Nie wiedziałam w jakim dziale umieścić te pytanie.
Wyobraźcie sobie, że byliście z kimś związku, zerwaliście i przez jakiś czas się nie kontaktowaliście.
Po tym pewnym czasie napisaliście SMS do tej osoby.
Dostaliście SMS, w którym były słowa "Nie wiem dlaczego do mnie piszesz, z jednej strony to dla mnie żałosne, a z drugiej tak bardzo potrzebne".
Jak to rozumiecie? Mam swoją teorię, ale myślę, że czasem warto posłuchać jak widzą to inni
..
Podobne tematy
Ja to widzę mniej więcej tak... w zależności oczywiście od pewnych "drobnych szczegółów"...
1. Jeśli rozstaliście się z jego winy... to po Twoim smsie myśli, że mu przebaczyłaś jego głupotę i poczuł się lepiej (chociażby dlatego, że nie będziesz rozpowiadać po ludziach dalej, jaki z niego dupek).
2. Jeśli rozstaliście się ze Twojej winy, to po smsie stwierdził, że zrozumiałaś swoje błędy, a więc poczuł się lepiej bo już wie "że to on miał rację" ![]()
Tak czy siak nie robiłabym sobie od razu wielkich nadziei ![]()
Jeśli to Ty do niego wczesniej pisałaś i ten sms jest jego odpowiedzą to odczytałabym go nastepujaco: "Dziewczyno to żałosne, że wciąż do mnie piszesz skoro się rozstalismy. Nie masz godności? Jednak z drugiej strony brakuje mi Ciebie. Potrzebuje tego kontaktu".
Jednak nie robiłabym sobie nadziei na powrót z jego strony!
Dzięki dziewczyny, odebrałam to wprost identycznie .. A szczególnie to, by nie robić sobie nadziei
. Zresztą, to on powinien zabiegać.
Poza tym to, że już uważa mnie, za żałosną mówi samo za siebie, że z tego nic nie będzie
.
Jeśli to Ty do niego wczesniej pisałaś i ten sms jest jego odpowiedzą to odczytałabym go nastepujaco: "Dziewczyno to żałosne, że wciąż do mnie piszesz skoro się rozstalismy. Nie masz godności? Jednak z drugiej strony brakuje mi Ciebie. Potrzebuje tego kontaktu".
Jednak nie robiłabym sobie nadziei na powrót z jego strony!
A ja to interpretuję następująco:
"Dziewczyno to żałosne, że wciąż do mnie piszesz skoro się rozstalismy. Nie masz godności? Jednak z drugiej strony to mnie dowartościowuje...''
Skoro tak to już do niego nie pisz :-)
enya napisał/a:Jeśli to Ty do niego wczesniej pisałaś i ten sms jest jego odpowiedzą to odczytałabym go nastepujaco: "Dziewczyno to żałosne, że wciąż do mnie piszesz skoro się rozstalismy. Nie masz godności? Jednak z drugiej strony brakuje mi Ciebie. Potrzebuje tego kontaktu".
Jednak nie robiłabym sobie nadziei na powrót z jego strony!
A ja to interpretuję następująco:
"Dziewczyno to żałosne, że wciąż do mnie piszesz skoro się rozstalismy. Nie masz godności? Jednak z drugiej strony to mnie dowartościowuje...''
O, na to nie spojrzałam z tej strony. A faktycznie całkiem prawdopodobne. ![]()
Myśle by bylo nam prościej gdybyś jednak powiedziała dlaczego się rozstaliście
To ja zerwałam. On właściwie później nawet nie chciał ze mną rozmawiać i mówił, że nigdy do mnie nie wróci.
Hehe to sie pomylił ![]()
Myśle ze tęskni za tobą, ale jego godność nie pozwala mu ci to pokazać bo to ty odeszłaś od niego
(...) "Nie wiem dlaczego do mnie piszesz, z jednej strony to dla mnie żałosne, a z drugiej tak bardzo potrzebne". (...)
Jest w tych słowach wszystko: smutek, ból i duma.
To ja zerwałam. On właściwie później nawet nie chciał ze mną rozmawiać i mówił, że nigdy do mnie nie wróci.
To Ty z nim zerwałaś a potem prosiłaś,że chcesz jednak być z nim a on odpowiedział,że nie wróci??Czy ja może coś przeoczyłam?
naiwna92 napisał/a:To ja zerwałam. On właściwie później nawet nie chciał ze mną rozmawiać i mówił, że nigdy do mnie nie wróci.
To Ty z nim zerwałaś a potem prosiłaś,że chcesz jednak być z nim a on odpowiedział,że nie wróci??Czy ja może coś przeoczyłam?
Hmm.. "prosiłam".. fakt 1 raz zapytałam czy jest możliwość. Odpowiedział, że Nie i ewidentnie nie chciał kontaktu.
Więc uszanowałam tą decyzję i dałam mu spokój na jakiś czas.
Coś mi sie wydaję, że chłopak posiedział trochę zanim odpisał ci na tą wiadomość.
Mój wewnętrzny romantyzm mówi mi, że zwraca uwagę na to, że jesteś żałosna, że po zerwaniu jednak do niego piszesz, a potrzebne, bo w ciąż do ciebie coś czuje. Za to rozsądek jest zgodny z tym co mówią inne dziewczyny, że jest mu tu potrzebne albo żeby podbudować sobie ego, albo żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to z twojej winy się to wszystko rozpadło, a on do tego rąk nie przyłożył.
..who knows.?