Witam. Postanowilam załozyc ten watek poniewaz sama uwiklalam sie w "seks bez zobowiazan" i chcialam przestrzec was przed pakowaniem sie w tego typu historie. Poznalam go w szkole , bylam po rozstaniu z poprzednim chlopakiem i stwierdzilam ze zapisanie sie do nastepnej szkoly bedzie dobrym pomyslem na zapomnienie. Od razu mi sie spodobal byl dokladnie w moim typie ale wiedzialam ze taka dziewczyna jak nie nie ma szans u takiego faceta jak on wiec pozostalo mi tylko podziwianie go na lekcjach. Z weekendu na weekend ( to byla szkola zaoczna) nasza grupa zaczela sie coraz bardziej integrowac i zamienilam z nim pare slow, wzielismy nawet od siebie numery telefonow bo mielismy sie nasza grupa umowic na impreze. Pewnej nocy zadzwonil do mnie tak po prostu a ze mielismy taka sama siec komorkowa tej nocy wymienilismy pare smsow. Bylam taka szczesliwa ale wiedzialam ze tez jest po rozstaniu i ze nic z tego nie bedzie. zaczelismy sie trzymac razem w szkole , razem siadac, pisalismy do siebie codziennie, zaprosil mnie nawet na sylwestra do swoich znajomych. Pewnego razu kolezanka zrobila mini impreze i zaprosila mnie i jego, no i od tej imprezy wszystko sie zaczelo upilismy sie i wyladowalismy w lozku. Nie wiedzialam co mam zrobic , postanowilam zrzucic wine na alkohol i nigdy do tego nie wracac ale niestety domyslil sie ze chce to zrobic i powiedzial ze nie zrobil tego ze wzgledu na alkohol. Od tej pory zaczelismy sie regularnie spotykac i ze soba sypiac, tak to glupie ale myslalam ze w ten sposob sie do siebie zblizymy i ze jest szansa na to zebysmy mogli byc razem. z miesiaca na miesiac zaczelam sie coraz bardziej wkrecac i sie zakochalam. Postanowilam mu powiedziec o swoich uczuciach, rozczarowalam sie bardzo bo on nic do mnike nie czul ale mimo tego nadal to ciagnelam. Podczas jednej z naszych rozmow mowil ze nie jest gotowy na zwiazek ale ze tego nie wyklucza wiec czekalam. Od czasu wyznania moich uczuc do niego strasznie sie zmienil, nie pisal do mnie tak czesto jak kiedys, zaczol krytykowac moj wyglad, moja figure, porownywac mnie ze swoja byla dziewczyna i wogole stal sie nie mily. Zwracalam mu uwage ale on nie widzial w tym nic zlego ze przesadzam ale ja wiedzialam ze tak reaguje bo mu powiedzialam ze go kocham. Cały ten uklad trwal 2 lata po roku juz sie klocilicmy caly czas, ja robilam mu wyrzuty ze pisze z jakimis laskami chodz wiem ze nie powinnam bo nie bylicmy razem. Spędzilismy w sumie razem 3 sylwestra razem ale ten ostani byl straszny w sumie byl dla mnie mily i wogole ale potem calowal sie z jakas laska w pokoju obok, teraz nie mamy kontaktu ostatnio potrzebowalam pomocy i mnie olal jeszcze napisal ze traktuje jego dom jak hotel bo potrzebowalam noclegu ze wzgledu na zla sytuacje w domu. Nie mamy kontaktu od miesiaca jest mi ciezko ale z dnia na dzien jest lepiej. Mam duze wsparcie ze strony jego znajomych oni sa po mojej stronioe , jego przyjaciel sam stwierdzil ze on sie strasznie zmienil dowiedzialam sie ze oklamywal mnie od poczatku, twierdzil ze nie widzial sie ze swoja byla dziewczyna od zerwania ale okazalo sie ze ona jest w jego miescie przynajmniej co miesiac i ze sie widzieli. Ja bardzo go kocham , bardzo tesknie ale nie moge sie do niego odezwac bo nic nie zrobilam, czulam sie strasznie jak mnie potraktowal najsmieszniejsze jest to ze on nie uwaza ze zrobil cos zlego ze ja znowu wymyslam. Może podzielicie sie swoimi doswiadczeniami z takich ukladow, jak wy to rozwiazalicie taki problem?
