netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

33 odpowiedzi5 303 wyświetleniazałożony przez izabela12, 01.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Witam
Mój problem dotyczy znowu męża (pisałam tutaj na forum kiedyś, że nam się nie układa i niestety nie ma żadnej poprawy). Mąż powiedział mi wprost, że mnie nie chce, w sposób chamski pyta się mnie kiedy sobie pójdę do domu rodzinnego itd. Jego teksty są coraz gorsze i już się przyzwyczaiłam że jestem dla niego nikim i nawet już z nim nie rozmawiam na ten temat. W ogóle nie rozmawiamy ze sobą, jest mi ciężko bo mamy córkę i chciałabym mieć szczęśliwą rodzinę, niestety on nie chce, nie zależy mu na mnie. Ja czuję,że nie pasujemy do siebie, oddaliłam się od męża i szczerze mówiąc przez to że on mnie tak oszukał po ślubie, stał mi się obojętny. Jestem nieszczęśliwa i czuję się nieatrakcyjna przez męża. Chcę odejść od męża, nie wyobrażam sobie męczyć się dalej z osobą która mnie nie chce. Od kilku miesięcy rozmawiam przez gg z moim byłym chłopakiem. Ostatni raz widzieliśmy się 5 lat temu. Byliśmy bardzo zakochani w sobie, on dosłownie szalał za mną, zaskakiwał mnie prezentami, robił mi miłe niespodzianki np. przyszedł po mnie po szkole i zaprosił na zapiekankę:) Między nami była niesamowita chemia, czułość, on był opiekuńczy, troskliwy, dbał o mnie. Ja wtedy byłam młoda i nie wiedziałam czego chcę i to był mój błąd. Mój były bardzo mnie kochał ja niestety nie potrafiłam tego uszanować i w końcu zerwałam z nim dla obecnego męża z którym teraz nic mnie już nie łączy poza papierkiem. Sama sobie zrobiłam na złe, nie przemyślałam sprawy jak się należy. Nie docierało do mnie jaką krzywdę wyrządziłam byłemu chłopakowi. Teraz gdy rozmawiamy przez gg wiem, że on by chciał być ze mną, powiedział mi że żałuje że ja z nim zerwałam, to był dla niego cios.Napisał mi że tęskni za mną i że chciałby się spotkać ze mną. On jest sam nie ma nikogo na stałe. I tutaj się zaczyna mój problem bo wspomnienia wróciły i mam mętlik w głowie;/
Powiem wprost- moje uczucia do byłego odżyły, żałuję bardzo że go zostawiłam, chciałabym z powrotem być z nim, jednak wiem,że to nie jest takie proste, nie mam rozwodu z mężem i mam córkę której mogę zniszczyć tym życie....
On chce się ze mną spotkać jednak ja się boję tego spotkania. Nie wiem co robić, ta sytuacja mnie przerosła, nie sądziłam, że taki będzie obrót sprawy że mąż mi powie, że mnie nie chce i to po trzech latach małżeństwa:( To jest przykre dla mnie,chcę być kobietą kochaną a nie poniżaną. Proszę o radę, ja sobie z tym już nie radze.

2 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2013-03-01 09:03:18)

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Nie wracaj do przeszlosci, bo czasu nie cofniesz, nie zaluj ze dokonalas innego wyboru. Rozstan sie z mezem i walcz o terazniejszosc. Najwazniejsze jest Twoje szczescie

3

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

jeżeli dsz się teraz ponieść emocjom i zaczniesz romans to w sądzie zostaniesz uznana za winną rozpadu małżeństwa.
Jest Ci źle,podejmujesz walkę o  związek a ona nie przynosi rezultatów - to zakończ związek.
Dopiero potem szukaj nowego partnera.

4

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
Andy1234 napisał/a:

jeżeli dsz się teraz ponieść emocjom i zaczniesz romans to w sądzie zostaniesz uznana za winną rozpadu małżeństwa.
Jest Ci źle,podejmujesz walkę o  związek a ona nie przynosi rezultatów - to zakończ związek.
Dopiero potem szukaj nowego partnera.

Dlaczego najpierw nie można się rozstać? A potem szukać szczęścia?
Andy ma racje.

5

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

A ile wasza córka ma lat?

6

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
izabela12 napisał/a:

Witam
Mój problem dotyczy znowu męża (pisałam tutaj na forum kiedyś, że nam się nie układa i niestety nie ma żadnej poprawy). Mąż powiedział mi wprost, że mnie nie chce, w sposób chamski pyta się mnie kiedy sobie pójdę do domu rodzinnego itd. Jego teksty są coraz gorsze i już się przyzwyczaiłam że jestem dla niego nikim i nawet już z nim nie rozmawiam na ten temat. W ogóle nie rozmawiamy ze sobą, jest mi ciężko bo mamy córkę i chciałabym mieć szczęśliwą rodzinę, niestety on nie chce, nie zależy mu na mnie. Ja czuję,że nie pasujemy do siebie, oddaliłam się od męża i szczerze mówiąc przez to że on mnie tak oszukał po ślubie, stał mi się obojętny. Jestem nieszczęśliwa i czuję się nieatrakcyjna przez męża. Chcę odejść od męża, nie wyobrażam sobie męczyć się dalej z osobą która mnie nie chce. Od kilku miesięcy rozmawiam przez gg z moim byłym chłopakiem. Ostatni raz widzieliśmy się 5 lat temu. Byliśmy bardzo zakochani w sobie, on dosłownie szalał za mną, zaskakiwał mnie prezentami, robił mi miłe niespodzianki np. przyszedł po mnie po szkole i zaprosił na zapiekankę:) Między nami była niesamowita chemia, czułość, on był opiekuńczy, troskliwy, dbał o mnie. Ja wtedy byłam młoda i nie wiedziałam czego chcę i to był mój błąd. Mój były bardzo mnie kochał ja niestety nie potrafiłam tego uszanować i w końcu zerwałam z nim dla obecnego męża z którym teraz nic mnie już nie łączy poza papierkiem. Sama sobie zrobiłam na złe, nie przemyślałam sprawy jak się należy. Nie docierało do mnie jaką krzywdę wyrządziłam byłemu chłopakowi. Teraz gdy rozmawiamy przez gg wiem, że on by chciał być ze mną, powiedział mi że żałuje że ja z nim zerwałam, to był dla niego cios.Napisał mi że tęskni za mną i że chciałby się spotkać ze mną. On jest sam nie ma nikogo na stałe. I tutaj się zaczyna mój problem bo wspomnienia wróciły i mam mętlik w głowie;/
Powiem wprost- moje uczucia do byłego odżyły, żałuję bardzo że go zostawiłam, chciałabym z powrotem być z nim, jednak wiem,że to nie jest takie proste, nie mam rozwodu z mężem i mam córkę której mogę zniszczyć tym życie....
On chce się ze mną spotkać jednak ja się boję tego spotkania. Nie wiem co robić, ta sytuacja mnie przerosła, nie sądziłam, że taki będzie obrót sprawy że mąż mi powie, że mnie nie chce i to po trzech latach małżeństwa:( To jest przykre dla mnie,chcę być kobietą kochaną a nie poniżaną. Proszę o radę, ja sobie z tym już nie radze.

