Czytacie ebooki?
Zrobiła się moda - dość zabawna
(w autobusach ludzie czytają na swoich telefonikach ebooki z mikroczcionką lub na profesjonalnych czytnikach)
Zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego ebooki są takie drogie! Czasem są tańsze raptem o kilka złoty od normalnej książki, którą trzeba wydrukować, dostarczyć do księgarni, zatrudnić szereg ludzi do obrotu książką. Nawet audiobooki są często tańsze, gdzie też trzeba zapłacić lektorowi, który ładnie przeczyta.
Podaż-popyt?
Podobne tematy
Też mnie to zastanawia. Jak dla mnie to strzał w kolano - gdyby ebook był powiedzmy 2-3 razy tańszy, to myślę, że nie dość, że więcej osób by je kupowało (i czytniki przy okazji), to jeszcze więcej osób by czytało, bo kupuje się je wygodnie i szybko. A tak mało kto chce zapłacić kilkadziesiąt zł za plik tekstowy, szczególnie, że wersję książkową można pożyczyć z biblioteki.
To prawda! Dlatego audiobooki mój mąż ściąga z internetu. Gdyby były chociaż o połowę tańsze, to byśmy kupowali.
a ja nie rozumie tej mody na ebooki i audiobooki
kilka ebookow przeczytałam ale nie jestem zadowolona. Jednak wolę wydać więcej kasy i kupić tradycyjną książkę
A ja uważam, że to świetne, szczególnie kiedy dużo czasu spędzasz w drodze i dużo czytasz. Jest zwyczajnie fizycznie wygodniej, szczególnie, że wiele książek jest wielkich lub/i ciężkich. Wrzuć taką do torebki. Albo nawet dwie, bo jedną prawie kończysz, a drugą chciałabyś zacząć i Twoja torebka robi się cięższa o 1,5kg. ;-)
Ale ceny mnie odstraszają. Ja mam ten luksus, że czytam też po angielsku, a w sieci można znaleźć jakieś strony oferujące darmowe ebooki angielskojęzyczne, ale po polsku można piracić, albo - moim zdaniem - przepłacać.
Bez Kindle jak bez ręki.
7 2013-02-17 19:41:10 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-02-17 21:57:07)
Nie ma co dyskutować, czy lepsza jest książka, czy czytnik, bo to kwestia gustu, bardziej chodzi o ceny ebooków.
Obecnie jest tyle darmowego oprogramowania, publikacji, są pełne płyty na youtube, że nie ma sensu ściągać nielegalnie. Z ebookami - cena jest zaporowa. 30-40zł za plik elektroniczny? Wydaje mi się, że ~20 zł to jest max za ebooka. Jakie kupujecie ebooki?
Problem z cenami ebooków jest taki, że koszty papieru i druku to 20-30% ceny książki. W ebooku tak samo trzeba zapłacić autorowi, redaktorom, tłumaczowi, specom od marketingu... Ebooki też mają koszty dystrybucji, reklamy. a ta różnica 20 - 30% zwraca się w vat, bo na książki jest vat na książki (8%), a na ebooki już nie (23%)
jest masa ebooków, które są w domenie publicznej i można je ściągac za darmo, choćby z wolnych lektur. ponadto księgarnie z ebookami częściej organizują promocje i łatwiej sie w nie wstrzelić. Więc koniec końców jest taniej, bo więcej da się ugrać na promocjach.
Od kiedy kupiłam czytnik, przestałam właściwie czytać na papierze. Od tej pory kupiłam tylko kilka papierowych, których nie było e formie pdf. Tak jak dawniej nie mogłam się przekonać do czytnika, to po spróbowaniu - okurczę, jakie to jest mega wygodne. Jaka ulga dla oczu. I tak, kupiłabym drugi tom w formie ebooka. Liczy się tylko opowiedziana historia.
Bywa jednak, ze lubię daną ksiązkę i często do niej wracam, w takiej sytaucji zamawiam w księgarni internetowej https://matfel.pl/ Polecam szczególnie Matfel, mają dobre ceny.