Podobne tematy
samo założenie seksu bez zobowiązań nie miało racji bytu od początku...
co to za sytuacja, że koleś pieprzy się z tobą dwa lata i deklaruje, że jeszcze nie jest gotowy na związek, ale może się zaangażuje.. a ty czekasz?
miałaś od początku inne oczekiwania, a nie sądzę, że on od początku sprecyzował swoje. pewnie oczekiwałaś czegoś więcej,a seks potraktowałaś jako jedną z dróg do związku...
smutna historia
zyczę ci większej pewności siebie i wiary w to, że zasługujesz na pełne zaangazowanie drugiej strony..
zaczol krytykowac moj wyglad, moja figure, porownywac mnie ze swoja byla dziewczyna i wogole stal sie nie mily
Naprawdę chciałabyś z nim spędzić życie? Fajnie było być blisko osoby, którą się kocha, ale nie możesz być za blisko, bo Cię zniszczy. Miłości nie zabijesz w sobie, więc pewnie teraz trochę pocierpisz -- może sama umrze, a może do końca życia będziesz coś do niego czuć. Szukaj nowego chłopaka i nie martw się że jesteś niewartościowa -- nie myśl tak o sobie.
Masakra !
,,Pewnej nocy zadzwonil do mnie tak po prostu a ze mielismy taka sama siec komorkowa tej nocy wymienilismy pare smsow,, -
a przepraszam jak mieli byście inne sieci to byscie nie pisali?
,,Nie wiedzialam co mam zrobic , postanowilam zrzucic wine na alkohol i nigdy do tego nie wracac,,
To świadczy o Tobie, najlepiej zrzucic na alkohol no tak brak mi słow!
Ja rozumiem, raz mozna sie pomylic ALE TY 2 lata tkwiłaś w takim układzie.
On to poprostu wykorzystał. NIe powiedział ze nie bedzie zwiazku , zrobił Ci nadzieje i miał Cie kiedy chciał.
Czy Ty myślałas ze on sie zmieni? Ze przez dwa lata nie był w stanie sie okreslic czy chce czy nie ?
Latałaś za nim jak taka latawica , czepiałas sie o inne a on i tak robił swoje.
Masz 24 lata i co nie widac było ze Cie olewa?
Szukałaś w nim akceptacji przez łózko bo wtedy na chwile ,,byłaś dla niego fajna,, najgorsza droga jaka mogłas wybrac zeby go do siebie zachecic
a do uczuc nikogo nie da sie zmusic.
Z jednej strony mysle - ze dobrze Ci tak moze sie czegoś nauczyłas i zmadrzałas a z drugiej szkoda mi Ciebie bi straciłas 2 lata na jakiegoc ,,dupka,, który nie dojrzał do zwiazku. ehhh jestescie siebie warci - moje zdanie.
wow ostro ale dzieki za wypowiedzi moze wlasnie takich ostrych slow krytyki potrzebuje. wiem ze to wyglada dziwnie, ze wychodzi na to ze jestem naiwna strasznie , ale ja naprawde myslalam ze cos z tego bedzie, on nie zawsze byl zly na poczatku bylo cudownie tylko ostatnio cos mu odwalilo na psyche. Nie staram sie go usprawiedliwiac bo nie o to chodzi, nie odzywa sie od miesiaca nie wiem czy to dobrze czy zle mam tylko nadzieje ze uda mi sie w nim odkochac i zapomniec ze taki ktos wogole istnial..
Napisałam to co mysle jako osoba postronna, nie znam Ciebie ani jego ale tak to wyglada z boku , (z mojego boku)
Nie oceniam Cie ale jesli mam cos radzić to przestań marnować czas na niego, jak przez te dwa lata sie chłopak nie ogarnał to sie juz nie ogarnie, moze poprostu nic do Ciebie nie czuje i niestety muszisz sie z tym pogodzic.
