cześć ;-)
Postaram się napisać krótko. Mam bardzo , bardzo fajną koleżankę. Ja mam 30 lat ona 36 :-) Wiek nie ma dla mnie zadnego znaczenia. Ona jest miłą, sympatyczną, inteligentną, wrażliwą, dziewczyną o śietnycm charakterze i bardzo dobrym serduchu. Ponadto jest śliczna, ale wygląd tutaj nie ma znaczenia. Ma męża i 2 dzieci (owyżej 10 lat). Kocham ją najbardziej na świecie, ona mówi , że mnie "tylko" lubi. Ale ona ma strasznie dobry charakter i wiem, ze tam "musi" mówić. Bardzo często przebywamy razem w pracy, jest niesamowita. Czasem zapyta mnie czy widzę, ze zmieniłą kolor paznokci, ostatnio miałą zegarek, któy gdy powiedziałem, ze nie pasuje do niej, bo ona jest skromną dziewczyną, to juz w nim nie przychodzi. Jak powiedziałą, bo mi się nie podoba to ona nie założy go. Ponadto gdy mówię, ze ja kocham, bardzo lubię to ona ma "mokre oczy". Nie chce wypowiadać się na temat jej małzeństwa, bo moim zdaniem nie jest delikatnie mówiąc udane(mąz zazdrosny itp). Ona nie jest specjalnie bogata, mi niczego nie brakuje. Potrafimy rozmawiać godzinami, ja wiem , że ona jest dla mnie wszystkim, kocham ja bardziej niż ktokolwiek inny. Ona jest bardzo zamknięt aw sobie (tzn nie jest nieśmiała) ale taka boi się czasem powiedzieć prawdę (kobiety zrozumieją). Powiedziaa , że mnie nie kocha (ale w takim sensie jak by musiała tak powiedzieć).
Ona codziennie o mnie myśli, niemal cały czas, w domu, w pracy. Nie chce się ze mna umówić, dać zaprosić, bo inni zobaczą (ale tu jest inna sprawa nie bedę o niej pisać, ma problemy osobiste).Tak mi szczerze mówi, ja o niej myślę 600 razy dziennie, skupić się nie potrafię na prostych czynnościach. Ale nie chodzi tutaj o mnie, bo ja ją KOCHAM jak nikogo innego, i wiem to na pewno. Nie pzreszkadza mi u niej nic. Chciałbym z nia być zawsze, byśmy byli idelanym związkiem, uzupelnaimy się we wszystkim. My cały czas wiemy co drugie myśli, co powie, co napisze (rozumiecie?). Ja jej staram się dużo pomagać, bezinteresownie.. Nigdy jej nie pocałowałem, chociaż bardzo bym chciał, ale obawiam się co moze zrobić. Chodzi o jej gesty, zachowanie. Lubi ze mna spędzać czas, przy mnie cały czas jest uśmiechnięta, powiedziała mi ostatnio, ze czuje do mnie chemię, motyle w brzuchu. Czasem trzymam ja za rękę i mówię jaka jest cudowna. Jest wspaniały czlowiekiem, nigdy nie sądziłem, że mogę kogoś takiego spotkać w swoim życiu.
PROSZĘ WAS koleżanki internetowe o konkretne odpowiedzi i szczere.: CZY ona może mnie kochać, czy tak ma większość koleżanek, że takie rzeczy robi, i mówi, i myśli? My mówimi do siebie "przyjaciele" (ona chciała, al eja uważąm, ze tak mówi bo ma męża itd. a nie że tak czuje)., często jej mówię, "ochana moja przyjaciółko" (oczywiści aby nikt nie słyszał oprócz nas).
dzięki za przeczytanie tego, zależy mi na Waszej opinii.
pozdrawiam
Z... ;-)