Witam. Jestem w związku z rozwodnikiem jesteśmy ze sobą już 2 lata on ma też 2 dzieci ale pierwsze miał z byłą żoną, wzięli rozwód ponieważ ona go zdradziła i później poznał inną i po jakimś czasie ona chciała mieć dziecko no więc mój men się zgodził bo myślał że to ta jedyna ale niestety jak dziecko przyszło na świat to zaczęły się awantury ona przestała już go kochać i brała od niego tylko pieniądze dla niej liczyła się sama kasa więc się rozeszli,całe szczęście że z nią jeszcze nie wziął ślubu no i w końcu poznał mnie:)mieszkamy razem pół roku więc można powiedzieć że tak przynajmniej jeszcze bliżej się poznamy i się dowiadujemy czy jesteśmy stworzeni dla siebie:)swoje dzieci zabiera zawsze we wakacje święta i weekendy bardzo je lubię. Teraz bym prosiła o Waszą radę:)tak jak już wspomniałam ma 2 dzieci i nie dał rady opłacić alimenty więc go komornik ściągnął i co miesiąc ileś tam wpłaca i moje obawy dotyczą tego że jakby czasem w przyszłości chcielibyśmy wziąść ślub to czy mi by coś mógł odebrać komornik jak bym była jego żoną?itd?czy taki związek ma szansę przetrwać?może jesteście w podobnej sytuacji? ja go bardzo kocham a on mnie i jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi:)
Podobne tematy
a ile on ma lat??
wydaje mi sie ze dlugi sa meza i to przed slubem więc nie powinnaś ich w żaden sposób dziedziczyć i dzielić.
weś pod uwagę że tak jak jest tak będzie zawsze, to jego dzieci i płacić będzie musiał wiec to ty sobie zadaj pytanie, czy umiesz z tym żyć?
A dlaczego nie reguluje alimentów w całości?
Ma 30 lat.nie wpłaca więcej ponieważ mało zarabiamy a wynajmujemy jeszcze mieszkanie więc trochę tego jest
Jako konkubina nie przejmujesz jego zobowiązań... Z tego, co wiem, jeżeli wszystko po ślubie będzie wasze wspólne, komornik nie powinien przejąc.Wiadomo,że Twojego wynagrodzenia nie może przejąc...
Chyba jednak nie zdajesz sobie konsekwencji ze swoejgo postępowania...
Potrzebne Ci takie życie?
Liczysz się z tym, ze jeżeli komornik przejmuje częśc jego budżetu to Ty będziesz musiała tę częśc nadrobic?
Po co się w to pakujesz....Nieźle zdesperowana musiałabym byc...
Przejrzyj na oczy...z pewnością jestes duuuuzo więcej warta ![]()
Ale ja go bardzo kocham:)nie wyobrażam sobie życia bez niego:)i myślę że wszystko razem przetrwamy:)
Też kiedyś myślałam że kogoś kocham i też że wszystko razem przetrwamy ![]()
a ile on ma lat??
wydaje mi sie ze dlugi sa meza i to przed slubem więc nie powinnaś ich w żaden sposób dziedziczyć i dzielić.weś pod uwagę że tak jak jest tak będzie zawsze, to jego dzieci i płacić będzie musiał wiec to ty sobie zadaj pytanie, czy umiesz z tym żyć?
Tak, ale placi dopoki dzieci nie skoncza 18tki, a pozniej juz nie ma takiego obowiazku.
Jako konkubina nie przejmujesz jego zobowiązań... Z tego, co wiem, jeżeli wszystko po ślubie będzie wasze wspólne, komornik nie powinien przejąc.Wiadomo,że Twojego wynagrodzenia nie może przejąc...
Chyba jednak nie zdajesz sobie konsekwencji ze swoejgo postępowania...
Potrzebne Ci takie życie?
Liczysz się z tym, ze jeżeli komornik przejmuje częśc jego budżetu to Ty będziesz musiała tę częśc nadrobic?
Po co się w to pakujesz....Nieźle zdesperowana musiałabym byc...
Przejrzyj na oczy...z pewnością jestes duuuuzo więcej warta
Dlaczego tak piszesz shyshe? dlaczego od razu tak odradzasz ten zwiazek dziewczynie? skoro sie kochaja, oboje maja szczere uczucia i checi to dlaczego nie? jesteś jakaś uprzedzona i jak wiele osob wrzucasz rozwodnikow do jednego worka... to jest troche nie w porzadku...
