netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zdradził, ożenił się, wrócił ...

12 odpowiedzi2 048 wyświetleńzałożony przez Niezdecydowana9, 20.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Jak każda kobieta na tym świecie zdarzają się rozterki miłosne. Moja historia jest dość nietypowa ...
Byłam z facetem przez rok. Było nam dobrze, rozumieliśmy się bez słów. Do czasu, gdy na jednej zabawie poznał pewną dziewczynę. Dodam, że sama zgodziłam się, żeby poszedł na nią beze mnie, gdyż byłam chora. Po pewnym czasie .. zostawił mnie dla niej. Później wzięli ślub cywilny. Ja też poznałam wielu facetów i próbowałam się zabawić mężczyznami tak, jak mną się zabawiono. Dzisiaj wiem, że to było dziecinne i bardzo głupie. Gdy po 2 latach zerwałam z chłopakiem pojawił się znowu ON. Oznajmił, że się rozwodzi, a o mnie nigdy nie zapomniał i wielokrotnie próbował się skontaktować ze mną bez skutku. Odnowiliśmy kontakt. Jako, że studiuję prawo napisałam mu pozew rozwodowy. Widzę, że się stara, jednakże mamy problem. Moi rodzice go nie akceptują i nawet nie chcą słyszeć o nim. Wychodzę z założenia, że rodzice nie powinni wtrącać się w moje życie, bo w końcu to ja muszę wiedzieć z kim chcę być do końca życia. Jak więc mam rozmawiać z rodzicami? Jak im uświadomić, że się zminił i dali mu ostatnią szansę, gdyż ja mu wybaczyłam? Czy mam działać gwałtownie? Wiem jedno - kocham go i zawsze kochałam.



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem niż kochankiem.

2

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Ja jako facet, postawil bym sprawe bardzo jasno przed rodzicami,moje zycie moja sprawa,nikogo nie zabil przeciez zeby byc az tak nie wyrozumialym dla kogos, jezeli ty go akceptujesz po tym co zrobil, to ja nie widze problemu dlaczego rodzice mieli by tego nie zrobic,przeciez napewno chca twojego szczescia.najlepiej porozmawiac ambitnie i pewnie siebie ja przynajmniej bym tak zrobil,a tak czy inaczej predzej czy pozniej go zaakceptoja kwestja czasu.powodzenia wink

3

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Piszesz, że studiujesz prawo, może problem jest nie tylko w tym iż jest kawalerem z odzysku. Starzy zazwyczaj patrzą na związek dziecka, a córy to już w szczególności, w trochę szerszym kontekście...

4

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...
AjaK napisał/a:

jezeli ty go akceptujesz po tym co zrobil, to ja nie widze problemu dlaczego rodzice mieli by tego nie zrobic

Wypowiedź Niezdecydowanej była krótka a ja już dopatrzyłem się dwóch powodów. Właściwie oba są w tytule.

5

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Wiem, że rodzice chcą dla dziecka jak najlepiej, ale czasami nie wiedzą, że ranią. Coraz bardziej jestem pewna że moja mama jest neurotyczką. Mam już swoje lata, zarabiam, uczę się a mimo to ... muszę pytać o zdanie, zabrania mi wychodzić i nawet decyduje za mnie w bardzo błahych sprawach. Myślę, że z ojcem nie będzie problemu, gdyż wiem o nim coś, co zniszczyło by mu życie, gdyby ujrzało to światło dzienne. Jednym słowiem: patologia. Dlatego nie potrafię sobie poradzić już ani z rodzicami ani z własnymi lękami.

6

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...
Niezdecydowana9 napisał/a:

Wiem, że rodzice chcą dla dziecka jak najlepiej, ale czasami nie wiedzą, że ranią. Coraz bardziej jestem pewna że moja mama jest neurotyczką. Mam już swoje lata, zarabiam, uczę się a mimo to ... muszę pytać o zdanie, zabrania mi wychodzić i nawet decyduje za mnie w bardzo błahych sprawach. Myślę, że z ojcem nie będzie problemu, gdyż wiem o nim coś, co zniszczyło by mu życie, gdyby ujrzało to światło dzienne. Jednym słowiem: patologia. Dlatego nie potrafię sobie poradzić już ani z rodzicami ani z własnymi lękami.

no to się wyprowadź, ileż to roboty...

7

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

to nie jest takie proste, mówiąc wyprowadzić. Moja matka jest chora na stwardnienie rozsiane, mamy swój ogromny dom w którym sobie sama nie poradzi. Druga kwestia to utrzymanie. Nie dałabym rady uczyć się na zaocznych i utrzymać swoje mieszkanie. Wszystko kosztuje, a ja nie zarabiam nawet tysiąca.

8

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...
Niezdecydowana9 napisał/a:

to nie jest takie proste, mówiąc wyprowadzić. Moja matka jest chora na stwardnienie rozsiane, mamy swój ogromny dom w którym sobie sama nie poradzi. Druga kwestia to utrzymanie. Nie dałabym rady uczyć się na zaocznych i utrzymać swoje mieszkanie. Wszystko kosztuje, a ja nie zarabiam nawet tysiąca.

skoro przy kasie jesteśmy, to czy ten Twój "luby po przejściach" spłodził coś w tamtym związku, wiesz, alimenty mają to do siebie, że wiszą nad łbem, czasem długo... i ile masz jeszcze tej nauki/studiowania?

9

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

na szczęście nic nie spłodził, a jego była żona nie chce żadnych alimentów - pragnie tak jak on szybko zapomnieć o tym 'niewypale'. Nauki pozostało mi 4 lata. Każdy rok 6tyś, bo to UJ.

10 Ostatnio edytowany przez gen (2013-02-20 21:09:36)

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...
Niezdecydowana9 napisał/a:

na szczęście nic nie spłodził, a jego była żona nie chce żadnych alimentów - pragnie tak jak on szybko zapomnieć o tym 'niewypale'. Nauki pozostało mi 4 lata. Każdy rok 6tyś, bo to UJ.

Daj dupie/pupie siana...

"Oznajmił, że się rozwodzi, a o mnie nigdy nie zapomniał i wielokrotnie próbował się skontaktować ze mną bez skutku. Odnowiliśmy kontakt. Jako, że studiuję prawo napisałam mu pozew rozwodowy. Widzę, że się stara, jednakże mamy problem."

a nie bierzesz pod uwagę tego, że facet chwilowo nie ma żadnej koncepcji na życie i łaskawie o Tobie sobie raczył przypomnieć... bywają takie "cuda" w przyrodzie... przez dwa lata nie znalazł sposobu na kontakt i naraz jego oświeciło???, coś tu "średnio" pachnie...

11

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

źle napisałam, ale w trakcie tych dwóch lat właśnie próbował się skontaktować ... jednakże ja posłałam go w maki, póki nie napisał pewnej rzeczy...

12

Odp: Zdradził, ożenił się, wrócił ...

jesteś zdesperowana niczym pedofil w przedszkolu... nie zazdroszczę Twoim Starym... a niby o czym ma być ta rozmowa, bo raczej nie o spotykaniu się z "tym jedynym", o takie rzeczy dzieci nie pytają zwykle... jakaś żeniaczka, albo do domu rodzicielskiego chcesz faceta przeflancować???

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zdradził, ożenił się, wrócił ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026