Izabela czy ty przypadkiem nie dyskredytujesz calkowicie swojego meza ...bo na horyzoncie pojawila sie nowa "stara"milosc... Czy problemy w waszym malzenstwie nie wynikaja tez z tego ze ty przestajesz sie starac...bo w glowie masz romantyczne chwile z "bylym chlopakiem"?

7

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
marzena7 napisał/a:
izabela12 napisał/a:

Witam
Mój problem dotyczy znowu męża (pisałam tutaj na forum kiedyś, że nam się nie układa i niestety nie ma żadnej poprawy). Mąż powiedział mi wprost, że mnie nie chce, w sposób chamski pyta się mnie kiedy sobie pójdę do domu rodzinnego itd. Jego teksty są coraz gorsze i już się przyzwyczaiłam że jestem dla niego nikim i nawet już z nim nie rozmawiam na ten temat. W ogóle nie rozmawiamy ze sobą, jest mi ciężko bo mamy córkę i chciałabym mieć szczęśliwą rodzinę, niestety on nie chce, nie zależy mu na mnie. Ja czuję,że nie pasujemy do siebie, oddaliłam się od męża i szczerze mówiąc przez to że on mnie tak oszukał po ślubie, stał mi się obojętny. Jestem nieszczęśliwa i czuję się nieatrakcyjna przez męża. Chcę odejść od męża, nie wyobrażam sobie męczyć się dalej z osobą która mnie nie chce. Od kilku miesięcy rozmawiam przez gg z moim byłym chłopakiem. Ostatni raz widzieliśmy się 5 lat temu. Byliśmy bardzo zakochani w sobie, on dosłownie szalał za mną, zaskakiwał mnie prezentami, robił mi miłe niespodzianki np. przyszedł po mnie po szkole i zaprosił na zapiekankę:) Między nami była niesamowita chemia, czułość, on był opiekuńczy, troskliwy, dbał o mnie. Ja wtedy byłam młoda i nie wiedziałam czego chcę i to był mój błąd. Mój były bardzo mnie kochał ja niestety nie potrafiłam tego uszanować i w końcu zerwałam z nim dla obecnego męża z którym teraz nic mnie już nie łączy poza papierkiem. Sama sobie zrobiłam na złe, nie przemyślałam sprawy jak się należy. Nie docierało do mnie jaką krzywdę wyrządziłam byłemu chłopakowi. Teraz gdy rozmawiamy przez gg wiem, że on by chciał być ze mną, powiedział mi że żałuje że ja z nim zerwałam, to był dla niego cios.Napisał mi że tęskni za mną i że chciałby się spotkać ze mną. On jest sam nie ma nikogo na stałe. I tutaj się zaczyna mój problem bo wspomnienia wróciły i mam mętlik w głowie;/
Powiem wprost- moje uczucia do byłego odżyły, żałuję bardzo że go zostawiłam, chciałabym z powrotem być z nim, jednak wiem,że to nie jest takie proste, nie mam rozwodu z mężem i mam córkę której mogę zniszczyć tym życie....
On chce się ze mną spotkać jednak ja się boję tego spotkania. Nie wiem co robić, ta sytuacja mnie przerosła, nie sądziłam, że taki będzie obrót sprawy że mąż mi powie, że mnie nie chce i to po trzech latach małżeństwa:( To jest przykre dla mnie,chcę być kobietą kochaną a nie poniżaną. Proszę o radę, ja sobie z tym już nie radze.

Izabela czy ty przypadkiem nie dyskredytujesz calkowicie swojego meza ...bo na horyzoncie pojawila sie nowa "stara"milosc... Czy problemy w waszym malzenstwie nie wynikaja tez z tego ze ty przestajesz sie starac...bo w glowie masz romantyczne chwile z "bylym chlopakiem"?