Autorko, zawsze mozecie wniesc o obnizenie alimentow jesli to odbija sie na waszym zyciu i waszych rachunkach. Sąd jesli pokażecie mu iż ledwo wiążecie koniec z końcem to powinien je obniżyć, ponieważ nie moze placic danej kwoty alimentow jesli to miałoby uniemozliwic mu normalne placenie za rachunki i ogolnie zycie - oczywiscie nie mowie tu o odkladaniu na wakacje bo to juz do tego sie nie wlicza.
Zawsze mozecie podpisac intercyze i wtedy bedziesz mogla spac spokojnie.
Dziękuję bardzo girl90 za wparcie:)i to prawda że na alimenty płaci się obowiązkowo aż dzieci nie ukończą 18 r.ż
pozdrawiam ![]()
"Tak, ale placi dopoki dzieci nie skoncza 18tki, a pozniej juz nie ma takiego obowiazku".
Bardzo mi przykro, ale to niestety jest bzdura. Alimenty płaci się do momentu kiedy dziecko nie jest w stanie samodzielnie się utrzymać. Nie ma górnej granicy wieku dziecka. Zwykle utrzymuje się to do czasu kiedy dziecko skończy się uczyć, więc, licząc, że dzieci pójdą na studia, do 26 roku zycia. Oczywiście, jeśli dziecko w międzyczasie podejmie prace, rodzic może wnioskować o zniesienie obowiązku alimentacyjnego.
Jeśli chodzi o długi, a ty się ich obawiasz, proponuję ślub z rozdzielnością majątkową. Wtedy Twój dochód nie ma wpływu na wysokość alimentów, ani nie może być podstawą do egzekucji; podobnie jak rzeczy, które Ty kupisz
Natomiast z obniżeniem alimentów tak łatwo nie jest, bo potrzeby dziecka w takiej sytuacji są dla sądu najważniejsze. Twój partner zawsze może wynająć tańsze mieszkanie lub podjąć dodatkową pracę...
Ze swojej strony powiem tak: fajnie, że znalazłaś kogoś, z kim ci dobrze. Mój mąż też ma dziecko z poprzedniego związku na które płaci alimenty więc wiem na czym stoisz. Ale weź pod uwagę fakt, że jeśli postanowicie być ze sobą, to nigdy nie będzie tylko WASZA rodzina. Zawsze będą dzieci na które, niezależnie od waszej sytuacji finansowej, On będzie musiał łożyć, z którymi będziecie utrzymywać kontakt i które będą rodzeństwem waszych ewentualnych dzieci. Poza tym dzieci nie żyją w próżni; mają matki, które też z czasem mogą zacząć wywierać wpływ na wasze życie (wcale nie mówię, że tak będzie, ale tak MOŻE być).
Zastanów się też nad waszą przyszłością. Chcesz mieć dzieci? Będziecie w stanie je utrzymać, jeśli Twój partner nie radzi sobie z utrzymaniem tych dzieci, które już ma? Wiesz, że jeśli chcielibyście wziąć jakiś kredyt, albo kupić mieszkanie, będziesz to musiała zrobić sama, bo Twój partner nie dostanie niczego, jeśli ma problemy z komornikiem?
Nie piszę tego wszystkiego, żeby cię zniechęcać, bo - tak jak napisałam na początku - mój mąż też jest facetem "z przeszłością"
a ja bardzo go kocham i jestem z nim szczęśliwa (mimo że mamy swoje problemy); ale po to, żebyś sobie dokładnie przemyślała układ w który wchodzisz.
Dużo szczęścia i powodzenia
)
Tak ale sad nie ma prawa podwyzszyc ci alimenty jesli to mialoby utrudnic ci sytuacje finansowa.. Sad takie rzeczy tez bierze pod uwage i nie ma tu gadania ze mozesz sobie wynajac tansze mieszkanie a tym bardziej jak mieszkasz w swoim domu czy mieszkaniu.. Wiem bo o tym czytalam
Sąd jednak dostosowuje wysokość alimentów do faktycznych dochodów, więc mimo wszystko coś mi tu nie gra.
Sama jestem związana z rozwodnikiem z dwójką dzieci, on składał pozew, nie mniej dzieci są przy matce, od samego początku wiedziałam na co się decyduje.
I również sprawą istotną było dla mnie to jak reguluje alimenty.
Po prostu.
Jego podejście do dzieci = podejście do "naszych" dzieci.
