Witam was wszystkich.
Chciałabym poprosić was o opinie na temat pewnej sprawy.
Jestem z moim ukochanym od 1,5 roku. Ciągle tak samo zakochana, nie mogę wyobrazić świata bez niego. Oboje traktujemy ten związek bardzo poważnie.
Na początku tego roku dla zabawy czytaliśmy sobie nasze roczne horoskopy. Oboje podchodzimy do takich rzeczy sceptycznie wiec była to dla nas dobra zabawa.
Zarówno w moim jak i w jego było bardzo dużo wątków o ustatkowaniu sie, zaręczynach i małżeństwie. Oczywiście nie wziełam tego na poważnie i zapomnialam o tym. Jednak od pewnego czasu mój ukochany zaczął się dziwnie zachowywać. Zawsze był dla mnie czuły i kochany ale teraz odczuwam to 100 razy silniej. Ciągle mówi, że ma wobec mnie poważne plany, nazywa mnie swoją przyszłą narzeczoną, ciągle mówi o tym jak bardzo by chciał żebym w przyszłości została jego żoną, a jak mu mówię w żartach, że najpierw musi mi się oświadczyć, on mówi żebym się o to nie martwiła. Opowiada mi o pięknym pierścionku zaręczynowym, który jest w jego rodzinnie od pokoleń...
Przykuło to moją uwagę bo wcześniej nie mowiliśmy o takich rzeczach a nawet jeśli to w żartach, a teraz on coraz rzadziej się z tego śmieje i coraz częściej ma poważna minę gdy mówi o tych sprawach.
A więc moje pytanie brzmi : czy to możliwe, że on w bliskiej przyszłości planuje mi się oświadczyć? Czy może to tylko jakiś mój wymysł?
Podobne tematy
no ja mysle ze planuje i to ostro, spodziewaj sie
moj sie podobnie zachowywal a pierościnek tez dostałam będący pamiątką rodzinną ![]()
Bada sytuację
Co ty na to, jaka reakcja itp... A potem nagle oświeci Cię pewnymi słowami ![]()
tylko pozazdrości ![]()
Ale czy 1,5 roku to nie za krotki czas?
my się zaręczyliśmy po pól roku, jak bedziemy brać ślub to bedzie 1.5 roku, tu nie ma reguły ![]()
Nie chce się aż tak na to wszystko nastawiać, bo jeżeli to moj wymysl to nie chce byc rozczarowana...
wiec sie nie nastawiaj na nic ![]()
Wydaje mi sie ze w wieku 20 lat, po poltora roku zwiazku oswiadczyny to DUZO za wczesnie. I mowiac duzo mam tu na mysli o jakies 'piec lat za wczesnie' DUZO.
Oświadczyny to nie ślub, narzeczoną może być kilka lat. Bo faktycznie ja bym się na ślub w przedziale wiekowym 20-23 czy nawet 25 nie odważyła.
Ale to MOJA opinia oparta na MOIM doświadczeniu.
ciekawe...
dlaczego tu mowa o wieku jesli autroka pyta czy czas na oswiadczyny po 1,5r bycia razem... rozumiem dojzalosc itd ale czy to nie jest indywidualna sprawa.
mojej siostry facet oswiadczyl sie jej po paru miesiacach, wiedzial ze to ta choc wszyscy pukali sie w glowe, pojechali na 2lata zagranice, dotarli sie i na te lato zapranowali slub, mysle ze to rozsadne, a fakt, od pierscionka do slubu moze byc jeszcze dluga droga, choc ja bralam slub jak mialam 21lat po 1,5r bycia razem i jestem szczesliwa mezatka pod prawie 5lat:)
w watku "czy 23lata to dobry czas na slub?"(czy cos podobnego, tak czy siak w tym dziale) jest mowa o podobnych sprawach z tym ze chodzi wlasnie o slub...
mysle ze tu nie znajdziesz odpowiedzi bo to indywidualna sprawa kazdego znas, jakby byl sposob-wzor zakladania rodziny i szczeslwiego malznestwa to kazdy postepowalby w taki sposob
syla i owszem masz rację.