Moje problemy w małżeństwie nie wynikają z tego że pojawiła się ,stara" miłość........To jest dużo głębszy problem wychodzący od męża. Ten człowiek oszukał mnie i od razu po ślubie pokazał swoją prawdziwą twarz. On nie chciał rodziny a jego tłumaczenia są żałosne w stylu ,,matka mnie zmusiła żebym się z Tobą ożenił".Jak mam się starać o kogoś kto podnosi na mnie rękę bo np. sweter położyłam na inną półkę i on nie mógł znaleźć. Zastanów się czy Ty na moim miejscu walczyłabyś o takiego człowieka?Bo moim zdaniem nie miałabyś tak jak ja teraz siły i chęci żeby walczyć. Ile można być poniżanym i żyć w strachu bo nie wiadomo w jakim dzisiaj mąż będzie humorze.
Ja się starałam, nadskakiwałam mężowi aby było dobrze, w zamian dostałam nerwy, stres, poniżanie. Nie mam sił do męża i chcę ten żałosny związek zakończyć. Mamy trzyletnią córkę i boję się o jej przyszłość. Nie chcę żeby moje dziecko patrzyło jak płaczę albo jak się kłócimy z mężem.
Ja w pewien sposób zauważyłam dzięki temu że odezwał się do mnie mój były, że mogę inaczej żyć. Nie jestem ostatnia jak mój mąż mi wmawia. Bardzo dużo zawdzięczam byłemu który mnie podbudował psychicznie. Dzięki niemu wiem, że jestem coś warta a nie popychadłem tak jak uważa mój mąż. Chodzi o to,że obudziły się we mnie dawne uczucia i boję się żeby nie zrobić jakiegoś głupstwa. Chcę być szczęśliwa tak jak każda kobieta i mieć przy swoim boku kochającego mężczyznę któremu będzie na mnie zależało. Zastanawiałam się nawet czy dobrze bym zrobiła gdybym wzięła swoje sprawy w swoje ręce ,zakończyła to nieudane małżeństwo i spróbowała od nowa nawiązać bliższą znajomość z moim byłym. Po rozmowach z nim wiem, że on by chciał żebyśmy byli razem. Nie chcę żeby rozpad małżeństwa był spowodowany przeze mnie bo to nieprawda. Owszem pojawiła się na horyzoncie moja stara ,,nowa" miłość ale to nie znaczy zaraz że ja jestem winna temu że w moim małżeństwie się nie układa. Od początku było źle, mój mąż od początku mnie nie chciał więc dlaczego ja mam to znosić,z jakiej racji mam się dalej użerać. Rozumiem że nikt nie zna bliżej mojej sytuacji rodzinnej ale ja mam prawo być szczęśliwa i chociaż raz być egoistką która myśli o sobie. Przy mężu czuję się nikim,jestem odtrącona pod każdym względem,niekochana, poniżana. Mąż patrzy na mnie z wyższością,śmieje mi się prosto w twarz i mówi że jestem nikim. To małżeństwo w rzeczywistości już dawno nie istnieje a ja tkwię jeszcze w tym bo się zagubiłam, rozważam co robić dalej ale wiem że tak dłużej być nie może bo w końcu dojdzie do tragedii. Dlaczego mnie nikt nie rozumie? Ja chcę mieć wreszcie poukładane to swoje życie,chcę być szczęśliwa, chciałabym być kochana przez swojego męża ale się nie da:( Ja kiedyś byłam wesołą optymistycznie nastawioną do życia dziewczyną. Byłam zadowolona z życia,uważałam że mąż mnie kocha i że stworzymy prawdziwie kochającą się rodzinę. Niestety jest inaczej i ja już mam dość. Mój były utwierdził mnie w przekonaniu że jestem osobą wartościową i jestem mu za to wdzięczna. Mąż nawet nie chce się postarać żeby między nami było dobrze,jest obojętny na mnie. Powiedział, że nie chce być ze mną,woli być samotnym singlem i prowadzić życie typowego kawalera. Szkoda że mi to powiedział po ślubie a nie przed. Oszukał mnie i jak ja mam walczyć?Odechciewa się wszystkiego po takich tekstach. Nadal uważasz, że powinnam walczyć o męża?

8

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Naprawdę pogubiłam się w swoim życiu. Jestem odtrącona od męża na każdym kroku. Mój były odezwał się do mnie,we mnie obudziły się dawne uczucia. Moje życie przewróciło się do góry nogami odkąd mąż mi powiedział, że mnie nie chce. Mamy wspaniałą trzyletnią córkę,serce mi się kraje gdy mi się przypominają słowa męża, że mnie nie chce. To jest dla mnie ogromna tragedia życiowa, nie umiem sobie z tym poradzić,jestem z tym problemem sama. Zastanawiam się co ja zrobiłam że mąż mnie z dnia na dzień odtrącił.Jest mi bardzo przykro i żal samej siebie. Na co dzień widzę jego obojętność wobec mnie,nie chce ze mną rozmawiać na żaden temat. Co ja mam za życie? Jestem młoda a mam poczucie że życie przelatuje mi między palcami...........:(
Dlaczego faceci to takie świnie? Jak można tak traktować najbliższą osobę. Mam ogromne poczucie żalu,tęsknię za czasami kiedy miałam naście lat i kiedy nie znałam mojego męża. Chciałabym żeby była możliwość cofnięcia się w czasie i podjęcia innych,mądrych decyzji.

9

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
izabela12 napisał/a:

Naprawdę pogubiłam się w swoim życiu. Jestem odtrącona od męża na każdym kroku. Mój były odezwał się do mnie,we mnie obudziły się dawne uczucia. Moje życie przewróciło się do góry nogami odkąd mąż mi powiedział, że mnie nie chce. Mamy wspaniałą trzyletnią córkę,serce mi się kraje gdy mi się przypominają słowa męża, że mnie nie chce. To jest dla mnie ogromna tragedia życiowa, nie umiem sobie z tym poradzić,jestem z tym problemem sama. Zastanawiam się co ja zrobiłam że mąż mnie z dnia na dzień odtrącił.Jest mi bardzo przykro i żal samej siebie. Na co dzień widzę jego obojętność wobec mnie,nie chce ze mną rozmawiać na żaden temat. Co ja mam za życie? Jestem młoda a mam poczucie że życie przelatuje mi między palcami...........:(
Dlaczego faceci to takie świnie? Jak można tak traktować najbliższą osobę. Mam ogromne poczucie żalu,tęsknię za czasami kiedy miałam naście lat i kiedy nie znałam mojego męża. Chciałabym żeby była możliwość cofnięcia się w czasie i podjęcia innych,mądrych decyzji.

Kochana. Przede wszystkim spokojnie. Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Jeśli jesteś pewna, że męża nie kochasz i nie ma szans by to naprawić to najpierw powinnaś ten temat rozwiązać.
Będziesz w porządku wobec męża - nawet jeśli nie zasługuje i wobec siebie, dziecka.
Jeśli między Wami faktycznie jest źle to dziecko niestety to widzi i czuje i czerpie niedobry wzór. Nie straci taty jeśli zdecydujesz się na rozwód.
A jeśli zrobisz na odwrót. Czyli dasz się ponieść nowym emocjom możesz sobie zaszkodzić i mimo wszystko to Ty zdradzisz. Wiele możesz przez to stracić.
Pomyśl o tym w ten sposób.