Cokolwiek by się nie działo, a wiem o poważnych perturbacjach w jego życiu, które dzięki uporowi i ciężkiej pracy udało mu się pokonać - dzieci na tym nie ucierpiały. Zawsze alimenty były na czas, a są dość wysokie.
Tak ale sad nie ma prawa podwyzszyc ci alimenty jesli to mialoby utrudnic ci sytuacje finansowa.. Sad takie rzeczy tez bierze pod uwage i nie ma tu gadania ze mozesz sobie wynajac tansze mieszkanie a tym bardziej jak mieszkasz w swoim domu czy mieszkaniu.. Wiem bo o tym czytalam
Girl90, sąd przy ustalaniu alimentów bierze pod uwagę dochody rodzica i usprawiedliwione potrzeby dziecka. I to jest bardzo szeroko interpretowane. Jeśli mieszka we własnym mieszkaniu, a nie reguluje alimentów, prędzej czy później komornik to mieszkanie mu zlicytuje. Uwierz mi, bo wiem to z autopsji, jesli partner ma wysokie obciążenia własne i nie stać go na alimenty, to sąd może mu zasugerować, żeby obniżył swoje potrzeby, bo dobro dziecka jest najwazniejsze. To samo z pracą dodatkową. To, że wynajmujesz mieszkanie za np 1000zł nie oznacza, że nie możesz wynająć mniejszego za 800zł; i już masz 200 na alimenty.
Poza tym w 100% zgadzam się z zielonym domkiem. Jeśli ojciec stawia potrzeby swojego dziecka z poprzedniego związku gdzieś na końcu, to istnieje niebezpieczeństwo, że na tym samym miejscu będzie stawiał potrzeby dziecka z obecną partnerką. Oczywiście to wcale nie musi dotyczyc tej sytuacji, bo każdemu może się powinąć noga. Ale przyjrzałabym się dokładnie sytuacji w którą wchodzę.
[
ShyShe napisał/a:Jako konkubina nie przejmujesz jego zobowiązań... Z tego, co wiem, jeżeli wszystko po ślubie będzie wasze wspólne, komornik nie powinien przejąc.Wiadomo,że Twojego wynagrodzenia nie może przejąc...
Chyba jednak nie zdajesz sobie konsekwencji ze swoejgo postępowania...
Potrzebne Ci takie życie?
Liczysz się z tym, ze jeżeli komornik przejmuje częśc jego budżetu to Ty będziesz musiała tę częśc nadrobic?
Po co się w to pakujesz....Nieźle zdesperowana musiałabym byc...
Przejrzyj na oczy...z pewnością jestes duuuuzo więcej wartaDlaczego tak piszesz shyshe? dlaczego od razu tak odradzasz ten zwiazek dziewczynie? skoro sie kochaja, oboje maja szczere uczucia i checi to dlaczego nie? jesteś jakaś uprzedzona i jak wiele osob wrzucasz rozwodnikow do jednego worka... to jest troche nie w porzadku...
Życie to nie bajka a ja mam troszeczkę więcej lat i wiem, że miłością się nie żyje... abstrahując od względów materialnych... autorka powinna brac pod uwagę to, że jej facet nie będzie dostępny tylko dla niej ale ciągle będą też dzieci- o ile wywiązuje się z roli ojca... Wiem, że powinnam byc sprawiedliwa- i owszem jestem-on tez byl w jej wieku i do niego nalezalo podjecie decyzji jaki sposob zycia chce prowadzic... skoro zrobil pare nieodpowiedzialnych rzeczy, dlaczego autorka ma ponosic konsekwencje? Miał swoją szansę na ułożenie sobie życia, nie skorzystal z niej...ona jest młoda, może cieszyc się pełnym związkiem bez zobowiązan ktorejs ze stron... dlaczego chce z tego zrezygnowac? Na rzecz dorosłego faceta, ktory nie umial wlasciwie postapic w swoim zyciu? To jest sprawiedliwośc...Sprawiedliwie byłoby wówczas, gdyby związał się z osobą mającą takie same "kule u nogi" a nie z młodą kobietą, która na dodatek będzie wspomagac budżet domowy...
