Zauważyłam go raz na meczu gdy grał (stąd wiem jak się nazywa, a z resztą nie byłoby trudno go znaleźć bo na stronie drużyny wszystko jest napisane). Od razu mi się spodobał. Więc postanowiłam go znaleźć na fb i za radą koleżanki zaczepiłam go, on mnie nie odczepił. Obawiałam się pójścia na kolejny mecz żeby jego tam przypadkiem nie spotkać bo było mi strasznie głupio. Ale jak się okazało był tam tylko tym razem na trybunach. Ja oczywiście starałam się tylko nie patrzeć w jego stronę bo po prostu było mi strasznie głupio i wydaje mi się że przez to że go zaczepiłam po prostu się zbłaźniłam. Jedynie moja koleżanka patrzyła w jego stronę i gdy w czasie meczy na chwilkę wyszedł to akurat przechodził koło naszego rzędu i podobno się na mnie patrzył i uśmiechał. I tak się zastanawiam czy nawiązać z nim jakoś kontakt?? Ale też nie chciałabym jeszcze bardziej się zbłaźnić bo zamierzam chodzić na mecze a nie chcę żeby miał jakąś polewkę ze mnie. A podejść do niego raczej nie podejdę bo zazwyczaj jest z kolegami a z resztą ja jestem strasznie wstydliwa. A może zwyczajnie dać sobie spokój. Już sama nie wiem, co nie zmienia faktu że nadal mi się podoba
:(
Podobne tematy
No kurcze skoro go zaczepilas a on nie zareagowal na to ,to widocznie nie jest zaintersowany:) ja bym na Twoim miejscu nadal chodzila na mecze i ladnie sie do niego usmiechala i moze zdarzy sie jakas taka sytuacja ,ze akurat uda Wam sie poznac ,a w realu znacznie lepiej poznawac ludzi ,odrazu bedziesz wiedziala jak Cie odbiera po tym jak bedzie na Ciebie patrzec;) z podrywem przez net dalabym sobie spokoj bo faktycznie moze miec potem beke z tego z kolegami ![]()