10

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
Zielony_Domek napisał/a:
izabela12 napisał/a:

Naprawdę pogubiłam się w swoim życiu. Jestem odtrącona od męża na każdym kroku. Mój były odezwał się do mnie,we mnie obudziły się dawne uczucia. Moje życie przewróciło się do góry nogami odkąd mąż mi powiedział, że mnie nie chce. Mamy wspaniałą trzyletnią córkę,serce mi się kraje gdy mi się przypominają słowa męża, że mnie nie chce. To jest dla mnie ogromna tragedia życiowa, nie umiem sobie z tym poradzić,jestem z tym problemem sama. Zastanawiam się co ja zrobiłam że mąż mnie z dnia na dzień odtrącił.Jest mi bardzo przykro i żal samej siebie. Na co dzień widzę jego obojętność wobec mnie,nie chce ze mną rozmawiać na żaden temat. Co ja mam za życie? Jestem młoda a mam poczucie że życie przelatuje mi między palcami...........:(
Dlaczego faceci to takie świnie? Jak można tak traktować najbliższą osobę. Mam ogromne poczucie żalu,tęsknię za czasami kiedy miałam naście lat i kiedy nie znałam mojego męża. Chciałabym żeby była możliwość cofnięcia się w czasie i podjęcia innych,mądrych decyzji.

Kochana. Przede wszystkim spokojnie. Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Jeśli jesteś pewna, że męża nie kochasz i nie ma szans by to naprawić to najpierw powinnaś ten temat rozwiązać.
Będziesz w porządku wobec męża - nawet jeśli nie zasługuje i wobec siebie, dziecka.
Jeśli między Wami faktycznie jest źle to dziecko niestety to widzi i czuje i czerpie niedobry wzór. Nie straci taty jeśli zdecydujesz się na rozwód.
A jeśli zrobisz na odwrót. Czyli dasz się ponieść nowym emocjom możesz sobie zaszkodzić i mimo wszystko to Ty zdradzisz. Wiele możesz przez to stracić.
Pomyśl o tym w ten sposób.

Dziekuję za tę radę:) Wreszcie komentarz który mi otworzył oczy i był naprawdę pomocny.
Rzeczywiście powinnam być w porządku wobec męża.

11

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Przede wszystkim masz prawo do szczęścia. Skoro małżeństwo Ci tego nie daje...bądź uczciwa, jeśli nie ma czego ratować, skończ to.
Trzymam kciuki za Ciebie.

12

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

tak gwoli doprecyzowania - mąż powtarza, że masz się wyprowadzić do domu rodziców/rodzinnego, czyli można wnioskować, że u niego mieszkasz/mieszkacie???, czyli, jeśli rozwód, to czy będziecie mieli się gdzie podziać?, bo miłość miłością, a życie życiem... jeszcze jedno, o ile wiem, to rozwodu w tydzień raczej nie załatwisz, i czy ten stary/nowy luby poczeka?, i co najważniejsze, czy wie o Twoich planach? piszesz, że niby Twoja teściowa syna do ożenku przymusiła?, a jakim cudem?, czyżby dzieciak był już w drodze?powiedz wprost mężowi, że chcesz podać o rozwód - ciekawe jak zareaguje???

13

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
izabela12 napisał/a:
marzena7 napisał/a:
izabela12 napisał/a:

Witam
Mój problem dotyczy znowu męża (pisałam tutaj na forum kiedyś, że nam się nie układa i niestety nie ma żadnej poprawy). Mąż powiedział mi wprost, że mnie nie chce, w sposób chamski pyta się mnie kiedy sobie pójdę do domu rodzinnego itd. Jego teksty są coraz gorsze i już się przyzwyczaiłam że jestem dla niego nikim i nawet już z nim nie rozmawiam na ten temat. W ogóle nie rozmawiamy ze sobą, jest mi ciężko bo mamy córkę i chciałabym mieć szczęśliwą rodzinę, niestety on nie chce, nie zależy mu na mnie. Ja czuję,że nie pasujemy do siebie, oddaliłam się od męża i szczerze mówiąc przez to że on mnie tak oszukał po ślubie, stał mi się obojętny. Jestem nieszczęśliwa i czuję się nieatrakcyjna przez męża. Chcę odejść od męża, nie wyobrażam sobie męczyć się dalej z osobą która mnie nie chce. Od kilku miesięcy rozmawiam przez gg z moim byłym chłopakiem. Ostatni raz widzieliśmy się 5 lat temu. Byliśmy bardzo zakochani w sobie, on dosłownie szalał za mną, zaskakiwał mnie prezentami, robił mi miłe niespodzianki np. przyszedł po mnie po szkole i zaprosił na zapiekankę:) Między nami była niesamowita chemia, czułość, on był opiekuńczy, troskliwy, dbał o mnie. Ja wtedy byłam młoda i nie wiedziałam czego chcę i to był mój błąd. Mój były bardzo mnie kochał ja niestety nie potrafiłam tego uszanować i w końcu zerwałam z nim dla obecnego męża z którym teraz nic mnie już nie łączy poza papierkiem. Sama sobie zrobiłam na złe, nie przemyślałam sprawy jak się należy. Nie docierało do mnie jaką krzywdę wyrządziłam byłemu chłopakowi. Teraz gdy rozmawiamy przez gg wiem, że on by chciał być ze mną, powiedział mi że żałuje że ja z nim zerwałam, to był dla niego cios.Napisał mi że tęskni za mną i że chciałby się spotkać ze mną. On jest sam nie ma nikogo na stałe. I tutaj się zaczyna mój problem bo wspomnienia wróciły i mam mętlik w głowie;/
Powiem wprost- moje uczucia do byłego odżyły, żałuję bardzo że go zostawiłam, chciałabym z powrotem być z nim, jednak wiem,że to nie jest takie proste, nie mam rozwodu z mężem i mam córkę której mogę zniszczyć tym życie....
On chce się ze mną spotkać jednak ja się boję tego spotkania. Nie wiem co robić, ta sytuacja mnie przerosła, nie sądziłam, że taki będzie obrót sprawy że mąż mi powie, że mnie nie chce i to po trzech latach małżeństwa:( To jest przykre dla mnie,chcę być kobietą kochaną a nie poniżaną. Proszę o radę, ja sobie z tym już nie radze.