15 2013-02-17 17:26:47 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 17:30:14)
A dlaczego nie reguluje alimentów w całości?
wiekszośc facetów w tym kraju nie płaci alimentów bo ich na to często iestać
po prostu powinni zakazać robienia dzieci takim co ich na tio nie stac
) Co by nie mówić takie alimenty mogą zniszczyć życie faceta a nawet jego przyszły zwiazek
16 2013-02-17 17:54:21 Ostatnio edytowany przez ShyShe (2013-02-17 17:56:32)
Zielony_Domek napisał/a:A dlaczego nie reguluje alimentów w całości?
wiekszośc facetów w tym kraju nie płaci alimentów bo ich na to często iestać
po prostu powinni zakazać robienia dzieci takim co ich na tio nie stac
) Co by nie mówić takie alimenty mogą zniszczyć życie faceta a nawet jego przyszły zwiazek
A kobietę ma byc stac, żeby utrzymywac dziecko.... Wez bolek bo jak ciebie czytam to trace wiare w jakakolwiek inteligencje i brak wyrahowania mezczyzn...
Zal... a jezeli twoj wiek to prawda, nie zdziwie sie, jezeli wszystkie zmienimy orientacje..... JEDNA WIELKA KONSUMPCJA I SAMOLUBSTWA! Jeżeli masz do powiedzenia cos wartosciowego, wowczas udzielaj głosu na forum....żal cię czytac czlowieku...
17 2013-02-17 18:07:57 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 18:08:41)
o właśnie jej niestać ale to jej wybor
i nie zmieiniaj orientacji ale zostan bi i zrob trojkat twoj facet bedzie zachwycony
i by nie było ze jestes samolubna
i dlatego że ich niestać to mowie że powinni mieć tacy faceci zakas płodzenia dzieci ![]()
o właśnie jej niestać ale to jej wybor
i nie zmieiniaj orientacji ale zostan bi i zrob trojkat twoj facet bedzie zachwycony
i by nie było ze jestes samolubna
i dlatego że ich niestać to mowie że powinni mieć tacy faceci zakas płodzenia dzieci
Wybór zarównio jej jak i jego....
co do zakazu płodzenia dzieci dla niektórych facetów to bym sie zgodzila...w aspekcie dojrzalosci...
Mozna wiedziiec jakim jestes zanikiem zodiaku?
19 2013-02-17 18:17:07 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 18:22:21)
Poprostu ludzi często niestać na rodzini często to nawet nie ich wina ale państwa nie umiejącego dać ludzią prace,mieszkania na które ich stać .Ludzie których nie stać na normalne życie często się klocą ,wpadaja w nalogi a poźniej rozwody lub życie w chorych zwiazkach.Więc był bym za jakimiś ograniczeniami po prostu dużą część ludzi niestać na rodzine. Jestem rakiem
.A co pozniej no tak jak przykład z tego tematu facet dostaje komornika ukrywa sie pracuje na czarno marnuje zycie sobie a poźnij moze i nowej partnerce--wiec pytanie czy warto mieć dzieci ,czy warto pozwalać sobie na taka odpowiedzialność ![]()
teraz dziewczyna jest zakochana ale z czasem zaczną jej przeszkadzać nie zapłacone rachunki ,zycie od 1 do pierwszego ,może czasem bedzie chciała pojechać na wakacje,możliwe ze jak straci facet prace beda musieli sie wyprowadzic z mieszkania bo przeciez wynajmuja to tylko przykładowe problemy jakie mogą ja spotkać
20 2013-02-17 18:20:50 Ostatnio edytowany przez ShyShe (2013-02-17 18:23:00)
Heh... pierwszy raz widze raka tak powierzchownego...ale to tylko skorupa... i nie zakladaj, że ktos ma w planie wykorzystywanie innych...
Mysle ze co jak co ale na przezerwatywę to jest stac jego chociażby nie wiem jak biedny był ...skoro do zblizenia doprowadza, powinien liczyc sie z konsekwencjami...
Myślisz, że nie warto miec dzieci.... Heh...To zależy jakie kto ma w zyciu priorytrty....czy chce stworzyc rodzinę czy caly czas frasowac się co byłoby gdyby...Ale chyba za młody jestes...
21 2013-02-17 18:24:29 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 18:26:29)
Jesteś jeszcze bardzio mloda nie masz dzieci a jak ma sie dzieci zycie zmienia sie o 180 stopni
Pozatym powinnaś wiedzieć że wiekszość facetów nie uzywa prezerwatyw bo po prostu nie lubi wola staromodną metode czyli stosunek przerywany
wogole patrzac a dzisiejsze dziewczyny zmieiiajace chloapkow jak rekawiczki sam sie zastanawiam ile z nich robii te dzieci żeby miec w przyszlosci alimenty,Napewno spora czaeść po tym jak widze z jaka łatwością odchodza od swoich partnerów.
