Dopiero po rozstaniu dotarło do mnie z jakim podłym, obłudnym, dwulicowym, zakłamanym człowiekiem byłam ponad 6 lat. Dopiero teraz po rozstaniu dowiaduje się coraz to nowych rzeczy na jego temat np. z iloma mnie zdradził, z iloma kręcił, ile bajerował. Niedawno dowiedziałam się, że już na początku naszego związku flirtował z dziewczyną, której pisał i mówił to samo co mi jak się poznaliśmy. Dowiedziałam się że jak mieszkaliśmy razem (krótko bo 2 lata) kiedy ja szłam do szkoły albo spać to on całe noce zarywał pisząc i bajerując inne. O jednej z którą pisał dowiedziałam się przez przypadek kiedy weszłam na jej profil na jakimś portalu i zobaczyłam zdjęcie mojego chłopaka podpisane mój misiaczek to było z 4 lata temu pamiętam do dziś jak wtedy klęczał, płakał i zarzekał się, że to tak dla żartu że więcej nie będzie bo nie chce mnie stracić i co uwierzyłam, a po 4 latach latach zostawił mnie dla tej samej dziewczyny traktując jak śmiecia.
Kłamał, oszukiwał mówił, że jestem tą jedyną że chce żebyśmy się pobrali, że innych nie ma i nie będzie a okazało że były inne i to nie jedna. Wiedziałam, że pisze z jakimiś dziewczynami ale myślałam, że to nie jest groźne, że to tak po koleżeńsku, ale okazuje się że on normalnie je bajerował i pewnie każdej mówił to samo. I żeby tylko na pisaniu czy rozmowach się kończyło on z niektórymi chodził do łóżka. Jak tak można???? Nie wiem jak ja mogłam być tak zaślepiona przez tyle lat. Dochodziły do mnie różne sygnały, znajomi mi mówili o jego wybrykach, ale on się zarzekał, że to nie prawda że on by nie mógł mnie oszukać i w ogóle.
Zmarnowałam tyle lat na bycie z takim dupkiem, ale w sumie sama jestem sobie winna bo powinnam się obudzić wcześniej jak tak teraz myślę to było tyle różnych sytuacji, po których powinnam go zostawić a ja to ciągnęłam nie wiem po co bo kochałam i myślałam, że mnie doceni, że się zmieni i ustatkuje, ale tak się nie stało i najgorsze że całą winę próbuje zrzucić na mnie że to ja byłam nie w porządku a on ideał????
Najgorsze,że ja jeszcze po tym wszystkim za nim płakałam i chciałam żeby wrócił, dobrze że przejrzałam na oczy lepiej późno niż wcale, co nie zmienia faktu, że żyłam tyle lat w kłamstwie i tego już nie zmienię.
I jeszcze najlepsze jest to że od 5 miesięcy ma nową dziewczynę, mieszkają razem a on co jakiś czas wysyła mi wiadomości jak to nie może o mnie zapomnieć, że chciałby być ze mną gdybym tylko ja chciała bo on każdego dnia jest coraz bardziej przekonany, że to ja jestem tą jedyną i że ze mną powinien być żałosny jest i on się już chyba nigdy nie zmieni oszukiwał mnie, oszukuje ją i pewnie będzie oszukiwał kolejną....