Mam 36 lat.KIlka lat temu odeszłam od męża psychola.Byłam wrakiem człowieka,ale udało mi się stanąć na nogi.Zaczęłam od zera,bo odeszłam tak jak stałam,z dwójką dzieci.ąle uwierzcie było warto.Jeśli mogłabym komuś pomóc w jakikolwiek sposób będę najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
Podobne tematy
Witaj ,jestem w tym samym wieku co Ty ,żyje jeszcze z alkoholikiem i przygotowuje sie do odejścia lecz najpierw muszę znależć prace.
Witaj ,jestem w tym samym wieku co Ty ,żyje jeszcze z alkoholikiem i przygotowuje sie do odejścia lecz najpierw muszę znależć prace.
Cześć kwiatek 1.Przepraszam,ale za bardzo nie umiem odpisywać na forum.Dopiero się uczę i poproszę o pomoc w tym.Cieszę się,że mi odpowiedziałaś.Bardzo mądrze postępujesz szukając pracy,to podstawa.
Witaj Feniks, zazdroszczę Ci bardzo, że podjęłaś właściwą decyzję i ułożyłaś na nowo życie...ja wiem, że muszę podjąć decyzję, ale nie umiem, nie mogę, nie mam siły, jestem, jak z kamienia...
Witaj.Początki są bardzo trudne.Gdybym Ci opowiedziała nie wiem czy byś uwierzyła.Przez jakieś 4 lata chodziłam na terapię dla ofiar przemocy domowej.Dziś mam normalny dom,wyszłam ponownie za mąż,moi synowie są kochani.Czasem włącza mi się niska samoocena,ale daję radę.Kameleonie nie wiem jak jest u Ciebie,ale zawalcz o siebie dla siebie i dzieci jeśli je masz.
Kameleonie02.Pozwoliłam sobie wejść na Twoje posty.Mamy podobny wiek,pracę chyba również.Jesteś dobrą organizatorką.Mam nadzieję,że odezwiesz się jeszcze.Następne dwa tygodnie pracuję na popołudniu,więc jedynie rano będę dostępna.
Hej a więc jak jesteś zalogowana to na górze czy na dole strony jest ramka dodaj odpowiedz klikasz w nią,piszesz wiadomosć i zatwierdzasz,szczerze to ja też się ucze korzystac z forum.Chetnie popisze z Toba przez email czy mogę?
Cześć Kwiatek.Chętnie z Tobą popiszę przez emeila,ale na razie też nie wiem jak.Muszę to wszystko ogarnąć.Nigdy nie miałam czasu na komputer.Moi synowie mają komputery,ale ja zawsze praca,dom,czasem szyję coś dla siebie i znajomych, no i tak jakoś nigdy mnie nie ciągnęło.Pracuję w markecie i miesiąc temu dostałam awans,czego się kompletnie nie spodziewałam i praktycznie jestem zmuszona nauczyć się.Jeśli mi podpowiesz co i jak to napewno do tego dojdę jak pisać.Wybrałam forum kobiece,poniewż nie chciałam się narażać na jakieś zaczepki tanich podrywaczy,no i nie chciałabym,żeby mojemu obecnemu mężowi było przykro,ze piszę z facetami.Opowiedz coś o sobie,jestem ciekawa ludzi,jak sobie radzą w podobnych sytuacjach jak ja byłam.
Witaj podaj email popiszemy
Mam emaila na męża na poczta onet,wolałabym mieć swojego a też nie wiem jak się za to zabrać.
Witajcie.Widze ze tutaj sami piszecie ,bylo by milo gdybyscie wlaczyli sie do rozmowy w spolecznosciach na milych pogaduszkach w net cafe u wielkopolaninki.Pozdrawiam i zapraszam goraco ![]()
Dzięki za zaproszenie.Napewno skorzystam jak czas mi pozwoli.
Ja mam na wp i np tam wchodzisz w pocztę na górze strony po prawej ,no i załóż konto wypełniasz dane i wszystko
Postaram się założyć tam konto,ale czy dane swoje masz tam podane?olałabym moich nie pokazywać ze względu na byłego mężą.Mam nadzieję,że już o mnie nie pamięta,ale różnie bywa.