Jesteś jeszcze bardzio mloda nie masz dzieci a jak ma sie dzieci zycie zmienia sie o 180 stopni
Pozatym powinnaś wiedzieć że wiekszość facetów nie uzywa prezerwatyw bo po prostu nie lubi wola staromodną metode czyli stosunek przerywany
wogole patrzac a dzisiejsze dziewczyny zmieiiajace chloapkow jak rekawiczki sam sie zastanawiam ile z nich robii te dzieci żeby miec w przyszlosci alimenty,Napewno spora czaeść po tym jak widze z jaka łatwością odchodza od swoich partnerów.
Nic nie możesz o mnie powiedziec w tym aspekcie... byłam w związku 6 lat i jakoś dzieci nie mam...
Kobiety zmieniaja mezczyzn ale glownie dlatego, ze nie widza w nim partnera życiowego, są wyzwolone, nie oczekują od niego nic materialnie ale oczekują zaangażowania, a meżczeznie sie nie chce...one juz nie sa zdane na jego laske, stad tez zmieniaja facetow.,..
Aaaaa i jeszcze.... co do uzywania prezerwatyw...hmm.... mi się wydaje, ze kobiety rowniez wola bez niz z.... tylko chyba potrafimy sie powstrzymac........ to jest straszne....
23 2013-02-17 18:46:45 Ostatnio edytowany przez bolek2006 (2013-02-17 18:54:13)
oj juz mi nie sciemniaj że kobiety nic nie oczekuja
zyje tyroche wiecej lat od ciebie i wiecej widziałem
Po pierwsze myślisz ze jak kobieta zostawia faceta to on juz jest happy. Wielu po prostu ma zniszczone zycie i malo kiedy wraca do normalnego.Przez to że zawczesnie zakładaja rodziny,często nie przygotowani przykładowo przez problemy wpadaja w alkocholizm ,przez alimenty pracuja na czarno i to tylko niektore przykłady.A co do rzeczy materialnych to sie mylisz kobiety bardzo przywiazuja do tego wage a do prezerwatym juz nie przywiazuja uwagi
widzialem jak np kobiety zdradzaja i zazwyczaj bzykaja sie bez gumki bo po prostu tak lubia do tego są tego sa strasznymi materialistkami
Miałem takiego dyrektora ktory cos pracownicą ku[pował i 3 kobiety obracał
i im to nie przeszkadzało mnie mnie to dziwilo ale cóż
Po0zatym troche alkocholu na imprezie i zadna kobieta nawet nie pomysli o zabezpieczeniu nawet jak ma partnera co tam choroby weneryczna ważna jest zabawa ![]()
żeby było zabawnie sam kiedyś kochałem się z mężatka ba wyjmuje swoje gumki a ona do mnie co ty robisz wole bez
ja mowie że trzeba sie zabezpieczyć a ta do mnie że jest czysta
i ze tak jej przyjemniej z inna spotkałem się dziewczyna wolna to jak wyjolem gumki to zła na mnie byla ze przesadzam hehe
to tak dla przykładu że kobiety nie są aż takie odpowiedzialne ![]()
oj juz mi nie sciemniaj że kobiety nic nie oczekuja
zyje tyroche wiecej lat od ciebie i wiecej widziałem
Po pierwsze myślisz ze jak kobieta zostawia faceta to on juz jest happy. Wielu po prostu ma zniszczone zycie i malo kiedy wraca do normalnego.Przez to że zawczesnie zakładaja rodziny,często nie przygotowani przykładowo przez problemy wpadaja w alkocholizm ,przez alimenty pracuja na czarno i to tylko niektore przykłady.A co do rzeczy materialnych to sie mylisz kobiety bardzo przywiazuja do tego wage a do prezerwatym juz nie przywiazuja uwagi
widzialem jak np kobiety zdradzaja i zazwyczaj bzykaja sie bez gumki bo po prostu tak lubia do tego są tego sa strasznymi materialistkami
Miałem takiego dyrektora ktory cos pracownicą ku[pował i 3 kobiety obracał
i im to nie przeszkadzało mnie mnie to dziwilo ale cóż
Po0zatym troche alkocholu na imprezie i zadna kobieta nawet nie pomysli o zabezpieczeniu nawet jak ma partnera co tam choroby weneryczna ważna jest zabawa
żeby było zabawnie sam kiedyś kochałem się z mężatka ba wyjmuje swoje gumki a ona do mnie co ty robisz wole bez
ja mowie że trzeba sie zabezpieczyć a ta do mnie że jest czysta
i ze tak jej przyjemniej z inna spotkałem się dziewczyna wolna to jak wyjolem gumki to zła na mnie byla ze przesadzam hehe
to tak dla przykładu że kobiety nie są aż takie odpowiedzialne
Bolek....Prawda jest taka, że to co sobą reprezentujesz, takie przyciągasz osoby...