Chyba nie chcesz byc tylko ,,cudowna,, w łozku dla niego. Na podstawie waszych relacji nie da sie zbudowac zwiazku ![]()
Czas odpuscic moja droga
i wszelkie ,,moze sie uda,, ,,on sie zmieni,, ,,zalezy mu , tylko teraz mu odbiło,, daruj sobie
Nie ma sensu, zabierz sie za swoje zycie , pomysl o sobie, z czasem moze poznasz kogos WARTEGO UCZUC a nie tylko ŁOZKA .
pozdrawiam cieplutko
i mam nadzieje ze jestes silna babka i sobie poradzisz ![]()
I tak na to co sie stalo jestem mega silna placze tylko czasami jestem teraz u kuzynki daleko od jego miejsca zamieszkania takze mam co robic. Rozumiem ze przez swoja ostra krytyke chcialas mi przemowic do rozsadku nie mam o to zalu wrecz przeciwnie takie opinie daja mi kopa na ruszenie do przodu. Moze nie powinnam zakladac tego watku bo narazam sie na wlasnie takie ostre opinie i dobrze chcialam w ten sposob ostrzec osoby ktore tkwia, tkwily badz maja zamiar tkwic w takich układac. Na poczatku to sie sprawdza dopoki siektoras ze stron nie zaangazuje. Niestety mnie to spotkalo ale jestem wdzieczna Bogu ze tak to sie skonczylo zawsze moglismy wpasc i wtedy bym wygladala sama z dzieckiem, moze mialo mnie to czegos nauczyc bym mogla wyciagnac wnioski na przyszlosc.
To dobrze ze wyjechałas i masz sie czym zajac.
Tak jak sama napisałas wyciagnij wnioski i do przodu
A on niech sobie zyje w swoim swiecie w Twoim nie ma miejsca dla niego ale sama musisz to zrozumiec, no chyba ze znowu połaczy Was łozko i tak beda kolejne lata uciekały.
Ale mysle ze skoro zalozyłas ten watek to chcesz cos zmienic w swoim zyciu a nie zatoczyc koło i znowu robic to samo.
No pewnie ze po to go zalozylam i po to zeby przestrzec innych ze taklie uklady sa do dupy. Wczoraj nie wytrzymalam i weszlam na profil jego bylej sama nie wiem po co i dokonalam mega odkrycia na fejsie . na tym profilu rozne kluby ktore sie polubilo wysylaja zaproszenia na jakies imprezy ktore beda sie tam odbywaly. Jego byla mieszka teraz daleko ale przyjezdza do jego miasta i wlasnie sie dowiedzialam ze 19 stycznia wziela udzial w tej imprezie a dokladnie tego dnia kiedy prosilam go o pomoc on nie mogl bos zedla na miasto wiec wniosek nasuwa sie sam, musieli isc razem. Nie wiem czy to prawda bo to tylko moje przypuszczenia ale nie wierze w takie zbiegi okolicznosci daty sie zgadzaja i wogole.... jak on mogl mnie tak oklamac, ja bylam naprawde w potrzebie a on sie prawdopodobnie bawil ze swoja byla.. zalosne
Mialam podobna sytuacje, poznalam chlopaka, zakochalam sie, on nie chcial sie wiazac,ale nie wykluczal tego a ja sie z nim przespalam kilka razy, w moim przypadku byl to seks z milosci, co nas do siebie zblizylo, po pol roku od pierwszego razu zaczelismy byc razem i trwalo to prawie 2 lata.
Tobie moge poradzic -olej go, wiem ze bedzie Ci ciezko, trudno i dzis nie widzisz takiej opcji, ale zmien nr tel by nie korcilo Cie pisac do niego,spotykaj sie z przyjaciolmi, ten koles nie zasluguje na Ciebie, spotykal sie z Toba tylko do zaspokojenia swoich potrzeb... z czasem czas uleczy rany i bedziesz gotowa na nowa znajomosc, zwiazek:)
powodzenia
Kiedys myslalam ze jak bedziemy ze soba sypiac on zblizy sie do mnie i cos do mnie poczuje.. wiem to naiwne teraz to juz jest nie realne bo nie bede sie do niego odzywac bo tym razem przegiol na maksa. Niby twierdzil ze nie zalezy mu tylko na seksie ze bedziemy sie normalnie spotykac i on mi zawsze pomoze, no i jak zwykle klamal bo jakos sie nie odzywa i nie zalezy mu na kontakcie ze mna. Jestem taka zla nie wiem czy bardziej na siebie ze bylam taka glupia czy na niego ze mnie tak potraktował. Wierze w to ze role sie predzej czy pozniej odwroca i jak go wszyscy oleja to sobie o mnie przypomni tylko ze wtedy mam nadzieje bede miala sily zeby go olac.
