Jak w tytule - jak sobie z tym odczuciem radzić?
Działania typu: fryzjer, kosmetyczka, ciuch nie dają wymiernych korzyści. Na "klina" również nie bardzo się w tej chwili nadaję.
Generalnie wiem, że wyglądam całkiem całkiem... choć często to wrażenie również się rozmywa.
Bardziej jednak boli odczucie, że do niczego się nie nadaję, że nie sprostałam jako żona i jako matka - tą nigdy nie zostałam i już nie zostanę.
Podobne tematy
Trzeba zagryźć zęby i iść do przodu.Znaleźć cel życia.I nauczyć się żyć bez faceta.Nie chcę Cię dobijać, ladujesz na rynku "wtórnym" , gdzie atrakcyjność jest głównym kryterium wyboru.I kobiecie w okolicach 40 trudno znaleźć odpowiedniego partnera.
Wiem że łatwo jest dawać rady szczególnie te mądre jeśli się nie jest w twoim położeniu.Moja sytuacja jest odwrotna ,jestem niedowartościowana właśnie przez męża który przez lata mnie poniżał, lekceważył traktował jak przedmiot. To przez niego zostałam bez pracy, przyjaciół i życia .Przez lata próbowałam to naprawiać ze względu na dzieci. Teraz powiedziałam dość. Pomimo że mam ponad 40 lat zaczynam życie od nowa .Tak jak ty myślałam że moje życie się skończyło.Podobno jestem atrakcyjną kobietą ale nie myślałam że może się mną ktoś zainteresować a jednak .Musisz wziąć się w garść i (fakt banalne stwierdzenie)iść do przodu.