Witam. Mam taki problem z 2 - letnim dzieckiem typu : Nie chcę sam zasypiać wieczorami , w nocy często się budzi i płacze czasami popada w histerie i ciężko go uspokoić. A jeszcze wcześniej potrafił sam zasnąć , w nocy się praktycznie wogóle się nie budził.. Czasami już nie mam siły i nie wiem co mam robić. Macie jakieś rady ?
Podobne tematy
2 2013-02-04 00:41:59 Ostatnio edytowany przez olunia22441 (2013-02-04 00:47:15)
Może się czegoś przestraszył moja córka w nocy również się budzi z płaczem jak obejrzy coś w telewizji czego widzieć nie powinna Moje dziecko ma 5 lat i ja przy niej się kładę kiedy ona usypia,powinnaś przy nim być wtedy dziecko czuje się bezpieczniej i nie pozwól mu oglądać telewizji przed snem
Zaobserwuj czy podczas nocnych histerii nie łapie się za kolanko bo to też może być ból kolanka (moja córka bardzo często budziła się w nocy z tego powodu)ewentualnie ból brzuszka .I radziła by ci zrobić testy na pasożyty.
Jeśli Cię to pocieszy, mój syn ma dokładnie tak samo, a córka też tak miała ![]()
Nie jest to nic niepokojącego i mija wiekiem. Musicie przeczekać. Wyczytałam, że nocne lęki pojawiają się pomiędzy obiema fazami snu NREM i REM, dziecko "zawiesza się" pomiędzy obiema fazami, jest to związane z rozwojem układu nerwowego.
Mój syn nie chce się wtedy przytulać, nie pozwala się dotknąć, próbuję go uspokoić mówiąc, że jestem i że wszystko w porządku nie ma się czego bać
Wszelkie próby uspokajania i przytulania na siłę mają odwrotny skutek. Po kilku chwilach syn się wycisza, układam go na poduszce, przykrywam i .... śpi dalej
Córka z tego wyrosła, jemu też minie.
Mam nadzieję że wkońcu to minie
Staram się być cierpliwa ale czasami mi to nie wychodzi. Tylko jeszcze jest jedna sprawa że gdy mały się obudzi i płacze nie chcę nawet na ręce tylko idzie do drugiego pokoju do dziadków i tam zasypia normalnie.
W momencie jak zaczyna szybko oddychać, trzeba go posadzić na łóżku, obrócić kołdrę i dalej pójdzie spać. Jak się już w histerii obudzi, to brałem go z łóżka na zimne flizy i tam szybko się budził i uspokajał. Nie ma sensu się na niego denerwować, bo rano tego nie będzie pamiętał.
Ale na niego nic nie działa , nie da rady go uspokoić dopiero gdy go puszczę do pokoju dziadków to u nich odrazu zasypia. A jeszcze do nie dawna spał normalnie i praktycznie wogle się nie budził a teraz jest totalna masakra.
No to spróbuj wziąć go do swojego łóżka i jak tylko zacznie szybciej oddychać, to od razu go obudź. Ja brałem syna za kark, podnosiłem tak aby siedział, mówiłem do niego głośno, aby dotarło "Słuchaj! Teraz obrócę Ci kołderkę, siedź, nie kładź się, okey?" on coś tam mruknął, potem obracałem poduszkę, mówiłem "Połóż się.", "Obróć się", "Dobrze jest?" i coś tam znowu mruknął. Potem spał do rana.
Zanim odkryłem tę metodę, to jak wpadał w histerię, brałem go za rękę i boso biegliśmy na zimne flizy... płakał i histeryzował około 5 minut.
On często ze mną śpi ale u niego to jest tak , śpi raptownie usiądzie i płacze i wcale nie reaguje na moje słowa , dotyk tylko płacze i czasami mnie bije gdy chcę go wziąć i przytulić. Pierwszy raz z nim tak mam już od jakiś 2 tygodni i jego takie zachowanie zaczęło się od momentu zachorowania na zapalenie gardła i branie antybiotku i myślałam że antybiotyk tak na niego działa i jak go odstawiłam to dalej było to samo. Nie mam pojęcia co czasami mam robić. Żeby on chociaż umiał coś powiedzieć czy pokazać było by inaczej.
Maluch sygnalizuje placzem ze cos mu dolega. Moze to byc bol, goraco badz zimno, moze to byc tez zly sen, pragnienie. Moj syn ma tak samo. Jesli placze w nocy, biore go na rece, przynosze do naszej sypialni, nawet jesli mocno placze, jasno i wyraznie komunikuje mu, ze jest noc, teraz jest czas na spanie i spimy. Swiatlo jest zgaszone i dobranoc. Po chwili histerii sam kladzie sie i zasypia.