Skoncz z tym ukladem ze Ty zaspokajasz jego potzrzeby (zakochana w nim) a on ma wrazie co Ci pomoc itp.
Naprawde brak mi słow.
Ciesze sie ze zrozumialas ze nawet przez łozko nie da sie zdobyc faceta.
Zycze Ci zebys znalaznla sobie kogos WARTEGO UCZUC ![]()
To nie jest tak ze on ma mi pomagac po prostu sa sie deklarowal ze mam mu mowic jakby bylo cos nie tak ze mi zawsze pomoze ale widocznie jest typem czlowieka ktory nie dotrzymuje slowa .. trudno nic juz nie zrobie nie mam zamiaru sie za nim uganiac bo to nie ma sensu najmniejszego bo on mnie nie chce a ja go do niczego nie mam zamiaru zmuszac
No nareszcie to zrozumialas !! ![]()
Masz 23 lata ? az dziwne ... powinnas juz pewne rzezczy rozumiec.
No coś Ci musiał powiedziec, bo inaczej by ,,nie dostał,,... tak za nic... a ze Ty sobie bidulo ubzdurałas niewiadomo co i masz ![]()
Jak mozna z kims sypiac i w zamian za to ,,moc na niego liczyc,, bardzo to płytkie.
To Ty chcesz miec faceta czy kolegow z ktorymi pojdziesz do łozka i ten Ci pomoze w tym , ten w tym a jeszcze inny w innym?
Czas dorosnc i zycze Ci ze z czasem poznasz kogoś z kim nie bedzie jakis układów cos za cos tylko kogos kto bezinteresownie sie o Ciebie zatroszczy, bedzie Twoim oparciem i docenie uczucie jakim mozesz go obdarzyc...
No nareszcie to zrozumialas !!
Masz 23 lata ? az dziwne ... powinnas juz pewne rzezczy rozumiec.
No coś Ci musiał powiedziec, bo inaczej by ,,nie dostał,,... tak za nic... a ze Ty sobie bidulo ubzdurałas niewiadomo co i masz
Jak mozna z kims sypiac i w zamian za to ,,moc na niego liczyc,, bardzo to płytkie.
To Ty chcesz miec faceta czy kolegow z ktorymi pojdziesz do łozka i ten Ci pomoze w tym , ten w tym a jeszcze inny w innym?
Czas dorosnc i zycze Ci ze z czasem poznasz kogoś z kim nie bedzie jakis układów cos za cos tylko kogos kto bezinteresownie sie o Ciebie zatroszczy, bedzie Twoim oparciem i docenie uczucie jakim mozesz go obdarzyc...
ja nie wiem lily czy ty do konca czytalas co ja napisalam. Ja nie oczekuje pomocy po prostu on mi ja sam zaproponowal!! Bo ty w tym momencie zrobilas ze mnie nie wiadomo co ze za przysluge sypiam z kim popadnie.. nie jestem taka czekalam bo powiedzial mi ze moze kiedys bedziemy razem to czekalam na to kiedys ale nie nadeszlo
Było dobrze ale juz nie jest, wczoraj cos we mnie peklo i sie załamałam, wiem ze powinnam juz dawno zdac sobie sprawe ze mnie olal ale jakby wczoraj to do mnie tak naprawde dotarlo. Od wczoraj płacze, dzis nie mialam sily wstac z łózka, tez caly czas placze.. za długo bylam silna i juz nie umiem:(( przeciez nie zrobilam nic zlego, dlatego nie rozumiem jak on moze te 3 lata tak po prostu wyrzucic do kosza:(( czuje ze nie dam sobie rady..