Izabela czy ty przypadkiem nie dyskredytujesz calkowicie swojego meza ...bo na horyzoncie pojawila sie nowa "stara"milosc... Czy problemy w waszym malzenstwie nie wynikaja tez z tego ze ty przestajesz sie starac...bo w glowie masz romantyczne chwile z "bylym chlopakiem"?

Moje problemy w małżeństwie nie wynikają z tego że pojawiła się ,stara" miłość........To jest dużo głębszy problem wychodzący od męża. Ten człowiek oszukał mnie i od razu po ślubie pokazał swoją prawdziwą twarz. On nie chciał rodziny a jego tłumaczenia są żałosne w stylu ,,matka mnie zmusiła żebym się z Tobą ożenił".Jak mam się starać o kogoś kto podnosi na mnie rękę bo np. sweter położyłam na inną półkę i on nie mógł znaleźć. Zastanów się czy Ty na moim miejscu walczyłabyś o takiego człowieka?Bo moim zdaniem nie miałabyś tak jak ja teraz siły i chęci żeby walczyć. Ile można być poniżanym i żyć w strachu bo nie wiadomo w jakim dzisiaj mąż będzie humorze.
Ja się starałam, nadskakiwałam mężowi aby było dobrze, w zamian dostałam nerwy, stres, poniżanie. Nie mam sił do męża i chcę ten żałosny związek zakończyć. Mamy trzyletnią córkę i boję się o jej przyszłość. Nie chcę żeby moje dziecko patrzyło jak płaczę albo jak się kłócimy z mężem.
Ja w pewien sposób zauważyłam dzięki temu że odezwał się do mnie mój były, że mogę inaczej żyć. Nie jestem ostatnia jak mój mąż mi wmawia. Bardzo dużo zawdzięczam byłemu który mnie podbudował psychicznie. Dzięki niemu wiem, że jestem coś warta a nie popychadłem tak jak uważa mój mąż. Chodzi o to,że obudziły się we mnie dawne uczucia i boję się żeby nie zrobić jakiegoś głupstwa. Chcę być szczęśliwa tak jak każda kobieta i mieć przy swoim boku kochającego mężczyznę któremu będzie na mnie zależało. Zastanawiałam się nawet czy dobrze bym zrobiła gdybym wzięła swoje sprawy w swoje ręce ,zakończyła to nieudane małżeństwo i spróbowała od nowa nawiązać bliższą znajomość z moim byłym. Po rozmowach z nim wiem, że on by chciał żebyśmy byli razem. Nie chcę żeby rozpad małżeństwa był spowodowany przeze mnie bo to nieprawda. Owszem pojawiła się na horyzoncie moja stara ,,nowa" miłość ale to nie znaczy zaraz że ja jestem winna temu że w moim małżeństwie się nie układa. Od początku było źle, mój mąż od początku mnie nie chciał więc dlaczego ja mam to znosić,z jakiej racji mam się dalej użerać. Rozumiem że nikt nie zna bliżej mojej sytuacji rodzinnej ale ja mam prawo być szczęśliwa i chociaż raz być egoistką która myśli o sobie. Przy mężu czuję się nikim,jestem odtrącona pod każdym względem,niekochana, poniżana. Mąż patrzy na mnie z wyższością,śmieje mi się prosto w twarz i mówi że jestem nikim. To małżeństwo w rzeczywistości już dawno nie istnieje a ja tkwię jeszcze w tym bo się zagubiłam, rozważam co robić dalej ale wiem że tak dłużej być nie może bo w końcu dojdzie do tragedii. Dlaczego mnie nikt nie rozumie? Ja chcę mieć wreszcie poukładane to swoje życie,chcę być szczęśliwa, chciałabym być kochana przez swojego męża ale się nie da:( Ja kiedyś byłam wesołą optymistycznie nastawioną do życia dziewczyną. Byłam zadowolona z życia,uważałam że mąż mnie kocha i że stworzymy prawdziwie kochającą się rodzinę. Niestety jest inaczej i ja już mam dość. Mój były utwierdził mnie w przekonaniu że jestem osobą wartościową i jestem mu za to wdzięczna. Mąż nawet nie chce się postarać żeby między nami było dobrze,jest obojętny na mnie. Powiedział, że nie chce być ze mną,woli być samotnym singlem i prowadzić życie typowego kawalera. Szkoda że mi to powiedział po ślubie a nie przed. Oszukał mnie i jak ja mam walczyć?Odechciewa się wszystkiego po takich tekstach. Nadal uważasz, że powinnam walczyć o męża?

Zapytalam i uzyskalam odpowiedz....skoro facet nie ma problemu z tym by cie bic to chyba oczywiste ze nie masz co robic w takim zwiazku...
Nie rozumiem tylko jak matka mogla go zmusic do malzenstwa z toba....bylas w ciazy gdy wychodzilas za niego czy cos?

