Chcę poznac wasze zdanie na temat wyprowadzania 4 latka na lód w aurze lutowo/marcowej przy temperaturze -2/0/2 stopnie.
Opisze sytuację: dziecko biega po jeziorze, a dookoła są przeręble. Ojciec siedzi sobie i spokojnie łowi ryby.
1 2013-02-20 13:24:45 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-02-20 13:25:09)
Podobne tematy
Cóż, warto może zwrócić uwagę temu człowiekowi, jak może skończyć się tak beztroskie zachowanie.
Według mnie niektórzy ludzie nie zdają sobie sprawy, ze swojego zachowania dopóki nie przydarzy się tragedia.
Tylko wtedy już za późno...a płacze nie pomogą już...
Przejaw skrajnej nieodpowiedzialności. Dorosły może zrobić sobie krzywdę, o dziecku nie wspominam nawet. Raz, drugi maluchowi nic się nie stało, ale za trzecim lód puści.
Otóż zadzwoniłam po odpowiednie służby. Ale odpowiedziano mi, że to nie jest zabronione.
Otóż zadzwoniłam po odpowiednie służby. Ale odpowiedziano mi, że to nie jest zabronione.
Po służby? A co oni niby mieli zrobić, przyjechać i porozmawiać? Myślę, że w takiej sytuacji należy podejść i spytać się osobiście, czy pan nie boi się że lód pęknie i stanie się tragedia. Wtedy przynajmniej będziesz miała świadomość, że coś zrobiłaś.
ja pierdziele.powiedz o tym matce tego dziecka.trzeba naprawde nie miec wyobrazni
Cóż. Wiec to chyba patologia. Może sie odważe.
lepiej cos z tym zrobic niz miec pozniej wyrzuty sumienia jak sie cos stanie
Czasem są takie sytuację kiedy nie wiadomo jak zareagować.
Kilka razy widziałam gościa, który na skuterku (zimą!) odwozi swoje ~2 letnie dziecko.
Długo zastanawiałam się co z tym "fantem" zrobić. Trudno zadzwonić na policję i powiedzieć - czekajcie przy skrzyżowniau ul. między 7-9 godz. na gościa z malutkim dzieckiem na skuterku.
Mam nadzieję, że ktoś, kto go zna, powiedział mu jak należy opiekować się dzieckiem.
A wozi dalej tego dzieciaka?
dla mnie głupotą jest wchodzenie na lód nawet przy -20 stopniach,oczywiście mam na myśli srodek jeziora a nie brzeg ![]()