Długo się nie mogłem przekonać do zakupu czytnika, a jak już kupiłem to okazało się to strzałem w dziesiątkę. Czytnik może jest i drogi, ale jak dla mnie ma same plusy. Jest niesamowicie poręczny. Zabieram go nawet na spacery. Na urlopie nie muszę się przejmować, że książki mi zajmą miejsce w bagażu. W ogóle przestałem kupować książki papierowe, bo to co mnie interesuje ściągam za darmo. Jeśli ktoś ma potrzebę posiadania papierowej książki, to wiadomo, że czytnik nie jest dla niego.
Długo się nie mogłem przekonać do zakupu czytnika, a jak już kupiłem to okazało się to strzałem w dziesiątkę. Czytnik może jest i drogi, ale jak dla mnie ma same plusy. Jest niesamowicie poręczny. Zabieram go nawet na spacery. Na urlopie nie muszę się przejmować, że książki mi zajmą miejsce w bagażu. W ogóle przestałem kupować książki papierowe, bo to co mnie interesuje ściągam za darmo. Jeśli ktoś ma potrzebę posiadania papierowej książki, to wiadomo, że czytnik nie jest dla niego.
Aj tam ![]()
Ja mam książki papierowe i mam też czytnik
mam wykupiony abonament na legimi. Czytam więcej, bo mogę czytać książki, które niekoniecznie chciałabym kupić. Teraz mam tak, że to, co chcę mieć na regale to kupuję, a to, co chcę tylko przeczytać albo sprawdzić, biorę z abonamentu
czytam szybciej, czytam więcej, wydaję mniej kasy ![]()
Misinx napisał/a:Długo się nie mogłem przekonać do zakupu czytnika, a jak już kupiłem to okazało się to strzałem w dziesiątkę. Czytnik może jest i drogi, ale jak dla mnie ma same plusy. Jest niesamowicie poręczny. Zabieram go nawet na spacery. Na urlopie nie muszę się przejmować, że książki mi zajmą miejsce w bagażu. W ogóle przestałem kupować książki papierowe, bo to co mnie interesuje ściągam za darmo. Jeśli ktoś ma potrzebę posiadania papierowej książki, to wiadomo, że czytnik nie jest dla niego.
Aj tam
Ja mam książki papierowe i mam też czytnikmam wykupiony abonament na legimi. Czytam więcej, bo mogę czytać książki, które niekoniecznie chciałabym kupić. Teraz mam tak, że to, co chcę mieć na regale to kupuję, a to, co chcę tylko przeczytać albo sprawdzić, biorę z abonamentu
czytam szybciej, czytam więcej, wydaję mniej kasy
Każdemu wg potrzeb. Ja akurat nie mam potrzeby posiadania na półce papierowych książek ![]()
Lubię papierowe książki, bo mają duszę. Szelest kartek, dotyk papieru sprawia, że wolę je niż e- booki. Oczywiście też czasem udaje mi sie przeczytać, pomimo tego , to nie jest to samo.
Do tej pory nie przesłuchałem żadnego audiobooka ani nie przeczytałem e-booka. Raczej się to nie zmieni w dającej się przewidzieć przyszłości..
Gdybym miała wybrać prezent dla kogoś, raczej pokusiłabym się o książkę niż o czytnik,a już na pewno nie audiobook.
Lubię papierowe książki, bo mają duszę. Szelest kartek, dotyk papieru sprawia, że wolę je niż e- booki. Oczywiście też czasem udaje mi sie przeczytać, pomimo tego , to nie jest to samo.
Nie szukam duszy w książkach
Szelest i dotyk papieru mi nie jest potrzebny. Za to bardzo cenię sobie wygodę jaką daje czytnik, zwłaszcza przy czytaniu "grubych" książek i to, że mogę go zabrać ze sobą wszędzie.
