Cześć dziewczyny! Dzis krótko i na temat, mianowicie jak zachowujecie się i co odczuwacie, gdy wasz facet komplementuje inną kobietę oraz uważa ją za ładną, oczywiście bez żadnych czułości i zagłębiania się na jej temat, ot tak po prostu sobie powiedział nic znaczącego. Jesteście zazdrosne i czujecie się gorsze czy może normalnie reagujecie, bo przecież są ludzie atrakcyjni i mówienie tak o nich nie jest zdradą lub czymś złym. Jak jest z wami?? ![]()
Podobne tematy
Cześć dziewczyny! Dzis krótko i na temat, mianowicie jak zachowujecie się i co odczuwacie, gdy wasz facet komplementuje inną kobietę oraz uważa ją za ładną, oczywiście bez żadnych czułości i zagłębiania się na jej temat, ot tak po prostu sobie powiedział nic znaczącego. Jesteście zazdrosne i czujecie się gorsze czy może normalnie reagujecie, bo przecież są ludzie atrakcyjni i mówienie tak o nich nie jest zdradą lub czymś złym. Jak jest z wami??
Rowniez ja komplementue, a potem od razu z miejsca pytam czy uwaza ze ja tez pieknie wygladam zwlaszcza wowczas gdy wygladam niekorzystnie...lub pytam go czy nie uwaza ze inny mezczyzna ( jesli taki jest w poblizu)...wyglada tego dnia wyjatkowo korzystnie ....i najczesciej obracam cala sytuacje w zart....
Jakieś tam lekkie ukłucie zazdrości jest, ale raczej zawsze starałam się je zdusić w zarodku. Samej też zdarza mi się coś takiego powiedzieć o jakimś facecie i przecież to nie oznacza, że mój mi się nie podoba. Do tego czasem samej zdarzało mi się odezwać do mojego chłopaka, że "ale tamta fajną figurę" czy coś w ten deseń, po prostu na zasadzie stwierdzenia faktu i jeżeli to potwierdzał wcale nie miałam nic przeciwko. W końcu wygląd to wygląd, trudno udawać, że się nie zauważa atrakcyjności innych i o ile to było mówione w zwykłej rozmowie, nie czułam się obrażona o to.
4 2013-02-22 10:26:24 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2013-02-22 10:35:10)
Chyba ja częściej powiem coś w rodzaju: "patrz jaka ładna dziewczyna" niż mój mąż. Jak on powie to przytaknę jak też mi się podoba, a jak mi się nie podoba to też mówię. Ogólnie żadnej tragedii nie ma.
To też zależy od osoby. Mam kolegę, który jak mnie widzi, od razu rzuca tekst: mmm... ale dziś wyglądasz, przyjdę później do Ciebie sam. Ja mówię: dobra tylko pamiętaj, bo będę czekać. Obok nas stoi jego żona i patrzy na niego jak na idiotę i przewraca oczami
. Wszyscy bardzo się lubimy, a takie gadki są u niego na porządku dziennym, praktycznie do każdej znajomej kobiety. Każdy go zna i wie, że to wygłupy.
Jakby tak zaczepiał mnie inny facet, w dodatku przy swojej kobiecie pod ziemię bym się zapadła. I dostałby ode mnie później opierdziel.
Chyba ja częściej powiem coś w rodzaju: "patrz jaka ładna dziewczyna" niż mój mąż. Jak on powie to przytaknę jak też mi się podoba, a jak mi się nie podoba to też mówię. Ogólnie żadnej tragedii nie ma.
U mnie jest to samo. To ja częściej zwrócę uwagę i skomentuję.
A jeżeli chodzi już tylko o komentarz mojego partnera względem KObiet, to kompletnie nie czuję jakichś złych, niefajnych emocji.