14

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Znaliśmy się ponad trzy lata przed ślubem,wzięliśmy ślub ponieważ ja byłam w ciąży-ale to nie oznacza zaraz że każdy facet musi dać nogę....rozmawiałam z nim na temat ślubu-ON BYŁ WTEDY CHĘTNY Z WŁASNEJ I NIEPRZYMUSZONEJ WOLI CHCIAŁ SIĘ OŻENIĆ ZE MNĄ. Mówił, że mnie kocha i chce razem ze mną wychowywać dziecko.
Dopiero po ślubie jakiś czas wszystko mu się odmieniło,ja mu zaczęłam przeszkadzać,zaczęło się od obojętności wobec mnie,potem on się wszystkiego czepiał, kłótnie były o byle co- bo kubek był nie odstawiony na swoje miejsce, bo położyłam pilot od telewizora nie tam gdzie trzeba. Ja naprawdę nie wiem co się stało, że mojemu mężowi tak się odmieniło z dnia na dzień. Szlag mnie trafia po prostu bo nie widzę żadnego poważnego argumentu z jego strony żeby się ze mną rozchodzić. Nie wiem co zrobiłam źle i szczerze to mam to gdzieś bo ja nic temu człowiekowi złego nie zrobiłam a traktuje mnie jak śmiecia.
Mieszkamy w domu jego matki. On się czuję panem i władcą nade mną bo ja przyszłam mieszkać pod ich dach nie on do domu moich rodziców. Z kochającego świetnego faceta z dnia na dzień zmienił się w damskiego boksera na dodatek chamskiego na każdym kroku. Z tego powodu ten człowiek uważa, że może ze mną robić co chce- poniżać,dogadywać,nie szanować ogólnie.
Prawdę mówiąc to ja nie rozmawiałam z byłym o tym czy bylibyśmy już parą. Przemyślałam parę spraw i myślę, że rodzice przyjęliby mnie z powrotem do domu z córką. Mąż jest dziwny to nie jest normalne z dnia na dzień porzucać rodzinę. Wiem, że on nikogo nie ma, myślę że on nie chce być po prostu ze mną. Nie zmuszę go do kochania mnie , skoro on mnie nie chce to ja muszę wrócić do domu swoich rodziców. Ciężko mi z tym, nie spodziewałam się że on mnie tak zrani. Mógł nie żenić się ze mną, ja go do niczego nie przymuszałam,była rozmowa o ślubie i on naprawdę chciał mnie za swoją żonę. Na co dzień nie rozmawiamy ze sobą, on jest obojętny,załatwia tylko swoje sprawy a ja muszę sama wszędzie z dzieckiem chodzić. Jedyne co go interesuje to co jest na obiad i o której obiad będzie. Ciągle mi powtarza, że on mnie nie chce już od dwóch lat i co ja tu jeszcze robię. Jest mi bardzo ciężko.

15

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

tak gwoli doprecyzowania - mąż powtarza, że masz się wyprowadzić do domu rodziców/rodzinnego, czyli można wnioskować, że u niego mieszkasz/mieszkacie???, czyli, jeśli rozwód, to czy będziecie mieli się gdzie podziać?, bo miłość miłością, a życie życiem... jeszcze jedno, o ile wiem, to rozwodu w tydzień raczej nie załatwisz, i czy ten stary/nowy luby poczeka?, i co najważniejsze, czy wie o Twoich planach? piszesz, że niby Twoja teściowa syna do ożenku przymusiła?, a jakim cudem?, czyżby dzieciak był już w drodze?powiedz wprost mężowi, że chcesz podać o rozwód - ciekawe jak zareaguje???

Odpowiadam-
Mieszkamy w domu jego matki. Moi rodzice przyjmą mnie do domu z powrotem z dzieckiem. Mój były facet nie wie o moim planach ponieważ ja nawet nie planuję tego, że moglibyśmy być razem JUŻ, TERAZ. Wydaje mi się,że moglibyśmy spróbować ale nie wiem czy by coś wyszło z tego tak naprawdę., To takie moje gdybanie jest jedynie. Gdy braliśmy ślub byłam w ciąży- była przeprowadzona moja rozmowa z mężem i on chciał z własnej woli wziąć ze mną ślub. Cieszył się z tego że będziemy małżeństwem,będziemy mieli dziecko,przed ślubem znaliśmy się ponad 3 lata. Nic nie wskazywało na to, że nagle mu się odmieni i będzie chciał pozbyć się mnie ze swojego życia. Ja naprawdę nie wiem co jest przyczyna jego zmiany zdania. On twierdzi, że matka go zmusiła do brania ślubu ze mną. To jest dla mnie śmieszne tłumaczenie. Bo mama mu kazała......Wg mnie on ma złe wychowanie wyniesione z domu albo zapatrzył się na swojego ojca ,który zostawił matkę pół roku po tym jak my wzięliśmy ślub.

Był czas,że zagroziłam rozwodem i jego reakcja była taka, że bez mrugnięcia okiem on się zgadza i chętnie podpisze papiery (oczywiście on chce albo obarczyć mnie winą za rozpad małżeństwa albo winę obopólna co jest bzdurą). Powiedział, że będzie płacił na córkę alimenty i będzie ją odwiedzał. Widzę to w jego oczach,że on mnie nie chce.

16

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Głupio pisać, ale o ile nie jesteś jakąś jędzą nie do życia, to mąż ma Twoją następczynię...

17

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

poco przeciagasz cos na ile jak i tak nie chcecie byc razem.Wiem,ze latwo sie mowi,ja tez mam meza i dzieci,jestem twoja rowiesniczka,ale nie bardzo rozumiem czemu sie jeszcze nie spakowalas skoro masz sie gdzie podziac z corka

18

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

Głupio pisać, ale o ile nie jesteś jakąś jędzą nie do życia, to mąż ma Twoją następczynię...

W jaki sposób możesz stwierdzić że mój mąż ma następczynię jak to ująłeś?
Mąż nie ma nikogo, powtarzam nikogo i ja jestem tej rzeczy akurat bardzo pewna.
Sprawdzałam jego wiadomości w telefonie,rozmowy, nawet pocztę na facebook'u. Nie ma nic co by wskazywało, że mąż ma kochankę. On nie wychodzi nigdzie wieczorami, zawsze jest punktualnie w domu po pracy, poza tym siedzi w domu i albo ogląda TV albo siedzi na laptopie.
Nie jestem jędzą,jestem z charakteru spokojną osobą,jak widzę jakiś problem to wyjaśniam poprzez rozmowę spokojną bez nerwów. Moja mama powiedziała mi kiedyś, że ja jestem raczej osobą z za dobrym charakterem. Jestem uległa- nawet tak mnie określiła. Nie chodzę za mężem i mu nie smędzę za kapeluszem:)

19

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
agnieta1987 napisał/a:

poco przeciagasz cos na ile jak i tak nie chcecie byc razem.Wiem,ze latwo sie mowi,ja tez mam meza i dzieci,jestem twoja rowiesniczka,ale nie bardzo rozumiem czemu sie jeszcze nie spakowalas skoro masz sie gdzie podziac z corka

Ponieważ mam jeszcze cichą nadzieję na to, że mąż się zmieni i będzie mnie kochał tak jak dawniej.
Poza tym nie wiem czy bym sobie poradziła jako samotna matka.