Sytuacja w którą się wpakowałaś była nieciekawa ale najważniejsze,że Ty zdajesz sobie z tego sprawę. Na to wszystko potrzeba czasu... Zajmij się sobą, staraj się ze wszystkich sił nie myśleć o nim...Wychodź na imprezy, baw się ! Nie pozwól żeby on był powodem Twoich łez! Trzymam za Ciebie kciuki!
Co z tego ze zdaje sobie z tego sprawe jak bol i tak nie odchodzi, jak i tak czuje sie jak szmata, jak nikomu nie potrzebna rzecz... nie zrobilam w zyciu nic zlego zeby sobie zasluzyc na takie cierpienie:/
Minęło 2 miesiace odkad sie z nim ostatni raz kontaktowała.. Jak sie czuje? Sama nie wiem, jest mi przykro ale nie bede sie juz meczyc myslami o nim. I tak w maju go zobacze, zostalam zaproszona na ślub jego przyjaciela a co wiecej poproszona zostalam na świadka przez jego ( tego kolegi) dziewczyne i wiecie co zgodziłam sie, w sumie nie widzialam powodu, dla ktorego powinnam sie nie zgodzic, nie zrezygnuje z pojscia na ślub bo on tam bedzie, on nie jest jakims pępkiem świata . Boje sie tylko ze przyjdzie z kimś.. o ile wogole przyjdzie. Jest juz lepiej i mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej i zapomne
Może przyjść z kimś i nie powinnaś mieć o to pretensji.
Będzie bolało, bo ty się zakochałaś. Jednak on od początku jak okazałaś swoje uczucia, zaczął cię inaczej traktować, przez co moim zdaniem próbował sprawić byś odkochała się. On potrzebował tylko i wyłącznie seksu, a ty się na to godziłaś. Więc nie możesz mieć do niego pretensji. Cały czas grał w otwarte karty. Odkąd się zakochałaś, a on powiedział że nie czuje tego samego, trzebabyło uciekać.
Zrozumiałaś to w końcu, więc brawa dla Ciebie.
I dobrze, że napisałaś ten wątek. Niech młode dziewczyny które mają jeszcze całe życie na poznanie tego jedynego nie tkwią w takich układach! Masz ok 24 lat.. przecież w twoim życiu wszystko może się jeszcze zdarzyć. Szkoda czasu na takich chłopców. Szukaj mężczyzny!
Właśnie taki mialam cel zakladajac ten watek by dziewczyny i faceci tez bo nie jest powiedziane ze tylko kobiety tkwia w takich ukladach mieli na uwadze jakie ryzyko moze sie wiazac w tkwieniu w czyms takim takze zachecam zeby na tym forum wypowiadali sie ludzie ktorzy cos takiego przezyli, przezywaja badz zastanawiaja sie czy w takie cos nie wejsc. Ja jestem najlepszym przykladem na to by szukac normalnych zwiazkow a nie bawic sie w takie uklady bo nie maja one zadnej przyszlosci.
