Szatan a nie chłopak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Szatan a nie chłopak?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Szatan a nie chłopak?

To szatan a nie chłopak..tak powiedziała mi pewna wróżka o moim byłym..ale może zacznę od początku..Zaczęłam chodzić z Piotrkiem gdy miałam 19 lat, on był w moim wieku. Zapoznaliśmy się było bardzo fajnie jak to zwykle bywa na poczatku..potem zaczelo sie trochę psuć..ja się bardzo zakochałam, nie widziałam świata poza nim..tylko Piotruś i Piotruś..on stawał się bardzo zazdrosny..ograniczył mnie, pracował najpierw przy wykończeniach i często bywał poza domem to codziennie do mnie dzwonił, żebym o 21 najpóźniej była w domu, sprawdzał mnie, miał moje wszystkie hasła..czasem gdy gdzieś wyszłam tam gdzie nie chciał to nawet podniósł na mnie rękę, ale przepraszał, a ja byłam tak zakochana, że wszystko wybaczałam..Jednak nie był taki zawsze, umiał się zachować, był pracowity, dużo z nim zwiedziłam, bardzo zaradny, wszystko potrafił naprawić i bardzo podobał mi się z wyglądu. To była moja taka pierwsza miłość i jest nią do tej pory:/ byłam z nim 3,5 roku a nie jestem juz od lipca czyli 7 mies..a nadal o nim ciągle myślę.. teraz jeszcze bardziej niż na początku rozstania..Poszłam raz do wróżki..może niektórzy uważają, że to głupie ale juz nie wiedziałam po rozstaniu co mam robić..Poszłam, nic jej nie mówiłam o moim życiu a ona do mnie : "za kim Ty tęsknisz? przecież ten chłopak nie był ciebie wart, on myślał tylko o sobie, nie szanował cię, ograniczał a na dodatek zdradzał, to szatan a nie chłopak, przestań o nim myśleć bo nie warto" Ze wszystkim miała rację, wiedziała jak było ale że mnie zdradzał to tego nie wiedziałam..parę razy złapałam go jak pisał z jakąś dziewczyną, ale nigdy nie złapalam go na zdradzie..Znalażlam kilka razy przy nim gumki np u niewgo w samochodzi, my nie uzywalismy, a on zawsze mowil ze to jego brata..kolegow ma nie za fajnych, wiem ze oni lubia dziewczyny i to bardzo..a Piotrek potem pracowal na busach jako kierowca w transporcie miedzynarodowym, nie bylo go w domu po kilka tygodni, takze kto wie co on tam robił..teraz z nim nie jestem, ale ciągle o nim myślę..gdy zerwaliśmy zaczął spotykać się z jedną dziewczyna, potem znowu z inna i z jeszcze inna..słyszałam o nim kilka rzeczy co wyprawia, jak sie zabawia z dziewczynami ale on wszystkiemu zaprzecza i mowi, że nigdy mnie nie zdradzil i ze do tej pory z zadna tego nie zrobil..jednak duzo osob mowi na jego temat co innego..juz nie wiem w co mam wierzyc, ja zawsze bylam mu wierna..ostatnio spotkalam sie z nim, powiedzial ze teskni, ze mnie nadal kocha i chcial spotkac sie na drugi dzien jednak jak przyszlo co do czego to sie nie odezwal, jezdzi z chlopakami, spotyka sie z innymi..ja tak sie do niego przyzwyczaiłam, bo mimo wielu wad miał też zalety a 3,5 roku to sporo czasu..z jednej strony nie mam do niego zaufania ale z drugiej go kocham..on zawsze wszystko potrafi powiedziec tak zeby bylo na jego korzysc a ja wierze jemu  ale po co mi mowi ze kocha itd skoro potem znow sie nie odzywa..na dyskotece przy mnie podrywa inne, slyszalam ze sie caluje z innymi bez oporu publicznie..co zrobic zeby w koncu zapomniec?? Juz pod koniec trwania związku ręki nie podnosił i wiem, że nie miałabym z nim aż tak źle:( myslalam ze z czasem minie ale jest ze mna coraz gorzej..te wszystkie plotki na jego temat ech..zalozylam raz specjalnie konto na fb zeby go sprawdzic ale zamiast jego napisal do mnie jego kolega i od razu zaproponowal spotkanie, ze przyjedzie z kolega czyli wlasnie z Piotrkiem..zwariuje..jesli mi nie przejdzie:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Szatan a nie chłopak?

I jak tu nie wierzyc, ze toksyczne zwiazki sa jak narkotyk a dziewczyna jedzie na "haju". Przyjaciel jak sekta - wciaga dalej - a Monaru leczacego z takiej milosci raczej nie ma ale za to sa terapie dla osob uzaleznionych.

Mogę być w każdym miejscu na świecie, ale fragment mnie zawsze będzie jezdził opustoszałą autostradą zwaną życiem, sprawdzajac w tylnym lusterku, jak rozmywają się na horyzoncie miejsca i ludzie, których poznałem.

3

Odp: Szatan a nie chłopak?

O Matko Boska.
Facet Cię bił, na 100% zdradzał, a Ty piszesz że nie miałabyś tak źle?
Tak właśnie tworzą się patologiczne rodziny.

4 Ostatnio edytowany przez miałkowa (2013-02-25 15:31:22)

Odp: Szatan a nie chłopak?

miałam podobną sytuację, też ogromna miłość, inteligentny, przystojny ohohoho ALE strasznie zaborczy, bardzo mnie ograniczał, często wyzywał w złości, krytykował.. miesiąc temu zerwaliśmy kontakt (po raz drugi już) po prawie trzech latach znajomości.

szczerze, najlepiej ZAPOMNIEĆ, ja mojego byłego skasowałam z fb, skasowałam jego numer, wszystkie koleżanki mają jakikolwiek zakaz mówienia mi o nim czegokolwiek, szerokim łukiem omijam miejsca gdzie mogłabym go spotkać. Jak napisałam już drugi raz zerwaliśmy kontakt, wtedy było gorzej, teraz sobie radzę, ale z własnego doświadczenia mówię, najlepiej, najłatwiej i najmniej boleśnie jest się kompletnie od faceta odciąć, jakby w ogóle nie istniał.

jeśli za nim tęsknisz, myśl o jego wadach, przypomnij sobie jak Cie uderzył, jak Cie ograniczał, kontrolował, wyolbrzymiaj jego wady, zamiast myśleć 'pewnie by się zmienił na lepsze bla bla bla' myśl RACJONALNIE jak to te problemy by się nasilały, jakbyś się męczyła spędzając całe życie z takim człowiekiem. mi to zawsze pomaga..


jakby był taki cudowny to byście się nie rozstali, taka jest prawda.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Szatan a nie chłopak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018