Myslą o zabawie.... tak jak ty...nie jestes odpowiedzilny etc... Nie wyobrazam sobie miec dziecka z kims kogo nie kocham i nigdy takich rzeczy bym nie zrobila...Osobiscie uwazam, ze estes za bardzo zamkniety i udajesz kogos, kim nie jestes... przez to przyciagasz same takie kobiety, ktore nie chca stworzyc zwiazku...
Gdybyś ofiarowal cieplo kobiecie, wowczas traktowalaby cie na powaznie, a tylko taka, ktora szukalaby zabawy by odpuscila, jakby zobaczyla, ze sie angażujesz- i dobrze! Szkoda czasu na takie!
Nie oceniam wszystkich jedna miara i nie pisze, ze kobiety strasznie sie roznia od mezczyzn, ale sa ludzie tacy i tacy...
Sama jestem rakiem.... mam dystans do innych... ale zauważyłam, że przez swoje cyniczne z pozoru podejscie i zewnetrzny chlod przyciagam samych facetow, ktorzy szukaja wyzwan...
Spojrzmy prawdzie w oczy: nbikt nie zwiazalby sie z osoba, ktora nie potrafi8 dac komus ciepla...
Mi się wydaje że właśnie jestem odpowiedzialny jak bym niebył juz miał bym gromadkę dzieci
i do tego jjestem bardzo ciepła osoba
Ale może niech wypowiedzą się w temacie panie które żyja z rozwodnikami i jak sobie radza szczegolnie z takimi co maja dzieci z poprzednich związków ![]()
Radzę sobie znakomicie. To nie jest koniec świata. Mój narzeczony, mimo, że rozwodnik to fantastyczny człowiek. Dba o naszą relacje, dom, do swoich dzieci dzwoni co najmniej dwa razy dziennie. Jest odpowiedzialny, normalny. Co dwa tygodnie dzieci są u mnie - czytaj: u nas. Właśnie odwieźliśmy je do domu.
Sąd ustala jakie możliwości ma ojciec/matka i wedle tego ustala wysokość alimentów. Wszystko jest kwestią chęci. Odpowiedzialności i uważam, przyzwoitości. Alimenty i owszem obciążają nasz budżet, ale nie wyobrażam sobie by były nie płacone.
To po prostu nie wchodzi w grę.
Moj znak zodiaku to wodnik :)i ja nie chce miec dzieci.
Mój mąż też ma dziecko z poprzednią partnerką i tak jak zielony_domek uważam, że to nie koniec świata. Jest odpowiedzialnym facetem, który dba o nasza rodzinę i jednocześnie stara się utrzymać kontakty z synem. Co do alimentów, to zdarzało się, że musieliśmy brać pożyczki, żeby je opłacać na czas (bo nie zawsze jest różowo), ale NIGDY nie było tak, żeby alimenty nie były zapłacone. I dbamy o to oboje bo oboje wiemy, że to jest coś, co po prostu trzeba zapłacić.
ilona91, skoro nie chcesz dzieci, to jeden problem z głowy
Chociaż nigdy nie wiadomo, czy za parę lat nie zachcesz. Tego faceta tak naprawdę znasz TY, więc to Ty musisz się zastanowić nad tym, czy widzisz siebie przy nim za 10, 15, 20 lat
Moja rada, zdejmij na chwilę różowe okulary zakochania (wspaniała rzecz:D) i zastanów się, dlaczego nie wyszło mu w poprzednich związkach, jak traktuje byłe partnerki itp. Oczywiście nie zawsze jest tak, że to facet jest winny rozstania, ale również nie zawsze jest to kobieta. Spróbuj się zorientować jak to u nich było. Z tego co piszesz w pierwszym poście wynika, że on jest wspaniały, a jego partnerki to wredne harpie. Ech, świat nie jest czarno-biały i nie wydaje mi się, żeby dwie obce sobie kobiety mogły się zachowywać tak samo w stosunku do jednego faceta. No chyba, że Twój partner w jakiś sposób prowokuje takie zachowania...
