Witam,
postaram sie w jak najwieszym skrocie opisac sprawe. Moj kolega przebywa obecnie w zakladzie karnym. Napisze Wam,co mi napisal w listach,a na koncu zadam pytanie. A wiec napisal mi,ze po kilkumiesiecznej odsiadce sedzia wypuscim go na wolnosc..a prokurator byl tak sie uwzial,ze niestety w 2011 roku trafil tam spowrotem.odwiesili mu wyrok,ktory konczy sie w grudniu b.r. a bardzo mozliwe,ze uda mu sie wyjsc juz w kwietniu. Pisalam o tym w innym watku,ktory dotyczyl innego problemu zwiazanego z nim i tam jedna z osob,ktora mi odpowiedziala, stwierdzila,ze jezeli trafil do wiezienie ponownie,to musial zlamac w jakis sposob prawo. Tego moj kolega mi nie powiedzial. Wiec moje pytanie brzmi tak: czy faktycznie musial cos zrobic,skoro wrocil za kraty?czy wtedy byloby mozliwe,zeby wyszedl nie konczac tego swojego pierwszego wyroku?Bo przeciez,jakby faktycznie cos zrobil,to raczej nie moglby wyjsc wczesniej,bo dodaliby mu jeszcze wyrok za recydywe?
Bardzo prosze o konkretne odpowiedzi osob,ktore faktycznie sie na tym znaja