Kliknij na wp i zobaczysz co trzeba podać ,a nazwę tez można wymyślić aby nik się nie domyslił że to twoja
Coś tam wymodziłam.stenia-szary7@wp.pl
wysłałam wiadomość na pocztę
19 2013-02-04 20:18:59 Ostatnio edytowany przez Wielkopolaninka (2013-02-04 20:34:27)
Witaj Małgosiu moja imienniczko.Zapraszam cie serdecznie na mile pogaduszki w net cafe u Wielkopolaninki.Znajdziesz tam sytuacje z zycia codziennego o radosciach i smutkach.Dolacz do rozmowy jak bedziesz chcialaMoja kafejka jest w spolecznosciach.zapraszam ciebie do rozmowy .Decyzja nalezy do ciebie ![]()
Widze ze jej posta juz nie ma ....
hej feniks 7 JESTEŚ WIELKA w dosłownym znaczeniu tego słowa takich ludzi potrzeba żeby pokazały innym ze trzeba coś zmienić w życiu dla siebie i dla dzieci
hej feniks 7 JESTEŚ WIELKA w dosłownym znaczeniu tego słowa takich ludzi potrzeba żeby pokazały innym ze trzeba coś zmienić w życiu dla siebie i dla dzieci
Dzięki.Właśnie taki mam cel,pomagać takim ludziom jak ja.Finansowo niestety nie mogę nikomu pomóc,ale są inne sposoby, żeby ktoś uwierzył w siebie i nie dał sobą pomiatać.Szanujmy się,wtedy inni też nas będą szanować.
Kameleonie02.Pozwoliłam sobie wejść na Twoje posty.Mamy podobny wiek,pracę chyba również.Jesteś dobrą organizatorką.Mam nadzieję,że odezwiesz się jeszcze.Następne dwa tygodnie pracuję na popołudniu,więc jedynie rano będę dostępna.
Witaj, ja wiem, że muszę ruszyć dla siebie i dziecka,,,kiedyś bym dawno to zrobiła i załatwiła, ja już nie mam woli walki i tak mija kolejny dzień, tydzień, miesiąc i wzrasta złość na siebie, że nic nie robię, drugi tydzień się zbieram, żeby z kimś porozmawiać, siedzę teraz na L-4, więc pewne sprawy mogłabym pozałatwiać, a ja siedzę i brakuje mi przysłowiowego kopa...
Rozumiem Cię doskonale.Latami tak się czułam.Były mąż miał mnie tak fizycznie i psychicznie wykończone,że przestało mi zależeć na życiu.Myśl o dzieciach dawała mi siły.6 lat temu zmarła mi mama,wtedy zaczęłam brać antydepresanty,nie miałam siły wstać z łóżka.Cieszył mnie fakt wyjścia do pracy,bo musiałam przecież zarabiać,maiałam dla kogo pracować.Mój były mąż był psychopatą,zakazywał mi mieć znajomych,nawet o dzieci był zazdrosny,wkurzał go fakt,że pracuję,ale pieniędzy na życie to mi nie chciał dawać.Nie załamuj się proszę,skoro mi się udało Tobie też się uda.Korzystaj z terapii dla osób takich jak my,to żaden wstyd.Jestem małą niepozorną kobietką a poradziłam sobie.Mój były mąż chciał mnie zniszczyć jak odeszłam,nawet pracę przez niego staciłam bo dogadał się z moim szefem,ponad 15 spraw w sądzie bez adwokata,dałam radę.Może czeka Cię piekło jak to ruszysz,ale warto.Wyznacz sobie mały cel na początek,małymi krokami staniesz na nogi.Potem będziesz dumna z siebie i Twoje dziecko będzie szczęśliwe przy Tobie.
Dzięki Feniks za ciepłe słowa...jak znajdę chwilę to pozwolę sobie napisać do Ciebie na e- mail, jeśli można, widziałam, ze podawałaś
Dzięki Feniks za ciepłe słowa...jak znajdę chwilę to pozwolę sobie napisać do Ciebie na e- mail, jeśli można, widziałam, ze podawałaś
Niema problemu.Czekam na wiadomości od Ciebie.Dasz radę ,uwierz w siebie.Co nas nie zabije to nas wzmocni.
Ostatnio dużo pracuję,ale jak tylko będę mogła odpiszę,we dnie i w nocy.Uśmiechnij się jutro będzie lepiej.