Hej.Mój były chłopak jakiś czas temu do mnie napisał i powiedział, że moglibyśmy się spotkać w środę, ale tylko po przyjacielsku, nic więcej.Ale w środę powiedział, że jednak się nie spotkamy, bo będzie późno w domu, ok zrozumiałam, ale potem mi zaproponował spotkanie na czwartek, że wtedy będzie miał wolne i będzie cały dzień w domu, ale jednak tego dnia musiał iść do pracy i będzie dopiero późnym wieczorem w domu, byłam rozczarowana, zaproponował mi znów spotkanie na niedzielę jutro. Mam takie przeczucie, że też nie dojdzie do tego spotkania i że mnie poprostu oszukuje i nie chce się spotkać, tylko po co mi proponuje spotkania w innym terminie, nie rozumiem tego, wolę żeby powiedział, że się w ogóle nie spotkamy.Co o tym myślicie o jego zachowaniu?
1 2013-02-23 17:29:57 Ostatnio edytowany przez lisa26 (2013-02-23 17:31:03)
Podobne tematy
Ja mysle ,ze moze akurat nie mial lepszej alternatywy na spotkanie z kims innym i akurat jak zapropnowal je Tobie to pojawily sie inne opcje i teraz Ty spadlas na drugi plan bo inna jest wazniejsza:) sama tak robilam ,jesli pojawila sie tylko " lepsza oferta " to przekladalam ta mniej atrakcyjna na inny dzien
Ja to bym go zlała jutro. Pokazujesz mu że jesteś na każde jego zmiane planów. Nieświadomie się godzisz na takie traktowanie. Jutro sama mu napisz że nie możesz bo coś ci wypadło.
<Nie przepraszaj. Po prostu powiadom może wtedy przejrzy na oczy>
Nie zdziwiłabym się, gdyby napisał bo nie miał innej opcji po prostu. Albo chciał się wygadać, z kimś spędzić czas i nie miał z kim, to padło na ciebie. Ja na twoim miejscu, jeżeli na prawdę chcesz się z nim spotkać, sama ustanowiła termin do którego on powinien się dostosować. Jeżeli mu zależy na spotkaniu to przyjedzie, jeżeli nie, to po prostu powiedz mu, żeby spadał, bo nie jesteś na każde jego zawołanie przecież.
energystar ma racje. Według mnie napisz mu jutro ze nie mozesz skoro o Cie zlewa to Ty go też. Nie mozesz poleciec za nim jak tylko kiwnie palcem. Raz rozumiem że mu coś wypadło ale nie wciąż