W każdym razie życzę dużo szczęścia ![]()
Ja po jakimś czasie spotkań z facetem dowiedziałam się że był żonaty i być może na świat przyjdzie dziecko z innego związku. Rozstaliśmy się kilka miesięcy temu, obecnie chyba oboje żałujemy, że się poznaliśmy. On mnie strasznie kocha, zrobi dla mnie wszystko, a ja nie potrafię zaakceptować jego przeszłości mimo, że tak strasznie za nim tęsknie... I ciągle zastanawiam się czy robię to, bo ja tak chce czy dlatego, że wszyscy mi mówią tak jak niektórzy tutaj, że to nie jest odpowiedni związek dla mnie.
I ciągle zastanawiam się czy robię to, bo ja tak chce czy dlatego, że wszyscy mi mówią tak jak niektórzy tutaj, że to nie jest odpowiedni związek dla mnie.
Anja369, tylko Ty wiesz, czy jakiś związek jest dla ciebie odpowiedni czy nie. To, że Twojej mamie czy przyjaciółce przeszkadza to, że facet był żonaty nie oznacza, że Tobie powinno to przeszkadzać. Każdy z nas ma inne potrzeby i inaczej postrzega świat.
Ja po jakimś czasie spotkań z facetem dowiedziałam się że był żonaty i być może na świat przyjdzie dziecko z innego związku
Nie do końca rozumiem to zdanie. Facet spotykał się z Tobą i dopiero po jakimś czasie powiedział ci, że jest rozwodnikiem? Tak? Ale co to znaczy, że być może na świat przyjdzie jego dziecko? Jego eks jest w ciąży? Czy on po eks miał jakąś partnerkę i ona zaszła w ciążę? I dlaczego "być może"? Nie jest pewien czy to jego dziecko?
Tak naprawdę tylko Ty możesz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz być z tym facetem i czy będziesz z nim szczęśliwa. Jeśli faktycznie będzie miał dziecko, to przemyśl sobie to, co zostało napisane wcześniej. Dziecko=obowiązki, poświęcony czas i alimenty. I to niezależnie od tego, jak będzie się układało w waszej ewentualnej rodzinie
Ale jeśli facet jest w porządku, stara się o ciebie, dba o potencjalną matkę swojego dziecka i wykazuje się odpowiedzialnością (nie wiem czy tak jest, ale JEŚLI tak jest:)), to chyba nie powinnaś go skreślać dlatego, że wcześniej źle zainwestował uczucia... Mój mąż ma swoją "przeszłość", a ja jestem z nim szczęśliwa (mimo że nie omijają nas kłopoty). Każdy ma prawo do pomyłek; sztuką jest wyciągać z nich wnioski ![]()
Nigdy nie miałem takiej sytuacji ale zastanawia mnie fakt, czemu płaci alimenty na dziecko, które zostało poczęte z byłą żoną. Skoro ona jest winna rozpadowi małżeństwa to się nie liczy?
Nigdy nie miałem takiej sytuacji ale zastanawia mnie fakt, czemu płaci alimenty na dziecko, które zostało poczęte z byłą żoną. Skoro ona jest winna rozpadowi małżeństwa to się nie liczy?
A co to ma do rzeczy?
Czemu dziecko winne?
ilona91 też jestem z rozwodnikiem, który ma syna.
Alimenty i komornik równa się:
1. Kiepskie perspektywy na własne mieszkanie.
2. Brak perspektyw na wakacje/wczasy.
3. Liczenie każdej złotówki.
4. Ukrywanie dodatkowego zarobku.
5. Z czasem żal, że nie możesz sobie kupić np. cudownych szpilek, które tak strasznie Ci się podobają, bo albo buty albo głodówka do kolejnej wypłaty.
To jest życie. Teraz to dla Ciebie nie ma znaczenia, ale za jakiś czas......
Nie do końca rozumiem to zdanie. Facet spotykał się z Tobą i dopiero po jakimś czasie powiedział ci, że jest rozwodnikiem? Tak? Ale co to znaczy, że być może na świat przyjdzie jego dziecko? Jego eks jest w ciąży? Czy on po eks miał jakąś partnerkę i ona zaszła w ciążę? I dlaczego "być może"? Nie jest pewien czy to jego dziecko?
On mówił, że musi mi o czymś ważnym powiedzieć i tak schodziło aż dowiedziałam sie od innych.
Nie wie czy to jego dziecko i chyba nie chce już wiedzieć, ta dziewczyna też ma swoje życie i chyba im to na rękę.
