Mój problem to mój brat. Sama nie wiem co mam już robić bo powoli trace wszystkie nerwy. Mój brat ma 25lat jest strasznie nie samodzielny a co najgorsze uważa sie w domu za pana i władce i wszystkich terroryzuje... Każe sobie usługiwać i wciąż o wszystko ma pretensje. Żeby tego było mało gdy nie chce czegos zrobic dla niego to albo na mnie krzyczy i wyzywa od najgorszych albo po prostu używa siły i jest bardzo z siebie dumny że mógl sie wyżyć na słabszym i to na kobiecie ;( Ten problem ciezko rozwiazac bo choć rodzicow rowniez wyzywa i obraza (zwlaszcza mame) to oni i tak oni go trzymaja u siebie dlatego że boją sie że jest w stanie sobie cos zrobić targnac na swoje zycie i oczywiscie jego szantaz wygrywa... Szkoda tylko ze ja musze znosic wszystkie te upokorzenia.
Podobne tematy
Bardzo Ci współczuję.
Niestety, dopóki nie przekonasz rodziców, lub oni sami się nie przekonają, ze brat wpływa toksycznie na wszelkie relacje w domu, to nic się nie zmieni.
Jeśli nie możesz już tego znieść, może powinnaś poszukać sobie pokoju lub mieszkania?
oczywiście byłoby to dobre rozwiazanie jednak na razie nie pracuje i poprostu nie stac mnie na wynajecie czegokolwiek
rodzicow nie da sie przekonac bo niestety juz raz taki szantaz w jego wykonaniu odniósł sukces wiec dlatego oni teraz sie poprostu boja i za wszelka cene chca go zatrzymac przy sobie...
oczywiście byłoby to dobre rozwiazanie jednak na razie nie pracuje i poprostu nie stac mnie na wynajecie czegokolwiek
rodzicow nie da sie przekonac bo niestety juz raz taki szantaz w jego wykonaniu odniósł sukces wiec dlatego oni teraz sie poprostu boja i za wszelka cene chca go zatrzymac przy sobie...
W takim razie nie masz innego wyjscia, jak znalezienie pracy i wyprowadzka.
Bo rodzice, na moj gust, na razie palcem nie rusza.
Jeśli przezywa Was , a do tego dochodzą wyładowania fizyczne , to przepraszam bardzo , ale czemu tego nigdzie nie zgłosicie? Terroryzując Was łamie prawa - przemoc psychiczna i fizyczna.
Nie musicie tego znosić , bo każdy człowiek ma prawo do życia w godnych warunkach.
Szanujcie siebie i podejmijcie odpowiednie kroki.
A co to znaczy , że może wtargnąć na swoje życie ? To w takim razie ma problemy emocjonalne i powinien sie leczyć.
Porozmawiaj z rodzicami na ten temat.
Wiem , że to Twój brat , ale Wy tez tam mieszkacie.
pozdrawiam.
Nie masz bliskoej rodziny, np jakiejś cioci czy wujka z którymi można by było porozmawiać o tym, może jakiegoś starszego kuzyna- żeby oni porozmawali z rodzcami, żeby im ktoś wytłumaczył że zle robią.
Szanujcie siebie i podejmijcie odpowiednie kroki.
Jak juz Autorka wspomniala, rodzice NIE CHCA o tym slyszec. I w tym tkwi problem tak naprawde.
wlasnie rodzice i tak z tym nic nie zrobia a po co mieszać w to jeszcze rodzine... No tak moze i powinien sie leczyc i nawet raz byl w takim osrodku ale teraz jest jeszcze gorzej niz przed ;/ Moim zdaniem to jest wina moich rodzicow że mu pozwalali na wszystko i mu caly czas uslugiwali i teraz on uwaza to za normalne chyba... tylko ze ja przez niego w jakas nerwice wpadne
No to w takim razie nie róbcie nic i czekajcie może mu się polepszy
tylko ze ja przez niego w jakas nerwice wpadne
To znajdz prace i sie wyprowadz. Dorosla jestes.
Rodzice nie chca pomoc, trudno. Zacznij wlasne zycie, moze to dobra ku temu okazja?
Jeśli jesteś w stanie znaleźć jakąkolwiek prace i się jej poświęcić , to myślę , że to dobry pomysł.
Co do wyprowadzki jednak to nie jest to takie łatwe.
Pakujesz walizki , wyprowadzasz się a rodziców być może będziesz miała na sumieniu.
Ja zostaję przy tym , co wcześniej pisałam.
Wiedz jednak , że jeśli nie podejmiecie kroków to być może wszyscy popadniecie w nerwice i inne schorzenia , które mogą odbyć się wam na zdrowiu.
Wszystko zależy od Was.
Wiem , że rodziców ciężko przekonać , ale niestety innych pomysłów nie mam na uspokojenie atmosfery w , której żyjecie.
Pozdrawiam.
Zgłoś sprawę na policję, od razu powiedz że rodzice są zastraszani i nie będą chceieli powiedzieć prawdy, za każdym razem jak będzie się tak zachowywał dzwoń na policję, a rodzicom powiedz, że jak się niby targnie na swoje życie to przynajmniej święty spokój będzie. Rodzice są kretynami, to że tten psychol jest ich dzieckiem nie oznacza, że powinni się godzić na takie zachowanie. Ja gdybym miała takiego syna, który by mnie szantażował, że zrobi sobie krzywdę powiedziałabym "proszę bardzo, tam jest sznur, droga wolna, przynajmniej będzie święty spokój"
O jeny. Wiem co czujesz. Co prawda mój brat jest młodszy, ale już go wszyscy maja tak dosyć, że to jest nie do wyobrażenia. Jak na niego patrze to mnie nosi. Porażka. I moja mama też nic z tym nie robi, a z tata nie mamy kontaktu od kilku lat. ;/
wkońcu jest ktos kto ma podobna sytuacje i potrafi mnie zrozumieć. Łatwo wszystkim gadać aby a prawda jest taka ze w takiej wiosce jak moja znaleźć prace to graniczy z cudem....
Ja nie wiem co się teraz dzieje z więziami rodzinnymi.
Czy one jeszcze w ogóle istnieją? Bo ja już sama nie wiem.
Tyle nienawiści w każdym , że ciężko komukolwiek zaufać.