"
W moim(subiektywnym)odczuciu książka to jest twór papierowy. Nie wiem, czy chodzi o duszę czy coś innego, ale nie "trawie" żadnych modyfikacji. To dla mnie zabija ten urok czytania i przyjemność z pochłaniania lektury.
W moim(subiektywnym)odczuciu książka to jest twór papierowy. Nie wiem, czy chodzi o duszę czy coś innego, ale nie "trawie" żadnych modyfikacji. To dla mnie zabija ten urok czytania i przyjemność z pochłaniania lektury.
Książka to treść
Opakowanie to sprawa drugorzędna.
A czytnik to super sprawa, tylko trzeba spróbować zanim się wyda opinie
wielu osobom wydaje się, że to coś jak tablet albo telefon, a to wygląda zupełnie inaczej.
Ja czytam po 10-15 książek miesięcznie. Swojego czasu chodziłam po nie do biblioteki. Mam 5-segmentowy regał o wymiarach 3.5x2.5m, ale gdybym miesięcznie kupowała na niego 15 nowych książek to szybko skończyłoby mi się miejsce, a mnie kasa.
Czytnik i abonament to dla mnie wybawienie
dzisiaj mamy 16 grudnia, a ja przeczytałam już 9 ebooków, jedną papierową i teraz lecę drugą papierową.
Po prostu w papierze mam to, co jest warte kupienia, a nie wszystko jest
bo rynek jest przeogromny. Czasami chcę coś przeczytać choćby z uwagi na to, że prowadzę instagrama o książkach i coś mi wypada znać, ale jednocześnie nie man potrzeby posiadania tego na półce ![]()
19 2022-12-16 11:59:34 Ostatnio edytowany przez Misinx (2022-12-16 12:02:26)
W moim(subiektywnym)odczuciu książka to jest twór papierowy. Nie wiem, czy chodzi o duszę czy coś innego, ale nie "trawie" żadnych modyfikacji. To dla mnie zabija ten urok czytania i przyjemność z pochłaniania lektury.
Też tak kiedyś myślałem, ale się przekonałem
Ja nie twierdzę, że papierowa książka nie ma swojego uroku. Oczywiście, że ma. Zwłaszcza pięknie wydana. Ale dla mnie osobiście fizyczna książka po przeczytaniu jest już tylko "zajmowaczem" miejsca na półce. Niczym więcej. Ja osobiście wolę mieć na półce swoje płyty CD (chociaż też się przestawiłem na Spotify i już nie kupuję), oraz filmy na płytach (chociaż też korzystam ze streamingu). Ale to kwestia indywidualnych preferencji. O wartości książki tak naprawdę stanowi jej treść, a ta jest taka sama, czy na papierze, czy w czytniku.
A czytnik to super sprawa, tylko trzeba spróbować zanim się wyda opinie
wielu osobom wydaje się, że to coś jak tablet albo telefon, a to wygląda zupełnie inaczej.
Ja też tak kiedyś myślałem, że czytnik to taki sam jak wyświetlanie na ekranie komputera, albo telefonu, że to nie jest ani zdrowe, ani wygodne. A to jest całkiem inna technologia.
Pierwszy czytnik dostałam 12 lat temu zaraz po maturze, żebym miała pod ręką wszystkie teksty źródłowe na studia, więc w sumie nie miałam tego etapu zastanawiania się, jak to działa.
Pewnie macie rację, że dzięki czytnikom szybciej się czyta i więcej można przeczytać. Inie zawsze jest miejsce na lektury .Jednak dla mnie książki mają swój klimat i chyba już tak zostanie. Mam takie, do których wracam po latach, inne oddaję lub wymieniam.
Pewnie macie rację, że dzięki czytnikom szybciej się czyta i więcej można przeczytać. Inie zawsze jest miejsce na lektury .Jednak dla mnie książki mają swój klimat i chyba już tak zostanie. Mam takie, do których wracam po latach, inne oddaję lub wymieniam.
No bo każdy woli co innego.