Muszę to z siebie wyrzucić..
Pół roku temu poznałam faceta. Jest 8 lat młodszy. Wszyscy mi mówili, żebym się nie angażowała bo za jakiś czas wymieni mnie na młodszy model. W sumie na początku to tylko było czyste koleżeństwo, z czasem zaiskrzyło. Ja po nieudanym związku zauroczyłam się facetem. Miłe sms-y, maile. Czasem buziak w policzek i przytulanki. I tak przez 2 miesiące. Później z jego strony jakoś ucichło na 1,5 miesiąca. Zero kontaktu, raz tylko widzieliśmy się w biegu i wymieniliśmy krótkie cześć. Pod koniec roku złozył mi życzenia świąteczne i noworoczne a od początku roku jakby coś w niego wstąpiło - świata poza mną nie widział. Przez miesiąc. Później kontakty znowu osłabły, sms-y sporadyczne, maile ciepłe ale chyba takie na odczepnego. Na ostatnią wiadomość odpisał mi po 2 dniach i to jednym zdaniem.
W końcu wczoraj nasz wspólny znajomy mówi mi, że widział go parę dni temu jak obejmował się z jakąś dziewczyną - zachowanie było jednoznaczne. On i ta dziewczyna pracują niedaleko siebie w pasażu handlowym. Rozleciało mi się wszystko.. W sumie chyba ja za dużo sobie wyobrażałam, ża dużo się zaangażowałam. A on chyba traktował mnie jako koleżankę, ale czy z koleżanką wymienia się czułe smsy i całusy ? Skoro poznał kogoś dlaczego nie powiedział, czy traktuje mnie jak koło zapasowe ? Ja się nie uda to wróci ? Czy kiedyś te 1,5 miesiąca to było podobnie ? Nie wiem. Niedobrze mi się robi.
OK, teraz do sedna sprawy. Facet ma urodziny na początku marca. Nieświadoma ostatnich wydarzeń przygotowałam mu prezent, drobiazg ale specjalnie dla niego zrobiony, z dedykacją. Zyczenia - same przyjacielskie słowa, bez serduszek. Zamierzałam mu to dać ale teraz już nie wiem. Najchętniej rozwaliłabym ten prezent o ścianę.
Jak myślicie, co zrobić ? Nie rozstaliśmy się w gniewie, w ogóle nie było czegoś takiego jak rozstanie. On pewnie mysli, że jest tak, jak było chyba, że domyśli się że nasz wspólny znajomy mi powiedział o dziewczynie. Zamierzałam do niego podejśc do pracy i dać mu prezent i uscicnąć dłoń. Ale jak zastanę go w sytuacji flirtu z nową panienką ? Mogę ewentualnie być dzień wcześniej i zostawić komuś w sklepie, żeby mu dał nazajutrz rano. Nie chcę robić z siebie idiotki, już i tak zrobiłam wgapiając się w faceta maślanymi oczami.
W ostateczności prezent mogę po prostu wyrzucić, nikomu się nie przyda bo dedykacja jest jednoznaczna.
Co teraz ? Nie powtórzę błędu, dostałam kubeł zimnej wody na głowę. Teraz tylko z daleka , bez uścisków i całusów..
Podobne tematy
Moja Droga, nie bądz naiwna jak w nicku
Nie dawałabym prezentu na Twoim miejscu. Poza tym wydaje mi się, że to typ kobieciarza. Jednej mówi, pisze to, a pózniej milknie na jakiś czas żeby zająć się inną panienką. Ciesz się że Cię kolega ostrzegł, bo by się narobiło i nie lekceważ tego. Nawet , gdyby był niewiadomo jak piękny i udawał kulturalnego, szarmanckiego, to po takiej wiadomości straciłby wszystko w moich oczach, szkoda życia na takich typów jak on, niech spada.
Prezent?
A z jakiej racji?
Za to, że bezczelnie traktował Cię jak "wyjście ewakuacyjne"?
Za to chcesz go nagrodzić?
Ja wiem, że Kobiety są bardziej emocjonalne etc., jednak powinny być granice.
a ja bym mu dAŁA. W KONCU ON NIE WIE ZE JA WIEM O TEJ NOWEJ KOLEZANCE. POSZLABYM JAKBY NIGDY NIC I DALA MU PREZENT.A JAKBY STALA TAM TA NOWA TO POWIEZIALABYM JEJ ZE JA TEZ CZEKAM NA NIEGO I ZE W SUMIE JUZ NIE MUSZE BO JAK JEST NAS DWIE TO SIE TŁOCZNO ROBI I DALABYM JEJ TEN PREZENT NIECH MU PRZEKAZE. MOZE TAMTA NIEWIE ZE MA DO CZYNIENIA Z LOWELASEM. JEJ SPRAWA JAK ZAREAGUJE.. NA KONIEC NAPISALABYM MU SMS TYPU " KOLEZANKA CZEKA Z PREZENTEM ODEMNIE". I POSZLA NA MEGA PIWO!!!!!!!!!
a ja bym mu dAŁA. W KONCU ON NIE WIE ZE JA WIEM O TEJ NOWEJ KOLEZANCE. POSZLABYM JAKBY NIGDY NIC I DALA MU PREZENT.A JAKBY STALA TAM TA NOWA TO POWIEZIALABYM JEJ ZE JA TEZ CZEKAM NA NIEGO I ZE W SUMIE JUZ NIE MUSZE BO JAK JEST NAS DWIE TO SIE TŁOCZNO ROBI I DALABYM JEJ TEN PREZENT NIECH MU PRZEKAZE. MOZE TAMTA NIEWIE ZE MA DO CZYNIENIA Z LOWELASEM. JEJ SPRAWA JAK ZAREAGUJE.. NA KONIEC NAPISALABYM MU SMS TYPU " KOLEZANKA CZEKA Z PREZENTEM ODEMNIE". I POSZLA NA MEGA PIWO!!!!!!!!!
A Ty myślisz, że ten prezent go wzruszy?
Miał w nosie jej samopoczucie kiedy dwa dni czekała na głupią, smsową wiadomość...
W sumie może i zmartwiłby się, ale tym, że nie będzie miał gdzie wrócić jak tamta go pogoni.
Ile on ma lat?
Trochę inaczej takie zachowanie interpretuje się u 20-latka, trochę inaczej 10 lat później...
Ile on ma lat?
Trochę inaczej takie zachowanie interpretuje się u 20-latka, trochę inaczej 10 lat później...
On kończy 30 , ja mam 8 lat więcej...więc juz nie pierwszej młodości ![]()
Dziewczyny, chyba jednak napiszę tylko prostego smsa z życzeniami. Prezent pójdzie do kosza.