witam mam 25 lat i dwa związki za sobą. Mialam w życiu 2 facetów od pierwszego wejrzenia w obu przypadkach wiedziałam że to on że chce z nim być byłam tego pewna od pierwszej chwili poznania były to trwałe związki jak się zakocham to juz na maxa. Teraz pojawił się problem poznaje dużo facetów ale do żadnego nie jestem w 100% przekonana czy chce z nim być czy nie każdego od siebie odpycham ponieważ nie jestem pewna czy z tego coś będzie i nie chce nikogo skrzywdzić. Każdy mi mówi żebym dała mu szanse blizej sie poznać ale ja jakoś nie potrafie niby z jednej strony chce a z drugiej strony wydaje mi się ze to strata czasu bo nic z tego nie będzie. Nie wiem nigdy nie miałam takich dylematów zawsze wiedziałam czy chce z tym kimś być czy nie teraz nie wiem co się ze mną stało. Jestem sama już 5 lat chce mieć faceta ale jeśli nie jestem jego pewna to poprostu się oddalam. Wczoraj na imprezie bawiłam się z jednym tylko poprostu tanczyliśmy nic więcej a ja byłam myślami gdzieś indziej zastanawiałam się czy czasem nie tracę czasu bo może gdzieś po drugiej stronie sali jest ten mój jedyny w którym zakocham się od pierwszego wejrzenia. Nie wiem co się ze mną stało czy taka miłość od pierwszego wejrzenia jeszcze mnie spotka? czy warto jeszcze czekać? zawsze byłam pewna kogo chce a teraz z tej niepewności nie pozwalam żadnemu się do siebie zbliżyć dlatego , że nie powalił mnie od pierwszego wejrzenia nie wiem co ze mną się stało:( pomocy co mam robić?
Podobne tematy
Mialam "milosc od pierwszego wejrzenia". Skonczyla sie frustracja, zdrada i tona rachunkow do pozalatwiania, bo Pan Artysta byl za delikatny, zeby zadne praktyczne decyzje podejmowac. To co widzisz w pierwsze 30 sekund to tylko obrazek. Nie opieraj przyszlosci na takim grzaskim gruncie.
tylko ja tych facetów co miałam to z wyglądu nie byli jacyś cuda ten jeden nawet przystojny a ten drugi z wyglądu nic takiego poprostu miał to coś nie wiem jak to wytłumaczyć teraz patrząc na facetów nawet o wiele przystojniejszych od tych co miałam w ogóle mnie nie przyciągają więc chyba tu nie chodzi o obrazek ![]()
MAM IDENTYCZNY PROBLEM!
miałam jedną taką miłość, gdzie od pierwszego wejrzenia wiedziałam, że to ten, trzyletni związek, który stety bądź niestety się rozpadł.
i teraz mam taki sam dylemat, czekać na kolejną 'wielką miłość' czy dać szanse komuś kto mi się 'po prostu podoba' i liczyć, że z takiej znajomości też wywiąże się tak ogromne uczucie..
ale ja raczej będę czekać na taką 'miłość od pierwszego wejrzenia', prędzej czy później mam nadzieję, że przyjdzie, na wszystkie inne 'miłości' szkoda mojego czasu i energii.
Moja mikosc od pierwszego wejrzenia skonczyla sie wieloletnim zwazkiem i malzenstwem ktore sie po paru latach skonczylo.
może takie miłości zawsze jednak się kończą? ;o
Może ale z mojej strony była to miłość w obu przypadkach nie było to zauroczenie.
o taka milosc trzeba DBAC, pielegnowac i ciagle podsycac ogien. Moze sie udac tylko jezeli obie strony chca pielegnowac i dbac o milosc.
Ja tez zakochalam sie na maxa i juz jestesmy ze soba dwa lata.
jak się kogoś kocha to zawsze dba się o związek każdego dnia widocznie oni mnie tak nie kochali jak ja ich
10 2013-02-27 11:37:58 Ostatnio edytowany przez Moni255 (2013-02-27 11:40:34)
Kochana ja mam to samo co Ty i juz zastanawiam sie czy potrzebny jest mi psycholog.......3 razy bylam w zyciu zakochana i wiedzialam, ze to jest to,teraz od kilku lat poznaje facetow ,ale zaden nie jest w stanie mnie tak zauroczyc ,chociaz sa ok ,fajnie sie z nimi gada ,wyskoczy na piwo,to nie czuje do nich zadnego pociagu,chociaz wiem ,ze moze jakbym sie zwiazala z ktoryms z nich to byloby mi dobrze bo byliby dla mnei dobrzy ,ale ja nie chce bo nie czuje zadnej chemii;/ Ostatnio poznalam faceta i jak nikt od kilku lat zauroczyl mnie na maxa ,ale nie wyszlo
i jakos watpie czy poznam w koncu ta osobe ,juz mam mega depresje z tego powodu ![]()
I bynajmniej nie chodzi tu o wyglad zewnetrzny bo piekni nie byli ,tylko mieli cos w sobie ,inteligencje ,charyzme ,poczucie humoru,stanowczosc ,cos co sprawialo ,ze na spotkanich mi oczy sie blyszczaly i usmiechalam sie od ucha do ucha........