No zobaczymy jaka będzie dzisiejsza noc. I dziękuję wszystkim za rady
Pozdrawiam.
Mój syn nie chcę przy mnie zasypiać wieczorami tylko przy swojej babci i w nocy gdy się obudzi to odrazu do niej chcę iść spać a gdy go nie chcę puścić to strasznie płacze, nie chcę się do mnie przytulić i mnie bije. Co i jak mam robić ?
Mój syn nie chcę przy mnie zasypiać wieczorami tylko przy swojej babci i w nocy gdy się obudzi to odrazu do niej chcę iść spać a gdy go nie chcę puścić to strasznie płacze, nie chcę się do mnie przytulić i mnie bije. Co i jak mam robić ?
A jakie masz relacje z babcią? Jesteś pewna, ze Twoje dziecko nie jest niczym straszone? Zastanawia mnie, dlaczego dziecko potrafi uspokoić się przy babci, a przy własnej matce nie. Może problem nie leży w dziecku, ale w Was- dorosłych.
Jeszcze do nie dawna był synusiem mamusi , nie mogłam nigdzie iść bez niego bo był płacz, musiałam wychodzić wtedy gdy mnie nie widział i był czymś zajęty , tylko pomyślałam żeby też potrafił , chciał zasnąć przy babci i czasami wieczorami to babcia go usypiała i teraz w nocy chodzi do niej spać. Ale wczoraj próbowałam go sama uśpić ale oczywiście był płacz i chciał iść do babci ale powiedziałam mu że babci nie ma i puściłam go do pokoju żeby to sprawdził i po chwili przyszedł i bez płaczu położył się koło mnie, przytulił i zasnął i w nocy też ładnie już spał , nie chciał iść do babci. A co do relacji to mam bardzo dobre relacje
I wiem że mały nie jest straszone przez nikogo w domu. Czasami zastanawiam się czy te nie chcenie zasypiania czy mnie ma skutek że ja robię mu kary gdy jest nie grzeczny lub coś złego robi ? Czy dziecko się ode mnie odsuwa ?
Myślę, że powinnaś kontynuować tę linię z usypianiem go przez siebie i nie pozwalać w nocy chodzić do babci. Może być tak, że dziecko próbuje Cię trochę emocjonalnie szantażować (czujesz się winna, karzesz go i czasami krzykniesz), a może być to zwykły bunt dwulatka. Mam dziecko w tym samym wieku i dopiero od niedawna nie budzi się w nocy. Ja zwykle kładę córkę spać i mamy swój mały rytuał, do którego planuję wprowadzić w najbliższym czasie czytanie przed snem. Kąpie się z siostrą, mówimy później dobranoc wszystkim domownikom, przebieram ją, przytulamy się długo, odmawiamy krótką modlitwę i z buziakami i całusami kładę ją do łóżeczka. Ma tam jednego misia, z którym śpi. Nie pozwalam jej nic więcej zabierać do spania, bo to była najczęstsza przyczyna pobudek nocnych (coś ją uwierało, coś jej przeszkadzało itp.). Zostawiam jej lampkę i wychodzę z pokoju. Chce usłyszeć, że wołam tatusia, żeby przyszedł i tyle. Najczęściej jak tata przychodzi - ona już śpi. Natomiast, kiedy mnie nie ma i tata ma ją położyć spać, wtedy wymyśla niestworzone rzeczy i najczęściej kończy się na tym, że tata trzyma ją za rączkę i siedzi przy niej dopóki nie zaśnie i trwa to strasznie, strasznie długo. Sama zasypia w kilka minut, a jak tata siedzi - pół godziny i dłużej.
A jak zdarza jej się w nocy obudzić to najpierw sprawdzam czy nie zawinęła się za mocno w kołderkę, czy nie włożyła nóżek lub rączek w szczebelki łóżeczka i staram się ułożyć ją w bardziej wygodnej pozycji. Chwilę głaskam po główce i zwykle zasypia. W ekstremalnym przypadku biorę ją do łóżka do nas, ale ostatnio się to nie zdarzało.
15 2013-02-13 15:31:27 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-03-07 15:27:36)
Mój syn też nie chciał sam spać. Po długich i ciężkich nocach zakupiłam w sklepie internetowym spam oświetlenie Led -takie do kontaktu, ale widziałam również takie malutkie różnokolorowe na stolik. Lampki te delikatnie świecą i gdy dziecko się budzi nie otacza go ciemność.