20

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

Głupio pisać, ale o ile nie jesteś jakąś jędzą nie do życia, to mąż ma Twoją następczynię...

Dodam jeszcze, że jestem zadbaną kobietą. Nie zaniedbałam się po ciąży,poza tym mam swoje zainteresowania, nie siedzę mężowi na głowie,a jemu jest ciągle źle. Nie wiem może powinnam odpuścić i olać go to może wtedy coś zrozumie.

21

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Moim zdaniem powinnaś zostawić męża dla dobra córki właśnie. Dzieci nie są głupie i wiedzą, co jest na rzeczy. Ja wiele bym dała, żeby moja mama rozwiodła się kiedyś z ojcem, ale ona tego nie chciała, bo "robiła to dla naszego dobra". To pewnie kwestia czasu, kiedy zacząłby bić także Waszą córeczkę sad
Z tamtym możesz się spotkać, ale zachowaj ostrożność. Często tak jest, że jak w związku się źle dzieje, to myśli się: Tamten w sumie nie był taki zły. A z jakiegoś powodu zostawiłaś exa i nie uwierzę, że chodziło tylko o to, że Ty nie wiedziałaś czego chcesz.
Gadaniem męża się nie przejmuj. Jaki z niego facet, któremu mamunia wybiera żonę?

22

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
izabela12 napisał/a:
gen napisał/a:

Głupio pisać, ale o ile nie jesteś jakąś jędzą nie do życia, to mąż ma Twoją następczynię...

W jaki sposób możesz stwierdzić że mój mąż ma następczynię jak to ująłeś?
Mąż nie ma nikogo, powtarzam nikogo i ja jestem tej rzeczy akurat bardzo pewna.
Sprawdzałam jego wiadomości w telefonie,rozmowy, nawet pocztę na facebook'u. Nie ma nic co by wskazywało, że mąż ma kochankę. On nie wychodzi nigdzie wieczorami, zawsze jest punktualnie w domu po pracy, poza tym siedzi w domu i albo ogląda TV albo siedzi na laptopie.
Nie jestem jędzą,jestem z charakteru spokojną osobą,jak widzę jakiś problem to wyjaśniam poprzez rozmowę spokojną bez nerwów. Moja mama powiedziała mi kiedyś, że ja jestem raczej osobą z za dobrym charakterem. Jestem uległa- nawet tak mnie określiła. Nie chodzę za mężem i mu nie smędzę za kapeluszem:)

skoro jest tak super, to dlaczego się zepsuło???, w głowę się uderzył i dysk jemu się zresetował???, albo system zawiesił?? się raczyłaś zacietrzewić, a przecież nikt tu złośliwie nie docina - zadałaś pytanie, to każdy trochę "gdybie"... a co do zdradzania, to możesz mnie wierzyć, łatwo to ukryć... z autopsji to wiem... bo który kumaty facet daje się złapać na kontrolę portfela/telefonu/kompa czy kieszeni - chyba tylko dzieciak... i jesteś zadbana, to i dobrze... tylko co temu mężowi tak odwalić raczyło???

23

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

On nie musi jej zdradzać.
Wystarczy, że jest wycofany, nie szanuje jej i stosuje przemoc.
Jeśli nie ma co ratować należy to skończyć. Życie ms się tylko jedno.

24

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:
izabela12 napisał/a:
gen napisał/a:

Głupio pisać, ale o ile nie jesteś jakąś jędzą nie do życia, to mąż ma Twoją następczynię...

W jaki sposób możesz stwierdzić że mój mąż ma następczynię jak to ująłeś?
Mąż nie ma nikogo, powtarzam nikogo i ja jestem tej rzeczy akurat bardzo pewna.
Sprawdzałam jego wiadomości w telefonie,rozmowy, nawet pocztę na facebook'u. Nie ma nic co by wskazywało, że mąż ma kochankę. On nie wychodzi nigdzie wieczorami, zawsze jest punktualnie w domu po pracy, poza tym siedzi w domu i albo ogląda TV albo siedzi na laptopie.
Nie jestem jędzą,jestem z charakteru spokojną osobą,jak widzę jakiś problem to wyjaśniam poprzez rozmowę spokojną bez nerwów. Moja mama powiedziała mi kiedyś, że ja jestem raczej osobą z za dobrym charakterem. Jestem uległa- nawet tak mnie określiła. Nie chodzę za mężem i mu nie smędzę za kapeluszem:)

skoro jest tak super, to dlaczego się zepsuło???, w głowę się uderzył i dysk jemu się zresetował???, albo system zawiesił?? się raczyłaś zacietrzewić, a przecież nikt tu złośliwie nie docina - zadałaś pytanie, to każdy trochę "gdybie"... a co do zdradzania, to możesz mnie wierzyć, łatwo to ukryć... z autopsji to wiem... bo który kumaty facet daje się złapać na kontrolę portfela/telefonu/kompa czy kieszeni - chyba tylko dzieciak... i jesteś zadbana, to i dobrze... tylko co temu mężowi tak odwalić raczyło???

Naprawdę nie wiem co się z mężem dzieje. Od ponad roku stał się zamknięty w sobie. Kiedyś miał wielu kolegów teraz tylko dwóch z którymi się widzi od czasu do czasu,poza tym każdy już założył rodzinę. Jest małomówny,czasami potrafi nie odzywać się całymi dniami,jak ja chcę rozpocząć temat to on go ucina już w zarodku. Nie mogę do niego dotrzeć w żaden sposób. Nawet jeśli chodzi o łózkowe sprawy to jest chętny ale pod warunkiem że ja zainicjuje zbliżenie- on pierwszy nie wyjdzie z inicjatywą.


Jak tak wszystko wiesz z autopsji to napisz jak Ty się kryłeś z tym że zdradzasz ?Może mi otworzysz oczy .............

