod wpływem rożnych rzeczy jednak najczęściej mówi się prawdę
Własnie nad tym się zastanawialam czy to prawda,czy bajka... no ale co ja mam z tą swiadomoscia zrobic? przeciez to masakra jakas...
666 napisał/a:Powiem ci z doświadczenia że pod wpływem rożnych rzeczy jednak najczęściej mówi się prawdę
Własnie nad tym się zastanawialam czy to prawda,czy bajka... no ale co ja mam z tą swiadomoscia zrobic? przeciez to masakra jakas...
O ile część zachowania jestem w stanie zrozumieć, to nie rozumiem tej dziecinady że będę mówił że się "kurwisz" itd. Odpuść sobie jeśli mu zależy i nie robi tego dla jaj to sam wrócić
Alicja2167 napisał/a:666 napisał/a:Powiem ci z doświadczenia że pod wpływem rożnych rzeczy jednak najczęściej mówi się prawdę
Własnie nad tym się zastanawialam czy to prawda,czy bajka... no ale co ja mam z tą swiadomoscia zrobic? przeciez to masakra jakas...
O ile część zachowania jestem w stanie zrozumieć, to nie rozumiem tej dziecinady że będę mówił że się "kurwisz" itd. Odpuść sobie jeśli mu zależy i nie robi tego dla jaj to sam wrócić
Dzieki,ale raczej na wielkie powroty nie licze,sama juz nie chcialabym byc z kims kto potrafi takie swinstwo wyrządzić mi... Bardziej mi chodzilo o to,czy z tym co wiem,powinnam mu powiedziec,chociaz mam do niego juz nie pisac,czy mscic sie,chociaz to jest dziecinne i nie sadze zebym posunela sie do czegos takiego,chcialabym pokazac mu to,jak wielkim palantem jest.... co jak co ale narkotyki wypaliły mu mozg calkiem juz...
Daj sobie z nim spokój. Bądź sobą i bądź szczęśliwa - to go najbardziej zaboli :-)