Mąż pracuje na czarno. Prośby o zmianę pracy nie skutkowały zarabiał 1200 zł i mniej. Zostawił nas miesiąc temu. Bez pieniędzy itd. Nie kontaktuje się z córką. Córka ma roczek. Ja mieszkam we własnym domu, sama z córką. Jesteśmy po ślubie 1.5 roku. Przez całe małżeństwo i teraz finansowo pomagają mi rodzice. Do pracy nie mogę pójść, bo nie ma mi kto pilnować córki. Do żłobka nie przyjmą jej bo oboje nie pracujemy. Nawet o zasiłki na dziecko nie wystąpiłam, bo z powodu braku ubezpieczenia zdrowotnego musiałam ubezpieczyć się w krus-ie.
Podobne tematy
Trudno powiedzieć, ale wydaje mi się, ze więcej niż 500 zł z funduszu alimentacyjnego nie dostaniesz.
Chyba, ze mąż sam będzie płacił alimenty, ale ponieważ oficjalnie nie pracuje (praca na czarno to nie praca), to nie wiem, czy zostanie obciążony płaceniem alimentów.
Znajoma dostaje od byłego męża 250 zł na jedno dziecko (śmiech na sali).
Tego się obawiałam. Nawet na żłobek mi nie starczy. Czyli nawet nie ma sensu żebym sobie pracy szukała - zarobie 1500 do ręki. Na żłobek i dojazdy wydam 1000. A od męża dostanę 250. Czyli żyj kobieto za 750 zł. Polskie prawo. A mąż mieszkając z rodzicami i pracują na czarno koło swojego domu zarobi 2000 i na życie ma 1750 super.
Tego się obawiałam. Nawet na żłobek mi nie starczy. Czyli nawet nie ma sensu żebym sobie pracy szukała - zarobie 1500 do ręki. Na żłobek i dojazdy wydam 1000. A od męża dostanę 250. Czyli żyj kobieto za 750 zł. Polskie prawo. A mąż mieszkając z rodzicami i pracują na czarno koło swojego domu zarobi 2000 i na życie ma 1750 super.
Nie odnoś się tylko do mojej odpowiedzi, bo nie jestem pewna, czy dokładnie tak to wygląda.
Próbowałaś poszukać informacji w Internecie, na jakichś specjalistycznych stronach?
Tak, ale tam podają tylko od konkretnych udokumentowanych zarobków. Najniższe obecnie alimenty to 200 zł. A jak pracuje na czarno to co mu sąd przywali.
6 2013-02-10 22:49:27 Ostatnio edytowany przez dayzi (2013-02-10 22:52:17)
Tak, ale tam podają tylko od konkretnych udokumentowanych zarobków. Najniższe obecnie alimenty to 200 zł. A jak pracuje na czarno to co mu sąd przywali.
Nie wiem skąd czerpiesz takie informacje.
Ojciec (jak i matka) jest zobowiązany do partycypowania w kosztach utrzymania dziecka.
W pozwie występujesz o kwotę trochę wyższą niż oczekujesz. Na pewno będą negocjacje, dlatego warto podawać z "lekką górką"
Sąd ustalając kwotę, bierze pod uwagę uzasadnione potrzeby dziecka.
To, że młody, zdrowy chop nie pracuje i dlatego nie płaci alimentów, nie ma tu znaczenia.
http://www.netkobiety.pl/t23796.html
Poczytaj ten wątek.