25

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

jest jeszcze jedna opcja, chociaż bardzo mało prawdopodobna - jakaś choroba... sorry Koleżanko, ale nie mam zwyczaju zbyt wiele zeznawać...

26

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

jest jeszcze jedna opcja, chociaż bardzo mało prawdopodobna - jakaś choroba... sorry Koleżanko, ale nie mam zwyczaju zbyt wiele zeznawać...

Też się tak zastanawiałam ,że może jest chory.Szczerze to liczyłam na podpowiedź Twoją na temat ukrywania zdrady........
Ja już nawet myślałam,że mąż jest gejem............wiem to głupie ale ja sobie tak pomyślałam po tym jak ostatnio byliśmy z jego kumplem w górach na kilkudniowym wyjeździe. Podczas rozmowy gdzie mojego męża nie było koło mnie jego kolega z technikum powiedział wprost że mój mąż nigdy nie był widziany z dziewczyną ,ani tym bardziej stałą dziewczyną.Każdy miał go za geja.......zmartwiła mnie ta wiadomość.

27

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

pozostaje jeden sposób, tyle, że ryzykowny... wyprowadź się do rodziców, taka nieoficjalna separacja... ale można się przejechać...

28

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

pozostaje jeden sposób, tyle, że ryzykowny... wyprowadź się do rodziców, taka nieoficjalna separacja... ale można się przejechać...

Zrobiłam tak dwa razy podczas wakacji,za pierwszym razem pękłam i sama wróciłam po trzech dniach do domu,nie wiem dlaczego........a za drugim razem zadzwoniłam w innej sprawie ale od słowa do słowa i w końcu przyjechał po nas.
Czuję,że on mnie nie chce:(Ja mam dopiero 25 lat,jestem młoda mam swoje potrzeby a odtrącanie mnie przez własnego męża doprowadza mnie do szału..........wiesz jak jest ciężko gdy idziesz ulicą i widzisz parę która jest w sobie zakochana i okazuje to sobie?Ja już uwierzyłam  w to że jestem nic nie warta i nawet słowa byłego już nie mają znaczenia,na co dzień przez trzy lata ani razu nie powiedział że mnie kocha,nie przytulił,nie pocałował,aby się mijamy jak dwie obce sobie osoby.

29 Ostatnio edytowany przez gen (2013-03-02 22:56:36)

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

"Zrobiłam tak dwa razy podczas wakacji,za pierwszym razem pękłam i sama wróciłam po trzech dniach do domu,nie wiem dlaczego........a za drugim razem zadzwoniłam w innej sprawie ale od słowa do słowa i w końcu przyjechał po nas."

nie oszukuj siebie i nas przy okazji - pękłaś dwa razy... coś mnie się wydaje, że ten były po latach odnaleziony, to takie fatamrugane, nic poważnego... chyba tylko rozmowa ze starym pozostaje, ale niezbyt ma ochotę... czyli pat... wyprowadź się do Starszych, ale konkretnie, a nie na pokaz...

30

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Haha fajnie napisana ta ostatnia wypowiedź big_smile

31

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....
gen napisał/a:

"Zrobiłam tak dwa razy podczas wakacji,za pierwszym razem pękłam i sama wróciłam po trzech dniach do domu,nie wiem dlaczego........a za drugim razem zadzwoniłam w innej sprawie ale od słowa do słowa i w końcu przyjechał po nas."

nie oszukuj siebie i nas przy okazji - pękłaś dwa razy... coś mnie się wydaje, że ten były po latach odnaleziony, to takie fatamrugane, nic poważnego... chyba tylko rozmowa ze starym pozostaje, ale niezbyt ma ochotę... czyli pat... wyprowadź się do Starszych, ale konkretnie, a nie na pokaz...

Dobrze się bawisz moim kosztem?
Bo jeśli tak to skończ pisać swoje przemądrzałe komentarze bo ja mam poważny problem który rzutuje nie tylko na moje ale i na dziecka życie.Tak poza tym nie wnosisz do dyskusji nic co by mi pomogło wyjść z problemu bo spakować manatki to każdy głupi potrafi. Ja nic na pokaz nie robię, jedyne czego chcę to mieć wreszcie szczęśliwą rodzinę. Takie dziwne? Na pokaz to mi się wydaje, że Ty Kolego piszesz komentarze, żeby sobie udowodnić jaki świetny z Ciebie zawodnik, niestety słabego pokroju.
Pozdrawiam smile

32

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

izabela12.
Spokojnie.
Skupmy się, a przede wszystkim Ty na faktach.
Na razie to odpuść sobie temat "tej starej miłości". Tak abyś mogła podjąć słuszną decyzję. Bez żadnego nalotu.
Doskonale Cię rozumiem. Aczkolwiek w takiej sytuacji nie byłam.
Czy po wyprowadzce będziesz mogła z czasem zamieszkać z synem we dwoje?
Skoro nie ma tu co ratować weź sprawy w swoje ręce.
Bądź konsekwentna.
Zawalcz o spokój dla siebie i syna.

33 Ostatnio edytowany przez gen (2013-03-04 16:14:03)

Odp: Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Daleki jestem od zabawy czyimkolwiek kosztem, i to jeszcze wirtualnie... tyle tylko, że to Ty chyba nie wiesz tak do końca co byś chciała - w odróżnieniu od męża, on jasno stanowisko wyartykułował... masz się wyprowadzić i o rozwód papiery składacie... a niby damski bokser, nie okazujący uczuć, prawie tyran, zaniedbujący, jednym słowem - porażka... no i oczywiście ten cudowny "były", co prawda na razie tylko przez gg, bo w realu jeszcze się nie widzieliście... ale Ty już czujesz, że to będzie to... bo pamiętasz jego z przed pięciu lat... i na pewno się nie zmienił... skoro jest Tobie tak źle i koszmarnie, to się wyprowadź, bo niby co, mąż się ma z domu rodzinnego wyprowadzić??? Rzeczywiście, masz poważny problem - sama nie wiesz czego chcesz... i tyle...

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż mnie nie chce w swoim życiu i moja dawna miłość odezwała się....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026