U mnie to w sporej części przekonania religijne są odpowiedzialne za tą decyzję. Po za tym, ja wiem że będzie tak jak on twierdzi, za kilka lat nie będzie miało to dla mnie znaczenia, ale teraz ... teraz marzy mi się ślub kościelny, tak zostałam wychowana i mimo, że wiem, że nie spotkam faceta który się tak będzie o mnie starał jak on to nie umiem zaryzykować tego wszystkiego, a dochodzi jeszcze duża różnica wieku ![]()
Czas nam pokaże jak to wszystko się ułoży:)
girl90 napisał/a:[
ShyShe napisał/a:Jako konkubina nie przejmujesz jego zobowiązań... Z tego, co wiem, jeżeli wszystko po ślubie będzie wasze wspólne, komornik nie powinien przejąc.Wiadomo,że Twojego wynagrodzenia nie może przejąc...
Chyba jednak nie zdajesz sobie konsekwencji ze swoejgo postępowania...
Potrzebne Ci takie życie?
Liczysz się z tym, ze jeżeli komornik przejmuje częśc jego budżetu to Ty będziesz musiała tę częśc nadrobic?
Po co się w to pakujesz....Nieźle zdesperowana musiałabym byc...
Przejrzyj na oczy...z pewnością jestes duuuuzo więcej wartaDlaczego tak piszesz shyshe? dlaczego od razu tak odradzasz ten zwiazek dziewczynie? skoro sie kochaja, oboje maja szczere uczucia i checi to dlaczego nie? jesteś jakaś uprzedzona i jak wiele osob wrzucasz rozwodnikow do jednego worka... to jest troche nie w porzadku...
Życie to nie bajka a ja mam troszeczkę więcej lat i wiem, że miłością się nie żyje... abstrahując od względów materialnych... autorka powinna brac pod uwagę to, że jej facet nie będzie dostępny tylko dla niej ale ciągle będą też dzieci- o ile wywiązuje się z roli ojca... Wiem, że powinnam byc sprawiedliwa- i owszem jestem-on tez byl w jej wieku i do niego nalezalo podjecie decyzji jaki sposob zycia chce prowadzic... skoro zrobil pare nieodpowiedzialnych rzeczy, dlaczego autorka ma ponosic konsekwencje? Miał swoją szansę na ułożenie sobie życia, nie skorzystal z niej...ona jest młoda, może cieszyc się pełnym związkiem bez zobowiązan ktorejs ze stron... dlaczego chce z tego zrezygnowac? Na rzecz dorosłego faceta, ktory nie umial wlasciwie postapic w swoim zyciu? To jest sprawiedliwośc...Sprawiedliwie byłoby wówczas, gdyby związał się z osobą mającą takie same "kule u nogi" a nie z młodą kobietą, która na dodatek będzie wspomagac budżet domowy...
no ode mnie nie jestes duzo starsza bo tylko rok...
Jeśli weźmiesz ślub ze swoim partnerem,z konkubinatu przechodzicie w małżeństwo.A to oznacza ,że powstaje wspólność majątkowa ! Jeśli masz obawy,że komornik może z ciebie egzekwować długi męża,sporządź intercyzę przedmałżeńską.
Rodzice często mylnie twierdzą, że skoro dziecko jest już pełnoletnie nie trzeba płacić na nie alimentów. Nic bardziej mylnego. Dziecko należy utrzymywać, aż będzie się w stanie samo utrzymać. Samodzielne utrzymanie się to nie tylko podjęcie pracy przez dziecko. Rodzice mogą zostać zwolnieni od obowiązku alimentacyjnego bez względu na wiek dziecka wówczas, gdy ma ono własny majątek, z którego dochody mogą pokryć koszty jego utrzymania oraz wychowania.
Jeśli będziesz żyć z nim w konkubinacie ,dzieci w pierwszej kolejności mają prawo do dziedziczenia.Jeśli weźmiesz ślub i Tobie to prawo przysługuje w równych proporcjach z dziećmi czyli po 1/3 dla każdego(o ile jakiś majątek posiada).Ale również i długi są dziedziczne.Jeśli kiedyś umrze ,na Ciebie w pierwszej kolejności spada ten obowiązek - jako żony,następnie kolejno na dzieci !
Ja 10 lat żyję w konkubinacie i nie jest mi źle z tym.Ślub można wziąść w dowolnym momencie życia,przecież to tylko formalność.
Jeśli związek jest wspaniały,szanujący się ....formalności często są zbędne a i zepsuć wiele dobrego mogą !