Nie uwierzycie co sie stalo wczoraj po 2 miesiecznym milczeniu z jego strony wczoraj sie spotkalismy!!! Koleżanka wymyslila wieczor w towarzystwie osob z bylej klasy do ktorej razem z nim uczeszczalismy, ucieszylam sie na ten pomysl bo dawno nie widzialam kolezanek z ktorymi mam do tej pory kontakt, zapowiedzialam jednak dziewczynom ze przyjde pod warunkiem ze nie bedzie jego, nie chcialam go widziec, ale niestety kolezanka dala mu juz znac ale mowila ze on pracuje i go nie bedzie. Wczoraj docieram na miejsce a kolezanka pokazuje mi smsa od niego ze jednak przyjedzie!! od razu zbieralam sie do wyjscia na autobus zeby wrocic do domu jednak kiedy sie o tym dowiedzialam nie mialam juz zadneg autobusu do domu wiec mialam spac u jedej z kolezanek. Myślalam ze umre modlilam sie w duchu zeby zmienil zdanie i nie przyszedł ale niestety zjawil sie i jka na zlosc usiadl na przeciwko mnie. Staralam sie zachowywac naturalnie i nie zwracac na niego uwagi poszlam po kolejne piwo. Udałoby mi sie tak przesiedziec udajac ze go nie ma gdyby sie do mnie nie odezwał!! Spytal jak prawko czy zdalam zachowywal sie jakby sie nic nie stalo!! Spojrzalam na niego spod byka i juz mialam na koncu jezyka jakas cieta riposte w stylu " jakbys sie odezwal to bys wiedzial" ale pomyslalam ze nie bede sie znizala do takiego poziomu i odpowiedzialam ale ton mojego głosu nie byl mily. Dziewczyny wiedzialy o co chodzi i dlaczego taka jestem w stosunku do niego i mowily ze bylo widac ze jestem zla. Kiedy sie rozchodzilismy ja jechalam z dziewczyami a on szedl w swoja strone nawet mu czesc nie odpowiedzialam. Kiedy wsiadlam do samochodu lzy same zaczely mi leciec zaczelam plakac w sumie sama nie wiem czemu, moze dlatego ze ja przez 2 miesiace ciagle o nim myslalam zadreczalam sie a on zachowywal sie jakbysmy byli zajebistymi kumplami wogole zadnego poczucia skruchy zadnego przepraszam nic. Ciesze sie ze dziewczyny nie zostawily mnie z nim sam na sam bo nie wiem co bym zrobila i jak sie zachowala. Nie musze mowic ze wszystko wrocilo wiem ze nie powinnam sie przejmowac ale nie moge przestac plakac. Oczywiscie nadal sie nie odzywa, szczerze mowiac mialam nadzieje ze to nasze spotkanie spowoduje ze on napisze albo cos ale sie mylilam. Nie wiem co mam robic://
Najgorzej gdy się człowiek nie wyleczy a później jednak Widuje się tą osobę.
To znowu wszystko wraca i trzeba od nowa się ogarniać.
Znowu te durne czekanie "a może się odezwie, a może nie.."
Z jednej strony strony bardzo tego chcemy, a z drugiej nie bo wiemy jak nas krzywdzil.
Wiem jak to jest..
Ale wiesz co?
Szkoda czasu na czekanie i myślenie ze on się zmieni.
Próbuj na nowo się ogarnąć i zapomnieć o nim.
Tak będzie Ci łatwiej - po prostu. Taka prawda.
wiem ze musze o nim zapomniec ale takich sytuacji gdzie bedziemy sie widywac bedzie mase ... w maju jest slub jego przyjaciela na ktory nie dosc ze zostalam zaproszona to jestem swiadkiem a wiem ( tak mi sie wydaje ze on tez bedzie) a przeciez nie odmowie swiadkowania bo on tam bedzie. to podnoszenie sie na nowo gdy sie juz wydawalo ze sie podnieslismy jest najgorsze:/
wiem ze musze o nim zapomniec ale takich sytuacji gdzie bedziemy sie widywac bedzie mase ... w maju jest slub jego przyjaciela na ktory nie dosc ze zostalam zaproszona to jestem swiadkiem a wiem ( tak mi sie wydaje ze on tez bedzie) a przeciez nie odmowie swiadkowania bo on tam bedzie. to podnoszenie sie na nowo gdy sie juz wydawalo ze sie podnieslismy jest najgorsze:/
debby z góryprzepraszam za szczerość. Jak czytam to co piszesz to włos mi się jeży na głowie. Dziewczyno otrzasnij się i zacznij siebie szanować. Tyle czasu być dziewczynką do łóżka? Pamiętaj póki sama nie bedziesz siebie szanować to inni też szanować cię nie będą.
No co ty nie powiesz?://
Debby...
Sam cel założenia tego wątku jest honorowy....
Ale na Boga...
"Czekałam,bo kiedyś mi powiedział,że może być coś z tego"
Z tego co napisałaś,na temat tego chłopczyny...mogę Ci powiedzieć kilka słow...
Pozwól,że porównam to do sposobu postrzegania takich sytuacji,przez dzieci.
Tak jak i dzieci nie mają myślenia perspektywicznego, tylko myślą tu i teraz....tak i Twój chłopak również myślał chwilą, a więc nie sądze, że w trakcie mówienia tych słów Tobie-planował cala przyszłość z Tobą, tak jak Ty to robiłaś....
Poza tym....
Facet jest na tyle cwany....bo dobrze bajerował Cię przez te dwa lata...
Przez chwilę ,jak zaczęłaś mówić o tej imprezie na której nie miał si pojawić ,a się pojawił...myślałam,ze dotarło coś do Ciebie...
Ale po przeczytaniu kilku ostatnich zdań tamtej wypowiedzi,stwierdzam,że nie....
Wiesz...
Nasze odpowiedzi nie są po to by Cię umoralniać, ale po to by dać Ci trzezwy pogląd na sprawę, a wreszcie zachęcić Cię do przerwania tego...
Pamiętaj,ze liczysz się Ty!
Powodzenia.
Moja droga ja np nie oceniam cie po tym że tak się stało.Człowiek zakochany robi na prawdę dużo rzeczy głupich.Skąd mogłaś wiedzieć że tak postąpi.
Czasem trafiamy na takich ludzi którzy potrafią wyczuć takie sytuacje gdy kobieta potrzebuje miłość wsparci bliskości drugiej osoby a to facet wyczuje i wykorzysta.Przykre jest to że ty wyznałaś mu swoje uczucia a on je po prostu olał.Jedyne co ci mogę doradzić to byś całkowicie zerwała z nim kontakt.Ja miałem podobne 2 sytuacje pierwszy np spotykałam się z facetem który mi się podobał było super itp przespaliśmy się i na drugi dzień dostała takiego sms możemy tylko spotykać się na seks ;-( od razu zerwała ale poczuła się wykorzystana a drugi np.to poznałam faceta przez internet pisaliśmy parę lat jeszcze byliśmy nastolatkami wiedziałam gdzie on mieszka on gdzie ja wymieniliśmy się fotkami aż pewnego dnia kontakt się urwał nie pisał nic a potem po paru latach odezwał się i okazało się że mam dziecko jest po ślubie nie układa im się itp chciał się spotkać a ja mu na to przykro mi nie jestem zainteresowana.By nie było nie wszyscy są tacy.Wiesz ja zawsze chciała robić po swojemu nie pytałam się nigdy BOGA co robić tylko sama wszystko robiłam i nie zauważałam jak mi BÓG wyrażnie dawał do zrozumienia że to nie ten.Ale jak się nawróciłam przyjełam JEZUSA do swego serca wszystko się zmieniło poznałam chłopaka którego kocham a on mnie.Jezeli otworzysz serce na BOGA wszystko się ułoży zaufaj BOGU ja tak zrobiłam i nie żałuje
Nie tak dawno było Boże Narodzenie a tu juz za 2 dni wielkanoc.. ale ten czas leci.. a co u mnie? Jest ok niedawno odebralam wyniki mojego egzaminu zawodowego i zdałam!! Nikt tak naprawe we mnie nie wierzył poza rodziną i najblizszymi przyjaciółmi wiec ciesze sie ze udowodnilam tym niedowiarkom ze potrafie:)) Teraz tylko znależć prace w wyuczonym zawodzie i wogole bedzie bajka. A o nim już nie mysle a przynajmniej sie staram teraz chce skupic sie na znalezieniu pracy i własnej samorealizacji na miłość przyjdzie czas później a jak nie to trudno:DD grut to poztytywne nastawienie:)
31 2019-05-21 01:52:34 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-05-21 07:28:18)
Ja poznałam kiedyś faceta na tym portalu:
SPAM
A moje zdanie jest takie, ze jak ktoś chce skorzystać z takich włąsnie usług to niech korzysta, sama raz byłam w takiej relacji. Nie chciałam związku bo byłam po rozstaniu ale nie widziałam powodu dla którego powinnam zrezygnować z seksu. Szczególnie, ze znałam osobę, z którą bardzo dobrze mi się w tym względzie układało. Jednocześnie nie widzialam sensu aby sie z nią wiązać bo wiedziałam ze raczej by się nam nie udało.
Takie układy to czysta patologia.
Zazwyczaj ludzie nienadający się do związku się w takie coś pakują. Porażka.